Sikorski atakuje w Niemczech Donalda Trumpa: "Ja nie mam portretu Putina w domu"
Co musisz wiedzieć:
- Sikorski krytykuje USA za rzekomą ingerencję w wybory w Polsce
- Mówi o „narzucaniu wartości” przez jedną stronę Atlantyku
- Uderza w Donalda Trumpa i wspomina o zdjęciu z Putinem
Monachium. Atak na USA i zarzuty o „narzucanie wartości”
Szef MSZ zabrał głos podczas sobotniego panelu kończącego Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa. Dyskusja dotyczyła relacji transatlantyckich i kondycji Zachodu. Sikorski przekonywał, że choć Zachód nadal istnieje, to między Europą a Stanami Zjednoczonymi widoczne są poważne różnice.
Odwołał się do swojej pierwszej wizyty w USA. Jak mówił, uważał się wówczas za konserwatystę, jednak w Ameryce - z powodu swoich poglądów na prawo do opieki zdrowotnej czy posiadania broni - miał być postrzegany jako „komuch”.
Różnice - jego zdaniem - dotyczą także wolności słowa. Wskazywał, że w Europie, w tym w Polsce, „z ważnych powodów historycznych opowiadanie się za faszyzmem i komunizmem jest zabronione”, podczas gdy w USA wolność słowa ma charakter nieograniczony.
Wierzymy w wolność słowa z odpowiedzialnością. A to, co wydarzyło się tutaj rok temu, polegało na tym, że wiceprezydent Stanów Zjednoczonych powiedział nam, że nasza koncepcja wolności słowa to cenzura, a ja po prostu tego nie akceptuję
- stwierdził Sikorski.
Trudność, z którą się teraz zmagamy, polega na tym, że jedna strona Atlantyku próbuje narzucić swoje wartości drugiej stronie i to jest niedopuszczalne
- dodał.
Zarzuty wobec Trumpa. „To całkowicie oburzające”
W dalszej części panelu wicepremier odniósł się bezpośrednio do Donalda Trumpa. Chodziło o poparcie udzielone w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich w Polsce Karolowi Nawrockiemu.
Dawniej nie ingerowaliśmy (w swoje sprawy - przyp.red), ale ingerowaliśmy w imię demokracji w politykę autokracji, a teraz jest odwrotnie
- podkreślił Sikorski.
Ocenił, że to „całkowicie oburzające”.
I w Polsce, na przykład, jest to irracjonalne
- dodał.
- Wyłączenia prądu w Wielkopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Kosiniak-Kamysz zdradził nowe informacje
- Sprawa ENA Ziobry u "nieodpowiedniego" sędziego. Nerwowo w resorcie
- Makabra w Wielkopolsce. Zgłosił na komendzie, że zabił kobietę
- Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka
- Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego
- Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Gwiazda Kanału Zero odchodzi. Mówi wprost
- "Nadajecie się tylko do tępienia ludzi!". Pracownicy Silesii pikietowali w obronie miejsc pracy
Spór o Ukrainę i wątek Putina
Podczas dyskusji pojawił się również temat wojny na Ukrainie. Administrację Donalda Trumpa skrytykowała Hillary Clinton, określając jej stanowisko jako haniebne. Głos zabrał także prawicowy amerykański politolog Gladden Pappin, który przestrzegał przed nazywaniem Trumpa „apologetą Putina”.
W tym momencie wtrącił się szef polskiej dyplomacji i nawiązał do zdjęcia, które amerykański prezydent miał powiesić w Białym Domu.
- Ja nie mam portretu Putina w moim domu
- wskazał Sikorski.




