"Stoimy na progu strajku". W IMGW zwolniono z pracy Przewodniczącą Solidarności

– To jest dla nas kompletnie niezrozumiałe. Dyrektor jak przyszedł do Instytutu deklarował chęć rozmów, miał być dyrektorem otwartym, propracowniczym. I 2024 rok rzeczywiście tak wyglądał, to wszystko zapowiadało dobrą współpracę. Styczeń 2025 roku – jakby coś się zmieniło, ktoś zaczął prawdopodobnie dyrektorowi inaczej doradzać. Zero dialogu, wyłącznie konfrontacja, wyłącznie szykany i represje wobec Solidarności, wobec naszych działaczy – mówiła dziś na konferencji prasowej Agnieszka Harasimowicz, przewodnicząca Solidarności w IMGW, którą niedawno zwolniono z pracy.
/ fot. Tygodnik Solidarność

Co musisz wiedzieć:

  • Organizacja Zakładowa NSZZ "Solidarność" działająca w IMGW-PIB alarmuje, że w państwowym instytucie może dojść do strajku.
  • W ostatnim czasie doszło tam do zwolnienia przewodniczącej Solidarności Agnieszki Harasimowicz.
  • Związkowcy poinformowali dziś, że w Instytucie trwa spór zbiorowy, którego pracodawca nie uznaje.
  • Solidarność domaga się spełnienia sześciu postulatów, w tym między innymi podwyżek wynagrodzeń czy transparentnej polityki zatrudniania i awansowania na stanowiska kierownicze, wysokospecjalistyczne i eksperckie.
  • Gdańska Solidarność w tym tygodniu złoży wniosek do Państwowej Inspekcji Pracy o kontrolę w IMGW. Związkowcy wystosowali też pismo do premiera Tuska i Ministra Infrastruktury.

 

"To sytuacja bez precedensu"

Stoimy na progu strajku – ostrzegała dziś na konferencji prasowej Agnieszka Harasimowicz, przewodnicząca Solidarności w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowym Instytucie Badawczym.

Solidarność jest oburzona działaniami dyrektora IMGW skierowanymi przeciwko przewodniczącej Agnieszce Harasimowicz, którą zwolniono dyscyplinarnie z pracy, a wcześniej zdegradowano i obniżono wynagrodzenie.

– Jest to sytuacja bez precedensu, ponieważ po 1989 roku, żaden dyrektor Instytutu Meteorologii nie pozwolił sobie na tak otwarty konflikt ze związkami zawodowymi. Żaden dyrektor nie unikał również tak uparcie i tak konsekwentnie dialogu ze stroną społeczną. Od ponad roku nasz dyrektor nie podejmuje z nami żadnych praktycznie rozmów. I co najważniejsze, żaden dyrektor po 1989 roku nie pozwolił sobie na zwolnienie szczególnie chronionego działacza Solidarności. Ten dyrektor zwolnił dyscyplinarnie przewodniczącą Organizacji Zakładowej, czyli mnie. To zwolnienie traktujemy jako odwet za nasze wcześniejsze wystąpienia i zgłaszane nieprawidłowości w zarządzaniu firmą – oceniła przewodnicząca Harasiowicz.

– Punktem krytycznym naszych relacji z dyrektorem Instytutu było wystąpienie wszystkich dwóch związków zawodowych do Ministra Infrastruktury z 28 sierpnia ubiegłego roku. W tym wystąpieniu poruszaliśmy kwestie finansowe i płacowe naszych pracowników, ale również kwestie związane z organizacją i zarządzaniem firmą. Zgłosiliśmy przede wszystkim uwagi do zmian w regulaminie organizacyjnym, te zmiany nastąpiły w kwietniu ubiegłego roku i były z naszego punktu widzenia niekorzystne dla Instytutu. Do tego, zwracaliśmy uwagę na obsadzanie stanowisk kierowniczych bez wcześniejszej otwartej rekrutacji – kontynuowała.

– Co najważniejsze, zgłosiliśmy również podejrzenie naruszenie prawa (...) to naruszenie polega na tym, że w chwili powołania jednego z obecnych zastępców dyrektora Instytutu – na stanowisko zastępcy dyrektora Instytutu – osoba ta była jednocześnie dyrektorem generalnym firmy o profilu bezsprzecznie konkurencyjnym do profilu działalności naszego zakładu, Instytutu Meteorologii – podkreśliła.

Agnieszka Harasimowicz zaznaczyła, że sporu zbiorowego można było uniknąć, gdyby kierownik Instytutu zasiadł z pracownikami do stołu zamiast podejmować działania wymierzone w związek zawodowy.

– Gdyby Minister (Infrastruktury – przyp. red.) zareagował, gdyby nasz dyrektor podjął z nami rozmowę zamiast się na nas obrażać, ograniczać nasze prawa, blokować nam dostęp do komunikacji z pracownikami i zamiast osłabiać naszą działalność poprzez ataki personale na przewodniczącą organizacji zakładowej, to ja państwu gwarantuje, że nie byłoby dzisiaj sporu zbiorowego w Instytucie i nie stalibyśmy na progu referendum strajkowego – stwierdziła.

Wyraziła też zdziwienie postawą dyrektora IMGW prof. Roberta Czerniawskiego i jego brakiem woli do dialogu ze stroną społeczną.

– To jest dla nas kompletnie niezrozumiałe. Dyrektor jak przyszedł do Instytutu deklarował chęć rozmów, miał być dyrektorem otwartym, propracowniczym. I 2024 rok rzeczywiście tak wyglądał, to wszystko zapowiadało dobrą współpracę. Styczeń 2025 roku – jakby coś się zmieniło, ktoś zaczął prawdopodobnie dyrektorowi inaczej doradzać. Zero dialogu, wyłącznie konfrontacja, wyłącznie szykany i represje wobec Solidarności, wobec naszych działaczy – relacjonowała.

Przewodnicząca Harasimowicz podała również przykłady tego, jak przeszkadzano Solidarności w prowadzeniu działalności związkowej.

Było to między innymi zablokowanie możliwości publikacji komunikatów związkowych w zakładce NSZZ "Solidarność" na stronie Instytutu.

Drugim przykładem były pisma, jakie dyrektor IMGW wysyłał do pracowników Instytutu.

– Dyrektor pisze do wszystkich, prawie 1400 pracowników – pisze różne pisma, w których ocenia naszą działalność. Na przykład pismo z 3 października, w którym zaatakował mnie personalnie, kilkukrotnie wymienił moje imię i nazwisko. Insynuuje, manipuluje, tak jakby chciał nastawić przeciwko mnie całą społeczność Instytutu. Nie udało mu się to, ponieważ odbiór był zupełnie inny, ale ludzie byli wstrząśnięci tym, że profesor, dyrektor publicznej instytucji pozwala sobie na takie publiczne szykanowanie jednej, wybranej osoby w piśmie do prawie 1400 pracowników Instytutu – relacjonowała.

– Stanowczo sprzeciwiamy się łamaniu praw związkowych. Sprzeciwiamy się regularnemu spadkowi wartości naszych wynagrodzeń. Sprzeciwiamy się zatrudnianiu na stanowiskach kierowniczych, wysokospecjalistycznych bez transparentnego ogłoszenia o naborze, bez transparentnej rekrutacji. Nie zgadzamy się też z utratą specjalistów – wyliczała Przewodnicząca Solidarności w IMGW.

 

"Dyrektor twierdzi, że sporu zbiorowego nie ma"

Organizacja Zakładowa NSZZ "Solidarność" weszła w spór zbiorowy z pracodawcą 26 stycznia 2026 roku, jednakże – jak poinformowali związkowcy – pracodawca tego sporu nie uznaje.

– To jest kuriozalne. Dyrektor twierdzi, że sporu zbiorowego w Instytucie nie ma, ponieważ nie otrzymał od nas uchwały dotyczącej sporu zbiorowego, ani szczegółowych informacji dotyczących przebiegu sporu. Dyrektor chce wiedzieć – tak napisał do nas w piśmie – chce wiedzieć, jak przebiegało głosowanie, ile osób głosowało i jak rozłożyły się głosy. Ponieważ nie daliśmy mu uchwały, bo nie musimy, ponieważ nie daliśmy mu tych szczegółowych informacji z przebiegu głosowania, to 13 lutego wysłał do nas pismo, w którym oznajmia, cytuję: "Sprawę uważam za zakończoną". Czyli dyrektor jednostronnie, bezprawnie stwierdził, że sporu zbiorowego nie ma – zaznaczyła Harasimowicz.

– Nic bardziej mylnego, spór został właściwie zgłoszony, jesteśmy w trakcie sporu zbiorowego. A co za tym idzie, zwolnienie dyscyplinarne przewodniczącej organizacji zakładowej w trakcie trwania sporu zbiorowego otwiera nam związkowcom prościusieńką drogę do strajku, a wcześniej referendum strajkowego – wyjaśniała.

 

Pismo do Ministra i Premiera

Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" w tej sytuacji postanowił wysłać pismo do Ministra Infrastruktury prosząc go o zajęcie się tą sprawą. Podobne pismo trafiło także do premiera Tuska.

– W tym tygodniu powiadomimy Państwową Inspekcję Pracy. Zwrócimy się o przeprowadzenie kontroli w Instytucie, dlatego, że z oglądu naszych prawników jednoznacznie wynika, że doszło do wielokrotnego naruszenia prawa, w tym ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Już nie mówiąc o ustawie o związkach zawodowych poprzez utrudnianie prowadzenia działalności związkowej w podmiocie – przekazał na konferencji przewodniczący gdańskiej Solidarności Krzysztof Dośla.

– Oczywiście, na tym nie poprzestaniemy. Nasi prawnicy, po informacji o tym, że koleżanka Przewodnicząca otrzymała wypowiedzenie umowy o pracę z artykułu 52, już oczywiście składają pozew do sądu pracy o ustanowienie zabezpieczenia – dodał.

Przewodniczący Dośla zwrócił także uwagę, że zwolnienie przewodniczącej Harasimowicz było "kulminacją represji, bo wcześniej wypowiedziano jej warunki zatrudnienia i przeniesiono na niższe stanowisko, zmieniono zasady wynagradzania".

– Również dołożono obowiązków, choć wiadomo było z góry, że nie jest w stanie podołać tej ilości obowiązków, jakie na nią nałożono, ale robi się to świadomie z pełną premedytacją. Przykro mi bardzo, że robią to osoby z tytułami naukowymi. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca w takich instytucjach, które się mienią instytucjami naukowymi – podkreślił.


 

POLECANE
Anna Bryłka alarmuje: Umowa z Mercosur może wejść w życie już w maju gorące
Anna Bryłka alarmuje: Umowa z Mercosur może wejść w życie już w maju

Europoseł Anna Bryłka ostrzega, że Komisja Europejska rozpoczęła działania, które mogą doprowadzić do tymczasowego wdrożenia umowy handlowej UE-Mercosur jeszcze przed zakończeniem pełnej procedury ratyfikacyjnej w Unii Europejskiej. Część zapisów porozumienia mogłaby zacząć obowiązywać już w najbliższych miesiącach.

Trump: Gdy ceny ropy rosną, zarabiamy krocie gorące
Trump: Gdy ceny ropy rosną, zarabiamy krocie

Gdy rosną ceny ropy naftowej, Stany Zjednoczone zarabiają dużo pieniędzy, ale ważniejsze jest powstrzymanie Iranu przed zdobyciem broni jądrowej - oświadczył w czwartek prezydent USA Donald Trump na swoim portalu społecznościowym.

KE chce sprawdzić faktyczny stan ropociągu „Przyjaźń” pilne
KE chce sprawdzić faktyczny stan ropociągu „Przyjaźń”

Komisja Europejska zaproponowała wysłanie misji na Ukrainę, która miałaby sprawdzić stan ropociągu „Przyjaźń”. Rurociąg miał zostać uszkodzony podczas rosyjskiego ataku, co doprowadziło do wstrzymania tranzytu rosyjskiej ropy na Węgry i Słowację. W sprawę zaangażowały się także Budapeszt i Bratysława, które wysłały własną delegację.

Kierwiński naciska prezydenta, aby podpisał ustawę wdrażającą SAFE z ostatniej chwili
Kierwiński naciska prezydenta, aby podpisał ustawę wdrażającą SAFE

Szef MSWiA Marcin Kierwiński zaapelował w czwartek do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy wdrażającej unijny program SAFE. W Ozieranach Wielkich, przy granicy z Białorusią, zaprezentował znajdujący się tam system antydronowy.

Całą noc przepłakałam. Wstrząsający list matki, która pójdzie do więzienia za to, że ostrzegała przed aborterem z ostatniej chwili
"Całą noc przepłakałam". Wstrząsający list matki, która pójdzie do więzienia za to, że ostrzegała przed aborterem

„Potrzebuję wsparcia, modlitwy i podpisów pod petycją do Prezydenta RP o ułaskawienie mnie. Potrzebuję też, aby jak najwięcej ludzi dowiedziało się o tej sprawie, stąd moja prośba: niech powie Pan o tym wszystkim swoim Bliskim - rodzinie, znajomym, każdemu, kto wierzy, że sprawiedliwość to nie może być tylko puste słowo” - napisała w poruszającym liście Weronika Krawczyk, skazana za to, że ostrzegała inne matki przed ginekologiem-aborterem.

SAFE to przebiegły niemiecki biznesplan tylko u nas
SAFE to przebiegły niemiecki biznesplan

Według danych cytowanych przez Komisję Europejską w strategii EDIS (Europejska Strategia Przemysłu Obronnego), 78% zamówień obronnych UE między lutym 2022 a czerwcem 2023 trafiło do firm spoza Wspólnoty — głównie amerykańskich. Nawet jeśli ta liczba jest zawyżona, jak twierdzą analitycy Bruegla, skala problemu nie budziła wątpliwości. Bruksela zaproponowała rozwiązanie: program SAFE, czyli 150 mld EUR pożyczek na zbrojenia. Brzmi jak europejska solidarność? W rzeczywistości to przebiegły biznesplan.

„Plan B” dla Ukrainy? Niech Zełenski sięgnie po pieniądze oligarchów tylko u nas
„Plan B” dla Ukrainy? Niech Zełenski sięgnie po pieniądze oligarchów

W obliczu blokady przez Węgry obiecanej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał Europę do znalezienia alternatywnego rozwiązania. A może tak sięgnąłby po majątki ukraińskich oligarchów?

TSUE uznał, że prawo UE stoi ponad Konstytucją z ostatniej chwili
TSUE uznał, że prawo UE stoi ponad Konstytucją

„TSUE po raz kolejny forsuje tezę o tym, że państwa członkowskie mają obowiązek stosowania prawa UE, a nie swojej Konstytucji” – alarmuje na platformie X mec. Bartosz Lewandowski.

Kard. Krajewski nowym arcybiskupem metropolitą łódzkim z ostatniej chwili
Kard. Krajewski nowym arcybiskupem metropolitą łódzkim

Papież Leon XIV mianował nowego arcybiskupa metropolitę łódzkiego. Funkcję tę obejmie kardynał Konrad Krajewski.

Nocna ewakuacja z Bliskiego Wschodu. Do Polski przyleciało ponad 300 osób Wiadomości
Nocna ewakuacja z Bliskiego Wschodu. Do Polski przyleciało ponad 300 osób

Samolotami LOT-u, w ramach europejskiego programu rescEU, ewakuowano z Blisko Wschodu kolejnych 300 osób, w tym ponad 200 polskich obywateli; samoloty wylądował w nocy z środy na czwartek w Polsce - poinformowało polskie MSZ. Ewakuacja objęła osoby przebywające m.in. w Bahrajnie, Kuwejcie i Katarze.

REKLAMA

"Stoimy na progu strajku". W IMGW zwolniono z pracy Przewodniczącą Solidarności

– To jest dla nas kompletnie niezrozumiałe. Dyrektor jak przyszedł do Instytutu deklarował chęć rozmów, miał być dyrektorem otwartym, propracowniczym. I 2024 rok rzeczywiście tak wyglądał, to wszystko zapowiadało dobrą współpracę. Styczeń 2025 roku – jakby coś się zmieniło, ktoś zaczął prawdopodobnie dyrektorowi inaczej doradzać. Zero dialogu, wyłącznie konfrontacja, wyłącznie szykany i represje wobec Solidarności, wobec naszych działaczy – mówiła dziś na konferencji prasowej Agnieszka Harasimowicz, przewodnicząca Solidarności w IMGW, którą niedawno zwolniono z pracy.
/ fot. Tygodnik Solidarność

Co musisz wiedzieć:

  • Organizacja Zakładowa NSZZ "Solidarność" działająca w IMGW-PIB alarmuje, że w państwowym instytucie może dojść do strajku.
  • W ostatnim czasie doszło tam do zwolnienia przewodniczącej Solidarności Agnieszki Harasimowicz.
  • Związkowcy poinformowali dziś, że w Instytucie trwa spór zbiorowy, którego pracodawca nie uznaje.
  • Solidarność domaga się spełnienia sześciu postulatów, w tym między innymi podwyżek wynagrodzeń czy transparentnej polityki zatrudniania i awansowania na stanowiska kierownicze, wysokospecjalistyczne i eksperckie.
  • Gdańska Solidarność w tym tygodniu złoży wniosek do Państwowej Inspekcji Pracy o kontrolę w IMGW. Związkowcy wystosowali też pismo do premiera Tuska i Ministra Infrastruktury.

 

"To sytuacja bez precedensu"

Stoimy na progu strajku – ostrzegała dziś na konferencji prasowej Agnieszka Harasimowicz, przewodnicząca Solidarności w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowym Instytucie Badawczym.

Solidarność jest oburzona działaniami dyrektora IMGW skierowanymi przeciwko przewodniczącej Agnieszce Harasimowicz, którą zwolniono dyscyplinarnie z pracy, a wcześniej zdegradowano i obniżono wynagrodzenie.

– Jest to sytuacja bez precedensu, ponieważ po 1989 roku, żaden dyrektor Instytutu Meteorologii nie pozwolił sobie na tak otwarty konflikt ze związkami zawodowymi. Żaden dyrektor nie unikał również tak uparcie i tak konsekwentnie dialogu ze stroną społeczną. Od ponad roku nasz dyrektor nie podejmuje z nami żadnych praktycznie rozmów. I co najważniejsze, żaden dyrektor po 1989 roku nie pozwolił sobie na zwolnienie szczególnie chronionego działacza Solidarności. Ten dyrektor zwolnił dyscyplinarnie przewodniczącą Organizacji Zakładowej, czyli mnie. To zwolnienie traktujemy jako odwet za nasze wcześniejsze wystąpienia i zgłaszane nieprawidłowości w zarządzaniu firmą – oceniła przewodnicząca Harasiowicz.

– Punktem krytycznym naszych relacji z dyrektorem Instytutu było wystąpienie wszystkich dwóch związków zawodowych do Ministra Infrastruktury z 28 sierpnia ubiegłego roku. W tym wystąpieniu poruszaliśmy kwestie finansowe i płacowe naszych pracowników, ale również kwestie związane z organizacją i zarządzaniem firmą. Zgłosiliśmy przede wszystkim uwagi do zmian w regulaminie organizacyjnym, te zmiany nastąpiły w kwietniu ubiegłego roku i były z naszego punktu widzenia niekorzystne dla Instytutu. Do tego, zwracaliśmy uwagę na obsadzanie stanowisk kierowniczych bez wcześniejszej otwartej rekrutacji – kontynuowała.

– Co najważniejsze, zgłosiliśmy również podejrzenie naruszenie prawa (...) to naruszenie polega na tym, że w chwili powołania jednego z obecnych zastępców dyrektora Instytutu – na stanowisko zastępcy dyrektora Instytutu – osoba ta była jednocześnie dyrektorem generalnym firmy o profilu bezsprzecznie konkurencyjnym do profilu działalności naszego zakładu, Instytutu Meteorologii – podkreśliła.

Agnieszka Harasimowicz zaznaczyła, że sporu zbiorowego można było uniknąć, gdyby kierownik Instytutu zasiadł z pracownikami do stołu zamiast podejmować działania wymierzone w związek zawodowy.

– Gdyby Minister (Infrastruktury – przyp. red.) zareagował, gdyby nasz dyrektor podjął z nami rozmowę zamiast się na nas obrażać, ograniczać nasze prawa, blokować nam dostęp do komunikacji z pracownikami i zamiast osłabiać naszą działalność poprzez ataki personale na przewodniczącą organizacji zakładowej, to ja państwu gwarantuje, że nie byłoby dzisiaj sporu zbiorowego w Instytucie i nie stalibyśmy na progu referendum strajkowego – stwierdziła.

Wyraziła też zdziwienie postawą dyrektora IMGW prof. Roberta Czerniawskiego i jego brakiem woli do dialogu ze stroną społeczną.

– To jest dla nas kompletnie niezrozumiałe. Dyrektor jak przyszedł do Instytutu deklarował chęć rozmów, miał być dyrektorem otwartym, propracowniczym. I 2024 rok rzeczywiście tak wyglądał, to wszystko zapowiadało dobrą współpracę. Styczeń 2025 roku – jakby coś się zmieniło, ktoś zaczął prawdopodobnie dyrektorowi inaczej doradzać. Zero dialogu, wyłącznie konfrontacja, wyłącznie szykany i represje wobec Solidarności, wobec naszych działaczy – relacjonowała.

Przewodnicząca Harasimowicz podała również przykłady tego, jak przeszkadzano Solidarności w prowadzeniu działalności związkowej.

Było to między innymi zablokowanie możliwości publikacji komunikatów związkowych w zakładce NSZZ "Solidarność" na stronie Instytutu.

Drugim przykładem były pisma, jakie dyrektor IMGW wysyłał do pracowników Instytutu.

– Dyrektor pisze do wszystkich, prawie 1400 pracowników – pisze różne pisma, w których ocenia naszą działalność. Na przykład pismo z 3 października, w którym zaatakował mnie personalnie, kilkukrotnie wymienił moje imię i nazwisko. Insynuuje, manipuluje, tak jakby chciał nastawić przeciwko mnie całą społeczność Instytutu. Nie udało mu się to, ponieważ odbiór był zupełnie inny, ale ludzie byli wstrząśnięci tym, że profesor, dyrektor publicznej instytucji pozwala sobie na takie publiczne szykanowanie jednej, wybranej osoby w piśmie do prawie 1400 pracowników Instytutu – relacjonowała.

– Stanowczo sprzeciwiamy się łamaniu praw związkowych. Sprzeciwiamy się regularnemu spadkowi wartości naszych wynagrodzeń. Sprzeciwiamy się zatrudnianiu na stanowiskach kierowniczych, wysokospecjalistycznych bez transparentnego ogłoszenia o naborze, bez transparentnej rekrutacji. Nie zgadzamy się też z utratą specjalistów – wyliczała Przewodnicząca Solidarności w IMGW.

 

"Dyrektor twierdzi, że sporu zbiorowego nie ma"

Organizacja Zakładowa NSZZ "Solidarność" weszła w spór zbiorowy z pracodawcą 26 stycznia 2026 roku, jednakże – jak poinformowali związkowcy – pracodawca tego sporu nie uznaje.

– To jest kuriozalne. Dyrektor twierdzi, że sporu zbiorowego w Instytucie nie ma, ponieważ nie otrzymał od nas uchwały dotyczącej sporu zbiorowego, ani szczegółowych informacji dotyczących przebiegu sporu. Dyrektor chce wiedzieć – tak napisał do nas w piśmie – chce wiedzieć, jak przebiegało głosowanie, ile osób głosowało i jak rozłożyły się głosy. Ponieważ nie daliśmy mu uchwały, bo nie musimy, ponieważ nie daliśmy mu tych szczegółowych informacji z przebiegu głosowania, to 13 lutego wysłał do nas pismo, w którym oznajmia, cytuję: "Sprawę uważam za zakończoną". Czyli dyrektor jednostronnie, bezprawnie stwierdził, że sporu zbiorowego nie ma – zaznaczyła Harasimowicz.

– Nic bardziej mylnego, spór został właściwie zgłoszony, jesteśmy w trakcie sporu zbiorowego. A co za tym idzie, zwolnienie dyscyplinarne przewodniczącej organizacji zakładowej w trakcie trwania sporu zbiorowego otwiera nam związkowcom prościusieńką drogę do strajku, a wcześniej referendum strajkowego – wyjaśniała.

 

Pismo do Ministra i Premiera

Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" w tej sytuacji postanowił wysłać pismo do Ministra Infrastruktury prosząc go o zajęcie się tą sprawą. Podobne pismo trafiło także do premiera Tuska.

– W tym tygodniu powiadomimy Państwową Inspekcję Pracy. Zwrócimy się o przeprowadzenie kontroli w Instytucie, dlatego, że z oglądu naszych prawników jednoznacznie wynika, że doszło do wielokrotnego naruszenia prawa, w tym ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Już nie mówiąc o ustawie o związkach zawodowych poprzez utrudnianie prowadzenia działalności związkowej w podmiocie – przekazał na konferencji przewodniczący gdańskiej Solidarności Krzysztof Dośla.

– Oczywiście, na tym nie poprzestaniemy. Nasi prawnicy, po informacji o tym, że koleżanka Przewodnicząca otrzymała wypowiedzenie umowy o pracę z artykułu 52, już oczywiście składają pozew do sądu pracy o ustanowienie zabezpieczenia – dodał.

Przewodniczący Dośla zwrócił także uwagę, że zwolnienie przewodniczącej Harasimowicz było "kulminacją represji, bo wcześniej wypowiedziano jej warunki zatrudnienia i przeniesiono na niższe stanowisko, zmieniono zasady wynagradzania".

– Również dołożono obowiązków, choć wiadomo było z góry, że nie jest w stanie podołać tej ilości obowiązków, jakie na nią nałożono, ale robi się to świadomie z pełną premedytacją. Przykro mi bardzo, że robią to osoby z tytułami naukowymi. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca w takich instytucjach, które się mienią instytucjami naukowymi – podkreślił.



 

Polecane