Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy
Co musisz wiedzieć:
- Niemcy dążą do centralizacji UE pod swoją kontrolą.
- Mario Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy.
- Koncepcja stworzenia Stanów Zjednoczonych Europy prawdopodobnie zdominuje nieformalne spotkanie szefów państw i rządów 12 lutego.
Stany Zjednoczone Europy
W przemówieniu, które Mario Draghi wygłosił na Uniwersytecie w Leuven, apeluje o utworzenie Stanów Zjednoczonych Europy tłumacząc, że w obliczu rozpadu porządku światowego “przejście od tego porządku do przyszłego nie będzie dla Europy łatwe“, chyba że przezwyciężone zostaną nacjonalizmy i suwerenność. Przedstawił koncepcję, która zdominuje prawdopodobnie nieformalne spotkanie szefów państw i rządów 12 lutego.
“Mamy do czynienia ze Stanami Zjednoczonymi, które przynajmniej w swojej obecnej sytuacji podkreślają ponoszone koszty, ignorując uzyskane korzyści”
- ubolewał Draghi.
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Wielkopolski
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- Jarosław Kaczyński w szpitalu. Nowe informacje o stanie zdrowia prezesa PiS
- Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej
- Arktyczny mróz nad Polską. IMGW ostrzega przed temperaturami do minus 28 st. C
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
Argumenty Draghiego
Podkreślał, że USA Donalda Trumpa “nakładają cła na Europę, zagrażając naszym interesom terytorialnym i po raz pierwszy dając jasno do zrozumienia, że uważa europejską fragmentację polityczną za służącą jej własnym interesom”. Jakby tego było mało – wspominał – “mamy do czynienia z Chinami, które kontrolują kluczowe węzły w globalnych łańcuchach dostaw i są gotowe wykorzystać ten wpływ: zalewając rynki, wstrzymując niezbędne nakłady, zmuszając innych do ponoszenia kosztów własnych nierównowag. Draghi ostrzegł, że “to przyszłość, w której Europie grozi jednoczesne podporządkowanie, podział i deindustrializacja“.
Draghi apeluje i kolejne umowy handlowe
„Nikt nie sądzi, że uda im się przełączyć przełącznik, aby położyć temu kres. Wręcz przeciwnie – kontynuuje były przewodniczący Rady i Europejskiego Banku Centralnego (EBC) - będziemy musieli stawić czoła długiemu okresowi, w którym współzależności będą się utrzymywać, pomimo nasilającej się rywalizacji“. Jako Unia Europejska “pozostajemy w dużym stopniu zależni od Stanów Zjednoczonych w zakresie energii, technologii i obronności”, podczas gdy Chiny dostarczają “ponad 90 procent naszego importu pierwiastków ziem rzadkich i dominują w światowych łańcuchach wartości energii słonecznej i akumulatorów, które wspierają naszą zieloną transformację”.
Draghi uważa, że biorąc pod uwagę sytuację, “w tym okresie najlepszą drogą dla Europy jest ta, którą podąża obecnie: zawieranie umów handlowych z partnerami podzielającymi te same zasady, oferującymi dywersyfikację i wzmocnienie naszej pozycji w łańcuchach dostaw, w których już odgrywamy kluczową rolę”.
Draghi zachwycony polityką KE
Draghi afirmował ponadto pracę przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i jej zaangażowanie w zamykanie sojuszy – ostatnim z serii jest ten historyczny z Indiami – które są bardziej strategiczne niż kiedykolwiek. Położył nacisk na stłumienie krajowych kontrowersji politycznych, zarówno włoskich, jak i innych, oraz wezwanie wszystkich rządów do unikania kontrproduktywnych i krótkowzrocznych reakcji.
Odnosząc się do handlu powiedział:
“Tam, gdzie Europa zjednoczyła się – w kwestiach handlu, konkurencji, jednolitego rynku, polityki pieniężnej – jesteśmy szanowani jako potęga i negocjujemy jako całość. I odwrotnie, tam, gdzie nas nie było – w zakresie obronności, polityki przemysłowej, polityki zagranicznej – jesteśmy traktowani jako zgromadzenie państw średniej wielkości, które należy odpowiednio podzielić i zarządzać”.
„Od konfederacji do federacji”
Stąd Draghi wystosował polityczne wezwanie do jeszcze bardziej politycznej Europy, precyzując różnice: “Grupowanie małych krajów nie tworzy automatycznie potężnego bloku. Taka jest –podkreśla – logika konfederacji, logika, według której Europa nadal działa w obronie, w polityce zagranicznej, w sprawach fiskalnych. Model ten nie wytwarza energii”. Co więcej: “Koordynująca grupa państw pozostaje grupą państw, z których każde ma weto, każde ma osobne kalkulacje, każde podatne na eliminację jedno po drugim“ - podkreślał. Konkludował, że “władza wymaga od Europy przejścia od konfederacji do federacji“.
W ocenie Draghiergo Europie potrzeba „pragmatycznego federalizmu”, gdzie „pragmatyczny” oznacza, że “musimy podjąć kroki obecnie możliwe, z obecnie dostępnymi partnerami, w obszarach, w których można poczynić postępy”.
Apel do europejskich przywódców
Draghi przemawiał wprawdzie do akademickiej publiczności Leuven, ale w rzeczywistości zwrócił się do rządów w całej Europie: “Wspólne działanie i związane z nim wzajemne zaufanie muszą ostatecznie stać się podstawą instytucji posiadających rzeczywistą władzę decyzyjną, instytucji zdolnych do zdecydowanego działania w każdych okolicznościach”.
Plan centralizacji UE
Plan centralizacji UE nie jest nowy – jego głównym orędownikiem są Niemcy, które w ten sposób chcą przejąć kontrolę nad Unią. Istnieje jednak opór w postaci przywiązanych do niepodległości i suwerenności państw członkowskich wspólnoty. Również społeczeństwa, przywiązane do demokracji, nie godzą się na tak daleko idące zmiany, prowadzące wprost do dyktatury, w dalszej zaś perspektywie – do kolejnego totalitaryzmu.




