Przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia: Założyliśmy spółkę, bo uważamy, że wydobycie w Silesii powinno być kontynuowane
Co musisz wiedzieć:
- Pracodawca kopalni Silesia, mimo iż w grudniowym porozumieniu ze stroną społeczną zapowiedział, że nie będzie przeprowadzał zwolnień grupowych, w styczniu zaczął wręczać wypowiedzenia niektórym pracownikom.
- Wobec tego faktu ostro zaprotestowała Solidarność.
- Teraz właściciel zarzuca związkowcom chęć "wrogiego przejęcia" kopalni, ponieważ powołali oni spółkę.
- Przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia Grzegorz Babij podkreśla, że spółka powstała po to, by ratować miejsca pracy górników, wobec zapowiedzi właściciela, iż za trzy lata chce zakończyć wydobycie.
Temat zastępczy
Grzegorz Babij, zapytany przez dziennikarzy portalu czecho.pl o list otwarty, jaki Marcin Sutkowski, główny akcjonariusz Bumechu, do którego należy czechowicki zakład, do przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotra Dudy, w którym pisze m.in. o "wrogim przejęciu" kopalni oraz o powołaniu przez pracowników spółki, powiedział, że "to temat zastępczy wobec niewywiązywania się pracodawcy/właściciela z podpisanego Porozumienia z 29 grudnia 2025 roku i skierowanie uwagi na kogoś innego".
Przypomnijmy, ośmiodniowy protest górników z PG Silesia zakończył się po podpisaniu 29 grudnia 2025 roku porozumienia pomiędzy stroną społeczną, Ministerstwem Energii i właścicielem kopalni.
W porozumieniu Bumech SA (właściciel kopalni) oświadczył, że podtrzymuje złożoną w postępowaniu restrukturyzacyjnym ofertę umowy dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa PG Silesia sp. z o.o. w restrukturyzacji i przejęcia wszystkich zatrudnionych w tej spółce pracowników na zasadzie art. 231 Kodeksu pracy. Pracodawca oświadczył również, że nie będzie składał wypowiedzeń umów o pracę, z zastrzeżeniem przypadku, gdy dzierżawa nie dojdzie do skutku.
Mimo to w styczniu wręczył kilkadziesiąt wypowiedzeń z pracy pracownikom kopalni,
"Właścicielowi nie przeszkadza zarabianie pieniędzy w Spółce, którą utworzyli związkowcy"
Założyliśmy Spółkę z uwagi na to, że jako związek mamy dbać o miejsca pracy - i tyle. Właściciel jasno dał znać, że do 3 lat chce zakończyć wydobycie, a my uważamy, że wydobycie na tej kopalni powinno być kontynuowane
- dodał Babij.
Przewodniczący NSZZ "Solidarność" przy PG Silesia stwierdził ponadto, że w momencie, gdy do spółki wejdzie inwestor, to związek automatycznie wycofa się i przekaże udziały następcy.
Właścicielowi nie przeszkadza zarabianie pieniędzy w Spółce, którą utworzyli związkowcy, czyli w PG Silesia. To według mnie hipokryzja
- przekazał i dodał:
Te działania, jak widać, pokazują, że chcemy pracować, a nie brać kasę z budżetu państwa, jak to nam niektórzy zarzucają
- zaznaczył przewodniczący Babij.
Przypomnijmy, we wrześniu 2009 roku powstała działająca do tej pory spółka pracownicza PG Silesia, która pozyskała inwestora strategicznego dla kopalni.




