Sułtan Erdogan i tureckie mocarstwo

Ostatnie wydarzenia w Syrii, gdzie Kurdowie ponoszą z rąk armii rządowej porażkę za porażką to kolejny powód do triumfu Turcji. Od początku wojny domowej u południowego sąsiada głównym celem Ankary było zniszczenie autonomii kurdyjskiej, którą Turcy uważają za przedłużenie zwalczanej jako terrorystyczna organizacji PKK na własnym podwórku. Jeśli obecny konflikt zakończy się ostateczną klęską syryjskich Kurdów, Recep Tayyip Erdogan będzie mógł odtrąbić kolejny sukces w tej części świata. Co więcej, Turcja wiedzie się nie tylko w bezpośrednim sąsiedztwie, ale też z powodzeniem realizuje ona swe mocarstwowe plany w bardziej odległych regionach, choćby w Afryce.
Recep Tayyip Erdogan
Recep Tayyip Erdogan / fot. EPA/TOLGA BOZOGLU Dostawca: PAP/EPA.

Co musisz wiedzieć:

  • Erdogan słabiej wypada w polityce wewnętrznej, ale konsekwentnie buduje pozycję Turcji jako gracza regionalnego.
  • Ankara prowadzi elastyczną dyplomację, potrafiąc jednocześnie rozgrywać relacje z Moskwą i Waszyngtonem.
  • W Syrii kluczowa staje się zmiana kursu USA, która uderza w kurdyjskie ambicje i wzmacnia interesy Turcji.
  • Turcja rozszerza wpływy poza Bliski Wschód: w Afryce, na szlakach morskich i w kierunku Azji Środkowej.

 

Erdogan jest elastyczny. Kieruje się wyłącznie interesami Turcji

Erdoganowi i partii AKP z gospodarką wychodzi średnio – choć ostatnio przynajmniej ograniczono galopującą w przerażającym tempie inflację. Z demokracją jest jeszcze gorzej, czego dowodem siedzący za kratami działacze opozycji. Do tego niekończący się konflikt z Kurdami. Z drugiej jednak strony, nie przeszkadza to sułtanowi, jak mówi się o ambitnym Erdoganie prowadzić skutecznej polityki zagranicznej, która zmieniła Turcję w regionalne mocarstwo.

Turcy umiejętnie wykorzystują położenie, potencjał, członkostwo w NATO, rozbudowują i wzmacniają siły zbrojne, wreszcie unikają poważnych konfliktów – chyba jedynym, który odpowiada koncepcji Erdogana jest ten konflikt z Izraelem. Służy bowiem realizacji jednego ze strategicznych od dawna celów sułtana: uczynienia Turcji jednym z dwóch-trzech liderów świata islamu. Przede wszystkim Erdogan jest elastyczny i kieruje się wyłącznie interesami Turcji, bez skrupułów – w zależności od potrzeby chwili – zmieniając partnerów. Przykładem takiej polityki jest pomysł na stosunki z Moskwą.

 

Reset relacji z USA. F-35 zamiast S-400 i surowcowe "odpinanie" się od Rosji

Najpierw było ostre starcie w Syrii – po zestrzeleniu rosyjskiego samolotu Moskwa nałożyła sankcje na Turcję. Ale już niedługo później obie strony się dogadały i z obopólną korzyścią współpracowały w Syrii, mimo że były sojusznikami wrogich sobie Asada i rebeliantów. Jak wiemy, lepiej wyszła na tym Turcja. Asada już nie ma, rosyjska obecność wojskowa jest symboliczna, a nowy reżim syryjski jest bliskim sojusznikiem Ankary. Erdogan ograł Putina także na Kaukazie Południowym. Wspierany przez Ankarę Azerbejdżan militarnie zmiażdżył formalnego rosyjskiego sojusznika Armenię, obecność rosyjskich mirotworców w Karabachu nie trwała długo, a teraz powstaje nowy porządek w regionie, w którym dominuje azerski sprzymierzeniec, Armenia zrywa z Moskwą i dąży do normalizacji stosunków z Ankarą, otwiera się bardzo korzystny dla Turcji korytarz z Azji Środkowej i basenu Morza Kaspijskiego, przez Kaukaz, do Europy. Ważną rolę odgrywają tutaj też Stany Zjednoczone (vide szczyt Alijew-Paszynian w obecności Trumpa) – z którymi Erdogan też sobie na nowo układa relacje po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu. W efekcie nawet rosyjskie systemy S-400 przestają być Turcji potrzebne, skoro można uzyskać amerykańskie F-35. Tak samo Erdogan układa się z Amerykanami w kwestii surowców – ograniczając import ropy i gazu z Rosji. Putin może tylko bezsilnie na to patrzeć.

Ankara osiąga cele w Syrii

Ale wróćmy do Syrii. Bo tutaj właśnie Ankara zdobywa kolejne punkty, przekonawszy Trumpa do zmiany polityki. Amerykanie postawili na zintegrowaną Syrię pod rządami Ahmeda al-Szary, co oznacza m.in. wyrok na autonomiczne wysiłki Kurdów. Uważanych przez Turcję za największe zagrożenie w Syrii dla interesów Ankary. To, czego nie udało się osiągnąć kilkoma wojskowymi operacjami na pograniczu, udaje się właśnie i to rękami innych. Ku wielkiemu zadowoleniu Erdogana wojska rządowe Syrii – mając cichą zgodę USA – zajmują kolejne obszary kontrolowane przez lata przez kurdyjską koalicję SDF. Podkreślmy, swego czasu kluczowego sojusznika Amerykanów w wojnie z Państwem Islamskim. W dużej mierze dzięki bojowemu wysiłkowi Kurdów udało się rozbić terytorialny twór IS w Syrii, a potem blokować odrodzenie dżihadu w tej formie. Jak jednak wiadomo, nie ma wiecznych sojuszy – i teraz widać to po postawie Stanów Zjednoczonych.

 

Ekspansja w Afryce: Libia, Morze Czerwone i geopolityka Rogu Afryki

Ambicje sułtana sięgają jednak poza Bliski Wschód, do muzułmańskich krajów Afryki. Wojska tureckie stacjonują w Libii zachodniej (kilka lat temu uratowały rząd w Trypolisie pomagając odeprzeć ofensywę generała Haftara wspieranego przez wagnerowców), co nie przeszkadza od pewnego czasu Ankarze układać się z drugą stroną libijskiej wojny domowej – obecnie zamrożonej. Skoro Turcja ma być mocarstwem, to musi być też obecna na strategicznym szlaku przez Morze Czerwone – uznał sułtan. Więc postawił na sojusz z Somalią i angażuje się w eskalujący konflikt w Rogu Afryki: wokół kwestii Somalilandu. Ta część Somalii, która ogłosiła niezależność jeszcze na początku lat 90. ostatnio została uznana przez Izrael. To kolejny powód, by być także militarnie obecnym w regionie i Turcy to robią, de facto dołączając do koalicji Arabii Saudyjskiej, Egiptu i Somalii rywalizującej w Rogu Afryki, Jemenie czy Libii z nieformalnym sojuszem Izraela i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Prawdziwie mocarstwo musi mieć silną flotę o dużym zasięgu – słusznie uznał sułtan. Więc Turcja, znana z potężnego własnego przemysłu zbrojeniowego, rozbudowuje siły morskie. Nie zabraknie oczywiście lotniskowców. No bo jak być poważanym w Zatoce Adeńskiej bez takich argumentów? Ale Turcja rozszerza wpływy i sojusze także w innych kierunkach. Tureccy żołnierze i turecka broń pojawiają się w zachodniej części Sahelu (np. Niger), ale i wschodniej (np. Sudan i Erytrea). Ale jest też kierunek wschodni. Turcja chce dołączyć do paktu wojskowego Arabii Saudyjskiej z atomowym Pakistanem - z którym Ankara ma zresztą od dawna bardzo dobre relacje. To nie tylko pozwoli osaczyć irańskiego rywala, przeżywającego akurat kłopoty, ale też pomoże w ekspansji Turcji do Azji Środkowej. W tym wypadku sułtan, niczym dobry handlarz na bazarze, wyciąga inny „wyjątkowy” towar spod przysłowiowej lady: konieczność ścisłej współpracy ludów tureckich. Wspomniana wyżej brama do Europy przez Kaukaz i Turcję na pewno pomoże przekonać satrapów z Aszchabadu czy Taszkientu.


 

POLECANE
Utrudnienia w kursowaniu pociągów do Szczecina. Zastępcze autobusy w trasie Wiadomości
Utrudnienia w kursowaniu pociągów do Szczecina. Zastępcze autobusy w trasie

Z powodu problemów kadrowych niemieckich kolei (Deutsche Bahn) większość połączeń między Pasewalkiem a Szczecinem została odwołana. Ponad 40-kilometrową trasę obsługują autobusy zastępcze. W przyszłym tygodniu pociągi mają kursować normalnie.

„Ambasador Niemiec otwarcie 'nadzoruje' w Sejmie obrady z ostatniej chwili
„Ambasador Niemiec otwarcie 'nadzoruje' w Sejmie obrady"

Ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger pochwalił się w mediach społecznościowych, że wraz z innymi ambasadorami był obecny w polskim Sejmie podczas głosowania ustawy o związkach partnerskich, aby okazać „wsparcie” dla tego. Był obecny również podczas głosowania nad SAFE.

Ostrzeżenia przed oblodzeniem. Dwanaście województw na liście Wiadomości
Ostrzeżenia przed oblodzeniem. Dwanaście województw na liście

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla 12 województw ostrzeżenia I stopnia przed oblodzeniem. Prognozuje na ich obszarze zamarzanie mokrej nawierzchni dróg i chodników po opadach deszczu, deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu.

Kanclerz Merz: USA być może straciły roszczenia do światowego przywództwa Wiadomości
Kanclerz Merz: USA być może straciły roszczenia do światowego przywództwa

Minął moment porządku jednobiegunowego; USA być może straciły roszczenia do światowego przywództwa - powiedział w piątek kanclerz Niemiec Friedrich Merz w przemówieniu oficjalnie otwierającym Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa (MSC).

Komunikat dla abonentów sieci Plus Wiadomości
Komunikat dla abonentów sieci Plus

Operator Plus wprowadza od 14 marca 2026 roku zmiany, które mają usprawnić cały proces reklamacyjny. Klienci mogą spodziewać się większej przejrzystości i pewności, że ich zgłoszenia są właściwie rejestrowane.

SAFE – sprzęt wojskowy nie dla Polski, a dla armii UE? Istnieje realne zagrożenie tylko u nas
SAFE – sprzęt wojskowy nie dla Polski, a dla armii UE? Istnieje realne zagrożenie

Nie ma realnej możliwości zawarcia kontraktów na zakup potrzebnego Polsce sprzętu do 31 maja. To zbyt krótki czas, aby dopracować szczegółu umów, a przede wszystkim – aby zakłady zbrojeniowe przygotowały się do realizacji zamówień. Będzie to miało swoje dalekosiężne konsekwencje.

Claret – poruszający film już od dziś na VOD. Mamy kody do rozdania! z ostatniej chwili
"Claret" – poruszający film już od dziś na VOD. Mamy kody do rozdania!

Już od dziś (13 lutego 2026 r.) na platformie VOD Rafaelkino zadebiutuje film "Claret" – historyczno-biograficzny dramat w reżyserii Pablo Moreno, opowiadający niezwykłą historię św. Antoniego Marii Clareta, jednego z najbardziej charyzmatycznych duchownych XIX wieku, często nazywanego "św. Pawłem XIX wieku".

Wiadomości
Jak radzić sobie ze stresem? 4 sprawdzone metody na codzienne wyzwania

Stres jest naturalną reakcją organizmu, ale gdy towarzyszy nam zbyt długo, to poważnie osłabia zdrowie i obniża jakość życia. Dobra wiadomość jest taka, że istnieją proste i skuteczne sposoby na to, aby odzyskać nad nim kontrolę. Poznaj 4 metody, które mogą Ci pomóc.

To ucieszy mieszkańców Małopolski. Jeden bilet, szybszy pociąg z ostatniej chwili
To ucieszy mieszkańców Małopolski. Jeden bilet, szybszy pociąg

Pilotaż honorowania okresowych biletów regionalnych w pociągach PKP Intercity trwa i obejmie również okres ferii zimowych – informuje Województwo Małopolskie.

UE wzmaga presję na kontrolę social mediów tylko u nas
UE wzmaga presję na kontrolę social mediów

Unia Europejska zaostrza egzekwowanie przepisów dotyczących mediów społecznościowych. W tle obowiązujących już regulacji, takich jak Digital Services Act i European Media Freedom Act, trwa spór o obowiązkową weryfikację wieku użytkowników. Zwolennicy mówią o ochronie dzieci i walce z dezinformacją, krytycy – o ryzyku nadmiernej ingerencji w prywatność. O co dokładnie toczy się gra?

REKLAMA

Sułtan Erdogan i tureckie mocarstwo

Ostatnie wydarzenia w Syrii, gdzie Kurdowie ponoszą z rąk armii rządowej porażkę za porażką to kolejny powód do triumfu Turcji. Od początku wojny domowej u południowego sąsiada głównym celem Ankary było zniszczenie autonomii kurdyjskiej, którą Turcy uważają za przedłużenie zwalczanej jako terrorystyczna organizacji PKK na własnym podwórku. Jeśli obecny konflikt zakończy się ostateczną klęską syryjskich Kurdów, Recep Tayyip Erdogan będzie mógł odtrąbić kolejny sukces w tej części świata. Co więcej, Turcja wiedzie się nie tylko w bezpośrednim sąsiedztwie, ale też z powodzeniem realizuje ona swe mocarstwowe plany w bardziej odległych regionach, choćby w Afryce.
Recep Tayyip Erdogan
Recep Tayyip Erdogan / fot. EPA/TOLGA BOZOGLU Dostawca: PAP/EPA.

Co musisz wiedzieć:

  • Erdogan słabiej wypada w polityce wewnętrznej, ale konsekwentnie buduje pozycję Turcji jako gracza regionalnego.
  • Ankara prowadzi elastyczną dyplomację, potrafiąc jednocześnie rozgrywać relacje z Moskwą i Waszyngtonem.
  • W Syrii kluczowa staje się zmiana kursu USA, która uderza w kurdyjskie ambicje i wzmacnia interesy Turcji.
  • Turcja rozszerza wpływy poza Bliski Wschód: w Afryce, na szlakach morskich i w kierunku Azji Środkowej.

 

Erdogan jest elastyczny. Kieruje się wyłącznie interesami Turcji

Erdoganowi i partii AKP z gospodarką wychodzi średnio – choć ostatnio przynajmniej ograniczono galopującą w przerażającym tempie inflację. Z demokracją jest jeszcze gorzej, czego dowodem siedzący za kratami działacze opozycji. Do tego niekończący się konflikt z Kurdami. Z drugiej jednak strony, nie przeszkadza to sułtanowi, jak mówi się o ambitnym Erdoganie prowadzić skutecznej polityki zagranicznej, która zmieniła Turcję w regionalne mocarstwo.

Turcy umiejętnie wykorzystują położenie, potencjał, członkostwo w NATO, rozbudowują i wzmacniają siły zbrojne, wreszcie unikają poważnych konfliktów – chyba jedynym, który odpowiada koncepcji Erdogana jest ten konflikt z Izraelem. Służy bowiem realizacji jednego ze strategicznych od dawna celów sułtana: uczynienia Turcji jednym z dwóch-trzech liderów świata islamu. Przede wszystkim Erdogan jest elastyczny i kieruje się wyłącznie interesami Turcji, bez skrupułów – w zależności od potrzeby chwili – zmieniając partnerów. Przykładem takiej polityki jest pomysł na stosunki z Moskwą.

 

Reset relacji z USA. F-35 zamiast S-400 i surowcowe "odpinanie" się od Rosji

Najpierw było ostre starcie w Syrii – po zestrzeleniu rosyjskiego samolotu Moskwa nałożyła sankcje na Turcję. Ale już niedługo później obie strony się dogadały i z obopólną korzyścią współpracowały w Syrii, mimo że były sojusznikami wrogich sobie Asada i rebeliantów. Jak wiemy, lepiej wyszła na tym Turcja. Asada już nie ma, rosyjska obecność wojskowa jest symboliczna, a nowy reżim syryjski jest bliskim sojusznikiem Ankary. Erdogan ograł Putina także na Kaukazie Południowym. Wspierany przez Ankarę Azerbejdżan militarnie zmiażdżył formalnego rosyjskiego sojusznika Armenię, obecność rosyjskich mirotworców w Karabachu nie trwała długo, a teraz powstaje nowy porządek w regionie, w którym dominuje azerski sprzymierzeniec, Armenia zrywa z Moskwą i dąży do normalizacji stosunków z Ankarą, otwiera się bardzo korzystny dla Turcji korytarz z Azji Środkowej i basenu Morza Kaspijskiego, przez Kaukaz, do Europy. Ważną rolę odgrywają tutaj też Stany Zjednoczone (vide szczyt Alijew-Paszynian w obecności Trumpa) – z którymi Erdogan też sobie na nowo układa relacje po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu. W efekcie nawet rosyjskie systemy S-400 przestają być Turcji potrzebne, skoro można uzyskać amerykańskie F-35. Tak samo Erdogan układa się z Amerykanami w kwestii surowców – ograniczając import ropy i gazu z Rosji. Putin może tylko bezsilnie na to patrzeć.

Ankara osiąga cele w Syrii

Ale wróćmy do Syrii. Bo tutaj właśnie Ankara zdobywa kolejne punkty, przekonawszy Trumpa do zmiany polityki. Amerykanie postawili na zintegrowaną Syrię pod rządami Ahmeda al-Szary, co oznacza m.in. wyrok na autonomiczne wysiłki Kurdów. Uważanych przez Turcję za największe zagrożenie w Syrii dla interesów Ankary. To, czego nie udało się osiągnąć kilkoma wojskowymi operacjami na pograniczu, udaje się właśnie i to rękami innych. Ku wielkiemu zadowoleniu Erdogana wojska rządowe Syrii – mając cichą zgodę USA – zajmują kolejne obszary kontrolowane przez lata przez kurdyjską koalicję SDF. Podkreślmy, swego czasu kluczowego sojusznika Amerykanów w wojnie z Państwem Islamskim. W dużej mierze dzięki bojowemu wysiłkowi Kurdów udało się rozbić terytorialny twór IS w Syrii, a potem blokować odrodzenie dżihadu w tej formie. Jak jednak wiadomo, nie ma wiecznych sojuszy – i teraz widać to po postawie Stanów Zjednoczonych.

 

Ekspansja w Afryce: Libia, Morze Czerwone i geopolityka Rogu Afryki

Ambicje sułtana sięgają jednak poza Bliski Wschód, do muzułmańskich krajów Afryki. Wojska tureckie stacjonują w Libii zachodniej (kilka lat temu uratowały rząd w Trypolisie pomagając odeprzeć ofensywę generała Haftara wspieranego przez wagnerowców), co nie przeszkadza od pewnego czasu Ankarze układać się z drugą stroną libijskiej wojny domowej – obecnie zamrożonej. Skoro Turcja ma być mocarstwem, to musi być też obecna na strategicznym szlaku przez Morze Czerwone – uznał sułtan. Więc postawił na sojusz z Somalią i angażuje się w eskalujący konflikt w Rogu Afryki: wokół kwestii Somalilandu. Ta część Somalii, która ogłosiła niezależność jeszcze na początku lat 90. ostatnio została uznana przez Izrael. To kolejny powód, by być także militarnie obecnym w regionie i Turcy to robią, de facto dołączając do koalicji Arabii Saudyjskiej, Egiptu i Somalii rywalizującej w Rogu Afryki, Jemenie czy Libii z nieformalnym sojuszem Izraela i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Prawdziwie mocarstwo musi mieć silną flotę o dużym zasięgu – słusznie uznał sułtan. Więc Turcja, znana z potężnego własnego przemysłu zbrojeniowego, rozbudowuje siły morskie. Nie zabraknie oczywiście lotniskowców. No bo jak być poważanym w Zatoce Adeńskiej bez takich argumentów? Ale Turcja rozszerza wpływy i sojusze także w innych kierunkach. Tureccy żołnierze i turecka broń pojawiają się w zachodniej części Sahelu (np. Niger), ale i wschodniej (np. Sudan i Erytrea). Ale jest też kierunek wschodni. Turcja chce dołączyć do paktu wojskowego Arabii Saudyjskiej z atomowym Pakistanem - z którym Ankara ma zresztą od dawna bardzo dobre relacje. To nie tylko pozwoli osaczyć irańskiego rywala, przeżywającego akurat kłopoty, ale też pomoże w ekspansji Turcji do Azji Środkowej. W tym wypadku sułtan, niczym dobry handlarz na bazarze, wyciąga inny „wyjątkowy” towar spod przysłowiowej lady: konieczność ścisłej współpracy ludów tureckich. Wspomniana wyżej brama do Europy przez Kaukaz i Turcję na pewno pomoże przekonać satrapów z Aszchabadu czy Taszkientu.



 

Polecane