Rozprawa ks. Olszewskiego. „Ławnicy nieprzygotowani, sędzia powiązana politycznie”

Rozpoczęła się II rozprawa ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek MS w sprawie rzekomych nieprawidłowości przy Funduszu Sprawiedliwości. Obrońcy zwracają uwagę na poważne wady formalne, brak przygotowania ławników oraz możliwe powiązania polityczne sędzi prowadzącej postępowanie.
ks. Michał Olszewski
ks. Michał Olszewski / PAP/Leszek Szymański

Co musisz wiedzieć:

  • Obrońcy podkreślają nienależyte obsadzenie składu sędziowskiego.
  • Wątpliwości dotyczą m.in. delegowania sędziów i losowania spraw.
  • Proces może zostać powtórzony z powodu poważnych błędów proceduralnych.

 

Proces rozpoczęty mimo wniosków obrony

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczęła się dziś II rozprawa ws. ks. Michała Olszewskiego i dwóch byłych urzędniczek MS, oskarżanych przez prokuraturę o rzekome nieprawidłowości przy dysponowaniu środkami z Funduszu Sprawiedliwości.

Sędzią referent w trzyosobowym składzie z ławnikami jest Justyna Koska-Janusz. Po złożeniu wniosków o jej wyłączenie sędzia poinformowała, że skieruje je do przewodniczącego wydziału celem dalszego procedowania, podkreślając, że nie wstrzymuje to postępowania. Następnie zwróciła się do prokuratora o przedstawienie aktu oskarżenia.

Obrońcy podnoszą poważne wady formalne

Obrońcy sercanina już wcześniej zgłaszali liczne wady formalne i wniosek o umorzenie postępowania. Sędzia Koska-Janusz odrzuciła ten wniosek, a proces ruszył. Jak relacjonuje reporter wPolsce24, możliwe jest, że jeszcze dziś przesłuchani zostaną pierwsi świadkowie.

Problem polega na tym, że my będziemy prowadzić proces obciążający psychicznie i fizycznie dla naszych klientów, z pełną świadomością tego, że sąd jest nienależycie obsadzony, skargi nie ma i będzie musiał być powtórzony. O to właśnie się bijemy – żeby nie narażać naszych klientów niepotrzebnie na powtórny proces, kiedy widzimy tak poważne wady formalne już teraz

- podkreślił mec. Michał Skwarzyński.

Wniosek był o to, aby nie rozpatrywali wniosku o wyłączenie pani sędzi Sądu Rejonowego, delegowanej do Sądu Okręgowego pani Justyny Koski-Janusz, jej koledzy i koleżanki z tego sądu

- dodał.

 

Wady formalne i delegacje sędziów

Obrońcy wskazują m.in. na ręczne wskazanie ławników dobę przed pierwszą rozprawą.

Widać wyraźnie, że ławnicy są nieprzygotowani do tej sprawy. Zresztą nawet gdyby mieli czas od 9 stycznia na przygotowanie, to byłoby niemożliwe. Nie ma żadnego zorientowania się, protokół jest mocno wybrakowany

– mówił mec. Wąsowski.

Według adwokata Skwarzyńskiego problem dotyczy również sposobu przydziału spraw sędziom w sądzie, utworzenia sekcji i nienależycie obsadzonego prezesa.

Zasady prawa i logiki są wszędzie takie same. To są dokładnie te same zasady i dokładnie te same zasady są złamane. Skutek jest taki, że wszyscy sędziowie w tym sądzie są dotknięci tą wadą

– podkreślił.

 

Wątpliwości co do bezstronności sędzi

Obrońcy zwracają uwagę na możliwe powiązania polityczne sędzi prowadzącej postępowanie. Mec. Skwarzyński wskazał, że Koska-Janusz była zaangażowana w sprawy przeciwko byłemu ministrowi sprawiedliwości, posłowi PiS Zbigniewowi Ziobrze.

Wśród zarzutów znalazło się też celowe zaburzenie losowania sprawy Fundacji Profeto, by trafiła wyłącznie do Koski-Janusz. Obrońcy zakwestionowali także udział nowo wyznaczonych ławników, których wniosek o wyłączenie nie został jeszcze rozpoznany.

 

Problemy z oskarżycielami

Obrońcy podnoszą także wątpliwości co do umocowania oskarżycieli z zespołu śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej. Problem dotyczy sporu o status szefa PK – Dariusz Barski, a nie Dariusz Korneluk, jest formalnym przełożonym zespołu.

Skwarzyński złożył wniosek o wyłączenie wszystkich sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie od rozpoznania sprawy wyłączenia sędzi Koski-Janusz. Jak argumentował, każda decyzja personalna dotycząca składu orzekającego w tym sądzie jest obarczona wadą prawną.

 

Możliwość powtórzenia procesu

Proces może potrwać długo, a obrońcy podkreślają, że najprawdopodobniej będzie musiał zostać powtórzony z powodu licznych wad proceduralnych i nienależycie obsadzonego składu.

Wszystko, co tutaj się wydarzyło: delegacja sędziów, ręczne wskazanie ławników, brak rzetelnego oskarżyciela – to wszystko są rzeczy, o których orzekał ETPCz czy TSUE. Obecna władza nie wykonuje tych orzeczeń, które im nie pasują

- podkreśla mecenas.

Ewidentnie jest parcie, żeby połamać wszystkie zasady konstytucyjne – zarówno międzynarodowe, jak i polskiej procedury karnej, żeby w tak nieuczciwym, nielegalnym składzie ten proces rozpocząć

- dodaje.


 

POLECANE
Znowu aktywista związany z PO chce zabijać. Ziobro ujawnił wiadomość z ostatniej chwili
"Znowu aktywista związany z PO chce zabijać". Ziobro ujawnił wiadomość

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ma otrzymywać pogróżki – podaje "Super"Express". Redakcja opisuje też, kim ma być autor jednej z szokujących wiadomości.

Niemcy niezadowoleni z decyzji Nawrockiego. Obietnica Tuska zagrożona z ostatniej chwili
Niemcy niezadowoleni z decyzji Nawrockiego. Obietnica Tuska "zagrożona"

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu zmian w KRS wywołała komentarze za Odrą. Niemieckie redakcje oceniają, że polski prezydent zablokował reformę, która "miała przywrócić niezależność" KRS.

Nowy komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy z ostatniej chwili
Nowy komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy

Straż Graniczna publikuje raporty dotyczące wydarzeń na polskiej granicy z Białorusią. Ponadto zaraportowano także o sytuacji na granicy z Litwą i Niemcami w związku z przywróceniem na nich tymczasowych kontroli.

Trump chce ujawnić tajne akta o UFO. Popełnił wielki błąd z ostatniej chwili
Trump chce ujawnić tajne akta o UFO. "Popełnił wielki błąd"

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w czwartek, że poleci zidentyfikowanie i ujawnienie rządowych dokumentów na temat życia pozaziemskiego, niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych i UFO.

Duży wzrost przestępczości cudzoziemców w Polsce. Są dane policji z ostatniej chwili
Duży wzrost przestępczości cudzoziemców w Polsce. Są dane policji

Policja odnotowała duży wzrost liczby cudzoziemców podejrzanych o przestępstwa w Polsce – informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Nie żyje znany aktor. Miał zaledwie 53 lata z ostatniej chwili
Nie żyje znany aktor. Miał zaledwie 53 lata

Eric Dane, znany szerokiej publiczności jako dr Mark Sloan z serialu "Chirurdzy", zmarł w wieku 53 lat. Informację o śmierci aktora przekazała jego rodzina.

Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka w najbliższych dniach z ostatniej chwili
Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka w najbliższych dniach

IMGW prognozuje mróz w całej Polsce, lokalne opady śniegu i silniejszy wiatr w górach. W nocy z piątku na sobotę temperatura spadnie nawet do -17 st. C.

Czy dojdzie do rozłamu w PiS? Polacy odpowiedzieli z ostatniej chwili
Czy dojdzie do rozłamu w PiS? Polacy odpowiedzieli

Polacy mają mieszane odczucia co do przyszłości PiS, ale większość uważa, że przed wyborami parlamentarnymi do rozłamu w partii Jarosława Kaczyńskiego nie dojdzie – wynika z najnowszego sondażu SW Research dla Onetu.

Waszyngton – pierwsze posiedzenie Rady Pokoju. Minister Przydacz zabrał głos polityka
Waszyngton – pierwsze posiedzenie Rady Pokoju. Minister Przydacz zabrał głos

Minęło pierwsze posiedzenie Rady Pokoju w Waszyngtonie. Polskę reprezentował w roli obserwatora Marcin Przydacz, który podkreślił znaczenie budowania relacji z partnerami także poza Europą Wschodnią. "Czego NIE BYŁO, a czym próbowano dezinformować opinię publiczną w Polsce: oczekiwania 1 mld dolarów, oczekiwania wysłania wojsk, obecności Putina i Łukaszenki" – napisał w mediach społecznościowych prezydencki minister.

Koniec anarchii w togach? Ustawa, która mogłaby zamknąć spór o status sędziów tylko u nas
Koniec anarchii w togach? Ustawa, która mogłaby zamknąć spór o status sędziów

Dziś Prezydent RP złożył projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Sam tytuł brzmi koncyliacyjnie.

REKLAMA

Rozprawa ks. Olszewskiego. „Ławnicy nieprzygotowani, sędzia powiązana politycznie”

Rozpoczęła się II rozprawa ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek MS w sprawie rzekomych nieprawidłowości przy Funduszu Sprawiedliwości. Obrońcy zwracają uwagę na poważne wady formalne, brak przygotowania ławników oraz możliwe powiązania polityczne sędzi prowadzącej postępowanie.
ks. Michał Olszewski
ks. Michał Olszewski / PAP/Leszek Szymański

Co musisz wiedzieć:

  • Obrońcy podkreślają nienależyte obsadzenie składu sędziowskiego.
  • Wątpliwości dotyczą m.in. delegowania sędziów i losowania spraw.
  • Proces może zostać powtórzony z powodu poważnych błędów proceduralnych.

 

Proces rozpoczęty mimo wniosków obrony

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczęła się dziś II rozprawa ws. ks. Michała Olszewskiego i dwóch byłych urzędniczek MS, oskarżanych przez prokuraturę o rzekome nieprawidłowości przy dysponowaniu środkami z Funduszu Sprawiedliwości.

Sędzią referent w trzyosobowym składzie z ławnikami jest Justyna Koska-Janusz. Po złożeniu wniosków o jej wyłączenie sędzia poinformowała, że skieruje je do przewodniczącego wydziału celem dalszego procedowania, podkreślając, że nie wstrzymuje to postępowania. Następnie zwróciła się do prokuratora o przedstawienie aktu oskarżenia.

Obrońcy podnoszą poważne wady formalne

Obrońcy sercanina już wcześniej zgłaszali liczne wady formalne i wniosek o umorzenie postępowania. Sędzia Koska-Janusz odrzuciła ten wniosek, a proces ruszył. Jak relacjonuje reporter wPolsce24, możliwe jest, że jeszcze dziś przesłuchani zostaną pierwsi świadkowie.

Problem polega na tym, że my będziemy prowadzić proces obciążający psychicznie i fizycznie dla naszych klientów, z pełną świadomością tego, że sąd jest nienależycie obsadzony, skargi nie ma i będzie musiał być powtórzony. O to właśnie się bijemy – żeby nie narażać naszych klientów niepotrzebnie na powtórny proces, kiedy widzimy tak poważne wady formalne już teraz

- podkreślił mec. Michał Skwarzyński.

Wniosek był o to, aby nie rozpatrywali wniosku o wyłączenie pani sędzi Sądu Rejonowego, delegowanej do Sądu Okręgowego pani Justyny Koski-Janusz, jej koledzy i koleżanki z tego sądu

- dodał.

 

Wady formalne i delegacje sędziów

Obrońcy wskazują m.in. na ręczne wskazanie ławników dobę przed pierwszą rozprawą.

Widać wyraźnie, że ławnicy są nieprzygotowani do tej sprawy. Zresztą nawet gdyby mieli czas od 9 stycznia na przygotowanie, to byłoby niemożliwe. Nie ma żadnego zorientowania się, protokół jest mocno wybrakowany

– mówił mec. Wąsowski.

Według adwokata Skwarzyńskiego problem dotyczy również sposobu przydziału spraw sędziom w sądzie, utworzenia sekcji i nienależycie obsadzonego prezesa.

Zasady prawa i logiki są wszędzie takie same. To są dokładnie te same zasady i dokładnie te same zasady są złamane. Skutek jest taki, że wszyscy sędziowie w tym sądzie są dotknięci tą wadą

– podkreślił.

 

Wątpliwości co do bezstronności sędzi

Obrońcy zwracają uwagę na możliwe powiązania polityczne sędzi prowadzącej postępowanie. Mec. Skwarzyński wskazał, że Koska-Janusz była zaangażowana w sprawy przeciwko byłemu ministrowi sprawiedliwości, posłowi PiS Zbigniewowi Ziobrze.

Wśród zarzutów znalazło się też celowe zaburzenie losowania sprawy Fundacji Profeto, by trafiła wyłącznie do Koski-Janusz. Obrońcy zakwestionowali także udział nowo wyznaczonych ławników, których wniosek o wyłączenie nie został jeszcze rozpoznany.

 

Problemy z oskarżycielami

Obrońcy podnoszą także wątpliwości co do umocowania oskarżycieli z zespołu śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej. Problem dotyczy sporu o status szefa PK – Dariusz Barski, a nie Dariusz Korneluk, jest formalnym przełożonym zespołu.

Skwarzyński złożył wniosek o wyłączenie wszystkich sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie od rozpoznania sprawy wyłączenia sędzi Koski-Janusz. Jak argumentował, każda decyzja personalna dotycząca składu orzekającego w tym sądzie jest obarczona wadą prawną.

 

Możliwość powtórzenia procesu

Proces może potrwać długo, a obrońcy podkreślają, że najprawdopodobniej będzie musiał zostać powtórzony z powodu licznych wad proceduralnych i nienależycie obsadzonego składu.

Wszystko, co tutaj się wydarzyło: delegacja sędziów, ręczne wskazanie ławników, brak rzetelnego oskarżyciela – to wszystko są rzeczy, o których orzekał ETPCz czy TSUE. Obecna władza nie wykonuje tych orzeczeń, które im nie pasują

- podkreśla mecenas.

Ewidentnie jest parcie, żeby połamać wszystkie zasady konstytucyjne – zarówno międzynarodowe, jak i polskiej procedury karnej, żeby w tak nieuczciwym, nielegalnym składzie ten proces rozpocząć

- dodaje.



 

Polecane