Pracownicy PG "Silesia" otrzymują wypowiedzenia. Solidarność alarmuje: "Narasta frustracja wśród załogi"

Solidarność jest oburzona faktem, że dwa inne związki zawodowe działające w kopalni podpisały niedawno porozumienie z dyrektorem generalnym Bumechu. – I nie ma co się oszukiwać. Te wypowiedzenia są pokłosiem właśnie tego porozumienia – stwierdził przewodniczący Solidarności w PG “Silesia” Grzegorz Babij. 
pikieta pracowników PG
pikieta pracowników PG "Silesia" w marcu 2025 roku / fot. Marcin Żegliński - Tygodnik Solidarność

Co musisz wiedzieć: 

  • Dokładnie miesiąc temu zakończył się ośmiodniowy protest górników z PG “Silesia”. Pracownicy kopalni strajkowali pod ziemią w okresie Bożego Narodzenia w obronie swoich miejsc pracy.  
  • Przed nowym rokiem, stronie społecznej udało się podpisać porozumienie z pracodawcą i Ministerstwem Energii. Właściciel kopalni, spółka Bumech zadeklarowała w nim chęć dzierżawy i przejęcia wszystkich pracowników PG "Silesia".
  • Wczoraj związkowcy z Solidarność poinformowali, że niektórzy pracownicy PG “Silesia” zaczęli otrzymywać wypowiedzenia. Ich zdaniem, jest to następstwo porozumienia, jakie dwa inne związki zawodowe zawarły 23 stycznia z dyrektorem generalnym Bumechu.
  • – Dzisiaj narasta frustracja wśród załogi i związek zawodowy Solidarność nie będzie brał odpowiedzialności za to, co się na tej kopalni może jeszcze wydarzyć. Odpowiedzialni będą Zarządca oraz Bumech i te dwa związki zawodowe, które podpisały to nieszczęsne porozumienie – podkreśla przewodniczący zakładowej Solidarności.

 

 

Podziemny strajk 

W zeszłym roku, tuż przed barbórką, do pracowników PG “Silesia” dotarła zatrważająca wiadomość o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych. Istniało ryzyko, że na bruk trafi nawet 754 pracowników.

Gdyby doszło do zwolnień, górnicy z PG “Silesia” nie dostaliby pomocy publicznej, bo ich prywatna kopalnia nie jest wpisana do ustawy górniczej. 

Około 20 górników zdecydowało się nie wyjeżdżać na powierzchnie i rozpocząć podziemny strajk. Po ośmiu dniach, 29 stycznia, strona społeczna, Ministerstwo Energii i właściciel PG “Silesia” podpisali porozumienie, a górnicy zakończyli protest i wyjechali na powierzchnie. 

W dokumencie strona rządowa zobowiązała się, że do 28 lutego 2026 roku podejmie działania zmierzające do wypracowania rozwiązań legislacyjnych, które w przypadku upadłości PG “Silesia” umożliwiają objęcie alokacją i świadczeniami osłonowymi pracowników zatrudnionych pod ziemią oraz w zakładzie przeróbki mechanicznej węgla.  

Z kolei właściciel kopalni zadeklarował, że podtrzymuje ofertę umowy dzierżawy i przejęcia wszystkich pracowników PG Silesia, a zarządca sądowy, że nie będzie składał wypowiedzeń umów o pracę – z wyjątkiem sytuacji, gdy dzierżawa nie dojdzie do skutku. Ponadto zapewniono, że wobec protestujących górników nie będą wyciągane konsekwencje formalno-prawne.

 

 

Pracownicy otrzymują wypowiedzenia

Solidarność w PG “Silesia” poinformowała wczoraj, że niektórzy pracownicy kopalni zaczęli otrzymywać wypowiedzenia.  

Przewodniczący podbeskidzkiej Solidarności Marek Bogusz stwierdził, że wypowiedzenia są wręczane pracownikom pomimo braku przeprowadzenia wymaganej w przypadku zwolnień grupowych procedury. Z tego powodu, Związek zwrócił się do Państwowej Inspekcji Pracy z wnioskiem o kontrolę w przedsiębiorstwie. 

W ocenie przewodniczącego Solidarności w PG “Silesia” Grzegorza Babija jest to złamanie porozumienia zawartego w grudniu ubiegłego roku z pracodawcą.  

Solidarność jest również oburzona faktem, że dwa inne związki zawodowe działające w kopalni podpisały niedawno porozumienie z dyrektorem generalnym Bumechu. W dokumencie jest mowa o przejęciu pracowników, ale nie “wszystkich” pracowników. Co więcej, porozumienie zostało zawarte “bez wiedzy Solidarności i Związku Zawodowego Ratowników Górniczych”.  

– I nie ma co się oszukiwać. Te wypowiedzenia są pokłosiem właśnie tego porozumienia – stwierdził przewodniczący Solidarności w PG “Silesia” Grzegorz Babij. 

Z kolei Tomasz Szpyrka, lider ZZ “Kadra” w Silesi powiedział w rozmowie z portalem “czecho.pl”, że “wypowiedzenia rozpoczął wręczać zarządca sądowy, a konkretnie – prokurenci", a zatem porozumienie z 23 stycznia, które podpisali z Bumechem nie ma nic wspólnego z wręczanymi obecnie w kopalni wypowiedzeniami. 

– W takim razie ja mam pytanie. Czy w porozumieniu z 29 grudnia jest podpisana firma Bumech? Jest podpisana. Czy występowała jako ewentualny dzierżawca? Występowała. To po co było podpisywać nowe porozumienie? Ja tego kompletnie nie rozumiem. Dzisiaj narasta frustracja wśród załogi i związek zawodowy Solidarność nie będzie brał odpowiedzialności za to, co się na tej kopalni może jeszcze wydarzyć. Odpowiedzialni będą Zarządca oraz Bumech i te dwa związki zawodowe, które podpisały to nieszczęsne porozumienie – odpowiada przewodniczący Babij. 

 

“Napięcie tylko wzrosło” 

Kilka dni temu, przewodniczący Solidarności w PG “Silesia” powiedział, że pracownicy kopalni oczekują realizacji wszystkich punktów porozumienia, a nastroje załogi pozostają “niesamowicie bojowe”. 

– Napięcie tylko wzrosło, kiedy górnicy dowiedzieli się, iż właściciel zaczyna kwestionować podpisane przez siebie porozumienie. Przypomnę, że w pierwszym paragrafie Bumech podtrzymał propozycję przejęcia wszystkich pracowników PG “Silesia” Sp. Z.o.o. na podstawie artykułu 23 Kodeksu pracy. Niestety, już 8 stycznia otrzymaliśmy pismo, w którym pracodawca oczekuje naszej zgody na dwuletnie zawieszenie układu zbiorowego pracy, a do tego informuje, iż nie chce przejąć wszystkich pracowników, choć wcześniej sam się do tego zobowiązał – podpisał coś, po czym zaczął nam stawiać warunki. Jako Solidarność stanowczo się temu sprzeciwialiśmy i natychmiast poinformowaliśmy o wszystkim załogę – podkreślił przewodniczący Grzegorz Babij w wywiadzie opublikowanym na stronie Górniczej Solidarności.

– Sprawa została poruszona podczas spotkania z wiceministrem energii Marianem Zmarzłym. Przedstawiciele Bumechu używali argumentu, że od 28 grudnia “dużo się zmieniło”, choć nie zmieniło się nic. Próbowano też wpłynąć na mnie, bym w imieniu Solidarności zgodził się na zawieszenie układu zbiorowego pracy. Oczywiście nie mogłem tego zrobić, bo byłoby to wbrew interesowi załogi. Uważam, że pracowników PG “Silesia” już dość dał od siebie i wystarczająco dużo stracił ze swojego wynagrodzenia, by ratować Spółkę. Średnia płaca w “Silesi” za rok 2025 spadła o 32 procent, a w momencie, gdybyśmy się zgodzili na zawieszenie układu zbiorowego pracy spadłaby o 35 procent. Nie ma możliwości, by Solidarność się pod czymś takim podpisała – zaznaczył. 

Lider Solidarności w Silesi dodał, że oczekuje wywiązania się z porozumienia również od strony rządowej. I choć rząd ma czas przygotować rozwiązania legislacyjne do 28 lutego, to dobrze by było, gdyby udało im się to zrobić wcześniej. 

Przypomniał też, że prezydent Karol Nawrocki 10 stycznia, przed karczmą piwną w ZG “Sobieski”, przekazał związkowcom projekt ustawy, a zawarte w nim zapisy pozwolą objąć osłonami socjalnymi wszystkich pracowników kopalni, nie tylko tych z PG “Silesia”. 

– Rządowi legislatorzy mogą przecież skorzystać z projektu prezydenckiego i rozwiązań tam zaproponowanych. Jest całkiem prawdopodobne, że obydwa projekty – rządowy i prezydencki – nie będą się od siebie zbytnio różnić, przez co proces przyjęcia nowelizacji mógłby zostać przyśpieszony – przewiduje Grzegorz Babij. 


 

POLECANE
Sąd nie zgodził się na areszt prezydenta Częstochowy. W tle zarzuty o korupcję z ostatniej chwili
Sąd nie zgodził się na areszt prezydenta Częstochowy. W tle zarzuty o korupcję

Prezydent Częstochowy Krzysztof M. usłyszał dzisiaj dwa zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych. Mimo wniosku prokuratury o trzymiesięczny areszt, sąd nie przychylił się do tego żądania.

Turyści w Barcelonie zapłacą więcej. Nowa decyzja lewicy Wiadomości
Turyści w Barcelonie zapłacą więcej. Nowa decyzja lewicy

Od 1 kwietnia pobyt w Barcelonie stanie się wyraźnie droższy. Regionalny parlament Katalonii zatwierdził podwyżkę podatku turystycznego do poziomu, który stawia miasto wśród najdroższych w Europie.

Tusk zaczepił Orbana po węgiersku. Dostał szybką ripostę - po niemiecku pilne
Tusk zaczepił Orbana po węgiersku. Dostał szybką ripostę - po niemiecku

Publiczna wymiana zdań między premierami Polski i Węgier pokazała, jak głęboki jest dziś spór między Warszawą a Budapesztem. Viktor Orban odpowiedział Donaldowi Tuskowi jednym zdaniem - i zrobił to w języku niemieckim.

Samochody spoza UE mogą jeździć w Polsce bez przeglądów technicznych Wiadomości
Samochody spoza UE mogą jeździć w Polsce bez przeglądów technicznych

Przez lata zagraniczne samochody mogły poruszać się po polskich drogach bez obowiązkowych badań technicznych. Teraz Ministerstwo Infrastruktury zapowiada zmiany, które mogą objąć kierowców spoza Unii Europejskiej.

Niemcy chcą być suwerenne tylko u nas
Niemcy chcą być suwerenne

Cyfrowa suwerenność stała się jednym z kluczowych haseł niemieckiej polityki. Kanclerz Friedrich Merz zapowiada ograniczanie technologicznych zależności, a eksperci z Deutsche Gesellschaft für Auswärtige Politik ostrzegają przed strategiczną podatnością Europy na USA i Chiny. O co naprawdę chodzi w sporze o kontrolę nad danymi i infrastrukturą cyfrową?

Pilny komunikat dla klientów PKO BP Wiadomości
Pilny komunikat dla klientów PKO BP

PKO BP poinformował o utrudnieniach w korzystaniu z części swoich usług elektronicznych. Bank zapewnia, że karty płatnicze działają bez zakłóceń i trwają prace nad usunięciem problemu.

Prezydent Częstochowy usłyszał zarzuty ws. korupcji. Jest wniosek o areszt pilne
Prezydent Częstochowy usłyszał zarzuty ws. korupcji. Jest wniosek o areszt

Prezydent Częstochowy Krzysztof M. usłyszał zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.

Prezydent: Niemcy powinny zapłacić reparacje, wtedy nie trzeba byłoby SAFE z ostatniej chwili
Prezydent: Niemcy powinny zapłacić reparacje, wtedy nie trzeba byłoby SAFE

Prezydent Karol Nawrocki wrócił do tematu reparacji wojennych od Niemiec i powiązał go z bieżącą debatą o bezpieczeństwie. - Gdyby Berlin rozpoczął spłatę należnych Polsce reparacji, dyskusja o programie SAFE mogłaby wyglądać inaczej - podkreślił prezydent Karol Nawrocki.

Bank Pekao S.A. ostrzega klientów. Oszuści nie próżnują Wiadomości
Bank Pekao S.A. ostrzega klientów. Oszuści nie próżnują

Klienci bankowości internetowej powinni zachować wzmożoną ostrożność. Bank Pekao S.A. poinformował o nasilających się próbach wyłudzeń, w których przestępcy podszywają się pod instytucję finansową i rozsyłają spreparowane wiadomości e-mail.

Barbara Nowacka: zamiast prac domowych poleca kartkówki Wiadomości
Barbara Nowacka: zamiast prac domowych poleca kartkówki

Zmiany w pracach domowych miały odciążyć uczniów, ale pojawiają się wątpliwości co do efektów. Minister edukacji Barbara Nowacka przyznaje wprost, że część młodzieży „przestała się uczyć”.

REKLAMA

Pracownicy PG "Silesia" otrzymują wypowiedzenia. Solidarność alarmuje: "Narasta frustracja wśród załogi"

Solidarność jest oburzona faktem, że dwa inne związki zawodowe działające w kopalni podpisały niedawno porozumienie z dyrektorem generalnym Bumechu. – I nie ma co się oszukiwać. Te wypowiedzenia są pokłosiem właśnie tego porozumienia – stwierdził przewodniczący Solidarności w PG “Silesia” Grzegorz Babij. 
pikieta pracowników PG
pikieta pracowników PG "Silesia" w marcu 2025 roku / fot. Marcin Żegliński - Tygodnik Solidarność

Co musisz wiedzieć: 

  • Dokładnie miesiąc temu zakończył się ośmiodniowy protest górników z PG “Silesia”. Pracownicy kopalni strajkowali pod ziemią w okresie Bożego Narodzenia w obronie swoich miejsc pracy.  
  • Przed nowym rokiem, stronie społecznej udało się podpisać porozumienie z pracodawcą i Ministerstwem Energii. Właściciel kopalni, spółka Bumech zadeklarowała w nim chęć dzierżawy i przejęcia wszystkich pracowników PG "Silesia".
  • Wczoraj związkowcy z Solidarność poinformowali, że niektórzy pracownicy PG “Silesia” zaczęli otrzymywać wypowiedzenia. Ich zdaniem, jest to następstwo porozumienia, jakie dwa inne związki zawodowe zawarły 23 stycznia z dyrektorem generalnym Bumechu.
  • – Dzisiaj narasta frustracja wśród załogi i związek zawodowy Solidarność nie będzie brał odpowiedzialności za to, co się na tej kopalni może jeszcze wydarzyć. Odpowiedzialni będą Zarządca oraz Bumech i te dwa związki zawodowe, które podpisały to nieszczęsne porozumienie – podkreśla przewodniczący zakładowej Solidarności.

 

 

Podziemny strajk 

W zeszłym roku, tuż przed barbórką, do pracowników PG “Silesia” dotarła zatrważająca wiadomość o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych. Istniało ryzyko, że na bruk trafi nawet 754 pracowników.

Gdyby doszło do zwolnień, górnicy z PG “Silesia” nie dostaliby pomocy publicznej, bo ich prywatna kopalnia nie jest wpisana do ustawy górniczej. 

Około 20 górników zdecydowało się nie wyjeżdżać na powierzchnie i rozpocząć podziemny strajk. Po ośmiu dniach, 29 stycznia, strona społeczna, Ministerstwo Energii i właściciel PG “Silesia” podpisali porozumienie, a górnicy zakończyli protest i wyjechali na powierzchnie. 

W dokumencie strona rządowa zobowiązała się, że do 28 lutego 2026 roku podejmie działania zmierzające do wypracowania rozwiązań legislacyjnych, które w przypadku upadłości PG “Silesia” umożliwiają objęcie alokacją i świadczeniami osłonowymi pracowników zatrudnionych pod ziemią oraz w zakładzie przeróbki mechanicznej węgla.  

Z kolei właściciel kopalni zadeklarował, że podtrzymuje ofertę umowy dzierżawy i przejęcia wszystkich pracowników PG Silesia, a zarządca sądowy, że nie będzie składał wypowiedzeń umów o pracę – z wyjątkiem sytuacji, gdy dzierżawa nie dojdzie do skutku. Ponadto zapewniono, że wobec protestujących górników nie będą wyciągane konsekwencje formalno-prawne.

 

 

Pracownicy otrzymują wypowiedzenia

Solidarność w PG “Silesia” poinformowała wczoraj, że niektórzy pracownicy kopalni zaczęli otrzymywać wypowiedzenia.  

Przewodniczący podbeskidzkiej Solidarności Marek Bogusz stwierdził, że wypowiedzenia są wręczane pracownikom pomimo braku przeprowadzenia wymaganej w przypadku zwolnień grupowych procedury. Z tego powodu, Związek zwrócił się do Państwowej Inspekcji Pracy z wnioskiem o kontrolę w przedsiębiorstwie. 

W ocenie przewodniczącego Solidarności w PG “Silesia” Grzegorza Babija jest to złamanie porozumienia zawartego w grudniu ubiegłego roku z pracodawcą.  

Solidarność jest również oburzona faktem, że dwa inne związki zawodowe działające w kopalni podpisały niedawno porozumienie z dyrektorem generalnym Bumechu. W dokumencie jest mowa o przejęciu pracowników, ale nie “wszystkich” pracowników. Co więcej, porozumienie zostało zawarte “bez wiedzy Solidarności i Związku Zawodowego Ratowników Górniczych”.  

– I nie ma co się oszukiwać. Te wypowiedzenia są pokłosiem właśnie tego porozumienia – stwierdził przewodniczący Solidarności w PG “Silesia” Grzegorz Babij. 

Z kolei Tomasz Szpyrka, lider ZZ “Kadra” w Silesi powiedział w rozmowie z portalem “czecho.pl”, że “wypowiedzenia rozpoczął wręczać zarządca sądowy, a konkretnie – prokurenci", a zatem porozumienie z 23 stycznia, które podpisali z Bumechem nie ma nic wspólnego z wręczanymi obecnie w kopalni wypowiedzeniami. 

– W takim razie ja mam pytanie. Czy w porozumieniu z 29 grudnia jest podpisana firma Bumech? Jest podpisana. Czy występowała jako ewentualny dzierżawca? Występowała. To po co było podpisywać nowe porozumienie? Ja tego kompletnie nie rozumiem. Dzisiaj narasta frustracja wśród załogi i związek zawodowy Solidarność nie będzie brał odpowiedzialności za to, co się na tej kopalni może jeszcze wydarzyć. Odpowiedzialni będą Zarządca oraz Bumech i te dwa związki zawodowe, które podpisały to nieszczęsne porozumienie – odpowiada przewodniczący Babij. 

 

“Napięcie tylko wzrosło” 

Kilka dni temu, przewodniczący Solidarności w PG “Silesia” powiedział, że pracownicy kopalni oczekują realizacji wszystkich punktów porozumienia, a nastroje załogi pozostają “niesamowicie bojowe”. 

– Napięcie tylko wzrosło, kiedy górnicy dowiedzieli się, iż właściciel zaczyna kwestionować podpisane przez siebie porozumienie. Przypomnę, że w pierwszym paragrafie Bumech podtrzymał propozycję przejęcia wszystkich pracowników PG “Silesia” Sp. Z.o.o. na podstawie artykułu 23 Kodeksu pracy. Niestety, już 8 stycznia otrzymaliśmy pismo, w którym pracodawca oczekuje naszej zgody na dwuletnie zawieszenie układu zbiorowego pracy, a do tego informuje, iż nie chce przejąć wszystkich pracowników, choć wcześniej sam się do tego zobowiązał – podpisał coś, po czym zaczął nam stawiać warunki. Jako Solidarność stanowczo się temu sprzeciwialiśmy i natychmiast poinformowaliśmy o wszystkim załogę – podkreślił przewodniczący Grzegorz Babij w wywiadzie opublikowanym na stronie Górniczej Solidarności.

– Sprawa została poruszona podczas spotkania z wiceministrem energii Marianem Zmarzłym. Przedstawiciele Bumechu używali argumentu, że od 28 grudnia “dużo się zmieniło”, choć nie zmieniło się nic. Próbowano też wpłynąć na mnie, bym w imieniu Solidarności zgodził się na zawieszenie układu zbiorowego pracy. Oczywiście nie mogłem tego zrobić, bo byłoby to wbrew interesowi załogi. Uważam, że pracowników PG “Silesia” już dość dał od siebie i wystarczająco dużo stracił ze swojego wynagrodzenia, by ratować Spółkę. Średnia płaca w “Silesi” za rok 2025 spadła o 32 procent, a w momencie, gdybyśmy się zgodzili na zawieszenie układu zbiorowego pracy spadłaby o 35 procent. Nie ma możliwości, by Solidarność się pod czymś takim podpisała – zaznaczył. 

Lider Solidarności w Silesi dodał, że oczekuje wywiązania się z porozumienia również od strony rządowej. I choć rząd ma czas przygotować rozwiązania legislacyjne do 28 lutego, to dobrze by było, gdyby udało im się to zrobić wcześniej. 

Przypomniał też, że prezydent Karol Nawrocki 10 stycznia, przed karczmą piwną w ZG “Sobieski”, przekazał związkowcom projekt ustawy, a zawarte w nim zapisy pozwolą objąć osłonami socjalnymi wszystkich pracowników kopalni, nie tylko tych z PG “Silesia”. 

– Rządowi legislatorzy mogą przecież skorzystać z projektu prezydenckiego i rozwiązań tam zaproponowanych. Jest całkiem prawdopodobne, że obydwa projekty – rządowy i prezydencki – nie będą się od siebie zbytnio różnić, przez co proces przyjęcia nowelizacji mógłby zostać przyśpieszony – przewiduje Grzegorz Babij. 



 

Polecane