Szukaj
Konto

„Rodzice dosłownie wymuszają pozytywne oceny”. W Gdańsku rozmawiano o problemach polskiej oświaty

14.04.2026 11:31
„Rodzice dosłownie wymuszają pozytywne oceny”. W Gdańsku rozmawiano o problemach polskiej oświaty
Źródło: fot. Tygodnik Solidarność | Konferencja "W obronie godności zawodu nauczyciela"
Komentarzy: 0
„Rodzice dosłownie wymuszają pozytywne oceny. Bez względu na sytuację, dyrekcja staje po stronie rodzica i nakazuje nam, żeby oceniać na korzyść ucznia. Dzieje się tak nawet w sytuacjach bardzo skrajnych. Uczeń ma zaliczyć, zdać, otrzymać wyższą ocenę, byle nie było problemu” – napisał jeden z pomorskich nauczycieli w ankiecie, której wyniki zaprezentowano dziś podczas konferencji zorganizowanej przez oświatową Solidarność.
Co musisz wiedzieć:
  • „W obronie godności zawodu nauczyciela” – pod taką nazwą odbyła się dzisiaj w Gdańsku konferencja zorganizowana przez Międzyregionalną Sekcję Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” z Regionu Gdańskiego we współpracy z Krajową Sekcją Oświaty i Wychowania NSZZ „S”.
  • Wydarzeniu towarzyszyło hasło: „Nauczycielu, nie jesteś sam”.
  • Podczas konferencji przedstawiono wyniki ankiet przeprowadzonych wśród 1212 pomorskich nauczycieli.
  • – To bardzo niepokojące wyniki. 2/3 ankietowanych wskazuje, że miało konflikt z rodzicami, 10 proc., że zdarzało się to często, a więcej niż połowa miała co najmniej jeden raz taki konflikt – podała Anna Kocik z oświatowej Solidarności.

 

„W obronie godności zawodu nauczyciela”

Przybyłych do Gdańska na konferencję nauczycieli i działaczy związkowych z województwa pomorskiego przywitała Bożena Brauer, przewodnicząca Międzyregionalnej Sekcji.

Pierwszym punktem wydarzenia była prezentacja wyników anonimowej ankiety przeprowadzonej wśród pomorskich nauczycieli. Kwestionariusz od 10 lutego do 10 marca br. wypełniło 1212 nauczycieli i 22 specjalistów. W ponad 60 proc. byli to nauczyciele dyplomowani, w przeszło 20 proc. mianowani i niespełna 16 proc. początkujący. Średni staż pracy ankietowanych nauczycieli wyniósł 21,5 lat.

Wyniki badania przedstawiła w skrócie Anna Kocik, zastępca przewodniczącej Międzyregionalnej Sekcji. Z katalogu 10 problemów, z jakimi borykają się nauczyciele, na pierwszym miejscu znalazł się stres i zmęczenie. Na drugim miejscu miejscu biurokracja, a na trzecim zachowanie uczniów na lekcjach. Wysoko, bo na czwartym miejscu pedagodzy umieścili konflikty z rodzicami i ich roszczeniowość.

Nauczycielom zadano też pytanie o prawa i obowiązki uczniów.

Niemal 3/4 ankietowanych uważa, że uczniowie mają zdecydowanie zbyt wiele praw lub raczej zbyt wiele praw. Co piąty nauczyciel uważa, że praw i obowiązków jest po równo. Niespełna 4 proc. uważa, że uczniowie mają zbyt wiele obowiązków lub raczej zbyt wiele obowiązków. Te proporcje są uderzające

– mówiła Anna Kocik.

Wśród spraw, które powinny ulec zmianie lub uporządkowaniu, na pierwszym miejscu pomorscy nauczyciele wskazali wynagrodzenie i system wynagrodzeń. Kolejną kwestią była liczba uczniów z różnymi dysfunkcjami w klasie i brak wsparcia specjalistów. Na dalszym miejscu znalazły się stabilność i przejrzystość prawa oświatowego oraz częste wprowadzanie zmian.

W części otwartej nauczyciele wymienili dodatkowo 139 innych spraw, którymi ich zdaniem należałoby się zająć.

Pytano również, na kogo nauczyciele mogą liczyć w sytuacjach stresowych.

Nauczyciel w około 1/3 sytuacji miał wsparcie dyrektora, w ponad 40 proc. szukał tego wsparcia u innej osoby i tylko 5 proc. w instytucji. W prawie 17 proc. nie miał żadnego wsparcia

– podała Anna Kocik.

 

Konflikty z rodzicami

W ankiecie zawarto też pytanie, czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy nauczyciele mieli konfliktową sytuację z rodzicami. 

To bardzo niepokojące wyniki. 2/3 ankietowanych wskazuje, że miało konflikt z rodzicami, 10 proc., że zdarzało się to często, a więcej niż połowa miała co najmniej jeden raz taki konflikt 

– przekazała wiceprzewodnicząca Kocik.

Nauczyciele z województwa pomorskiego przesłali dodatkowo aż 265 opisów sytuacji spornych z rodzicami uczniów.

Wśród przyczyn konfliktów najczęściej przewijało się kwestionowanie wystawionej przez nauczyciela oceny, kwestionowanie kompetencji nauczyciela, agresywne zachowanie ucznia czy pretensje o kary statutowe i ocenę z zachowania.

Wybrane relacje pedagogów odczytała Iwona Puchalska, przewodnicząca Komisji Międzyzakładowej Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „S” w Gdańsku.

Rodzice dosłownie wymuszają pozytywne oceny. Bez względu na sytuację dyrekcja staje po stronie rodzica i nakazuje nam, żeby oceniać na korzyść ucznia. Dzieje się tak nawet w sytuacjach bardzo skrajnych. Uczeń ma zaliczyć, zdać, otrzymać wyższą ocenę, byle nie było problemu

– napisał jeden z nauczycieli.

Uczeń wykazywał na zajęciach i poza nimi karygodne zachowanie. Potrafił mówić do nauczyciela jak do kolegi, pokazywał nazistowskie gesty, rysował symbole. Ojciec krzykiem wymuszał na niejednym nauczycielu milczenie, brak reakcji na takie postępowanie ucznia. Generalnie rodzic nie widział żadnego problemu w zachowaniu dziecka. Według ojca syn może robić wszystko – wyzywać, bić, kłamać, manipulować – ponieważ jest w spektrum autyzmu 

– relacjonował kolejny.

 

Pismo do MEN

Owocem dzisiejszej konferencji ma być wspólne stanowisko, które w formie pytań zostanie przesłane do Ministerstwa Edukacji Narodowej wraz z wynikami badania ankietowego.

Jeżeli zadamy konkretne pytanie, to oczekujemy konkretnej odpowiedzi 

– podkreśliła Bożena Brauer, przewodnicząca Międzyregionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” z siedzibą w Gdańsku, na konferencji prasowej.

Jedno z pytań do ministerstwa może dotyczyć edukacji włączającej.

Bo jest to jeden z bardzo poważnych aspektów pracy dzisiejszego nauczyciela, gdy w jednej klasie znajduje się kilkoro uczniów z różnymi dysfunkcjami, z różnymi zaburzeniami, z niedostosowaniem społecznym, są też dzieci imigranckie. Jak nauczyciel ma sobie z tym poradzić? Nie czujemy tutaj żadnego wsparcia ze strony rządzących, jeśli chodzi o edukację włączającą. Od początku protestowaliśmy wobec tego pomysłu, ale niestety przyszedł on z Brukseli również do nas i popełniamy te same błędy, które popełniono już w innych krajach

– stwierdziła przewodnicząca Brauer.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.04.2026 11:31
Źródło: tysol.pl