Szukaj
Konto

Merz w Bundestagu: „Europa musi stać się mocarstwem”

29.01.2026 11:46
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz
Źródło: PAP/EPA
Komentarzy: 0
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział w czwartek w Bundestagu, że aby sprostać wyzwaniom w świecie zdominowanym przez wielkie mocarstwa, Europa sama musi stać się mocarstwem.
Co musisz wiedzieć
  • Niemcy od kilku dziesięcioleci dążą do centralizacji UE pod swoim nadzorem.
  • Zdaniem kanclerza Niemiec, należy zlikwidować wszystkie przeszkody stojące na drodze wzrostowi konkurencyjności.
  • W ocenie Friedricha Merza UE musi sama zadbać o własne bezpieczeństwo.

 

"Przemawiać w języku polityki siły"

Jako warunki wskazał jedność, silną gospodarkę i niezależność w dziedzinie bezpieczeństwa.

"Będziemy mogli realizować własne wizje, jeżeli nauczymy się przemawiać w języku polityki siły. Jeżeli sami staniemy się europejskim mocarstwem"

- powiedział Merz w Bundestagu w wystąpieniu poświęconym aktualnym zagadnieniom polityki zagranicznej.

"Musimy sami zatroszczyć się o nasze bezpieczeństwo. Wymaga to redukcji zależności, na które w przeszłości zbyt lekkomyślnie się godziliśmy"

- podkreślił.

Suwerenność w dziedzinie technologii

Szef niemieckiego rządu opowiedział się za większą suwerennością Europy, także w dziedzinie technologii.

"Konieczne są wielkie inwestycje w europejski potencjał obronny, konieczne jest dalsze wsparcie Ukrainy"

- mówił.

Merz przypomniał, że Bundestag w ubiegłym roku zgodził się na podniesienie wydatków na obronę do poziomu 5 proc. PKB.

"To był sygnał dla europejskich sąsiadów, że Niemcy wyszły do przodu, a inni podążają za nami"

- powiedział.

"Europa musi wykazać się jednością"

Zwrócił uwagę na jedność jako warunek skuteczności w polityce międzynarodowej.

"Europa musi wykazać się jednością, gdyż tylko działając wspólnie, możemy skutecznie rozwiązywać problemy"

- ocenił. Jak podkreślił, właśnie dzięki jedności udało się wpłynąć na stanowisko prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie Ukrainy, a także na jego decyzję o rezygnacji z karnych ceł w związku ze sporem o Grenlandię.

"Byliśmy zgodni co do tego, że nie damy się zastraszyć groźbą ceł"

- podkreślił Merz, przypominając, że Rada Europejska pokazała "jedność i determinację", co pozwoliło na odsunięcie groźby amerykańskich restrykcji.

"Jesteśmy gotowi i jesteśmy w stanie obronić się przeciwko cłom"

- oświadczył.

Co dalej z członkostwem w NATO?

Kanclerz ostrzegł przed "lekkomyślnym narażaniem na szwank sojuszy", zapewniając, że sojusz transatlantycki i wzajemne zaufanie jest dla Niemiec nadal "wartością samą w sobie". Przypomniał, że Niemcy stanęły po stronie USA po zamachach terrorystycznych z 11 września 2001 roku, a misja Bundeswehry przez wiele lat zapewniała stabilizację w Afganistanie.

"59 żołnierzy Bundeswehry zginęło, a ponad stu odniosło rany. Nie pozwolimy, żeby ta misja, którą wykonywaliśmy także w interesie naszego sojusznika USA, była oceniana pogardliwie i poniżana"

- powiedział kanclerz Niemiec.

"Jesteśmy partnerami i sojusznikami, a nie podwładnymi"

- zaznaczył.

"Przywrócić gospodarce konkurencyjność"

Szef niemieckiego rządu poświęcił dużo miejsca kwestiom ekonomicznym.

"Musimy przywrócić naszej gospodarce konkurencyjność"

- mówił, zwracając uwagę na powiększającą się lukę między tempem wzrostu w Europie a tym w USA i Chinach.

"Musimy odwrócić niekorzystną tendencję. Siła ekonomiczna jest decydującym czynnikiem. Sami siebie blokujemy, musimy zlikwidować przeszkody"

- mówił kanclerz.

Merz opowiedział się za poszukiwaniem nowych partnerów handlowych w świecie. Jego zdaniem otwarte rynki i wolny handel zapewniają dobrobyt i bezpieczeństwo. Bronił umowy z Mercosurem, krytykując niemieckich Zielonych za głosowanie w Parlamencie Europejskim razem z prawicowo-populistyczną AfD i postkomunistyczną Lewicą przeciwko temu porozumieniu.

Niemcy - mówił Merz - zdecydowanie popierają też umowę o wolnym handlu z Indiami.

"Ta umowa musi zostać zawarta jak najszybciej"

- ocenił kanclerz.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.01.2026 11:46
Źródło: tysol.pl