Szukaj
Konto

Polska firma oszukana na miliony. Ukraina zerwała kontrakt i zajęła gwarancje

14.04.2026 20:29
Polska firma oszukana na miliony. Ukraina zerwała kontrakt i zajęła gwarancje
| Licencja: mat.pras. Control Process | wnętrze zakładu we Lwowie
Komentarzy: 0
Polska firma Control Process realizuje dla Lwowa budowę zakładu przetwarzania odpadów o wartości 36,6 mln euro. Gdy inwestycja była ukończona w około 95 proc., władze miasta zdecydowały się zerwać współpracę i nie wypłacić należności. Ukraińcy nie reagują na decyzje sądu arbitrażowego, który uznał ich działania za bezprawne, i zajęły gwarancję bankową.
Co musisz wiedzieć:
  • Inwestycja była ukończona w 95 proc.
  • Sąd arbitrażowy wielokrotnie przyznał rację polskiej firmie
  • W tle milionowe roszczenia i spór o realizację kontraktu

Zerwana umowa przy niemal zakończonej inwestycji

Polska firma Control Process realizuje dla Lwowa budowę zakładu przetwarzania odpadów o wartości 36,6 mln euro. Jak poinformował portal Business Insider, projekt był ukończony w około 95 proc., gdy władze miasta zdecydowały się zerwać współpracę.

Inwestycja była prowadzona w ramach międzynarodowych procedur, ponieważ część finansowania pochodziła ze środków Unii Europejskiej - w formie pożyczki i dotacji.

 

Spór o opóźnienia i dostęp do budowy

Władze Lwowa zarzucały wykonawcy opóźnienia oraz brak zgody na udział podmiotów wskazanych przez miasto. W tej sprawie burmistrz Andrij Sadowy skierował list do premiera Donalda Tuska, apelując o interwencję.

 

Kolejne wyroki na korzyść polskiej firmy

Sprawa została skierowana do sądu arbitrażowego Dispute Adjudication Board. Organ ten aż siedmiokrotnie przyznał rację polskiej firmie.

W orzeczeniach wskazano, że rozwiązanie kontraktu przez Lwów było bezpodstawne i nieważne. Podkreślono również, że działania miasta naruszały wcześniejsze ustalenia.

 

Sporne miliony i brak realizacji wyroków

Mimo wyroków, Lwów nie zastosował się do wcześniejszych decyzji arbitrażowych, które zobowiązywały miasto do wypłaty 4,6 mln euro oraz dodatkowych 2 mln euro za opóźnienia.

Jednocześnie władze miasta wystąpiły do ING Banku Śląskiego o uruchomienie gwarancji na kwotę 3,7 mln euro. Środki zostały wypłacone, choć - według arbitrażu - brak było ku temu podstaw prawnych.

 

Wstrzymanie prac było zgodne z prawem

Z ustaleń wynika, że decyzja polskiej firmy o wstrzymaniu prac była zgodna z prawem. Powodem był brak należnych płatności oraz niewywiązywanie się miasta z wcześniejszych zobowiązań.

 

NABU potwierdza nieprawidłowości

Do sprawy włączyło się także ukraińskie Narodowe Biuro Antykorupcyjne. Przeprowadzony audyt wykazał poważne naruszenia.

Wskazano m.in., że podział inwestycji na etapy miał charakter formalny i służył obejściu procedur oraz umożliwieniu realizacji części prac przez inne podmioty.

 

Co dalej z inwestycją

Mimo trwającego sporu Control Process deklaruje kontynuację niemal zakończonej inwestycji. Firma oczekuje obecnie na dalsze działania ze strony ukraińskiej.

Jak podkreślił przedstawiciel spółki, decyzje arbitrażowe jasno wskazują, że rozwiązanie kontraktu było bezprawne, a odpowiedzialność za opóźnienia ponosi strona zamawiająca.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.04.2026 20:29
Źródło: Business Insider