Francuska broń jądrowa dla Polski? Szef BBN studzi oczekiwania
Co musisz wiedzieć:
- Cenckiewicz wątpi w gotowość Francji do dzielenia się atomem.
- Macron zapowiada rozszerzenie współpracy nuklearnej.
- Decyzja o użyciu broni ma pozostać w rękach prezydenta Francji.
Cenckiewicz: Francja nie będzie się dzielić
Szef BBN Sławomir Cenckiewicz powiedział, że „nie wierzy w podzielenie się przez Francję swoim potencjałem nuklearnym nawet z tak wspaniałym sojusznikiem, jakim jest Rzeczpospolita Polska”.
Jak podkreślił, dla Francji posiadanie i kontrola nad własną bronią jądrową są w pewnym stopniu kluczowe dla postrzegania własnej niepodległości i suwerenności.
Francja definiuje trochę swoją suwerenność i niepodległość przez pryzmat posiadanej broni. Jej konflikty w ramach struktur NATO od lat 50., wychodzenie ze struktur wojskowych są do pewnego stopnia związane z tym, że Francja chce mieć stuprocentowe panowanie nad swoim arsenałem nuklearnym, którym nie chce się dzielić – tak jak to robią Amerykanie w ramach Nuclear Sharing
– stwierdził szef BBN.
Dodał, że „Francja nie buduje swojego Nuclear Sharing”.
- W ramach SAFE dostaniemy sprzęt z demobilu? Gen. Wroński: Nigdzie nie wyartykułowano, że będzie nowy
- Kto stoi za największym załamaniem oglądalności w historii TVP Info?
- Niemcy w tarapatach. Wracają niebezpieczne Tapinoma magnum
- Burza w Tańcu z Gwiazdami. Ta decyzja zaskoczyła widzów
- Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno
- Netanjahu: "Wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma"
Zapowiedzi Macrona i reakcja Warszawy
Premier Donald Tusk poinformował w poniedziałek, że Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego.
Wcześniej prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił, że osiem krajów – w tym Polska – zgodziło się wziąć udział w zaproponowanym przez Paryż projekcie.
Cenckiewicz zwrócił jednak uwagę, że ostateczna decyzja o ewentualnym użyciu francuskiej broni jądrowej należy wyłącznie do prezydenta Francji. Jak ocenił, przez ostatnie dekady „we wszystkim kluczowych kwestiach dotyczących zagrożeń Polski, w ostatnich latach mieliśmy sprzeczną z francuską percepcję zagrożeń”.
Przyznał jednocześnie, że „teraz się to trochę zmieniło”, a zapisy o zagrożeniu ze strony Rosji we francuskich dokumentach strategicznych są „bardzo ciekawe”.
To pokazuje pozytywną ewolucję francuskiego myślenia. Musimy jednak być podejrzliwi (...) w tym sensie, że we wszystkich kluczowych kwestiach w percepcji zagrożeń mieliśmy rozbieżności przez długie, długie lata
– powiedział szef BBN.
Brak szczegółów negocjacji
Cenckiewicz potwierdził też słowa prezydenckiego ministra Marcina Przydacza, że Kancelaria Prezydenta ani Biuro Bezpieczeństwa Narodowego nie znają szczegółów dotyczących ewentualnych negocjacji rządu z Francją.
Francuska koncepcja odstraszania
Prezydent Macron zapowiedział rozszerzenie francuskiego arsenału jądrowego i zacieśnienie współpracy z wybranymi państwami europejskimi w ramach tzw. zaawansowanego odstraszania. Poinformował, że wydał polecenie zwiększenia liczby głowic, nie wskazując docelowej skali.
Według danych Federation of American Scientists francuskie zasoby to obecnie około 290 głowic.
W inicjatywie ma uczestniczyć osiem krajów: Belgia, Holandia, Wielka Brytania, Niemcy, Polska, Grecja, Szwecja i Dania. W praktyce współpraca może obejmować przyjmowanie na ich terytorium francuskich strategicznych jednostek lotniczych, a także wspólne ćwiczenia i demonstracje zdolności nuklearnych poza granicami Francji.
Macron zastrzegł jednak, że decyzja o ewentualnym użyciu francuskiej broni jądrowej pozostanie wyłączną prerogatywą prezydenta Francji, bez mechanizmu współdecydowania po stronie partnerów.




