Marcin Brixen: Lekarz na poczcie

Stało się: babcia Łukaszka zasłabła. I to tuż przed świętami Bożego Narodzenia.n- Boga nie ma - oponowała słabym głosem babcia leżąc na ławie w kuchni i wachlując się przepisem na karpia a la Hilary Minc.
/ pixabay.com
Stało się: babcia Łukaszka zasłabła. I to tuż przed świętami Bożego Narodzenia.
- Boga nie ma - oponowała słabym głosem babcia leżąc na ławie w kuchni i wachlując się przepisem na karpia a la Hilary Minc.
- Już jej lepiej - odetchnął z ulgą dziadek Łukaszka, ale mimo to zadzwonił pod 112.
- Najbliższą wolną karetkę mam trzeciego stycznia o szesnastej - poinformował posępnie dyspozytor.
- Co? Halo? - telefon przejął tata Łukaszka. - A nie dało by się jakoś tak szybciej?
- Dałoby się. Już łączę.
Zagrała jakaś upiorna melodyjka, po czym coś szczęknęło i rozległ się głos:
- Poczta Polska, słucham.
Tatę Łukaszka zamurowało. Słuchawkę przejechała siostra Łukaszka.
- No hejka. Babcia mi zemdlała. Możecie coś z tym zrobić?
- Oczywiście. Proszę podać adres, zaraz przyjedzie kurier...
I faktycznie. Po kilkunastu minutach pod blok Hiobowskich zajechał z fantazją bus w barwach pocztowych.
- Co on przywiózł? Lekarstwa? - zainteresowała się babcia.
Okazało się, że kurier niczego nie przywiózł. Wręcz przeciwnie. Chciał zawieźć. Babcię.
- Czy wyście oszaleli? - oponowała babcia. - Furgonem mam jechać do szpitala?
- Do jakiego szpitala? - żachnął się kurier. - Szybciej, muszę paczki rozwozić!
Cała rodzina pomogła babcia zejść na dół. Kurier pomógł babci położyć się na przesyłkach, zatrzasnął drzwi i ruszył. A Hiobowscy w swoim samochodzie za nim.
Zgubił ich już na pierwszych światłach. Kiedy dojechali pod pocztę babcia już była w środku.
- ...pani po odbiór awizo? - pytała pani w okienku, przed którym stało kilka osób.
- Pani po kopertę - wyjaśnił kurier.
- Jaką kopertę? - zdumiała się babcia Łukaszka. - Ja chora jestem.
- Kopertę do lekarza - uściślił kurier.
- To pani bez kolejki - zadecydowała pani w okienku.
- Ja też tylko po kopertę - odezwał się ktoś z kolejki.
- Trzeba było od razu tak mówić. Do jakiego lekarza?
- Do żadnego, na list.
- To pan czeka. A pani niech położy się tutaj - pani z hałasem podniosła roletę i babcia ułożyła się na wadze do przesyłek.
- Ma pani szczęście. Lekarz przyjmie panią od razu - pani z okienka pomogła babcia wstać i wskazała drogę na zaplecze.
Babcia podtrzymywana przez dziadka doszła do drzwi z napisem "lekarz". Za nimi był gabinet, w którym urzędował pan w białym kitlu. Szybko babcię zbadał i zaproponował termin za pięć lat.
- My... Mamy kopertę... - babcia ją wyjęła, a dziadek sięgnął po portfel i zaczął przekładać do niej jakieś banknoty.
- Stop! Co pan robi?! To łapówka! - lekarz był bardzo niezadowolony.
- E... Tego... - plątał się dziadek. - A co mam zrobić z kopertą?
- Jak to co? Kupić do niej znaczek! Jaki państwo sobie życzą?
Babcia, która miała jako takie doświadczenia z korespondencją analogową przełknęła ślinę i poprosiła o znaczek "Polska B".
- Polska B, skoro tak głosowała jak głosowała, niech się operuje sama - rzekł ze złością lekarz. Kucnął przy biurku i wyjął z niego klaser. - Państwu proponuję... Trójkątny Paragwaj z żaglowcem. Operacja jutro.
- A ile kosztuje ten znaczek? - spytał z niepokojem dziadek Łukaszka.
- W euro czy w dolarach?
Tata Łukaszka musiał jechać do bankomatu.
- Jutro - rzekł lekarz naklejając znaczek na kopertę. - Jutro się pani zgłosi z tym na oddział. I już.
- Czy coś płacę? - zapytała babcia Łukaszka.
- Ale co też pani?! Przecież leczenie w Polsce jest za darmo!

 

POLECANE
Szokujący wpis Radosława Sikorskiego dotyczący chorych dzieci: „Wystarczy im bon zdrowotny” gorące
Szokujący wpis Radosława Sikorskiego dotyczący chorych dzieci: „Wystarczy im bon zdrowotny”

Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski na platformie X usiłował wyjaśnić, dlaczego uważa, że 100 mln dolarów, jakie z polskiego budżetu popłynie dla Ukrainy, to niewiele. Doszło przy tym do szokującej konwersacji z jednym z internautów.

Tusk podjął decyzję ws. stanów alarmowych w Polsce z ostatniej chwili
Tusk podjął decyzję ws. stanów alarmowych w Polsce

Premier Donald Tusk zdecydował o przedłużeniu obowiązywania trzech stopni alarmowych na terenie całego kraju. Informację potwierdziło Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, publikując szczegóły nowych zarządzeń.

Palestyńskie ministerstwo zdrowia: Od rozpoczęcia izraelskiej ofensywy w Gazie zginęło ponad 70 000 osób z ostatniej chwili
Palestyńskie ministerstwo zdrowia: Od rozpoczęcia izraelskiej ofensywy w Gazie zginęło ponad 70 000 osób

Według prowadzonego przez Hamas ministerstwa zdrowia terytorium palestyńskiego w wyniku izraelskiej kampanii wojskowej w Gazie zginęło ponad 70 000 Palestyńczyków.

Prezydent Nawrocki ogranicza wizytę na Węgrzech Wiadomości
Prezydent Nawrocki ogranicza wizytę na Węgrzech

Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się ograniczyć program swojej wizyty na Węgrzech wyłącznie do szczytu prezydentów Grupy Wyszehradzkiej w Ostrzyhomiu - poinformował w niedzielę na X szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.

Wytyczenie korytarza kolei dużych prędkości do Niemiec priorytetem rządu Donalda Tuska Wiadomości
Wytyczenie korytarza kolei dużych prędkości do Niemiec priorytetem rządu Donalda Tuska

Wiceszef resortu infrastruktury Piotr Malepszak powiedział PAP, że sprawa wytyczenia linii kolei dużych prędkości (KDP) między Polską a Niemcami będzie jednym z tematów poniedziałkowych rozmów międzyrządowych w Berlinie. Dodał, że w pierwszej kolejności należy usprawnić istniejące trasy.

Burmistrz Bogatyni: Ministerstwo Finansów okradło nas na prawie 17 mln złotych wideo
Burmistrz Bogatyni: Ministerstwo Finansów okradło nas na prawie 17 mln złotych

„W obecnym 2025 roku proszę sobie wyobrazić, że Ministerstwo Finansów oszukało nas, okradło nas na prawie 17 mln złotych” - mówił burmistrz Bogatyni Wojciech Dobrołowicz podczas Kongresu Młodych ECR.

Umożliwienie kontaktu z pupilem w szpitalu. Prof. Dzierżanowski: To emocjonalne wsparcie. Potrzeba zmian prawnych z ostatniej chwili
Umożliwienie kontaktu z pupilem w szpitalu. Prof. Dzierżanowski: To emocjonalne wsparcie. Potrzeba zmian prawnych

Dr hab. Tomasz Dzierżanowski z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego proponuje „Kartę praw pacjenta do kontaktu ze zwierzęciem towarzyszącym”. W rozmowie z PAP opowiada o roli pupili w leczeniu, o samotności pacjentów oraz konieczności zmian mentalnych i prawnych w polskiej medycynie.

Czujesz się potem świetnie. Radosne doniesienia z Pałacu Buckingham Wiadomości
"Czujesz się potem świetnie". Radosne doniesienia z Pałacu Buckingham

Choć książę William i księżna Kate zazwyczaj strzegą swojej prywatności, tym razem uchylili rąbka tajemnicy. Podczas spaceru z członkami Youth Ocean Network w Colwyn Bay przyszły monarcha zdradził, że wraz z żoną regularnie morsują. To właśnie tam książę po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o ich nietypowej pasji.

Sukces polskiej misji. Pierwsze sygnały potwierdzone Wiadomości
Sukces polskiej misji. Pierwsze sygnały potwierdzone

Wszystkie satelity konstelacji PIAST uzyskały dwukierunkową łączność z Ziemią - podała w sobotę wieczorem Wojskowa Akademia Techniczna, lider projektu. Dzień wcześniej satelity znalazły się na orbicie - zostały wyniesione przez rakietę Falcon 9 w misji Transporter-15.

Nie żyje laureat Oscara. Miał 88 lat Wiadomości
Nie żyje laureat Oscara. Miał 88 lat

Brytyjski dramaturg i scenarzysta Tom Stoppard, który zdobył Oscara i Złoty Glob za scenariusz do filmu „Zakochany Szekspir” z 1998 r., zmarł w wieku 88 lat – poinformowała w sobotę agencja artystyczna United Agents.

REKLAMA

Marcin Brixen: Lekarz na poczcie

Stało się: babcia Łukaszka zasłabła. I to tuż przed świętami Bożego Narodzenia.n- Boga nie ma - oponowała słabym głosem babcia leżąc na ławie w kuchni i wachlując się przepisem na karpia a la Hilary Minc.
/ pixabay.com
Stało się: babcia Łukaszka zasłabła. I to tuż przed świętami Bożego Narodzenia.
- Boga nie ma - oponowała słabym głosem babcia leżąc na ławie w kuchni i wachlując się przepisem na karpia a la Hilary Minc.
- Już jej lepiej - odetchnął z ulgą dziadek Łukaszka, ale mimo to zadzwonił pod 112.
- Najbliższą wolną karetkę mam trzeciego stycznia o szesnastej - poinformował posępnie dyspozytor.
- Co? Halo? - telefon przejął tata Łukaszka. - A nie dało by się jakoś tak szybciej?
- Dałoby się. Już łączę.
Zagrała jakaś upiorna melodyjka, po czym coś szczęknęło i rozległ się głos:
- Poczta Polska, słucham.
Tatę Łukaszka zamurowało. Słuchawkę przejechała siostra Łukaszka.
- No hejka. Babcia mi zemdlała. Możecie coś z tym zrobić?
- Oczywiście. Proszę podać adres, zaraz przyjedzie kurier...
I faktycznie. Po kilkunastu minutach pod blok Hiobowskich zajechał z fantazją bus w barwach pocztowych.
- Co on przywiózł? Lekarstwa? - zainteresowała się babcia.
Okazało się, że kurier niczego nie przywiózł. Wręcz przeciwnie. Chciał zawieźć. Babcię.
- Czy wyście oszaleli? - oponowała babcia. - Furgonem mam jechać do szpitala?
- Do jakiego szpitala? - żachnął się kurier. - Szybciej, muszę paczki rozwozić!
Cała rodzina pomogła babcia zejść na dół. Kurier pomógł babci położyć się na przesyłkach, zatrzasnął drzwi i ruszył. A Hiobowscy w swoim samochodzie za nim.
Zgubił ich już na pierwszych światłach. Kiedy dojechali pod pocztę babcia już była w środku.
- ...pani po odbiór awizo? - pytała pani w okienku, przed którym stało kilka osób.
- Pani po kopertę - wyjaśnił kurier.
- Jaką kopertę? - zdumiała się babcia Łukaszka. - Ja chora jestem.
- Kopertę do lekarza - uściślił kurier.
- To pani bez kolejki - zadecydowała pani w okienku.
- Ja też tylko po kopertę - odezwał się ktoś z kolejki.
- Trzeba było od razu tak mówić. Do jakiego lekarza?
- Do żadnego, na list.
- To pan czeka. A pani niech położy się tutaj - pani z hałasem podniosła roletę i babcia ułożyła się na wadze do przesyłek.
- Ma pani szczęście. Lekarz przyjmie panią od razu - pani z okienka pomogła babcia wstać i wskazała drogę na zaplecze.
Babcia podtrzymywana przez dziadka doszła do drzwi z napisem "lekarz". Za nimi był gabinet, w którym urzędował pan w białym kitlu. Szybko babcię zbadał i zaproponował termin za pięć lat.
- My... Mamy kopertę... - babcia ją wyjęła, a dziadek sięgnął po portfel i zaczął przekładać do niej jakieś banknoty.
- Stop! Co pan robi?! To łapówka! - lekarz był bardzo niezadowolony.
- E... Tego... - plątał się dziadek. - A co mam zrobić z kopertą?
- Jak to co? Kupić do niej znaczek! Jaki państwo sobie życzą?
Babcia, która miała jako takie doświadczenia z korespondencją analogową przełknęła ślinę i poprosiła o znaczek "Polska B".
- Polska B, skoro tak głosowała jak głosowała, niech się operuje sama - rzekł ze złością lekarz. Kucnął przy biurku i wyjął z niego klaser. - Państwu proponuję... Trójkątny Paragwaj z żaglowcem. Operacja jutro.
- A ile kosztuje ten znaczek? - spytał z niepokojem dziadek Łukaszka.
- W euro czy w dolarach?
Tata Łukaszka musiał jechać do bankomatu.
- Jutro - rzekł lekarz naklejając znaczek na kopertę. - Jutro się pani zgłosi z tym na oddział. I już.
- Czy coś płacę? - zapytała babcia Łukaszka.
- Ale co też pani?! Przecież leczenie w Polsce jest za darmo!


 

Polecane