Brukselski totalitaryzm na wojnie z konserwatystami

Brukselska policja przerwała konferencję europejskich środowisk konserwatywnych. Mieli na niej wystąpić m.in. premier Węgier Victor Orban, były kandydat na prezydenta Francji Eric Zemmour, były premier Polski Mateusz Morawiecki oraz kard. Gerhard Müller. „Skrajna prawica nie jest tu mile widziana” – oświadczył burmistrz dzielnicy Sainte-Josse-ten-Norde dodając, że chodzi o ochronę „bezpieczeństwa publicznego”.
Flaga UE Brukselski totalitaryzm na wojnie z konserwatystami
Flaga UE / Pixabay.com

Nie bez powodu środowiska lewicowo-liberalne widzą w konserwatystach zagrożenie, bowiem chrześcijańskie wartości przeszkadzają w budowie komunistycznego superpaństwa. I chociaż z przywiązaniem do Dekalogu część europejskich konserwatystów ma poważny problem, to i tak są oni postrzegani jako „prawicowa ekstrema”, ponieważ nie podzielają neokomunistycznej wizji Altiero Spinellego. Neokomuniści pokazali, że posuną się nawet do działań pogwałcających prawo, aby tylko osiągnąć swoje cele i nie dopuścić do władzy polityków opowiadających się za zachowaniem w Europie demokracji, praw obywateli i tradycyjnego modelu funkcjonowania społeczeństwa.

Czytaj również: Górnicza Solidarność przeciwko Europejskiemu Zielonemu Ładowi

Nagłe lądowanie polskiego samolotu. Nieoficjalnie: "Na pokładzie osoby towarzyszące Andrzejowi Dudzie"

 

"Przywracanie praworządności" metodami Tuska

Zresztą, można było się domyśleć, że do tego dojdzie. Podczas konwencji EPP Ursula von der Leyen, ale nie tylko ona, jasno wyrażała swoje stanowisko wobec środowisk konserwatywnych - Jesteśmy dumni z Donalda Tuska, że przywrócił Polsce praworządność – mówiła już po tym, jak obecny premier polskiego rządu i jego podwładni złamali Konstytucję i pogwałcili prawo oraz ustawy. „I niech nie ma wątpliwości, jaka jest stawka w tych wyborach. Nasza spokojna i zjednoczona Europa jak nigdy dotąd staje przed wyzwaniami ze strony populistów, nacjonalistów i demagogów. Niezależnie od tego, czy jest to skrajna prawica, czy skrajna lewica. Niezależnie od tego, czy jest to AfD, Rassemblement National, Konfederacja czy Wasraschdene. Nazwy mogą być różne, ale cel jest ten sam: chcą podeptać nasze wartości i chcą zniszczyć naszą Europę. Ale my, EPP, nigdy do tego nie dopuścimy” – grzmiała podczas konwencji. Słowa te już wtedy można było odczytać jako zapowiedź podjęcia wszelkich dostępnych środków – również tych pozaprawnych – aby tylko nie dopuścić do zmiany rozkładu sił w instytucjach unijnych. Wówczas również Nicolae Ciuca wyraził się w tej kwestii dość jasno: „Musimy chronić nasze wartości i zachować europejski porządek demokratyczny. EPP to partia pragmatycznych rozwiązań będących odpowiedzią na potrzeby ludzi. Nie możemy pozwolić, aby ekstremiści i populiści atakowali i osłabiali Europę”. „Nie wolno nam zapominać, że nasz interes jest większy i silniejszy niż jakakolwiek polityka nacjonalistyczna” – podkreślał w duchu Altiero Spinellego, nie pozostawiając miejsca na decyzje suwerena, czy na prawdziwą demokrację.

Na przykładzie przerwanej konferencji widać również, jak środowiska nazwijmy je „postępowe” szanują wolność słowa, wolność do posiadania poglądów, prawo do sumienia i do gromadzenia się. Jest to ni mniej ni więcej jak tylko zapowiedź delegalizacji konserwatywnych ugrupowań w Europie z chwilą, kiedy pod egidą Niemiec uda się stworzyć neomarksistowski monolit. Każdy myślący inaczej niż pragnie tego europejski mainstream stanowi dla tego ostatniego zagrożenie, które należy w porę usunąć. W tej chwili mamy tylko pierwsze symptomy tego, co nas czeka, jeżeli w Parlamencie Europejskim nie zmieni się partyjny układ. „Dyktatura partii rewolucyjnej stworzy nowe państwo, a wokół niego – nową, prawdziwą demokrację” – postulował Altiero Spinelli i na naszych oczach wizja ta jest wdrażana w życie.

 

Ks. prof. Mieczysław A. Krąpiec za Johannesem Messnerem wyróżnia następujące cechy państwa totalitarnego:

1. Autorytet władzy naczelnej jest bezwzględny i cele władzy są zarazem celem wszystkich organizacji podporządkowanych ustrojowi naczelnemu, tak że nie może być mowy o sprzeczności lub niezależności celu grupy i ustroju.

Komisja Europejska uzurpuje sobie taki autorytet łamiąc prawo międzynarodowe i traktaty w sposób bezwzględny usiłując narzucać swoją wolę państwom członkowskim. Jeżeli zamysły środowisk lewicowych dojdą do skutku i przeforsują one – wbrew sprzeciwowi części państw – konstytucję federalizacyjną w ideologii Altiero Spinelliego, sięgnięcie po własność obywateli będzie jedynie kwestią czasu. Tak jak za czasów ZSRR mieliśmy usunięcie bogatych chłopów, czyli pozbawianie właścicieli ziemskich ich majątków, tak w nowym ustroju superpaństwa UE, majątków zostaną pozbawieni właściciele firm oraz zamożniejsza klasa średnia, która zgodnie z wizją Spinelliego ma zostać zlikwidowana.

2. Nie istnieją grupy zrzeszone niespełniające woli ustroju naczelnego.

W Europie Zachodniej niemalże wszystkie organizacje zajmujące się ochroną życia i rodziny przeżywają niemałe trudności ze względu na to, że nie wpisują się w narrację zrównoważonego rozwoju, który wprowadza zabijanie dzieci w łonie matek i antykoncepcję (pod hasłem praw reprodukcyjnych lub praw seksualnych) jako jeden ze swoich kluczowych postulatów. Należy się spodziewać, że w momencie zamiany Unii Europejskiej na superpaństwo organizacje broniące życie zostaną zlikwidowane, a każdy przejaw przywiązania do życia i chrześcijańskich wartości będzie karany.

3. Nie ma żadnego prawa przeciw ustrojowi naczelnemu, dlatego też jednostka nie może wystąpić na drogę sądową przeciw ustrojowi naczelnemu.

Komisja Europejska już obecnie stara się wprowadzić tę zasadę jako obowiązującą, zanim jeszcze w ogóle dojdzie do superpaństwa. KE uznała, że może złamać traktaty, aby doprowadzić do ich zmiany większością głosów zamiast wymaganej jednomyślności. Premierzy państw, które się na to nie zgadzają mogą teoretycznie wystąpić do TSUE jako – oficjalnie – strażnika traktatów, ale wyroki wydawane przez TSUE są w kluczu politycznym, co oznacza w praktyce, że nie ma organu, do którego premier jakiegokolwiek rządu – jako urzędnik państwowy, ale i jako obywatel – mógłby zaskarżyć unijne bezprawie. Nic zatem dziwnego, że ów burmistrz, który przerwał konwencję konserwatystów, poczuł się ośmielony to uczynić i to przy pomocy policji.

4. Ustrój naczelny ma tylko jedną oficjalną opinię publiczną lub też ewentualną „partię”.

Wprawdzie na terenie UE funkcjonują jeszcze inne niż socjalistyczne i lewicowe partie, niemniej ich głos nie jest uznawany przez unijny mainstream. Widać to było podczas okrytej jak najgorszą sławą Konferencji w sprawie przyszłości Europy (2021 rok), gdzie „głos ludu” dobierano dokładnie według tego samego klucza co niegdyś w Związku Sowieckim. Próba uciszenia debatujących w Brukseli konserwatystów to nic innego, jak tylko przejaw wkraczającego totalitaryzmu.

5. Źródło władzy idzie „z góry w dół” i w tym też kierunku idą nakazy i rozstrzygnięcia.

Sztandarowym przykładem na prawdziwość tej cechy w przypadku UE jest fakt, że np. KE wymusiła na różnych państwach przyjęcie zapisów „Fit for 55” jeszcze zanim program ten trafił pod głosowanie w Parlamencie Europejskim. Podobnie sytuacja wygląda z Agendą 2030 i ideologią zrównoważonego rozwoju, nad przyjęciem której nie było nawet żadnej porządnej debaty, nikt też nie zapytał obywateli o zdanie – zostało to narzucone odgórnie przez instytucje ponadnarodowe.

6. Albo nie ma przedstawiciela ludu, albo jest on organem dekoracyjnym władzy oraz spełnia tylko funkcję propagandową.

Urzędnicy Komisji Europejskiej, w tym przede wszystkim komisarze nie są wyłaniani w wyborach powszechnych, nie są zatem przedstawicielami obywateli. I to mimo tego, że KE rości sobie prawo – wbrew traktatom – do bycia organem decyzyjnym w UE. Ów krewki burmistrz najwyraźniej poczuł się w obowiązku stać na straży politycznej poprawności i zamiast wypełniać to przekroczył swoje obowiązki, nie występując w imieniu obywateli, ale mainstreamowej unijnej propagandy.

7. Ustrój totalitarny jest zasadniczo ustrojem przymusu, gdzie jednostka może być całkowicie zdeptana przez zewnętrzny przymus.

Przykłady można by mnożyć, ale spójrzmy na dwa: przymus zamykania kopalń węgla kamiennego w Polsce oraz spełniania wyśrubowanych wymagań w chowie świń – obydwa niedługo doprowadzą do likwidacji tych sektorów gospodarki. Protesty obywateli są pomijane przez instytucje Unii Europejskiej. Ów przymus najwyraźniej dotyczy również najwyższych rangą polityków niepodzielających lewicowego światopoglądu, których prawa zostały dosłownie zdeptane.

8. W ustroju totalitarnym nie istnieją organa kontroli władzy.

Unia Europejska nie posiada żadnych skutecznych instytucji, które sprawowałyby kontrolę nad jej organami, czego efektem są liczne nadużycia i wymuszenia, o łamaniu prawa i wszechobecnej korupcji nie wspominając. Burmistrz dzielnicy Sainte-Josse-ten-Norde, żeby ważył się podnieść rękę na tak wysokie rangą osobistości, musiał czuć poparcie dla swoich działań ze strony brukselskiego mainstreamu i mieć przekonanie o swojej bezkarności.

9. W ustrojach totalitarnym nie ma wolności myślenia i słowa.

W UE wolność słowa jeszcze wprawdzie jest, ale jest ograniczana w postaci walki z tzw. fake newsami. Kiedy dojdzie do superpaństwa należy się spodziewać wprowadzenia cenzury prewencyjnej bądź centralnego narzucenia linii redakcyjnej. Przerwanie konferencji konserwatystów to nic innego jak tylko zamach na wolność myślenia i wypowiedzi.

10. Nie ma też możności zorganizowania legalnej opozycji.

Obecnie w UE jest możliwość stworzenia legalnej opozycji, ale należy się spodziewać, że po wprowadzeniu superpaństwa możliwość ta zostanie zlikwidowana. Burmistrz dzielnicy Sainte-Josse-ten-Norde udowodnił, że już w tej chwili tworzenie jakiejkolwiek opozycji w stosunku do lewicowo-liberalnego dyktatu jest poważnie utrudnione.

11. Prawa człowieka w tych ustrojach nie są w ogóle respektowane.

W UE prawa człowieka nie są respektowane, czego przykładem może być prawo człowieka do życia od poczęcia do naturalnej śmierci – w UE legalne jest zabijanie dzieci w łonie matek, w niektórych zaś krajach również eutanazja, czyli zabijanie starych a także innych dorosłych osób niezależnie od wieku. Należy się spodziewać, że po wprowadzeniu superpaństwa nie będą respektowane kolejne prawa jak: prawo do obywatelstwa (państwa narodowe zostaną zlikwidowane), prawo do prywatności (wszechobecna inwigilacja), prawo do wolnych wyborów, wolność zgromadzeń i stowarzyszeń a także wolność słowa, wolność sumienia i wyznania. Nie będzie respektowane również prawo do bezpieczeństwa osobistego ze względu na złą politykę migracyjną bądź jej brak. Burmistrz dzielnicy Sainte-Josse-ten-Norde pogwałcił prawa zgromadzonych na konferencji konserwatystów ludzi, co również świadczy o tym, że totalitaryzm w Brukseli ma się dobrze.

12. W zasadzie totalitarny ustrój jest jedynym prawdziwym posiadaczem dóbr.

W chwili obecnej za pomocą spekulacyjnego systemu handlu pozwoleniami na emisję CO2 trwa transfer kapitału od obywateli do wielkich korporacji. Przyspieszy on po wdrożeniu dyrektywy budynkowej. Po stworzeniu superpaństwa, zgodnie z postulatami zawartymi w Manifeście z Ventotene Altiero Spinelliego, zostanie zlikwidowana własność prywatna, która przejdzie w ręce wielkich korporacji stanowiących nową komunistyczną klasę kierowniczą.

Widać zatem wyraźnie, jak daleko zabrnęła Unia Europejska i jak bardzo Europa jest zżerana przez neokomunistyczny nowotwór. Najwyższy czas wyciągnąć wnioski, póki jeszcze nie jest za późno.


 

POLECANE
Rosja szykuje się do wojny nad Bałtykiem. To realny scenariusz tylko u nas
Rosja szykuje się do wojny nad Bałtykiem. To realny scenariusz

To nie strachy na Lachy, ale bardzo realny scenariusz. Wojnę z NATO – zapewne początkowo na jak najniższym poziomie eskalacji, by dać pretekst USA i „starej Europie” do wstrzymania się od pełnej odpowiedzi – Rosja rozpocznie nad Bałtykiem.

Ujawniono szczegóły zatrzymania księdza, który miał krytykować aborterkę z Oleśnicy z ostatniej chwili
Ujawniono szczegóły zatrzymania księdza, który miał krytykować aborterkę z Oleśnicy

W rozmowie z RatujŻycie.pl siostra zatrzymanego ks. Grzegorza opisała, w jaki sposób jej brat został zatrzymany przez służby w związku z mailem, jakiego wysłał do dr Gizeli Jagielskiej.

Karol Nawrocki: Zwierzchnik sił zbrojnych musi być stabilny emocjonalnie z ostatniej chwili
Karol Nawrocki: Zwierzchnik sił zbrojnych musi być stabilny emocjonalnie

Popierany przez PiS kandydat Karol Nawrocki stwierdził we wtorek w Nowej Dębie, że Polska potrzebuje zwierzchnika sił zbrojnych, "który będzie stabilny emocjonalnie i stabilny pod względem swoich poglądów". Wskazał, że chodzi o osobę, która m.in. zadba o nasz sojusz z USA i o pozycję Polski w NATO.

Bezpieczeństwo energetyczne Polski. Andrzej Duda zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego z ostatniej chwili
Bezpieczeństwo energetyczne Polski. Andrzej Duda zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego

Zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego ws. bezpieczeństwa energetycznego Polski zapowiedział prezydent Andrzej Duda po spotkaniu liderów Trójmorza. Jak powiedział, wydarzenia w Hiszpanii i Portugalii to "sygnał alarmowy", aby zadbać o stan sieci energetycznych regionu.

Dariusz Matecki wskazuje: Najbardziej obrzydliwy specjalista od kłamstw polityka
Dariusz Matecki wskazuje: "Najbardziej obrzydliwy specjalista od kłamstw"

"Najbardziej obrzydliwy specjalista od kłamstw wyborczych" – pisze na platformie X poseł PiS Dariusz Matecki o parlamentarzyście PO Sławomirze Nitrasie. W opublikowanym komentarzu Matecki opisał sytuację z 2006 roku, gdy Nitras był szefem sztabu wyborczego kandydata PO Piotr Krzystka na prezydenta Szczecina.

Niemcy w tarapatach. Tapinoma magnum sieją spustoszenie z ostatniej chwili
Niemcy w tarapatach. Tapinoma magnum sieją spustoszenie

Inwazyjne mrówki Tapinoma magnum niszczą infrastrukturę w Niemczech i powodują przerwy w prądzie – informuje Frankfurter Rundschau.

Masowe wydalenia z Niemiec do Polski. Dziennikarka publikuje niemiecką kronikę policyjną z ostatniej chwili
"Masowe wydalenia z Niemiec do Polski". Dziennikarka publikuje niemiecką kronikę policyjną

"Masowe wydalenia z Niemiec do Polski" - alarmuje dziennikarka Tysol.pl Aleksandra Fedorska, publikując kronikę policyjną Pasewalk – niemieckiego miasta w kraju związkowym Meklemburgia-Pomorze Przednie – z 29 kwietnia.

Śmiertelny atak nożownika. Prezydent reaguje z ostatniej chwili
Śmiertelny atak nożownika. Prezydent reaguje

Prezydent Andrzej Duda zabrał głos po tragicznym ataku nożownika w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, w którym zginął 40-letni lekarz.

Czarnoskóry mężczyzna zaatakował jadącego hulajnogą Polaka. Policja publikuje portret pamięciowy z ostatniej chwili
Czarnoskóry mężczyzna zaatakował jadącego hulajnogą Polaka. Policja publikuje portret pamięciowy

We wtorek opolska policja opublikowała porter pamięciowy czarnoskórego mężczyzny podejrzewanego o atak z użyciem niebezpiecznego narzędzia.

Wyłączenia prądu w Poznaniu. Jest komunikat z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu w Poznaniu. Jest komunikat

W środę 30 kwietnia mieszkańcy Poznania muszą przygotować się na planowane przerwy w dostawach prądu. Utrudnienia obejmą obszar Poznań Stare Miasto.

REKLAMA

Brukselski totalitaryzm na wojnie z konserwatystami

Brukselska policja przerwała konferencję europejskich środowisk konserwatywnych. Mieli na niej wystąpić m.in. premier Węgier Victor Orban, były kandydat na prezydenta Francji Eric Zemmour, były premier Polski Mateusz Morawiecki oraz kard. Gerhard Müller. „Skrajna prawica nie jest tu mile widziana” – oświadczył burmistrz dzielnicy Sainte-Josse-ten-Norde dodając, że chodzi o ochronę „bezpieczeństwa publicznego”.
Flaga UE Brukselski totalitaryzm na wojnie z konserwatystami
Flaga UE / Pixabay.com

Nie bez powodu środowiska lewicowo-liberalne widzą w konserwatystach zagrożenie, bowiem chrześcijańskie wartości przeszkadzają w budowie komunistycznego superpaństwa. I chociaż z przywiązaniem do Dekalogu część europejskich konserwatystów ma poważny problem, to i tak są oni postrzegani jako „prawicowa ekstrema”, ponieważ nie podzielają neokomunistycznej wizji Altiero Spinellego. Neokomuniści pokazali, że posuną się nawet do działań pogwałcających prawo, aby tylko osiągnąć swoje cele i nie dopuścić do władzy polityków opowiadających się za zachowaniem w Europie demokracji, praw obywateli i tradycyjnego modelu funkcjonowania społeczeństwa.

Czytaj również: Górnicza Solidarność przeciwko Europejskiemu Zielonemu Ładowi

Nagłe lądowanie polskiego samolotu. Nieoficjalnie: "Na pokładzie osoby towarzyszące Andrzejowi Dudzie"

 

"Przywracanie praworządności" metodami Tuska

Zresztą, można było się domyśleć, że do tego dojdzie. Podczas konwencji EPP Ursula von der Leyen, ale nie tylko ona, jasno wyrażała swoje stanowisko wobec środowisk konserwatywnych - Jesteśmy dumni z Donalda Tuska, że przywrócił Polsce praworządność – mówiła już po tym, jak obecny premier polskiego rządu i jego podwładni złamali Konstytucję i pogwałcili prawo oraz ustawy. „I niech nie ma wątpliwości, jaka jest stawka w tych wyborach. Nasza spokojna i zjednoczona Europa jak nigdy dotąd staje przed wyzwaniami ze strony populistów, nacjonalistów i demagogów. Niezależnie od tego, czy jest to skrajna prawica, czy skrajna lewica. Niezależnie od tego, czy jest to AfD, Rassemblement National, Konfederacja czy Wasraschdene. Nazwy mogą być różne, ale cel jest ten sam: chcą podeptać nasze wartości i chcą zniszczyć naszą Europę. Ale my, EPP, nigdy do tego nie dopuścimy” – grzmiała podczas konwencji. Słowa te już wtedy można było odczytać jako zapowiedź podjęcia wszelkich dostępnych środków – również tych pozaprawnych – aby tylko nie dopuścić do zmiany rozkładu sił w instytucjach unijnych. Wówczas również Nicolae Ciuca wyraził się w tej kwestii dość jasno: „Musimy chronić nasze wartości i zachować europejski porządek demokratyczny. EPP to partia pragmatycznych rozwiązań będących odpowiedzią na potrzeby ludzi. Nie możemy pozwolić, aby ekstremiści i populiści atakowali i osłabiali Europę”. „Nie wolno nam zapominać, że nasz interes jest większy i silniejszy niż jakakolwiek polityka nacjonalistyczna” – podkreślał w duchu Altiero Spinellego, nie pozostawiając miejsca na decyzje suwerena, czy na prawdziwą demokrację.

Na przykładzie przerwanej konferencji widać również, jak środowiska nazwijmy je „postępowe” szanują wolność słowa, wolność do posiadania poglądów, prawo do sumienia i do gromadzenia się. Jest to ni mniej ni więcej jak tylko zapowiedź delegalizacji konserwatywnych ugrupowań w Europie z chwilą, kiedy pod egidą Niemiec uda się stworzyć neomarksistowski monolit. Każdy myślący inaczej niż pragnie tego europejski mainstream stanowi dla tego ostatniego zagrożenie, które należy w porę usunąć. W tej chwili mamy tylko pierwsze symptomy tego, co nas czeka, jeżeli w Parlamencie Europejskim nie zmieni się partyjny układ. „Dyktatura partii rewolucyjnej stworzy nowe państwo, a wokół niego – nową, prawdziwą demokrację” – postulował Altiero Spinelli i na naszych oczach wizja ta jest wdrażana w życie.

 

Ks. prof. Mieczysław A. Krąpiec za Johannesem Messnerem wyróżnia następujące cechy państwa totalitarnego:

1. Autorytet władzy naczelnej jest bezwzględny i cele władzy są zarazem celem wszystkich organizacji podporządkowanych ustrojowi naczelnemu, tak że nie może być mowy o sprzeczności lub niezależności celu grupy i ustroju.

Komisja Europejska uzurpuje sobie taki autorytet łamiąc prawo międzynarodowe i traktaty w sposób bezwzględny usiłując narzucać swoją wolę państwom członkowskim. Jeżeli zamysły środowisk lewicowych dojdą do skutku i przeforsują one – wbrew sprzeciwowi części państw – konstytucję federalizacyjną w ideologii Altiero Spinelliego, sięgnięcie po własność obywateli będzie jedynie kwestią czasu. Tak jak za czasów ZSRR mieliśmy usunięcie bogatych chłopów, czyli pozbawianie właścicieli ziemskich ich majątków, tak w nowym ustroju superpaństwa UE, majątków zostaną pozbawieni właściciele firm oraz zamożniejsza klasa średnia, która zgodnie z wizją Spinelliego ma zostać zlikwidowana.

2. Nie istnieją grupy zrzeszone niespełniające woli ustroju naczelnego.

W Europie Zachodniej niemalże wszystkie organizacje zajmujące się ochroną życia i rodziny przeżywają niemałe trudności ze względu na to, że nie wpisują się w narrację zrównoważonego rozwoju, który wprowadza zabijanie dzieci w łonie matek i antykoncepcję (pod hasłem praw reprodukcyjnych lub praw seksualnych) jako jeden ze swoich kluczowych postulatów. Należy się spodziewać, że w momencie zamiany Unii Europejskiej na superpaństwo organizacje broniące życie zostaną zlikwidowane, a każdy przejaw przywiązania do życia i chrześcijańskich wartości będzie karany.

3. Nie ma żadnego prawa przeciw ustrojowi naczelnemu, dlatego też jednostka nie może wystąpić na drogę sądową przeciw ustrojowi naczelnemu.

Komisja Europejska już obecnie stara się wprowadzić tę zasadę jako obowiązującą, zanim jeszcze w ogóle dojdzie do superpaństwa. KE uznała, że może złamać traktaty, aby doprowadzić do ich zmiany większością głosów zamiast wymaganej jednomyślności. Premierzy państw, które się na to nie zgadzają mogą teoretycznie wystąpić do TSUE jako – oficjalnie – strażnika traktatów, ale wyroki wydawane przez TSUE są w kluczu politycznym, co oznacza w praktyce, że nie ma organu, do którego premier jakiegokolwiek rządu – jako urzędnik państwowy, ale i jako obywatel – mógłby zaskarżyć unijne bezprawie. Nic zatem dziwnego, że ów burmistrz, który przerwał konwencję konserwatystów, poczuł się ośmielony to uczynić i to przy pomocy policji.

4. Ustrój naczelny ma tylko jedną oficjalną opinię publiczną lub też ewentualną „partię”.

Wprawdzie na terenie UE funkcjonują jeszcze inne niż socjalistyczne i lewicowe partie, niemniej ich głos nie jest uznawany przez unijny mainstream. Widać to było podczas okrytej jak najgorszą sławą Konferencji w sprawie przyszłości Europy (2021 rok), gdzie „głos ludu” dobierano dokładnie według tego samego klucza co niegdyś w Związku Sowieckim. Próba uciszenia debatujących w Brukseli konserwatystów to nic innego, jak tylko przejaw wkraczającego totalitaryzmu.

5. Źródło władzy idzie „z góry w dół” i w tym też kierunku idą nakazy i rozstrzygnięcia.

Sztandarowym przykładem na prawdziwość tej cechy w przypadku UE jest fakt, że np. KE wymusiła na różnych państwach przyjęcie zapisów „Fit for 55” jeszcze zanim program ten trafił pod głosowanie w Parlamencie Europejskim. Podobnie sytuacja wygląda z Agendą 2030 i ideologią zrównoważonego rozwoju, nad przyjęciem której nie było nawet żadnej porządnej debaty, nikt też nie zapytał obywateli o zdanie – zostało to narzucone odgórnie przez instytucje ponadnarodowe.

6. Albo nie ma przedstawiciela ludu, albo jest on organem dekoracyjnym władzy oraz spełnia tylko funkcję propagandową.

Urzędnicy Komisji Europejskiej, w tym przede wszystkim komisarze nie są wyłaniani w wyborach powszechnych, nie są zatem przedstawicielami obywateli. I to mimo tego, że KE rości sobie prawo – wbrew traktatom – do bycia organem decyzyjnym w UE. Ów krewki burmistrz najwyraźniej poczuł się w obowiązku stać na straży politycznej poprawności i zamiast wypełniać to przekroczył swoje obowiązki, nie występując w imieniu obywateli, ale mainstreamowej unijnej propagandy.

7. Ustrój totalitarny jest zasadniczo ustrojem przymusu, gdzie jednostka może być całkowicie zdeptana przez zewnętrzny przymus.

Przykłady można by mnożyć, ale spójrzmy na dwa: przymus zamykania kopalń węgla kamiennego w Polsce oraz spełniania wyśrubowanych wymagań w chowie świń – obydwa niedługo doprowadzą do likwidacji tych sektorów gospodarki. Protesty obywateli są pomijane przez instytucje Unii Europejskiej. Ów przymus najwyraźniej dotyczy również najwyższych rangą polityków niepodzielających lewicowego światopoglądu, których prawa zostały dosłownie zdeptane.

8. W ustroju totalitarnym nie istnieją organa kontroli władzy.

Unia Europejska nie posiada żadnych skutecznych instytucji, które sprawowałyby kontrolę nad jej organami, czego efektem są liczne nadużycia i wymuszenia, o łamaniu prawa i wszechobecnej korupcji nie wspominając. Burmistrz dzielnicy Sainte-Josse-ten-Norde, żeby ważył się podnieść rękę na tak wysokie rangą osobistości, musiał czuć poparcie dla swoich działań ze strony brukselskiego mainstreamu i mieć przekonanie o swojej bezkarności.

9. W ustrojach totalitarnym nie ma wolności myślenia i słowa.

W UE wolność słowa jeszcze wprawdzie jest, ale jest ograniczana w postaci walki z tzw. fake newsami. Kiedy dojdzie do superpaństwa należy się spodziewać wprowadzenia cenzury prewencyjnej bądź centralnego narzucenia linii redakcyjnej. Przerwanie konferencji konserwatystów to nic innego jak tylko zamach na wolność myślenia i wypowiedzi.

10. Nie ma też możności zorganizowania legalnej opozycji.

Obecnie w UE jest możliwość stworzenia legalnej opozycji, ale należy się spodziewać, że po wprowadzeniu superpaństwa możliwość ta zostanie zlikwidowana. Burmistrz dzielnicy Sainte-Josse-ten-Norde udowodnił, że już w tej chwili tworzenie jakiejkolwiek opozycji w stosunku do lewicowo-liberalnego dyktatu jest poważnie utrudnione.

11. Prawa człowieka w tych ustrojach nie są w ogóle respektowane.

W UE prawa człowieka nie są respektowane, czego przykładem może być prawo człowieka do życia od poczęcia do naturalnej śmierci – w UE legalne jest zabijanie dzieci w łonie matek, w niektórych zaś krajach również eutanazja, czyli zabijanie starych a także innych dorosłych osób niezależnie od wieku. Należy się spodziewać, że po wprowadzeniu superpaństwa nie będą respektowane kolejne prawa jak: prawo do obywatelstwa (państwa narodowe zostaną zlikwidowane), prawo do prywatności (wszechobecna inwigilacja), prawo do wolnych wyborów, wolność zgromadzeń i stowarzyszeń a także wolność słowa, wolność sumienia i wyznania. Nie będzie respektowane również prawo do bezpieczeństwa osobistego ze względu na złą politykę migracyjną bądź jej brak. Burmistrz dzielnicy Sainte-Josse-ten-Norde pogwałcił prawa zgromadzonych na konferencji konserwatystów ludzi, co również świadczy o tym, że totalitaryzm w Brukseli ma się dobrze.

12. W zasadzie totalitarny ustrój jest jedynym prawdziwym posiadaczem dóbr.

W chwili obecnej za pomocą spekulacyjnego systemu handlu pozwoleniami na emisję CO2 trwa transfer kapitału od obywateli do wielkich korporacji. Przyspieszy on po wdrożeniu dyrektywy budynkowej. Po stworzeniu superpaństwa, zgodnie z postulatami zawartymi w Manifeście z Ventotene Altiero Spinelliego, zostanie zlikwidowana własność prywatna, która przejdzie w ręce wielkich korporacji stanowiących nową komunistyczną klasę kierowniczą.

Widać zatem wyraźnie, jak daleko zabrnęła Unia Europejska i jak bardzo Europa jest zżerana przez neokomunistyczny nowotwór. Najwyższy czas wyciągnąć wnioski, póki jeszcze nie jest za późno.



 

Polecane
Emerytury
Stażowe