„Plan B” dla Ukrainy? Niech Zełenski sięgnie po pieniądze oligarchów

W obliczu blokady przez Węgry obiecanej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał Europę do znalezienia alternatywnego rozwiązania. A może tak sięgnąłby po majątki ukraińskich oligarchów?
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas wizyty w Bundestagu
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas wizyty w Bundestagu / PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

 

PKB Ukrainy systematycznie rośnie mimo trwających działań wojennych, a oligarchowie coraz aktywniej inwestują, również w Polsce. Ich łączny stan posiadania w 2023 roku wynosił 12,2 bln dolarów. Szóstka najbogatszych ukraińskich oligarchów-miliarderów, włączając w to grono Kołomojskiego, miała w 2022 roku łącznie 10,8 mld dolarów, a rok później - już 12,6 mld dolarów. Odpowiednio opodatkowani znacząco wzmocniliby siły zbrojne Ukrainy, w przeciwieństwie do zwykłych Ukraińców, z których ponad połowa żyje na granicy przetrwania.

 

Pomoc płynie do oligarchów

Znaczna część zagranicznej pomocy, w różny sposób, płynie do ukraińskich oligarchów. Sprzyjają temu nie tylko powszechne na Ukrainie mechanizmy korupcyjne, ale również polityka Unii Europejskiej. W kontekście unijnych dopłat i pomocy dla ukraińskiego rolnictwa, wielokrotnie zwracano uwagę, że ich beneficjentami mogą być duże agroholdingi, często powiązane ze strukturami oligarchicznymi.

Wbrew temu, co próbuje wmówić oficjalna narracja, ani Komisja Europejska, ani rząd Polski nie kontrolują, na co przeznaczana jest pomoc dla Ukrainy i dla kogo w rzeczywistości trafia. Nie wypracowano też żadnych skutecznych mechanizmów ochronnych przed korupcją i nielegalnym przejmowaniem funduszy przez ukraińskich krezusów czy urzędników. Sprawia to, że ukraińska kasa staje się workiem bez dna – niezależnie od tego, ile pieniędzy w nią włożymy, tyle pochłonie i ciągle jeszcze będzie mało.

 

Oligarchowie nie są zainteresowani obroną kraju

Mimo że wielu z oligarchów poniosło spore straty wskutek zajęcia przez Rosjan terenów Donbasu, to i tak niespecjalnie są oni zainteresowani obroną kraju. Część z nich zaangażowała się wprawdzie w pomoc humanitarną, ale to Polacy, a nie oni składali się na drony Bayraktar dla Ukrainy, karetki pogotowia, generatory prądu itd.

 

Ciężar finansowy wojny spoczywa na zagranicy

Stworzyło to sytuację, w której finansowy ciężar wojny na Ukrainie spoczął na zagranicy. Polacy przekazywali sprzęt wojskowy. Wartość sprzętu wojskowego przekazanego przez Polskę Ukrainie do 2024 roku szacowana jest na ponad 3 miliardy euro (ponad 13-14 mld zł). Objął on m.in. 318 czołgów (T-72, PT-91) oraz 586 pojazdów opancerzonych. Polska jest w ścisłej czołówce darczyńców, przekazując łącznie ponad tysiąc sztuk ciężkiego sprzętu. W pomoc wojskową zaangażowały się również inne kraje. Według niemieckiego ośrodka badawczego Kiel Institute, od początku 2022 do końca 2024 r. USA przekazały Ukrainie 69 mld dolarów pomocy wojskowej. Łącznie sojusznicy przekazali dotychczas na rzecz Ukrainy broń i sprzęt wojskowy o wartości ponad 100 mld dolarów.

Oligarchowie skoncentrowali się jedynie na uzupełnianiu braków w wyposażeniu indywidualnym, logistyce i lekkim sprzęcie pancernym.

 

„Plan B” dla Ukrainy

Wydaje się zatem zasadne, aby Wołodymyr Zełenski nie domagał się już kolejnych transz pomocy od Unii Europejskiej, czy Polski, ale postawił na oligarchów. Warto zauważyć nie tylko to, że mają oni majątki, których część można by spieniężyć na potrzeby wojska, ale i potężną zdolność kredytową. Problem w tym, że duża część z nich chce na wojnie zarabiać, a nie poświęcać się dla ojczyzny. W zasadzie cały ukraiński system państwowy został tak ustawiony, aby można było jak najwięcej „skręcić” na boku. Stąd zresztą dokonana przez Wołodymyra Zełenskiego próba likwidacji niezależności NABU, ukraińskiej służby antykorupcyjnej.

Naprawdę trudno dziwić się Viktorowi Orbanowi, że wetuje unijną pomoc dla Ukrainy. Dziwić należy się krajom, w tym Polsce, które w sposób bezrefleksyjny przekazują Ukrainie fundusze zupełnie nie kontrolując, na co są przeznaczane.

 


 

POLECANE
Trump: Gdy ceny ropy rosną, zarabiamy krocie gorące
Trump: Gdy ceny ropy rosną, zarabiamy krocie

Gdy rosną ceny ropy naftowej, Stany Zjednoczone zarabiają dużo pieniędzy, ale ważniejsze jest powstrzymanie Iranu przed zdobyciem broni jądrowej - oświadczył w czwartek prezydent USA Donald Trump na swoim portalu społecznościowym.

KE chce sprawdzić faktyczny stan ropociągu Przyjaźń pilne
KE chce sprawdzić faktyczny stan ropociągu "Przyjaźń"

Komisja Europejska zaproponowała wysłanie misji na Ukrainę, która miałaby sprawdzić stan ropociągu „Przyjaźń”. Rurociąg miał zostać uszkodzony podczas rosyjskiego ataku, co doprowadziło do wstrzymania tranzytu rosyjskiej ropy na Węgry i Słowację. W sprawę zaangażowały się także Budapeszt i Bratysława, które wysłały własną delegację.

Kierwiński naciska prezydenta, aby podpisał ustawę wdrażającą SAFE z ostatniej chwili
Kierwiński naciska prezydenta, aby podpisał ustawę wdrażającą SAFE

Szef MSWiA Marcin Kierwiński zaapelował w czwartek do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy wdrażającej unijny program SAFE. W Ozieranach Wielkich, przy granicy z Białorusią, zaprezentował znajdujący się tam system antydronowy.

Całą noc przepłakałam. Wstrząsający list matki, która pójdzie do więzienia za to, że ostrzegała przed aborterem z ostatniej chwili
"Całą noc przepłakałam". Wstrząsający list matki, która pójdzie do więzienia za to, że ostrzegała przed aborterem

„Potrzebuję wsparcia, modlitwy i podpisów pod petycją do Prezydenta RP o ułaskawienie mnie. Potrzebuję też, aby jak najwięcej ludzi dowiedziało się o tej sprawie, stąd moja prośba: niech powie Pan o tym wszystkim swoim Bliskim - rodzinie, znajomym, każdemu, kto wierzy, że sprawiedliwość to nie może być tylko puste słowo” - napisała w poruszającym liście Weronika Krawczyk, skazana za to, że ostrzegała inne matki przed ginekologiem-aborterem.

SAFE to przebiegły niemiecki biznesplan tylko u nas
SAFE to przebiegły niemiecki biznesplan

Według danych cytowanych przez Komisję Europejską w strategii EDIS (Europejska Strategia Przemysłu Obronnego), 78% zamówień obronnych UE między lutym 2022 a czerwcem 2023 trafiło do firm spoza Wspólnoty — głównie amerykańskich. Nawet jeśli ta liczba jest zawyżona, jak twierdzą analitycy Bruegla, skala problemu nie budziła wątpliwości. Bruksela zaproponowała rozwiązanie: program SAFE, czyli 150 mld EUR pożyczek na zbrojenia. Brzmi jak europejska solidarność? W rzeczywistości to przebiegły biznesplan.

„Plan B” dla Ukrainy? Niech Zełenski sięgnie po pieniądze oligarchów tylko u nas
„Plan B” dla Ukrainy? Niech Zełenski sięgnie po pieniądze oligarchów

W obliczu blokady przez Węgry obiecanej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał Europę do znalezienia alternatywnego rozwiązania. A może tak sięgnąłby po majątki ukraińskich oligarchów?

TSUE uznał, że prawo UE stoi ponad Konstytucją z ostatniej chwili
TSUE uznał, że prawo UE stoi ponad Konstytucją

„TSUE po raz kolejny forsuje tezę o tym, że państwa członkowskie mają obowiązek stosowania prawa UE, a nie swojej Konstytucji” – alarmuje na platformie X mec. Bartosz Lewandowski.

Kard. Krajewski nowym arcybiskupem metropolitą łódzkim z ostatniej chwili
Kard. Krajewski nowym arcybiskupem metropolitą łódzkim

Papież Leon XIV mianował nowego arcybiskupa metropolitę łódzkiego. Funkcję tę obejmie kardynał Konrad Krajewski.

Nocna ewakuacja z Bliskiego Wschodu. Do Polski przyleciało ponad 300 osób Wiadomości
Nocna ewakuacja z Bliskiego Wschodu. Do Polski przyleciało ponad 300 osób

Samolotami LOT-u, w ramach europejskiego programu rescEU, ewakuowano z Blisko Wschodu kolejnych 300 osób, w tym ponad 200 polskich obywateli; samoloty wylądował w nocy z środy na czwartek w Polsce - poinformowało polskie MSZ. Ewakuacja objęła osoby przebywające m.in. w Bahrajnie, Kuwejcie i Katarze.

Bogdan Rzońca: W Zielony Ład wpisana jest likwidacja rolnictwa UE tylko u nas
Bogdan Rzońca: W Zielony Ład wpisana jest likwidacja rolnictwa UE

Brak rolnictwa jest wpisany w politykę klimatyczną KE – alarmuje eurodeputowany Bogdan Rzońca (PiS) w rozmowie z portalem Tysol.pl.

REKLAMA

„Plan B” dla Ukrainy? Niech Zełenski sięgnie po pieniądze oligarchów

W obliczu blokady przez Węgry obiecanej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał Europę do znalezienia alternatywnego rozwiązania. A może tak sięgnąłby po majątki ukraińskich oligarchów?
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas wizyty w Bundestagu
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas wizyty w Bundestagu / PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

 

PKB Ukrainy systematycznie rośnie mimo trwających działań wojennych, a oligarchowie coraz aktywniej inwestują, również w Polsce. Ich łączny stan posiadania w 2023 roku wynosił 12,2 bln dolarów. Szóstka najbogatszych ukraińskich oligarchów-miliarderów, włączając w to grono Kołomojskiego, miała w 2022 roku łącznie 10,8 mld dolarów, a rok później - już 12,6 mld dolarów. Odpowiednio opodatkowani znacząco wzmocniliby siły zbrojne Ukrainy, w przeciwieństwie do zwykłych Ukraińców, z których ponad połowa żyje na granicy przetrwania.

 

Pomoc płynie do oligarchów

Znaczna część zagranicznej pomocy, w różny sposób, płynie do ukraińskich oligarchów. Sprzyjają temu nie tylko powszechne na Ukrainie mechanizmy korupcyjne, ale również polityka Unii Europejskiej. W kontekście unijnych dopłat i pomocy dla ukraińskiego rolnictwa, wielokrotnie zwracano uwagę, że ich beneficjentami mogą być duże agroholdingi, często powiązane ze strukturami oligarchicznymi.

Wbrew temu, co próbuje wmówić oficjalna narracja, ani Komisja Europejska, ani rząd Polski nie kontrolują, na co przeznaczana jest pomoc dla Ukrainy i dla kogo w rzeczywistości trafia. Nie wypracowano też żadnych skutecznych mechanizmów ochronnych przed korupcją i nielegalnym przejmowaniem funduszy przez ukraińskich krezusów czy urzędników. Sprawia to, że ukraińska kasa staje się workiem bez dna – niezależnie od tego, ile pieniędzy w nią włożymy, tyle pochłonie i ciągle jeszcze będzie mało.

 

Oligarchowie nie są zainteresowani obroną kraju

Mimo że wielu z oligarchów poniosło spore straty wskutek zajęcia przez Rosjan terenów Donbasu, to i tak niespecjalnie są oni zainteresowani obroną kraju. Część z nich zaangażowała się wprawdzie w pomoc humanitarną, ale to Polacy, a nie oni składali się na drony Bayraktar dla Ukrainy, karetki pogotowia, generatory prądu itd.

 

Ciężar finansowy wojny spoczywa na zagranicy

Stworzyło to sytuację, w której finansowy ciężar wojny na Ukrainie spoczął na zagranicy. Polacy przekazywali sprzęt wojskowy. Wartość sprzętu wojskowego przekazanego przez Polskę Ukrainie do 2024 roku szacowana jest na ponad 3 miliardy euro (ponad 13-14 mld zł). Objął on m.in. 318 czołgów (T-72, PT-91) oraz 586 pojazdów opancerzonych. Polska jest w ścisłej czołówce darczyńców, przekazując łącznie ponad tysiąc sztuk ciężkiego sprzętu. W pomoc wojskową zaangażowały się również inne kraje. Według niemieckiego ośrodka badawczego Kiel Institute, od początku 2022 do końca 2024 r. USA przekazały Ukrainie 69 mld dolarów pomocy wojskowej. Łącznie sojusznicy przekazali dotychczas na rzecz Ukrainy broń i sprzęt wojskowy o wartości ponad 100 mld dolarów.

Oligarchowie skoncentrowali się jedynie na uzupełnianiu braków w wyposażeniu indywidualnym, logistyce i lekkim sprzęcie pancernym.

 

„Plan B” dla Ukrainy

Wydaje się zatem zasadne, aby Wołodymyr Zełenski nie domagał się już kolejnych transz pomocy od Unii Europejskiej, czy Polski, ale postawił na oligarchów. Warto zauważyć nie tylko to, że mają oni majątki, których część można by spieniężyć na potrzeby wojska, ale i potężną zdolność kredytową. Problem w tym, że duża część z nich chce na wojnie zarabiać, a nie poświęcać się dla ojczyzny. W zasadzie cały ukraiński system państwowy został tak ustawiony, aby można było jak najwięcej „skręcić” na boku. Stąd zresztą dokonana przez Wołodymyra Zełenskiego próba likwidacji niezależności NABU, ukraińskiej służby antykorupcyjnej.

Naprawdę trudno dziwić się Viktorowi Orbanowi, że wetuje unijną pomoc dla Ukrainy. Dziwić należy się krajom, w tym Polsce, które w sposób bezrefleksyjny przekazują Ukrainie fundusze zupełnie nie kontrolując, na co są przeznaczane.

 



 

Polecane