Prof. Krasnodębski: Dla powstania cywilizacji europejskiej najważniejsze było chrześcijaństwo

Wszyscy zapewne słyszeliśmy twierdzenie, że Europa jest ufundowana na dziedzictwie greckiej filozofii, prawa rzymskiego i chrześcijaństwa, symbolizowanego przez trzy miasta – Ateny, Jerozolimę i Rzym. Ale co znaczy ta powtarzana rutynowo formuła? Jakie ma znaczenie dla nas filozofia grecka w czasach, gdy filozofia stała się niszową dyscypliną akademicką, a źródłem wszelkiej mądrości jest Google, ChatGPT i TikToK? Co się skrywa za mglistym deklarowaniem przywiązania do „wartości chrześcijańskich”? Czy polityczne i prawne dziedzictwo Rzymu rzeczywiście nas coś obchodzi? Jakie ma znaczenie poza studiami prawniczymi, w czasie których studenci muszę jeszcze trochę liznąć prawa rzymskiego, by zaliczyć egzamin?
Zdzisław Krasnodębski
Zdzisław Krasnodębski / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor zauważa, ze popularna formuła o „Atenach, Rzymie i Jerozolimie” jako równorzędnych fundamentach Europy jest uproszczeniem, bo między tymi tradycjami istniały głębokie napięcia.
  • Stawia też tezę, że w rzeczywistości kluczowym spoiwem cywilizacji europejskiej było chrześcijaństwo łacińskie.
  • Konkluduje, że współczesna Europa liberalno-humanitarna jest ideologiczną mutacją chrześcijaństwa pozbawioną Boga, ale obok niej istnieje „inna Europa” – mniejszościowa, lecz żywa duchowo.

 

Inna Europa

Nie wydaje się, by współczesna Europa, przeorana wojnami i rewolucjami, miała jeszcze coś wspólnego ze swoimi początkami w Atenach, w Rzymie, w Jerozolimie. Przecież cała jej nowoczesna myśl jest zerwaniem z tym, co ją poprzedzało; prawdziwych początków naszej obecnej cywilizacji trzeba więc szukać w dziełach Marksa, Nietzschego, Freuda, w oświeceniu i liberalizmie…

Mechaniczne powtarzanie formuły o korzeniach Europy, od których już być może dawno ją oderwano, jest tym bardziej denerwujące, że treści kulturowe, które symbolizują te miejsca, nigdy nie tworzyły harmonijnej całości. Tertulian, który uchodzi za ojca łacińskiego chrześcijaństwa, zapytywał:

„Co mają wspólnego Ateny z Jerozolimą? Co ma wspólnego Akademia z Kościołem? Co mają wspólnego heretycy z chrześcijanami? Nasza nauka wywodzi się z przedsionka Salomona, który sam nauczał, że Pana należy szukać w prostocie serca”.

Do dzisiaj trwa dyskusja (nieprzypadkowo w Niemczech), czy przejęcie przez chrześcijaństwo pojęć greckiej filozofii nie wypaczyło jego istoty. Tak twierdzili krytycy „hellenizacji” chrześcijaństwa – od Adolfa von Harnacka do Jürgena Habermasa. Natomiast Martin Heidegger, najwybitniejszy filozof kontrnowoczesności, pokładający swoje nadzieje w narodowym socjalizmie, uważał, że to chrześcijaństwo „zanieczyściło” filozofię. Niemcy – nowi Grecy – mieli dokonać powtórnego ustanowienia Europy już bez błędów ontoteologii, pokonując plutokrację i bolszewizm. W obu przypadkach chodziło o to samo: o rozerwanie więzi między filozofią a chrześcijaństwem.

Natomiast Kościół katolicki zawsze bronił syntezy rozumu i wiary, metafizyki i chrześcijaństwa. Takie jest przesłanie encykliki „Fides et ratio” Jana Pawła II, mimo że prawdy wiary poza rozum wykraczają, a chrześcijaństwo nie jest po prostu filozofią. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, w negatywnym nawiązaniu do Friedricha Nietzschego, podkreślał, że

„Chrześcijaństwo to nie platonizm dla ludu”.

Bóg objawiony w Piśmie Świętym nie jest Jednią Plotyna, Pierwszym Poruszycielem czy Wielkim Zegarmistrzem Świata – nie jest tylko Bogiem filozofów. Dodajmy, że także Rzym i Jerozolima były z początku przeciwieństwem. Wszak to chrześcijaństwo, zdaniem Edwarda Gibbona, było jednym z czynników upadku cesarstwa rzymskiego. Kościół przejął jednak potem zasady struktury politycznej Rzymu i kontynuował – jak pisała Hannah Arendt – rzymską triadę religii, autorytetu i tradycji.

 

Christianitas

Formuła trzech fundamentów Europy pomija fakt, że dla powstania cywilizacji europejskiej zdecydowanie najważniejsze było chrześcijaństwo, które wchłonęło elementy filozofii greckiej oraz państwowej kultury rzymskiej. Ta cywilizacja, której szczątki podziwiamy w muzeach czy zwiedzając zabytki, była cywilizacją łacińskiego chrześcijaństwa. Jak pisał znany niemiecki mediewista Ferdinand Seibt:

„Przez długi czas Europa była mniej więcej tożsama z Kościołem katolickim, w odróżnieniu od prawosławia, greckiego chrześcijaństwa lub, jak powiedział Luter, «Wschodu». Jednak od czasów Lutra to rozróżnienie nie ma już zastosowania, ponieważ zachodnie chrześcijaństwo w dużej mierze przestało być katolickie, a wschodnie stało się w dużej mierze tureckie”.

„Christanitas”, cywilizacja chrześcijaństwa łacińskiego, definiowała się przez swoją opartą na wierze kulturę, nie przez terytorium. Nie objęła całej geograficznej części świata, którą dziś nazywamy Europą i nie ograniczała się tylko do niej. Zrodziła się w północno-zachodniej części Europy, by potem poszerzać sferę swoich wpływów. W X wieku objęła również słowiańską Europę Środkowo-Wschodnią. Zaczęto ją rozumieć jako w kategoriach terytorialnych, jako część świata zamieszkałą przez chrześcijan należących do Kościoła rzymskiego, utożsamiając coraz bardziej z Europą.

Niektórzy historycy uważają, że chrześcijańska cywilizacja kończy się w latach 1517–1648, gdy reformacja rozbija jedność chrześcijaństwa zachodniego. Wtedy pojęcie „Europa” staje się popularnym, służącym do zbiorowej autoidentyfikacji pojęciem politycznym. Zastępuje w tej funkcji chrześcijaństwo, które – jak się twierdzi – po raz ostatni przywoływano jako podstawę politycznej jedności, wyznacznik tożsamości w walce przeciw Imperium Osmańskiemu w końcu XVII wieku.

 

Nowa historia

Od XIX wieku dzieje Europy zaczynają być opowiadane jako historia odchodzenia od chrześcijaństwa, jako dzieje ich koniecznego „rozwodu” – najpierw wyzwolenia spod władzy Kościoła w reformacji, potem w ogóle od chrześcijaństwa, aż do czasów współczesnych, kiedy chrześcijaństwo ma być już tylko jedną z wielu religii, bez wpływu na życie polityczne i społeczne. Dzieje Europy w tym ujęciu to dzieje postępującej sekularyzacji aż do dzisiejszej „postchrześcijańskiej” Europy oraz do Unii Europejskiej jako jej formy politycznej. Właściwa historia tak rozumianej Europy zaczyna się od oświecenia, rewolucji francuskiej i rewolucji przemysłowej. Europę mają dziś politycznie spajać ogólne zasady, na których zbudowana jest Unia Europejska, a nie partykularna historia, szczególna religia czy tradycja. Ma realizować wartości zapisane w artykule 2 Traktatu o Unii Europejskiej, oczywiście w wykładni dokonywanej przez środowiska liberalno-lewicowe.

Współczesny humanitaryzm, który jest jej ideologią, można uznać za złośliwą mutację chrześcijaństwa. Realizuje to, co zapowiadali młodohegliści, a także francuscy filozofowie – Jean-Jacques Rousseau, potem Claude-Henri de Saint-Simon piszący o „nowym chrześcijaństwie” czy August Comte tworzący swoją „religię ludzkości”. Wolny wybór i „samorealizacja” jest wartością naczelną. Jest to „chrześcijaństwo” obywające się nie tylko bez dogmatów, lecz także bez Boga. Tak jak pomostem łączącym kiedyś chrześcijaństwo z filozofią był monoteizm, tak teraz łącznikiem ze współczesnym humanitaryzmem, filozofią publiczną demokracji liberalnej, staje się antropologia – wcielenie i postać Jezusa nie jako Syna Bożego, Chrystusa, lecz jako wyjątkowo dobrego człowieka, jako jednego z proroków, jako nauczyciela, który wskazuje nam, jak trzeba żyć – ale są to raczej dobre rady niż przykazania.

Inna Europa

Ale mimo wszystko istnieje również inna „Europa”, gdyż tak opowiedziana historia naszej części świata jest nieprawdziwa, absurdalnie jednostronna, a ideologia humanitaryzmu jest zbyt płaska i trywialna, by mogła dostarczyć poczucia sensu. W taki czas, jak obecny – gdy przychodzą święta Bożego Narodzenia – widzimy to wyraźnie. Być może jest to „Europa” terytorialnie mniejsza, rozproszona, „Europa” mniejszości, ale – jak wiemy – o biegu historii decydują często nieliczni, a nawet jednostki. Być może w tej „Europie” metonimie „Ateny”, „Rzym i „Jerozolima” zamiast być tylko pustym frazesem wypełnią się nową, żywą treścią.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Ostrzeżenia przed oblodzeniem. Dwanaście województw na liście Wiadomości
Ostrzeżenia przed oblodzeniem. Dwanaście województw na liście

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla 12 województw ostrzeżenia I stopnia przed oblodzeniem. Prognozuje na ich obszarze zamarzanie mokrej nawierzchni dróg i chodników po opadach deszczu, deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu.

Kanclerz Merz: USA być może straciły roszczenia do światowego przywództwa Wiadomości
Kanclerz Merz: USA być może straciły roszczenia do światowego przywództwa

Minął moment porządku jednobiegunowego; USA być może straciły roszczenia do światowego przywództwa - powiedział w piątek kanclerz Niemiec Friedrich Merz w przemówieniu oficjalnie otwierającym Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa (MSC).

Komunikat dla abonentów sieci Plus Wiadomości
Komunikat dla abonentów sieci Plus

Operator Plus wprowadza od 14 marca 2026 roku zmiany, które mają usprawnić cały proces reklamacyjny. Klienci mogą spodziewać się większej przejrzystości i pewności, że ich zgłoszenia są właściwie rejestrowane.

SAFE – sprzęt wojskowy nie dla Polski, a dla armii UE? Istnieje realne zagrożenie tylko u nas
SAFE – sprzęt wojskowy nie dla Polski, a dla armii UE? Istnieje realne zagrożenie

Nie ma realnej możliwości zawarcia kontraktów na zakup potrzebnego Polsce sprzętu do 31 maja. To zbyt krótki czas, aby dopracować szczegółu umów, a przede wszystkim – aby zakłady zbrojeniowe przygotowały się do realizacji zamówień. Będzie to miało swoje dalekosiężne konsekwencje.

Claret – poruszający film już od dziś na VOD. Mamy kody do rozdania! z ostatniej chwili
"Claret" – poruszający film już od dziś na VOD. Mamy kody do rozdania!

Już od dziś (13 lutego 2026 r.) na platformie VOD Rafaelkino zadebiutuje film "Claret" – historyczno-biograficzny dramat w reżyserii Pablo Moreno, opowiadający niezwykłą historię św. Antoniego Marii Clareta, jednego z najbardziej charyzmatycznych duchownych XIX wieku, często nazywanego "św. Pawłem XIX wieku".

Wiadomości
Jak radzić sobie ze stresem? 4 sprawdzone metody na codzienne wyzwania

Stres jest naturalną reakcją organizmu, ale gdy towarzyszy nam zbyt długo, to poważnie osłabia zdrowie i obniża jakość życia. Dobra wiadomość jest taka, że istnieją proste i skuteczne sposoby na to, aby odzyskać nad nim kontrolę. Poznaj 4 metody, które mogą Ci pomóc.

To ucieszy mieszkańców Małopolski. Jeden bilet, szybszy pociąg z ostatniej chwili
To ucieszy mieszkańców Małopolski. Jeden bilet, szybszy pociąg

Pilotaż honorowania okresowych biletów regionalnych w pociągach PKP Intercity trwa i obejmie również okres ferii zimowych – informuje Województwo Małopolskie.

UE wzmaga presję na kontrolę social mediów tylko u nas
UE wzmaga presję na kontrolę social mediów

Unia Europejska zaostrza egzekwowanie przepisów dotyczących mediów społecznościowych. W tle obowiązujących już regulacji, takich jak Digital Services Act i European Media Freedom Act, trwa spór o obowiązkową weryfikację wieku użytkowników. Zwolennicy mówią o ochronie dzieci i walce z dezinformacją, krytycy – o ryzyku nadmiernej ingerencji w prywatność. O co dokładnie toczy się gra?

Wiceszef MON: Niemcy zgłosiły wstępną chęć zakupu zestawów przeciwlotniczych Piorun pilne
Wiceszef MON: Niemcy zgłosiły wstępną chęć zakupu zestawów przeciwlotniczych Piorun

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk potwierdził w piątek, że Niemcy wyraziły wstępną chęć zakupu polskich zestawów przeciwlotniczych Piorun. Jego zdaniem pokazuje to, jak innowacje w polskim przemyśle obronnym wpływają na postrzeganie Polski na świecie.

Anna Bryłka: SAFE przesuwa politykę obronną na poziom UE gorące
Anna Bryłka: SAFE przesuwa politykę obronną na poziom UE

„SAFE wpisuje się w szerszy trend przesuwania polityki obronnej na poziom unijny. Dziś mówimy o wspólnych pożyczkach i koordynacji zakupów, jutro może chodzić o warunkowanie środków określonymi decyzjami politycznymi” – napisała na platformie X eurodeputowana Konfederacji Anna Bryłka.

REKLAMA

Prof. Krasnodębski: Dla powstania cywilizacji europejskiej najważniejsze było chrześcijaństwo

Wszyscy zapewne słyszeliśmy twierdzenie, że Europa jest ufundowana na dziedzictwie greckiej filozofii, prawa rzymskiego i chrześcijaństwa, symbolizowanego przez trzy miasta – Ateny, Jerozolimę i Rzym. Ale co znaczy ta powtarzana rutynowo formuła? Jakie ma znaczenie dla nas filozofia grecka w czasach, gdy filozofia stała się niszową dyscypliną akademicką, a źródłem wszelkiej mądrości jest Google, ChatGPT i TikToK? Co się skrywa za mglistym deklarowaniem przywiązania do „wartości chrześcijańskich”? Czy polityczne i prawne dziedzictwo Rzymu rzeczywiście nas coś obchodzi? Jakie ma znaczenie poza studiami prawniczymi, w czasie których studenci muszę jeszcze trochę liznąć prawa rzymskiego, by zaliczyć egzamin?
Zdzisław Krasnodębski
Zdzisław Krasnodębski / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor zauważa, ze popularna formuła o „Atenach, Rzymie i Jerozolimie” jako równorzędnych fundamentach Europy jest uproszczeniem, bo między tymi tradycjami istniały głębokie napięcia.
  • Stawia też tezę, że w rzeczywistości kluczowym spoiwem cywilizacji europejskiej było chrześcijaństwo łacińskie.
  • Konkluduje, że współczesna Europa liberalno-humanitarna jest ideologiczną mutacją chrześcijaństwa pozbawioną Boga, ale obok niej istnieje „inna Europa” – mniejszościowa, lecz żywa duchowo.

 

Inna Europa

Nie wydaje się, by współczesna Europa, przeorana wojnami i rewolucjami, miała jeszcze coś wspólnego ze swoimi początkami w Atenach, w Rzymie, w Jerozolimie. Przecież cała jej nowoczesna myśl jest zerwaniem z tym, co ją poprzedzało; prawdziwych początków naszej obecnej cywilizacji trzeba więc szukać w dziełach Marksa, Nietzschego, Freuda, w oświeceniu i liberalizmie…

Mechaniczne powtarzanie formuły o korzeniach Europy, od których już być może dawno ją oderwano, jest tym bardziej denerwujące, że treści kulturowe, które symbolizują te miejsca, nigdy nie tworzyły harmonijnej całości. Tertulian, który uchodzi za ojca łacińskiego chrześcijaństwa, zapytywał:

„Co mają wspólnego Ateny z Jerozolimą? Co ma wspólnego Akademia z Kościołem? Co mają wspólnego heretycy z chrześcijanami? Nasza nauka wywodzi się z przedsionka Salomona, który sam nauczał, że Pana należy szukać w prostocie serca”.

Do dzisiaj trwa dyskusja (nieprzypadkowo w Niemczech), czy przejęcie przez chrześcijaństwo pojęć greckiej filozofii nie wypaczyło jego istoty. Tak twierdzili krytycy „hellenizacji” chrześcijaństwa – od Adolfa von Harnacka do Jürgena Habermasa. Natomiast Martin Heidegger, najwybitniejszy filozof kontrnowoczesności, pokładający swoje nadzieje w narodowym socjalizmie, uważał, że to chrześcijaństwo „zanieczyściło” filozofię. Niemcy – nowi Grecy – mieli dokonać powtórnego ustanowienia Europy już bez błędów ontoteologii, pokonując plutokrację i bolszewizm. W obu przypadkach chodziło o to samo: o rozerwanie więzi między filozofią a chrześcijaństwem.

Natomiast Kościół katolicki zawsze bronił syntezy rozumu i wiary, metafizyki i chrześcijaństwa. Takie jest przesłanie encykliki „Fides et ratio” Jana Pawła II, mimo że prawdy wiary poza rozum wykraczają, a chrześcijaństwo nie jest po prostu filozofią. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, w negatywnym nawiązaniu do Friedricha Nietzschego, podkreślał, że

„Chrześcijaństwo to nie platonizm dla ludu”.

Bóg objawiony w Piśmie Świętym nie jest Jednią Plotyna, Pierwszym Poruszycielem czy Wielkim Zegarmistrzem Świata – nie jest tylko Bogiem filozofów. Dodajmy, że także Rzym i Jerozolima były z początku przeciwieństwem. Wszak to chrześcijaństwo, zdaniem Edwarda Gibbona, było jednym z czynników upadku cesarstwa rzymskiego. Kościół przejął jednak potem zasady struktury politycznej Rzymu i kontynuował – jak pisała Hannah Arendt – rzymską triadę religii, autorytetu i tradycji.

 

Christianitas

Formuła trzech fundamentów Europy pomija fakt, że dla powstania cywilizacji europejskiej zdecydowanie najważniejsze było chrześcijaństwo, które wchłonęło elementy filozofii greckiej oraz państwowej kultury rzymskiej. Ta cywilizacja, której szczątki podziwiamy w muzeach czy zwiedzając zabytki, była cywilizacją łacińskiego chrześcijaństwa. Jak pisał znany niemiecki mediewista Ferdinand Seibt:

„Przez długi czas Europa była mniej więcej tożsama z Kościołem katolickim, w odróżnieniu od prawosławia, greckiego chrześcijaństwa lub, jak powiedział Luter, «Wschodu». Jednak od czasów Lutra to rozróżnienie nie ma już zastosowania, ponieważ zachodnie chrześcijaństwo w dużej mierze przestało być katolickie, a wschodnie stało się w dużej mierze tureckie”.

„Christanitas”, cywilizacja chrześcijaństwa łacińskiego, definiowała się przez swoją opartą na wierze kulturę, nie przez terytorium. Nie objęła całej geograficznej części świata, którą dziś nazywamy Europą i nie ograniczała się tylko do niej. Zrodziła się w północno-zachodniej części Europy, by potem poszerzać sferę swoich wpływów. W X wieku objęła również słowiańską Europę Środkowo-Wschodnią. Zaczęto ją rozumieć jako w kategoriach terytorialnych, jako część świata zamieszkałą przez chrześcijan należących do Kościoła rzymskiego, utożsamiając coraz bardziej z Europą.

Niektórzy historycy uważają, że chrześcijańska cywilizacja kończy się w latach 1517–1648, gdy reformacja rozbija jedność chrześcijaństwa zachodniego. Wtedy pojęcie „Europa” staje się popularnym, służącym do zbiorowej autoidentyfikacji pojęciem politycznym. Zastępuje w tej funkcji chrześcijaństwo, które – jak się twierdzi – po raz ostatni przywoływano jako podstawę politycznej jedności, wyznacznik tożsamości w walce przeciw Imperium Osmańskiemu w końcu XVII wieku.

 

Nowa historia

Od XIX wieku dzieje Europy zaczynają być opowiadane jako historia odchodzenia od chrześcijaństwa, jako dzieje ich koniecznego „rozwodu” – najpierw wyzwolenia spod władzy Kościoła w reformacji, potem w ogóle od chrześcijaństwa, aż do czasów współczesnych, kiedy chrześcijaństwo ma być już tylko jedną z wielu religii, bez wpływu na życie polityczne i społeczne. Dzieje Europy w tym ujęciu to dzieje postępującej sekularyzacji aż do dzisiejszej „postchrześcijańskiej” Europy oraz do Unii Europejskiej jako jej formy politycznej. Właściwa historia tak rozumianej Europy zaczyna się od oświecenia, rewolucji francuskiej i rewolucji przemysłowej. Europę mają dziś politycznie spajać ogólne zasady, na których zbudowana jest Unia Europejska, a nie partykularna historia, szczególna religia czy tradycja. Ma realizować wartości zapisane w artykule 2 Traktatu o Unii Europejskiej, oczywiście w wykładni dokonywanej przez środowiska liberalno-lewicowe.

Współczesny humanitaryzm, który jest jej ideologią, można uznać za złośliwą mutację chrześcijaństwa. Realizuje to, co zapowiadali młodohegliści, a także francuscy filozofowie – Jean-Jacques Rousseau, potem Claude-Henri de Saint-Simon piszący o „nowym chrześcijaństwie” czy August Comte tworzący swoją „religię ludzkości”. Wolny wybór i „samorealizacja” jest wartością naczelną. Jest to „chrześcijaństwo” obywające się nie tylko bez dogmatów, lecz także bez Boga. Tak jak pomostem łączącym kiedyś chrześcijaństwo z filozofią był monoteizm, tak teraz łącznikiem ze współczesnym humanitaryzmem, filozofią publiczną demokracji liberalnej, staje się antropologia – wcielenie i postać Jezusa nie jako Syna Bożego, Chrystusa, lecz jako wyjątkowo dobrego człowieka, jako jednego z proroków, jako nauczyciela, który wskazuje nam, jak trzeba żyć – ale są to raczej dobre rady niż przykazania.

Inna Europa

Ale mimo wszystko istnieje również inna „Europa”, gdyż tak opowiedziana historia naszej części świata jest nieprawdziwa, absurdalnie jednostronna, a ideologia humanitaryzmu jest zbyt płaska i trywialna, by mogła dostarczyć poczucia sensu. W taki czas, jak obecny – gdy przychodzą święta Bożego Narodzenia – widzimy to wyraźnie. Być może jest to „Europa” terytorialnie mniejsza, rozproszona, „Europa” mniejszości, ale – jak wiemy – o biegu historii decydują często nieliczni, a nawet jednostki. Być może w tej „Europie” metonimie „Ateny”, „Rzym i „Jerozolima” zamiast być tylko pustym frazesem wypełnią się nową, żywą treścią.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane