Wiedzieli wcześniej? Nowe fakty w sprawie gwałtu na policjantce stawiają pytania o reakcję przełożonych

Nowe ustalenia dotyczące gwałtu na policjantce w Piasecznie rzucają cień na działania kierownictwa policji. Przełożeni mieli już wcześniej otrzymywać sygnały o niepokojącym zachowaniu funkcjonariusza, który dziś jest podejrzany o brutalne przestępstwo. Sprawą zajmowało się Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, a materiały trafiły do prokuratury jeszcze przed zdarzeniem.
policja - zdjęcie ilustracyjne
policja - zdjęcie ilustracyjne / Pixabay

Co musisz wiedzieć

  • Skargi na podejrzanego policjanta miały trafić do KGP jeszcze przed gwałtem, a sprawą zajmowało się BSWP.
  • Prokuratura otrzymała materiały o możliwych nieprawidłowościach, ale do dziś nie wszczęto śledztwa w tej sprawie.
  • Po gwałcie ruszyły kontrole i decyzje kadrowe, w tym zawieszenie i areszt funkcjonariusza oraz odwołanie jego przełożonego.

 

Skargi miały trafić do Komendy Głównej Policji

Według ustaleń "Gazety Wyborczej", już w grudniu 2025 roku do Komendy Głównej Policji miało wpłynąć anonimowe pismo dotyczące Marcina J., funkcjonariusza oddziału prewencji w Piasecznie. Skargi dotyczyły m.in. podejrzeń przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków oraz spożywania alkoholu na terenie jednostki.

Zawiadomienie zostało przekazane do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Warszawie, które zajmuje się badaniem przestępstw popełnianych przez funkcjonariuszy.

 

BSWP i prokuratura: były czynności, ale śledztwa brak

Komisarz Wioletta Szubska z zespołu prasowego KGP potwierdziła, że w grudniu warszawski wydział BSWP prowadził czynności w związku z anonimowym zgłoszeniem. Nie ujawniono jednak, kogo dokładnie przesłuchiwano ani jak szeroki był zakres zarzutów.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej Piotr Skiba przekazał, że pismo z BSWP dotyczyło nieprawidłowości przy zatrzymaniach, a wstępna kwalifikacja prawna obejmowała przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków. Wśród co najmniej czterech wskazanych policjantów miał znaleźć się także funkcjonariusz obecnie aresztowany w związku ze sprawą gwałtu.

Do tej pory jednak nie wszczęto śledztwa, a materiały trafiły do właściwego naczelnika prokuratury dopiero 12 stycznia 2026 roku.

 

Gwałt w jednostce i kontrole po zdarzeniu

Do przestępstwa miało dojść 3 stycznia 2026 roku na terenie Oddziału Prewencji Policji w Piasecznie. Według ustaleń śledczych pijany dowódca miał zgwałcić młodą policjantkę. Mężczyzna usłyszał zarzuty zgwałcenia oraz zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej, został zawieszony w obowiązkach i tymczasowo aresztowany.

Po ujawnieniu sprawy kontrole w jednostce zarządzili komendant główny policji oraz komendant stołeczny, a postępowanie sprawdzające prowadzi również inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA. Dodatkowo odwołano zastępcę dowódcy oddziału prewencji w Warszawie, który sprawował nadzór nad kompanią podejrzanego funkcjonariusza.
 

 


 

POLECANE
Syria nie chce z powrotem swoich obywateli. „Są niebezpieczni” z ostatniej chwili
Syria nie chce z powrotem swoich obywateli. „Są niebezpieczni”

Syria prosi Niemcy, aby nie deportowały swoich obywateli z powrotem do kraju, ostrzegając, że uczyniłoby to kraj „niebezpiecznym” - poinformował portal rmx.news.

Zoo w Poznaniu ogłasza nowy projekt. Ruszyły pierwsze prace Wiadomości
Zoo w Poznaniu ogłasza nowy projekt. Ruszyły pierwsze prace

W zachodniej części Starego Zoo w Poznaniu ruszyły pierwsze prace związane z budową Japońskiego Ogrodu Wyobraźni. Jest to projekt wybrany przez mieszkańców w Poznańskim Budżecie Obywatelskim. Nowa przestrzeń ma służyć jako miejsce odpoczynku, spotkań i edukacji.

Nie żyje aktor znany z serialu Ojciec Mateusz i Pierwsza Miłość z ostatniej chwili
Nie żyje aktor znany z serialu "Ojciec Mateusz" i "Pierwsza Miłość"

Zmarł Mirosław Krawczyk, aktor filmowy i teatralny, związany z Teatrem Wybrzeże w Gdańsku. Miał 72 lata.

Zabił, poćwiartował i... nie został deportowany z ostatniej chwili
Zabił, poćwiartował i... nie został deportowany

W parku w Scandicci, niedaleko Florencji zostało znalezione ciało 44-letniej obywatelki Niemiec. Zwłoki były pozbawione głowy. W związku z morderstwem włoska policja aresztowała migranta z Afryki Północnej.

Tomasz Kammel zaatakowany przez wandala w centrum Warszawy Wiadomości
Tomasz Kammel zaatakowany przez wandala w centrum Warszawy

W piątek wieczorem Tomasz Kammel, dziennikarz i prezenter telewizyjny, natknął się w centrum Warszawy na mężczyznę, który niszczył elewację budynku sprayem. Po tym, gdy zwrócił mu uwagę, prezenter został zwyzywany, a następnie zaatakowany. „Powiedzcie, to jeszcze bunt, czy już zwykłe niszczenie?” - pyta Kammel.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS poinformował o usunięciu roboczych wniosków z PUE w związku z uruchomieniem nowego portalu eZUS dla płatników składek – informuje w komunikacie ZUS.

Odkryto „galaktykę widmo”. Prawie cała składa się z ciemnej materii Wiadomości
Odkryto „galaktykę widmo”. Prawie cała składa się z ciemnej materii

Astronomowie poinformowali o odkryciu niezwykłej galaktyki o nazwie CDG-2. To tzw. „galaktyka widmo”, ponieważ jest prawie niewidoczna - praktycznie nie emituje światła. O odkryciu poinformowała NASA.

Gen. Wroński: Niemcy budują parasol dla siebie z ostatniej chwili
Gen. Wroński: Niemcy budują parasol dla siebie

„Niemcy modernizują Bundeswehrę na najwyższym możliwym poziomie, kupując top-tier technologie z USA, a równolegle budują europejski 'parasol bezpieczeństwa' z własnych i francuskich systemów” - wskazuje gen. bryg. Dariusz Wroński.

Pożar w domu pomocy społecznej. Tragiczne wieści z ostatniej chwili
Pożar w domu pomocy społecznej. Tragiczne wieści

W sobotę w domu pomocy społecznej w Szczawnie w woj. lubuskim wybuchł pożar. Jedna osoba zmarła, a dziewięć zostało poszkodowanych. Przyczyna pożaru nie jest znana.

Imigrant zgwałcił seniorkę. Dostał rok i nie zostanie deportowany z ostatniej chwili
Imigrant zgwałcił seniorkę. Dostał rok i nie zostanie deportowany

Jak poinformował portal Telewizji Republika, 48-letni Syryjczyk, obywatel Szwecji od października 2024, który pracował jako opiekun domowy, dokonał seksualnego molestowania 80-letniej kobiety w jej własnym domu w Vänersborg.

REKLAMA

Wiedzieli wcześniej? Nowe fakty w sprawie gwałtu na policjantce stawiają pytania o reakcję przełożonych

Nowe ustalenia dotyczące gwałtu na policjantce w Piasecznie rzucają cień na działania kierownictwa policji. Przełożeni mieli już wcześniej otrzymywać sygnały o niepokojącym zachowaniu funkcjonariusza, który dziś jest podejrzany o brutalne przestępstwo. Sprawą zajmowało się Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, a materiały trafiły do prokuratury jeszcze przed zdarzeniem.
policja - zdjęcie ilustracyjne
policja - zdjęcie ilustracyjne / Pixabay

Co musisz wiedzieć

  • Skargi na podejrzanego policjanta miały trafić do KGP jeszcze przed gwałtem, a sprawą zajmowało się BSWP.
  • Prokuratura otrzymała materiały o możliwych nieprawidłowościach, ale do dziś nie wszczęto śledztwa w tej sprawie.
  • Po gwałcie ruszyły kontrole i decyzje kadrowe, w tym zawieszenie i areszt funkcjonariusza oraz odwołanie jego przełożonego.

 

Skargi miały trafić do Komendy Głównej Policji

Według ustaleń "Gazety Wyborczej", już w grudniu 2025 roku do Komendy Głównej Policji miało wpłynąć anonimowe pismo dotyczące Marcina J., funkcjonariusza oddziału prewencji w Piasecznie. Skargi dotyczyły m.in. podejrzeń przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków oraz spożywania alkoholu na terenie jednostki.

Zawiadomienie zostało przekazane do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Warszawie, które zajmuje się badaniem przestępstw popełnianych przez funkcjonariuszy.

 

BSWP i prokuratura: były czynności, ale śledztwa brak

Komisarz Wioletta Szubska z zespołu prasowego KGP potwierdziła, że w grudniu warszawski wydział BSWP prowadził czynności w związku z anonimowym zgłoszeniem. Nie ujawniono jednak, kogo dokładnie przesłuchiwano ani jak szeroki był zakres zarzutów.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej Piotr Skiba przekazał, że pismo z BSWP dotyczyło nieprawidłowości przy zatrzymaniach, a wstępna kwalifikacja prawna obejmowała przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków. Wśród co najmniej czterech wskazanych policjantów miał znaleźć się także funkcjonariusz obecnie aresztowany w związku ze sprawą gwałtu.

Do tej pory jednak nie wszczęto śledztwa, a materiały trafiły do właściwego naczelnika prokuratury dopiero 12 stycznia 2026 roku.

 

Gwałt w jednostce i kontrole po zdarzeniu

Do przestępstwa miało dojść 3 stycznia 2026 roku na terenie Oddziału Prewencji Policji w Piasecznie. Według ustaleń śledczych pijany dowódca miał zgwałcić młodą policjantkę. Mężczyzna usłyszał zarzuty zgwałcenia oraz zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej, został zawieszony w obowiązkach i tymczasowo aresztowany.

Po ujawnieniu sprawy kontrole w jednostce zarządzili komendant główny policji oraz komendant stołeczny, a postępowanie sprawdzające prowadzi również inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA. Dodatkowo odwołano zastępcę dowódcy oddziału prewencji w Warszawie, który sprawował nadzór nad kompanią podejrzanego funkcjonariusza.
 

 



 

Polecane