Ryszard Czarnecki: Grill w Waszyngtonie, bistro w Nowym Jorku i polski generał – barman …

Amerykańska i zachodnioeuropejska prasa grilluje Trumpa. Michelle Goldberg z „New York Timesa” czy Stefan Kornelius z „Sueddeutsche Zeitung” nie przeprowadzą impeachmentu 45. prezydenta w dziejach USA, ale co powypisują to ich. Nikt go zresztą nie przeprowadzi, bo krowa Demokratów w Stanach głośno ryczy, ale mleka w tym obszarze nie da: to Republikanie mają większość w Senacie.
/ screen YouTube
Właśnie lecę do USA, więc się dowiem czy nic w tym względzie się tam nie zmieniło, ale jakoś nie sadzę… Skądinąd newsem, który mnie znacznie bardziej poruszył niż odgrzewane kotlety o Donaldzie Trumpie serwowane przez amerykańskie - i nie tylko - media była informacja, że były szef kuchni  Białego Domu z czasów Barracka Husseina Obamy otworzył w Nowym Yorku, a konkretnie na East Upper Side … bistro. Sam bym chętnie skorzystał, choć nie wiem czy właściciel stoi za barem, czy „tylko” jest bossem i zgarnia dolce do kieszeni. A co do barmanów, to do dzisiaj nie mogę wybaczyć  – mówię serio – Brytyjczykom, że bohater walki o polską, ale też przecież angielską wolność, człowiek-legenda, generał Stanisław Maczek był zmuszony po wojnie w Zjednoczonym Królestwie pracować nie jako na przykład analityk wojskowy czy wykładowca działań wojsk pancernych w brytyjskiej szkole wojskowej tylko jako… barman właśnie! Ta poniewierka bohatera, urodzonego pod Lwowem, a uczęszczającego do gimnazjum w Drohobyczu, podobnie jak Bruno Schulz i pierwszy szef AK gen. Karaszewicz- Tokarzewski, boli do dziś – tak jak boli pokazana ostatnio na jednym z dwóch filmów o Dywizjonie 303 nakazana nieobecność polskich lotników i w ogóle żołnierzy polskich na Defiladzie Zwycięstwa w Londynie A. D. 1945. 
Jeszcze słowo o wspominanym już Herr Korneliusie z lewicowej gazety wydawanej w stolicy konserwatywnej Bawarii. Dla tego środowiska dowalanie Trumpowi to po prostu czysta przyjemność, zarówno z powodów ideologicznych, jak i też znalezienia ujścia dla narodowych resentymentów, bo przecież jakoś największe państwa na Starym Kontynencie czyli Niemcy i Francja za Ameryką nie przepadają, delikatnie mówiąc – a tak naprawdę mają jej kompleks.  
W tym samym dniu, gdy nieco masochistycznie przeglądam „New York Timesa”, biorę też ostrożnie – sic!- do ręki wydawane w Brukseli „Le Soir”.  Jestem wszak w stolicy Belgii, rubryka ma tytuł „Widziane  z Brukseli” – to chyba nie dziwota. Ten z kolei frankofoński dziennik z przyjemnością grilluje premiera Izraela Benjamina Netanjahu. „Bibi” mówi o zamachu stanu w jego kraju, a  gazeta wylicza trzy śledztwa prokuratorskie, w  których jest oskarżony. Patrzę na to z dystansem, bo podziwiając z jednej strony niebywałą skuteczność izraelskiego polityka, który jako jedyny został po raz czwarty premierem swojego państwa , trudno mi zapomnieć, jak w 1998 roku spotkałem go jako minister polskiego rządu i  uczestnik „Marszu Żywych” w  Auschwitz. Nie chciał wtedy iść z polskim premierem, ewidentnie dystansując się od nas ze względu na politykę wewnętrzną. Z tych samych powodów był też autorem wypowiedzi na temat Polski, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Dlatego nie każcie mi go żałować. 
Pan Donald John może sobie poradzi – z panem Benjaminem gorzej. 

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej” (27.11.2019) 

 

 

POLECANE
Ojciec sprawcy masakry w szkole uznany winnym morderstwa. Historyczny wyrok w USA Wiadomości
Ojciec sprawcy masakry w szkole uznany winnym morderstwa. Historyczny wyrok w USA

Ława przysięgłych uznała, że to on mógł zapobiec tragedii. Ojciec nastolatka, który zastrzelił cztery osoby w liceum, usłyszał bezprecedensowy wyrok - pierwszy taki w historii Stanów Zjednoczonych.

Ormuz bez irańskich okrętów. Dowódca podaje bilans operacji z ostatniej chwili
Ormuz bez irańskich okrętów. Dowódca podaje bilans operacji

Amerykańskie dowództwo ogłosiło bilans szeroko zakrojonej operacji militarnej. Według przekazanych danych zniszczono tysiące celów i znaczną część irańskich zdolności bojowych, a kontrola nad rejonem Ormuz wyraźnie słabnie.

Iran grozi Europie. Reżim zapowiada odwet na kraju NATO gorące
Iran grozi Europie. Reżim zapowiada odwet na kraju NATO

Reżim zapowiada możliwość uderzenia w europejskie państwo, które od lat udziela schronienia jego najgroźniejszym przeciwnikom. W grę wchodzi operacja odwetowa poza Bliskim Wschodem.

Syn Chameneiego nowym przywódcą Iranu. Nieoficjalne doniesienia pilne
Syn Chameneiego nowym przywódcą Iranu. Nieoficjalne doniesienia

Nieoficjalne źródła z Iranu twierdzą, że w Teheranie zapadła decyzja o wyborze następcy po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego. Nowym najwyższym przywódcą miał zostać jego syn, Mojtaba Chamenei.

Co z ewakuacją Polaków z Bliskiego Wschodu? MSZ zapowiada komunikat Wiadomości
Co z ewakuacją Polaków z Bliskiego Wschodu? MSZ zapowiada komunikat

Wiceszef MSZ Marcin Bosacki wyraził przekonanie, że w ciągu najbliższych godzin resort będzie gotowy, by zakomunikować możliwość pomocy w wydostaniu się m.in. ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich tym, którzy tam utknęli na skutek działań wojennych w regionie.

Nie żyje znany muzyk, partner artystyczny Lennona i McCartneya Wiadomości
Nie żyje znany muzyk, partner artystyczny Lennona i McCartneya

W wieku 84 lat zmarł Len Garry, angielski muzyk, najbardziej znany jako członek zespołu Quarrymen, który później przekształcił się w legendarnych The Beatles. Garry zmarł 2 marca 2026 roku w domu na zapalenie płuc po przebytej infekcji klatki piersiowej.

Nie żyje znany fotoreporter Adam Chełstowski. Jest komunikat opisujący okoliczności śmierci z ostatniej chwili
Nie żyje znany fotoreporter Adam Chełstowski. Jest komunikat opisujący okoliczności śmierci

Zmarł Adam Chełstowski, ceniony fotoreporter związany z agencją Forum. Wydarzenia z poniedziałkowego wieczoru budzą emocje, a dramatyczna relacja z walki o życie fotografa wywołała burzę w sieci. Opublikowano oświadczenie Związku Polskich Artystów Fotografików.

Migranci z UE rozczarowani Niemcami? Wyniki nowego badania Wiadomości
Migranci z UE rozczarowani Niemcami? Wyniki nowego badania

Ponad jedna trzecia obywateli Unii Europejskiej mieszkających w Niemczech zastanawia się nad opuszczeniem tego kraju – wynika z najnowszego badania przedstawionego przez pełnomocniczkę niemieckiego rządu ds. migracji i integracji, Natalie Pawlik. Ankieta pokazuje, że chociaż obywatele UE formalnie mają takie same prawa jak Niemcy, to ich codzienne doświadczenia często są inne – podkreślono w komunikacie.

Irański koszmar Putina tylko u nas
Irański koszmar Putina

Jak można się było spodziewać, ledwo amerykańskie i izraelskie rakiety walnęły w ajatollahów i ich arsenał, poniosła się szeroko w mediach teza „Rosja na tym korzysta”. Cóż, to samo słyszałem, gdy Amerykanie porwali Maduro z serca Caracas.

Karol Wagner: TDI Panie Premierze! Wiadomości
Karol Wagner: TDI Panie Premierze!

Rzecz o pospolitej, nie w Polsce, koncepcji rozwoju turystyki. Polska osiąga historycznie wysokie wyniki w globalnym Travel & Tourism Development Index (TTDI), rośnie szybciej niż Europa i generuje rekordowy wkład turystyki w PKB. Mimo tego sektor nie ma własnego, autonomicznego resortu, co ogranicza jego dalszy rozwój i zdolność do monetyzacji potencjału. Krótko i merytorycznie prezentuje dane, porównania międzynarodowe i argumenty ekonomiczne, które wskazują, że turystyka powinna otrzymać samodzielne miejsce w rządowej architekturze.

REKLAMA

Ryszard Czarnecki: Grill w Waszyngtonie, bistro w Nowym Jorku i polski generał – barman …

Amerykańska i zachodnioeuropejska prasa grilluje Trumpa. Michelle Goldberg z „New York Timesa” czy Stefan Kornelius z „Sueddeutsche Zeitung” nie przeprowadzą impeachmentu 45. prezydenta w dziejach USA, ale co powypisują to ich. Nikt go zresztą nie przeprowadzi, bo krowa Demokratów w Stanach głośno ryczy, ale mleka w tym obszarze nie da: to Republikanie mają większość w Senacie.
/ screen YouTube
Właśnie lecę do USA, więc się dowiem czy nic w tym względzie się tam nie zmieniło, ale jakoś nie sadzę… Skądinąd newsem, który mnie znacznie bardziej poruszył niż odgrzewane kotlety o Donaldzie Trumpie serwowane przez amerykańskie - i nie tylko - media była informacja, że były szef kuchni  Białego Domu z czasów Barracka Husseina Obamy otworzył w Nowym Yorku, a konkretnie na East Upper Side … bistro. Sam bym chętnie skorzystał, choć nie wiem czy właściciel stoi za barem, czy „tylko” jest bossem i zgarnia dolce do kieszeni. A co do barmanów, to do dzisiaj nie mogę wybaczyć  – mówię serio – Brytyjczykom, że bohater walki o polską, ale też przecież angielską wolność, człowiek-legenda, generał Stanisław Maczek był zmuszony po wojnie w Zjednoczonym Królestwie pracować nie jako na przykład analityk wojskowy czy wykładowca działań wojsk pancernych w brytyjskiej szkole wojskowej tylko jako… barman właśnie! Ta poniewierka bohatera, urodzonego pod Lwowem, a uczęszczającego do gimnazjum w Drohobyczu, podobnie jak Bruno Schulz i pierwszy szef AK gen. Karaszewicz- Tokarzewski, boli do dziś – tak jak boli pokazana ostatnio na jednym z dwóch filmów o Dywizjonie 303 nakazana nieobecność polskich lotników i w ogóle żołnierzy polskich na Defiladzie Zwycięstwa w Londynie A. D. 1945. 
Jeszcze słowo o wspominanym już Herr Korneliusie z lewicowej gazety wydawanej w stolicy konserwatywnej Bawarii. Dla tego środowiska dowalanie Trumpowi to po prostu czysta przyjemność, zarówno z powodów ideologicznych, jak i też znalezienia ujścia dla narodowych resentymentów, bo przecież jakoś największe państwa na Starym Kontynencie czyli Niemcy i Francja za Ameryką nie przepadają, delikatnie mówiąc – a tak naprawdę mają jej kompleks.  
W tym samym dniu, gdy nieco masochistycznie przeglądam „New York Timesa”, biorę też ostrożnie – sic!- do ręki wydawane w Brukseli „Le Soir”.  Jestem wszak w stolicy Belgii, rubryka ma tytuł „Widziane  z Brukseli” – to chyba nie dziwota. Ten z kolei frankofoński dziennik z przyjemnością grilluje premiera Izraela Benjamina Netanjahu. „Bibi” mówi o zamachu stanu w jego kraju, a  gazeta wylicza trzy śledztwa prokuratorskie, w  których jest oskarżony. Patrzę na to z dystansem, bo podziwiając z jednej strony niebywałą skuteczność izraelskiego polityka, który jako jedyny został po raz czwarty premierem swojego państwa , trudno mi zapomnieć, jak w 1998 roku spotkałem go jako minister polskiego rządu i  uczestnik „Marszu Żywych” w  Auschwitz. Nie chciał wtedy iść z polskim premierem, ewidentnie dystansując się od nas ze względu na politykę wewnętrzną. Z tych samych powodów był też autorem wypowiedzi na temat Polski, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Dlatego nie każcie mi go żałować. 
Pan Donald John może sobie poradzi – z panem Benjaminem gorzej. 

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej” (27.11.2019) 

 


 

Polecane