Szukaj
Konto

WRDS w Kielcach apeluje ws. Siarkopolu: Złoże w Rudnikach powinno być wpisane na listę surowców strategicznych

11.03.2026 17:47
Siarkopol. Protest Solidarności - zdjęcie poglądowe
Źródło: fot. M. Żegliński
Komentarzy: 0
Złoże siarki w Rudnikach (Świętokrzyskie) powinno być wpisane na listę surowców o znaczeniu krytycznym dla polskiej gospodarki – uznała w Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego. Stanowisko w tej sprawie podjęto w środę podczas posiedzenia w Kielcach zwołanego na wniosek Świętokrzyskiej Solidarności.
Co musisz wiedzieć
  • Obecnie eksploatowane przez Siarkopol złoże siarki w Osieku kończy się.
  • Przedstawiciele Solidarności od dawna apelują, by podjąć działania zmierzające do eksploatacji nowego złoża - w Rudnikach.
  • Dziś Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego w Kielcach wydała stanowisko, w którym apeluje o wpisanie złoża siarki w Rudnikach na listę surowców o znaczeniu krytycznym dla polskiej gospodarki.

 

Alarmująca sytuacja

W przyjętym stanowisku Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego w Kielcach zaapelowała do władz centralnych i zarządu Grupy Azoty o podjęcie natychmiastowych działań mających na celu udostępnienie nowych złóż siarki. Zaznaczono, że sytuacja jest alarmująca, ponieważ dotychczasowe zasoby w Osieku wyczerpują się, a brak płynnego przejścia na nowe pole górnicze może oznaczać koniec polskiego przemysłu siarkowego.

WRDS w swoim stanowisku domaga się przyspieszenia procedur, w tym: wydania przez Głównego Geologa Kraju decyzji uznającej złoże "Rudniki" za złoże strategiczne i wpisania siarki rodzimej na listę surowców krytycznych dla polskiej gospodarki.

"Bez koncesji nie ruszymy"

Podczas posiedzenia rady wielokrotnie podkreślano, że rozwiązaniem problemu wyczerpujących się złóż jest otwarcie pola górniczego "Rudniki" w gminie Połaniec. Lokalizacja ta zapewnia synergię z Elektrownią Połaniec, która jest źródłem gorącej wody niezbędnej do wydobycia siarki metodą otworową.

Paweł Danek, prezes "Siarkopolu", podkreślił, że największym zagrożeniem dla projektu jest biurokracja. Dodał, że proces uzyskiwania koncesji w Polsce trwa od 12 do nawet 20 lat.

Bez tej koncesji my nie ruszymy z niczym. To może się skończyć dla nas dramatycznie przez papiery, nie przez cenę siarki

- powiedział.

"Tańsza siarka jest kluczowa"

Stanisław Lech Zalewski, członek Zarządu Regionu Świętokrzyskiego NSZZ "Solidarność" zaznaczył, że przejście na nowe złoże to nie tylko "kwestia przetrwania", ale i "ogromnej poprawy efektywności ekonomicznej".

W przypadku kończącego się złoża musimy na 1 tonę siarki zużyć 6 gigadżuli ciepła. Jeśli zaś chodzi o złoże w Rudnikach, będziemy tam zużywali 2 gigadżule ciepła

- mówił.

Były przewodniczący NSZZ Solidarność w "Siarkopolu" podkreślił, że tańsza siarka rodzima jest kluczowa dla Grupy Azoty. Jego zdaniem, bez niej holding będzie musiał sprowadzać surowiec z zagranicy, co może być nawet trzy razy droższe i przełożyć się na wyższe ceny nawozów dla rolników.

Kontrowersje budzi fakt, że budowa pola "Rudniki" nie została ujęta w nowej strategii inwestycyjnej Grupy Azoty na lata 2025-2030. Koszt inwestycji szacowany jest na około 340 milionów złotych.

Stanisław Lech Zalewski podkreślił, że "Siarkopol" jest obecnie jedyną zyskowną spółką w grupie i zasługuje na wsparcie rozwojowe, zwłaszcza w obliczu planowanego dokapitalizowania holdingu przez Skarb Państwa kwotą 1,2 mld zł.

My nie chcemy pieniędzy, my chcemy tylko wpisu (do strategii - PAP)

- zadeklarował.

"Po wyczerpaniu złoża wszyscy pójdą na bruk"

Z kolei Paweł Dendera, przewodniczący Solidarności w "Siarkopolu", przypomniał o redukcji zatrudnienia w zakładzie:

W ciągu ostatnich dwóch lat redukcja załogi nastąpiła z 850 pracowników do 600. Jeżeli to złoże zostanie wyczerpane, tak naprawdę wszyscy pójdą na bruk

- ostrzegał.

Obecny na posiedzeniu Artur Babicz, członek zarządu Grupy Azoty, zadeklarował wsparcie dla wniosków "Siarkopolu" i nie wykluczył rewizji strategii.

Nie wykluczam tutaj zmian decyzji co do tematów, które w naszej strategii mogą się znaleźć. Będziemy wspierać ten wniosek i będziemy lobbować we wszelkich możliwych dostępnych ministerstwach

- zapewnił.

Zasoby na poziomie pół miliarda ton

Jak wynika z danych przywoływanych podczas spotkania Polska dysponuje zasobami siarki pod ziemią szacowanymi na pół miliarda ton, z czego zasoby bilansowe to około 10 milionów ton. Surowiec ma istotne znacznie nie tylko w branży nawozowej, ale m.in. przy produkcji baterii do pojazdów elektrycznych. Siarka jest niezbędna w procesach pozyskiwania niklu.

Grupa Azoty Kopalnie i Zakłady Chemiczne Siarki "Siarkopol" S.A. (dawniej KiZCHS Siarkopol S.A. w Grzybowie) rozpoczęły swoją działalność w 1966 roku. Spółka, będąca częścią Grupy Azoty, jest obecnie jednym z dwóch przedsiębiorstw w kraju i na świecie prowadzącym kopalniane wydobycie siarki, polegające na podziemnym wytopie tego surowca.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.03.2026 17:47
Źródło: PAP