4 x „P”: „pokora, praca i powściągliwość” czyli jak zostałem prorokiem

Miło czasem być prorokiem. Zwłaszcza, jak przewidzi się zawczasu polskie sukcesy. Zapraszam do lektury wywiadu, który jest tego potwierdzeniem: w rozmowie z „Tygodnikiem Żużlowym” zapowiedziałem szereg miesięcy przed tym, jak to się wydarzyło, że Polak – po raz trzeci w historii - zdobędzie tytuł indywidualnego mistrza świata. Wywiad ze mną przeprowadził Bartłomiej Czekański.
Rozmowa z Ryszardem Czarneckim – europosłem, patronem zawodów żużlowych w Polsce i na świcie, przeprowadzona na półmetku rozgrywek i przed GP w Pradze
Dwóch Polaków na czele generalnej klasyfikacji GP. To cieszy… Myślisz, że wreszcie doczekamy się trzeciego polskiego IMŚ? Czy to jest akurat ten rok? 
– Zapowiadałem w mediach przed tym sezonem, że to się może stać w Anno Domini 2019. Do czterech razy sztuka, bo przecież pamiętamy medale Zmarzlika  w 2016 i 2018 oraz Dudka w 2017. Tylko złota nie było. Prowadzenie w cyklu przez naszych musi cieszyć, ale na GP w Krsko skrzywdzono Patryka Dudka. Wkurzyło mnie, że sędzia nie wykluczył z finału Madsona za czołganie się pod taśmą, a Duńczyk już miał na koncie ostrzeżenie. No, ale jeśli brytyjski arbiter pozwalał na takie numery swemu rodakowi Lambertowi, to potem chyba nie wypadało mu wykluczyć Madsona. Przez to nasz Patyk Dudek, wcześniej lider cyklu, nie znalazł się na podium. Kolejny raz angielski sędzia wypacza rywalizacje. Wracając do liderowania „Biało-Czerwonych” to do końca mistrzostw jest daleko, więc potrzebne są trzy „P” czyli pokora, praca, powściągliwość.
Leszno trudno zatrzymać. Jak zatem oceniasz tegoroczną Ekstraligę, która jest już po półmetku? 
 – Dobrze, że KS Toruń się przebudził i generalnie są teraz wyrównane mecze w ekstralidze. Do tego walczą jak lwy Motor Lublin i GKM Grudziądz. To świetna promocja dla czarnego sportu. Nie jest tak, że jest dwóch faworytów do złota na krzyż i jeden do spadku. Trwa ostra, wyrównana rywalizacja. Oby tak dalej.
Jaką  ty byś wybrał drogę w stosunku do zawodników, którym wyraźnie nie szło na torze w kilku ostatnich spotkaniach? 
– To jest sprawa bardzo indywidualna, zależąca od charakteru zawodnika i od trenera. Jednego jeźdźca można pobudzić dając mu kolejną szansą w meczu, a innego można potrząsnąć pozytywnie wkurzyć odsuwając od składu. Na to ni ma złotej recepty. Można potrzasnąć żużlowcem lub mu zawierzyć.
W lipcu będzie przerwa w rozgrywkach. Kilka drużyn z polskich lig zakończy sezon już pod Konic sierpnia. Czy w  związku z boomem gospodarczym nie czas na poszerzenie Ekstraligi do 10-12 zespołów i połączenie I z II ligą? 
– Wbrew szeregu działaczy z ekstraligi uważam, że poszerzenie Ekstraligi byłoby dobrym posunięciem, choć nie kosztem likwidacji I ligi. Będzie więcej meczów, większy ruch w naszym żużlowym interesie i wytworzy się mocniejsza zachęta  dla sponsorów. Owszem, koszty się powiększą, ale zyski także . Część drużyn z Nice 1.Ligi zasługuje na awans do Ekstraligi. Argument, że brak terminów jest ważny, ale uważam, że przy lipcowej przerwie da się to ominąć. Angielska piłkarska Premier Ligue ma w swoim składzie więcej drużyn niż inne europejskie ligi i świetnie na tym wychodzi.
Czy to nie skandal, że w polskim żużlu nie ma fotokomórki na linii start-meta? We Wrocławiu na meczu Sparta-Motor sędzia dwa razy musiał oceniać na szkiełko i oko komu przyznać jakie punkty? A to przecież ponoć najlepsza liga świata! 
– Absolutnie uważam, że dla profesjonalizmu Esktraligi trzeba wprowadzać fotokomórki, Także po to, żeby wiedzieć komu dać ostrzeżenie za czołganie się na starcie. Jedni mówią, że to za duży koszt, inni to dementują , ale ja uważam, że to powinien być wspólny koszt  wszystkich klubów zrzeszonych w Ekstralidze , ale przede wszystkim samej ekstraligi, bo od czego ją mamy? To byłby taki nasz żużlowy system VAR. W tym sezonie tego nie wprowadzimy, ale umówmy się, ze zacznie obowiązywać od przyszłego, dobrze? Może jeszcze nie w Nice1 lidze w drugiej lidze. Powoli do celu.
Ekstraliga  chce zarządzić , by kluby zakupiły bardzo drogie „plandeki-system” na tor, by go przykrywać, gdy mecz jest zagrożony deszczem. A w Gorzowie i Toruniu okazało się, że wystarczyła zwykła folia ogrodowa, która też dała radę. Czasem najlepsze są te najprostsze i najtańsze rozwiązania. Czy szefowie ekstraligi są oderwani od rzeczywistości? 
– Ekstraliga ma prawo wymagać, by kluby uniezależniły się od złej pogody. Ale, na boga, trzeba to zostawić  w gestii owych klubów, a nie zmuszać je do zakupienia drogiej  plandeki-systemu, gdyż to pachnie pewnymi podejrzeniami. A po co to nam w żużlu? Kluby, jeśli będą kombinowały  z przekładaniem meczów , bo na przykład mają kontuzje swoich zawodników winny być ukarane i tyle. Ale z pogodą niech sobie radzą na swoje tańsze sposoby, które , jak widać, też się sprawdzają.
Najbliższe twoje plany żużlowe? Na jaki stadion się wybierasz? 
– Byłem na GP w Warszawie. Teraz będę na inauguracyjnym turnieju IMŚJ w Lublinie, które to mistrzostwa odbywają się pod moim patronatem już czwarty raz. No i wspieram ich organizację.
I na koniec. Gratulacje! Dostałeś się do PE na swoją IV kadencję. Czy nadal będziesz się tak opiekował speedwayem? 
– Przede wszystkim dziękuje tym, którzy na mnie głosowali. Pewnie wśród tych prawie 135 tysięcy, którzy mnie poparli, nie było  zbyt wielu kibiców żużla. Szkoda, bo ja pamiętam, że speedway w Warszawie , choć nie był wiodący, to jednak był obecny. To moje dziewiąte wybory . Pierwszy raz zostałem posłem w wieku 28 lat i byłem jednym z najmłodszych. Jednak nigdy nie osiągnąłem tak dobrego wyniku jak teraz w Warszawie i okolicach. To było mniej więcej o 50 tysięcy głosów więcej  niż uzyskane poprzednio w Wielkopolsce, którą dalej bardzo szanuję i za którą tęsknię. A w stolicy wygrałem o prawie 40 tysięcy głów z Robertem Biedroniem z „Wiosny” i o prawie 50 tysięcy  z Andrzejem Halickim z Koalicji Europejskiej. To pokazuje moją skalę sukcesu. No, ale to już przeszłość, teraz czas zając się teraźniejszością  i przyszłością. Zatem tylko na moment wrócę do historii w 2004 roku w Parlamencie Europejskim zasiadało 54 polskich europarlamentarzystów, w tym ja, po następnych z tego grona została połowa poprzednio wybranych w 2014 roku już tylko 11 z tej pierwszej kadencji , a teraz  jest już tylko pięciu „ostatnich Mohikanów”: Buzek, Liberadzki, Olbrycht, Saryusz-Wolski i ja.
 

 

POLECANE
Polska turystka apeluje do Polaków: Nie lećcie tu Wiadomości
Polska turystka apeluje do Polaków: "Nie lećcie tu"

Jak informuje Wirtualna Polska około 200 Polaków, którzy mieli wrócić z Omanu do kraju, zostało zawróconych do hoteli tuż przed wyjazdem na lotnisko w Salalah. Powód? Nagła eskalacja sytuacji na Bliskim Wschodzie i ataki dronów w portach omańskich. Samolot Enter Air lecący z Warszawy zawrócił nad Rijadem.

Atak na Iran. USA i Izrael zbombardowały budynek Zgromadzenia Ekspertów z ostatniej chwili
Atak na Iran. USA i Izrael zbombardowały budynek Zgromadzenia Ekspertów

W Teheranie i innych miastach Iranu doszło we wtorek do serii kolejnych amerykańsko-izraelskich ataków, zniszczony miał zostać m.in. budynek Zgromadzenia Ekspertów w Kom, organu, który ma wybrać nowego przywódcę państwa; zaatakowano też lotnisko w Teheranie – przekazały lokalne media.

Interwencja zakończona tragedią. 39-latek zaatakował funkcjonariuszy Wiadomości
Interwencja zakończona tragedią. 39-latek zaatakował funkcjonariuszy

W Bytomiu (woj. śląskie) doszło do tragicznego finału interwencji policji. 39-letni mężczyzna rzucił się na funkcjonariuszy z szablami. W pewnym momencie policjanci oddali strzały, a mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie po kilku godzinach zmarł. Służby prowadzą aktualnie śledztwo w tej sprawie.

Burza wokół śmierci Adama Chełstowskiego. Jest oświadczenie z ostatniej chwili
Burza wokół śmierci Adama Chełstowskiego. Jest oświadczenie

Zmarł Adam Chełstowski, ceniony fotoreporter związany z agencją Forum. Wydarzenia z poniedziałkowego wieczoru budzą emocje, a dramatyczna relacja z walki o życie fotografa wywołała burzę w sieci. Urzędnicy podali konkretny czas dojazdu karetki.

Ważny komunikat dla kierowców. Nowe przepisy wchodzą w życie Wiadomości
Ważny komunikat dla kierowców. Nowe przepisy wchodzą w życie

Od 3 marca kierowcy muszą liczyć się z surowszymi konsekwencjami za nadmierną prędkość. Policja może teraz zatrzymać prawo jazdy także za przekroczenie limitu o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym - na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej.

NFZ wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
NFZ wydał pilny komunikat

NFZ zamknął finansowo 2025 r. i podsumował nadwykonania. Narodowy Fundusz Zdrowia zapowiada rozliczenie płatności dla placówek jeszcze w marcu 2026 r. – czytamy w komunikacie oznaczonym etykietą "Ważne!".

Reorientacja polityki zagranicznej Czech pod rządami Andreja Babiša tylko u nas
Reorientacja polityki zagranicznej Czech pod rządami Andreja Babiša

Nowa koalicja w Pradze obiecywała zerwanie z dotychczasową linią. Tymczasem polityka zagraniczna Czech pod rządami Andrej Babiš to raczej stopniowa korekta niż radykalna zmiana.

Polska fabryka cukierków będzie produkować dla NATO? pilne
Polska fabryka cukierków będzie produkować dla NATO?

Lubelska fabryka cukierków może wkrótce rozszerzyć działalność o produkcję żywności energetycznej o wieloletnim terminie przydatności dla wojska i NATO. Projekt zakłada wykorzystanie dotychczasowych zasobów zakładu i rozwój nowych linii produkcyjnych.

Śmierć ciężarnej Izabeli z Pszczyny. Jest prawomocny wyrok sądu z ostatniej chwili
Śmierć ciężarnej Izabeli z Pszczyny. Jest prawomocny wyrok sądu

Trzej lekarze oskarżeni w związku ze śmiercią ciężarnej Izabeli, która zmarła w 2021 r. w szpitalu w Pszczynie, zostali we wtorek skazani na kary bezwzględnego więzienia – od roku do półtora roku – oraz kilkuletnie zakazy wykonywania zawodu.

Były ważny polityk Platformy przeprasza za Donalda Tuska z ostatniej chwili
Były ważny polityk Platformy przeprasza za Donalda Tuska

Były poseł PO Jacek Protasiewicz ostro skrytykował Donalda Tuska, zarzucając mu, że mówi o paliwach, gdy Polacy oczekują pomocy w powrocie do kraju. Chodzi o rodaków, którzy w wyniku sytuacji na Bliskim Wschodzie utknęli w tym rejonie bez możliwości wyjazdu.

REKLAMA

4 x „P”: „pokora, praca i powściągliwość” czyli jak zostałem prorokiem

Miło czasem być prorokiem. Zwłaszcza, jak przewidzi się zawczasu polskie sukcesy. Zapraszam do lektury wywiadu, który jest tego potwierdzeniem: w rozmowie z „Tygodnikiem Żużlowym” zapowiedziałem szereg miesięcy przed tym, jak to się wydarzyło, że Polak – po raz trzeci w historii - zdobędzie tytuł indywidualnego mistrza świata. Wywiad ze mną przeprowadził Bartłomiej Czekański.
Rozmowa z Ryszardem Czarneckim – europosłem, patronem zawodów żużlowych w Polsce i na świcie, przeprowadzona na półmetku rozgrywek i przed GP w Pradze
Dwóch Polaków na czele generalnej klasyfikacji GP. To cieszy… Myślisz, że wreszcie doczekamy się trzeciego polskiego IMŚ? Czy to jest akurat ten rok? 
– Zapowiadałem w mediach przed tym sezonem, że to się może stać w Anno Domini 2019. Do czterech razy sztuka, bo przecież pamiętamy medale Zmarzlika  w 2016 i 2018 oraz Dudka w 2017. Tylko złota nie było. Prowadzenie w cyklu przez naszych musi cieszyć, ale na GP w Krsko skrzywdzono Patryka Dudka. Wkurzyło mnie, że sędzia nie wykluczył z finału Madsona za czołganie się pod taśmą, a Duńczyk już miał na koncie ostrzeżenie. No, ale jeśli brytyjski arbiter pozwalał na takie numery swemu rodakowi Lambertowi, to potem chyba nie wypadało mu wykluczyć Madsona. Przez to nasz Patyk Dudek, wcześniej lider cyklu, nie znalazł się na podium. Kolejny raz angielski sędzia wypacza rywalizacje. Wracając do liderowania „Biało-Czerwonych” to do końca mistrzostw jest daleko, więc potrzebne są trzy „P” czyli pokora, praca, powściągliwość.
Leszno trudno zatrzymać. Jak zatem oceniasz tegoroczną Ekstraligę, która jest już po półmetku? 
 – Dobrze, że KS Toruń się przebudził i generalnie są teraz wyrównane mecze w ekstralidze. Do tego walczą jak lwy Motor Lublin i GKM Grudziądz. To świetna promocja dla czarnego sportu. Nie jest tak, że jest dwóch faworytów do złota na krzyż i jeden do spadku. Trwa ostra, wyrównana rywalizacja. Oby tak dalej.
Jaką  ty byś wybrał drogę w stosunku do zawodników, którym wyraźnie nie szło na torze w kilku ostatnich spotkaniach? 
– To jest sprawa bardzo indywidualna, zależąca od charakteru zawodnika i od trenera. Jednego jeźdźca można pobudzić dając mu kolejną szansą w meczu, a innego można potrząsnąć pozytywnie wkurzyć odsuwając od składu. Na to ni ma złotej recepty. Można potrzasnąć żużlowcem lub mu zawierzyć.
W lipcu będzie przerwa w rozgrywkach. Kilka drużyn z polskich lig zakończy sezon już pod Konic sierpnia. Czy w  związku z boomem gospodarczym nie czas na poszerzenie Ekstraligi do 10-12 zespołów i połączenie I z II ligą? 
– Wbrew szeregu działaczy z ekstraligi uważam, że poszerzenie Ekstraligi byłoby dobrym posunięciem, choć nie kosztem likwidacji I ligi. Będzie więcej meczów, większy ruch w naszym żużlowym interesie i wytworzy się mocniejsza zachęta  dla sponsorów. Owszem, koszty się powiększą, ale zyski także . Część drużyn z Nice 1.Ligi zasługuje na awans do Ekstraligi. Argument, że brak terminów jest ważny, ale uważam, że przy lipcowej przerwie da się to ominąć. Angielska piłkarska Premier Ligue ma w swoim składzie więcej drużyn niż inne europejskie ligi i świetnie na tym wychodzi.
Czy to nie skandal, że w polskim żużlu nie ma fotokomórki na linii start-meta? We Wrocławiu na meczu Sparta-Motor sędzia dwa razy musiał oceniać na szkiełko i oko komu przyznać jakie punkty? A to przecież ponoć najlepsza liga świata! 
– Absolutnie uważam, że dla profesjonalizmu Esktraligi trzeba wprowadzać fotokomórki, Także po to, żeby wiedzieć komu dać ostrzeżenie za czołganie się na starcie. Jedni mówią, że to za duży koszt, inni to dementują , ale ja uważam, że to powinien być wspólny koszt  wszystkich klubów zrzeszonych w Ekstralidze , ale przede wszystkim samej ekstraligi, bo od czego ją mamy? To byłby taki nasz żużlowy system VAR. W tym sezonie tego nie wprowadzimy, ale umówmy się, ze zacznie obowiązywać od przyszłego, dobrze? Może jeszcze nie w Nice1 lidze w drugiej lidze. Powoli do celu.
Ekstraliga  chce zarządzić , by kluby zakupiły bardzo drogie „plandeki-system” na tor, by go przykrywać, gdy mecz jest zagrożony deszczem. A w Gorzowie i Toruniu okazało się, że wystarczyła zwykła folia ogrodowa, która też dała radę. Czasem najlepsze są te najprostsze i najtańsze rozwiązania. Czy szefowie ekstraligi są oderwani od rzeczywistości? 
– Ekstraliga ma prawo wymagać, by kluby uniezależniły się od złej pogody. Ale, na boga, trzeba to zostawić  w gestii owych klubów, a nie zmuszać je do zakupienia drogiej  plandeki-systemu, gdyż to pachnie pewnymi podejrzeniami. A po co to nam w żużlu? Kluby, jeśli będą kombinowały  z przekładaniem meczów , bo na przykład mają kontuzje swoich zawodników winny być ukarane i tyle. Ale z pogodą niech sobie radzą na swoje tańsze sposoby, które , jak widać, też się sprawdzają.
Najbliższe twoje plany żużlowe? Na jaki stadion się wybierasz? 
– Byłem na GP w Warszawie. Teraz będę na inauguracyjnym turnieju IMŚJ w Lublinie, które to mistrzostwa odbywają się pod moim patronatem już czwarty raz. No i wspieram ich organizację.
I na koniec. Gratulacje! Dostałeś się do PE na swoją IV kadencję. Czy nadal będziesz się tak opiekował speedwayem? 
– Przede wszystkim dziękuje tym, którzy na mnie głosowali. Pewnie wśród tych prawie 135 tysięcy, którzy mnie poparli, nie było  zbyt wielu kibiców żużla. Szkoda, bo ja pamiętam, że speedway w Warszawie , choć nie był wiodący, to jednak był obecny. To moje dziewiąte wybory . Pierwszy raz zostałem posłem w wieku 28 lat i byłem jednym z najmłodszych. Jednak nigdy nie osiągnąłem tak dobrego wyniku jak teraz w Warszawie i okolicach. To było mniej więcej o 50 tysięcy głosów więcej  niż uzyskane poprzednio w Wielkopolsce, którą dalej bardzo szanuję i za którą tęsknię. A w stolicy wygrałem o prawie 40 tysięcy głów z Robertem Biedroniem z „Wiosny” i o prawie 50 tysięcy  z Andrzejem Halickim z Koalicji Europejskiej. To pokazuje moją skalę sukcesu. No, ale to już przeszłość, teraz czas zając się teraźniejszością  i przyszłością. Zatem tylko na moment wrócę do historii w 2004 roku w Parlamencie Europejskim zasiadało 54 polskich europarlamentarzystów, w tym ja, po następnych z tego grona została połowa poprzednio wybranych w 2014 roku już tylko 11 z tej pierwszej kadencji , a teraz  jest już tylko pięciu „ostatnich Mohikanów”: Buzek, Liberadzki, Olbrycht, Saryusz-Wolski i ja.
 


 

Polecane