Kontrowersyjny „Nobel” i ciężki los „Ossich”

O literaturze Herr Handke nie wspomnę jednak, bom nie krytyk, ale co mnie zafrapowało to fakt, że laureat Handke nie tylko wyraża swoje poglądy polityczne (do czego ma prawo), ale robi to w sposób dość hardkorowy. Oto bowiem przed ćwierćwieczem ,podczas wojen wszystkich ze wszystkimi na Bałkanach ów pisarz poparł... serbskiego zbrodniarza wojennego Slobodana Miloszewicza. Gdyby pan pisarz nie był Austriakiem, tylko Polakiem, a do tego jeszcze sympatykiem PiS, to dopiero byłaby wobec niego jazda bez trzymanki i modelowa nagonka.
Brexit powoduje, że trawestując Boya-Żeleńskiego:  „paraliż postępowy najrozsądniejsze trafia głowy”. Oto bowiem Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (DIHK)w swoim najnowszym corocznym raporcie uznała, że po wyjściu Londynu z Unii „mogą powstać stosunki celne UE z Wielką Brytanią przypominające te z Kambodżą czy Mongolią”. Cóż, nawet nad wyraz zdroworozsądkowi (pomijając kwestię imigrantów) Niemcy zupełnie potracili głowy albo odlecieli w kosmos. Z drugiej strony niemiecka nerwowość ma pewien kontekst: oto bowiem firmy z  RFN stały się ofiarami… wojny handlowej Chiny-USA. Aby bowiem niemieckie firmy mogły dowieść na przykład amerykańskim służby celnym, że ich produkcja ma miejsce nad Renem , a nie nad Jangcy, muszą mieć tzw. „świadectwo pochodzenia”. Uchroni je to przed sankcjami celnymi . Już w  zeszłym roku liczba owych „świadectw” wzrosła do miliona 430 tysięcy.
Piszę te słowa w Strasburgu, a stąd rzut beretem do Niemiec. Ostatnio nawet uroczystości NATO-wskie urządzono po obu stronach przechodzącej tuż za Strasburgiem granicy – także w niemieckim Kehl. Dopiero co nasi zachodni sąsiedzi świętowali 29. rocznicę zjednoczenia obu państw niemieckich. Pesymistycznie zabrzmiało wystąpienie z tej okazji kanclerz (po raz czwarty!) Merkel, która stwierdziła ni mniej ni więcej, że większość Niemców z dawnej NRD, a więc „Ossi” w dalszym ciągu czuje się obywatelami II kategorii...Ba, mniej niż 50 procent jest zadowolona z ustroju demokratycznego ! Te dane robią wrażenie, ale też dowodzą swoistej bezradności Republiki Federalnej, która w myśl maksymy „dwa państwa -jeden naród” dokonała połączenia NRD z RFN (a właściwie absorbcji  komunistycznych Niemiec przez Niemcy kapitalistyczne), zafundowała swoim Niemcom Wschodnim duży wzrost gospodarczy, ale nie umiała wytworzyć dostatecznych więzów narodowych czy tożsamościowych. Problem leży  też w tym, że owe kwestie tożsamościowe mogą w szybkim tempie rozstrzygnąć muzułmanie nad Sprewą i Renem, bo ich liczba wzrasta, zdaje się, szybciej niż towarzyszące procesowi imigracji wątpliwości niemieckich elit…
Żeby nie było, ze ja i tym razem tylko o Niemczech, teraz słów parę o państwie zupełnie, a  to zupełnie innym od RFN – czyli o… Austrii. Tak, to była ironia. Oto bowiem, 15 lat po literackim  Noblu dla, pożal się Boże, Elfriede Jelinek nagrodę tę otrzymał pisarz i tłumacz Peter Handke. O literaturze Herr Handke nie wspomnę jednak, bom nie krytyk, ale co mnie zafrapowało to fakt, że laureat Handke nie tylko wyraża swoje poglądy polityczne (do czego ma prawo), ale robi to w sposób dość hardkorowy. Oto bowiem przed ćwierćwieczem ,podczas wojen wszystkich ze wszystkimi na Bałkanach ów pisarz poparł... serbskiego zbrodniarza wojennego Slobodana Miloszewicza. Gdyby pan pisarz nie był Austriakiem, tylko Polakiem, a  do tego jeszcze sympatykiem PiS, to dopiero byłaby wobec niego jazda bez trzymanki i modelowa nagonka.  Ale jak się wybaczyło Guenterowi Grassowi namiętny młodzieńczy romans z Hitlerjugend, to dlaczego nie można wybaczyć sąsiadowi - Austriakowi fascynacji czystkami etnicznych na Bałkanach oraz ich współautorem.
Wracając nad Ren: systematycznie spada tam  wzrost PKB, a  teraz na dodatek skurczył się niemiecki eksport i to aż o 200 miliardów euro w porównaniu z rokiem ubiegłym. Czy w związku z tym znajdzie się jakiś niemiecki paprykarz, który wzorem paprykarza polskiego zada fundamentalne pytanie „Frau Kanzlerin, jak żyć?”. Ba, jakby tego było mało obniżyły się zarobki szefów 30 największych korporacji w  Niemczech. Ich pensje  spadły o 2%. Z głodu jednak korporacyjne elity nie umrą, bo prezesi firm notowanych na DAX (giełdowy indeks największych firm w RFN) inkasowali średnio około 6 milionów euro  rocznie, a więc  pół miliona euro miesięcznie. Szefowie Rad Nadzorczych też będą mieli mniej- tyle ,ze ich wynagrodzenie to „raptem” 325 tysięcy euro rocznie.
Cóż, trudno być w Niemczech w dzisiejszych czasach wilkiem z Wall Street. „Gorszym” Niemcem z NRD tez niełatwo ...

*tekst ukazał się w miesięczniku „Nowe Państwo” (listopad 2019)
 
 

 

POLECANE
Karol Nawrocki przybył do Wielkiej Brytanii. Spotka się m.in z premierem Keirem Starmerem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki przybył do Wielkiej Brytanii. Spotka się m.in z premierem Keirem Starmerem

Prezydent Karol Nawrocki w poniedziałek przybył z wizytą roboczą do Wielkiej Brytanii, gdzie we wtorek po południu w Londynie spotka się z premierem Keirem Starmerem. Głównym tematem rozmów liderów będzie bezpieczeństwo i współpraca gospodarcza.

W Polsce 2050 wrze. Kobosko miał zostać oskarżony przez Hołownię o zdradę z ostatniej chwili
W Polsce 2050 wrze. Kobosko miał zostać oskarżony przez Hołownię o zdradę

Napięcia w Polsce 2050 osiągnęły punkt krytyczny. Według "Gazety Wyborczej", w trakcie zamkniętego spotkania partyjnego Szymon Hołownia miał oskarżyć europosła Michał Kobosko o zdradę. Wszystko z powodu jego niedawnego spotkania z premierem Donaldem Tuskiem.

Zasadnicze pytanie do ministra Sikorskiego: czy Pan wie co Pan robi? tylko u nas
Zasadnicze pytanie do ministra Sikorskiego: czy Pan wie co Pan robi?

Wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego dotyczące stanowiska USA wobec Grenlandii wywołały dyskusję na temat roli Polski w debacie o bezpieczeństwie Arktyki. Sprawa dotyczy relacji transatlantyckich, znaczenia Grenlandii dla NATO oraz szerszej rywalizacji geopolitycznej w regionie.

Jarosław Kaczyński: Przed wyborami trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny z ostatniej chwili
Jarosław Kaczyński: Przed wyborami trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny

Trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny, który powinien dzisiaj w Polsce wygrać wybory bez specjalnego trudu - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu w mieszkańcami w Węgrowie. Dodał, że na wybory parlamentarne w 2027 r. PiS musi przygotować program dla całej patriotycznej Polski.

#CoPoTusku. Mamy dwa lata na odzyskanie cyfrowej niepodległości tylko u nas
#CoPoTusku. Mamy dwa lata na odzyskanie cyfrowej niepodległości

Jakiś czas temu siedziałem na spotkaniu z zespołem programistów omawiając postępy prac w projekcie. W pewnym momencie zapytałem: "Jak zamierzacie wdrożyć środowisko developerskie?"

Polacy coraz bardziej sceptyczni wobec imigracji. Badanie nie pozostawia wątpliwości z ostatniej chwili
Polacy coraz bardziej sceptyczni wobec imigracji. Badanie nie pozostawia wątpliwości

Zdecydowana większość Polaków opowiada się za zmniejszeniem liczby imigrantów przyjmowanych spoza Unii Europejskiej. Takie wnioski płyną z najnowszego badania United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

To nieakceptowalne. Żurek wściekły po decyzji węgierskiego rządu z ostatniej chwili
"To nieakceptowalne". Żurek wściekły po decyzji węgierskiego rządu

Minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek ocenił, że postawa Węgier ws. b. szefa MS Zbigniewa Ziobry jest "nieakceptowalna".

Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata” z ostatniej chwili
Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata”

Unia Europejska może nie przetrwać w obecnym kształcie – ostrzega niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung. Według autora felietonu red. Josefa Kelnbergera kluczowe będą najbliższe dwa lata, a szczególnie wybory we Francji i w Polsce w 2027 roku. Jeśli wygra w nich prawica, liberalny projekt UE może się rozpaść.

Belgijscy rolnicy nie ustają w protestach przeciw Mercosur. Blokady na lotnisku w Ostendzie z ostatniej chwili
Belgijscy rolnicy nie ustają w protestach przeciw Mercosur. Blokady na lotnisku w Ostendzie

Belgijscy rolnicy od poniedziałku rano protestują na lotnisku w Ostendzie przeciwko umowie handlowej UE z blokiem Mercosur. Około 60 traktorów stoi przed budynkiem portu. Rolnicy blokują wjazd oraz wyjazd ciężarówek na lotnisko, z którego transportowane jest cargo - podała agencja Belga.

Polska jako champion wzrostu. Prestiżowy dziennik z Hongkongu o nowym kierunku ekspansji z ostatniej chwili
Polska jako champion wzrostu. Prestiżowy dziennik z Hongkongu o nowym kierunku ekspansji

Polska należy dziś do najszybciej rozwijających się gospodarek świata, puka do bram G20 i coraz śmielej patrzy poza Europę. Jak opisuje w okładkowej publikacji „The Standard” – największy anglojęzyczny dziennik w Hongkongu – kluczową rolę w tej strategii może odegrać Hongkong jako brama do Azji i Chin dla polskich przedsiębiorstw.

REKLAMA

Kontrowersyjny „Nobel” i ciężki los „Ossich”

O literaturze Herr Handke nie wspomnę jednak, bom nie krytyk, ale co mnie zafrapowało to fakt, że laureat Handke nie tylko wyraża swoje poglądy polityczne (do czego ma prawo), ale robi to w sposób dość hardkorowy. Oto bowiem przed ćwierćwieczem ,podczas wojen wszystkich ze wszystkimi na Bałkanach ów pisarz poparł... serbskiego zbrodniarza wojennego Slobodana Miloszewicza. Gdyby pan pisarz nie był Austriakiem, tylko Polakiem, a do tego jeszcze sympatykiem PiS, to dopiero byłaby wobec niego jazda bez trzymanki i modelowa nagonka.
Brexit powoduje, że trawestując Boya-Żeleńskiego:  „paraliż postępowy najrozsądniejsze trafia głowy”. Oto bowiem Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (DIHK)w swoim najnowszym corocznym raporcie uznała, że po wyjściu Londynu z Unii „mogą powstać stosunki celne UE z Wielką Brytanią przypominające te z Kambodżą czy Mongolią”. Cóż, nawet nad wyraz zdroworozsądkowi (pomijając kwestię imigrantów) Niemcy zupełnie potracili głowy albo odlecieli w kosmos. Z drugiej strony niemiecka nerwowość ma pewien kontekst: oto bowiem firmy z  RFN stały się ofiarami… wojny handlowej Chiny-USA. Aby bowiem niemieckie firmy mogły dowieść na przykład amerykańskim służby celnym, że ich produkcja ma miejsce nad Renem , a nie nad Jangcy, muszą mieć tzw. „świadectwo pochodzenia”. Uchroni je to przed sankcjami celnymi . Już w  zeszłym roku liczba owych „świadectw” wzrosła do miliona 430 tysięcy.
Piszę te słowa w Strasburgu, a stąd rzut beretem do Niemiec. Ostatnio nawet uroczystości NATO-wskie urządzono po obu stronach przechodzącej tuż za Strasburgiem granicy – także w niemieckim Kehl. Dopiero co nasi zachodni sąsiedzi świętowali 29. rocznicę zjednoczenia obu państw niemieckich. Pesymistycznie zabrzmiało wystąpienie z tej okazji kanclerz (po raz czwarty!) Merkel, która stwierdziła ni mniej ni więcej, że większość Niemców z dawnej NRD, a więc „Ossi” w dalszym ciągu czuje się obywatelami II kategorii...Ba, mniej niż 50 procent jest zadowolona z ustroju demokratycznego ! Te dane robią wrażenie, ale też dowodzą swoistej bezradności Republiki Federalnej, która w myśl maksymy „dwa państwa -jeden naród” dokonała połączenia NRD z RFN (a właściwie absorbcji  komunistycznych Niemiec przez Niemcy kapitalistyczne), zafundowała swoim Niemcom Wschodnim duży wzrost gospodarczy, ale nie umiała wytworzyć dostatecznych więzów narodowych czy tożsamościowych. Problem leży  też w tym, że owe kwestie tożsamościowe mogą w szybkim tempie rozstrzygnąć muzułmanie nad Sprewą i Renem, bo ich liczba wzrasta, zdaje się, szybciej niż towarzyszące procesowi imigracji wątpliwości niemieckich elit…
Żeby nie było, ze ja i tym razem tylko o Niemczech, teraz słów parę o państwie zupełnie, a  to zupełnie innym od RFN – czyli o… Austrii. Tak, to była ironia. Oto bowiem, 15 lat po literackim  Noblu dla, pożal się Boże, Elfriede Jelinek nagrodę tę otrzymał pisarz i tłumacz Peter Handke. O literaturze Herr Handke nie wspomnę jednak, bom nie krytyk, ale co mnie zafrapowało to fakt, że laureat Handke nie tylko wyraża swoje poglądy polityczne (do czego ma prawo), ale robi to w sposób dość hardkorowy. Oto bowiem przed ćwierćwieczem ,podczas wojen wszystkich ze wszystkimi na Bałkanach ów pisarz poparł... serbskiego zbrodniarza wojennego Slobodana Miloszewicza. Gdyby pan pisarz nie był Austriakiem, tylko Polakiem, a  do tego jeszcze sympatykiem PiS, to dopiero byłaby wobec niego jazda bez trzymanki i modelowa nagonka.  Ale jak się wybaczyło Guenterowi Grassowi namiętny młodzieńczy romans z Hitlerjugend, to dlaczego nie można wybaczyć sąsiadowi - Austriakowi fascynacji czystkami etnicznych na Bałkanach oraz ich współautorem.
Wracając nad Ren: systematycznie spada tam  wzrost PKB, a  teraz na dodatek skurczył się niemiecki eksport i to aż o 200 miliardów euro w porównaniu z rokiem ubiegłym. Czy w związku z tym znajdzie się jakiś niemiecki paprykarz, który wzorem paprykarza polskiego zada fundamentalne pytanie „Frau Kanzlerin, jak żyć?”. Ba, jakby tego było mało obniżyły się zarobki szefów 30 największych korporacji w  Niemczech. Ich pensje  spadły o 2%. Z głodu jednak korporacyjne elity nie umrą, bo prezesi firm notowanych na DAX (giełdowy indeks największych firm w RFN) inkasowali średnio około 6 milionów euro  rocznie, a więc  pół miliona euro miesięcznie. Szefowie Rad Nadzorczych też będą mieli mniej- tyle ,ze ich wynagrodzenie to „raptem” 325 tysięcy euro rocznie.
Cóż, trudno być w Niemczech w dzisiejszych czasach wilkiem z Wall Street. „Gorszym” Niemcem z NRD tez niełatwo ...

*tekst ukazał się w miesięczniku „Nowe Państwo” (listopad 2019)
 
 


 

Polecane