Szukaj
Konto

Nowe wytyczne Bodnara. Ekspert łapie się za głowę

07.08.2024 13:56
Adam Bodnar
Źródło: gov.pl
Komentarzy: 0
"Minister Sprawiedliwości powrócił do znanej z czasów komunizmu koncepcji prawa powielaczowego. Albo - cofając się jeszcze w czasie – wdrożył omawiany na studiach prawniczych przykład patologii konstytucyjnej" – pisze w mediach społecznościowych mec. Bartosz Lewandowski, komentując najnowsze wytyczne ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.

"Ryzykowne wytyczne Bodnara"

Jak wynika z publikacji dziennika "Rzeczpospolita", o znamiennym tytule "Ryzykowne wytyczne Adama Bodnara", do nowej izby Sądu Najwyższego nie będą kierowane skargi nadzwyczajne prokuratora generalnego. Mają one trafiać do innych izb, a wytyczne w tej sprawie wydał właśnie Adam Bodnar.

Na łamach publikacji wypowiada się prof. Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego, który wprost stwierdza, że wytyczne Prokuratora Generalnego są niezgodne z ustawą o Sądzie Najwyższym.

Stanowią one próbę podważenia legitymizacji IKNISP [Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN - red.]. Ta próba jest szczególnie ryzykowna w kontekście właściwości tej Izby do rozpoznawania skarg na uchwały PKW. A wkrótce takie środki odwoławcze mogą się pojawić

- mówi prof. Piotrowski, który dodaje, że wytyczne Bodnara "są sprzeczne ze wskazaniami zawartymi w powołanym w nich wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka".

Wytyczne prokuratora generalnego nie zmieniają prawa i nie wykonują orzeczenia Trybunału w Strasburgu

- podsumował profesor.

Czytaj również: Sprawa Romanowskiego. Nowa porażka prokuratury Bodnara

"Powrót do znanej z czasów komunizmu koncepcji"

Wytyczne Adama Bodnara mocno skomentował na platformie X także mec. Bartosz Lewandowski. Ekspert podkreślił, że z obowiązującej ustawy wynika, że do rozpoznania skarg nadzwyczajnych od prawomocnych orzeczeń sądów właściwą jest Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN.

Ale nie dla pana @Adbodnar - Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości. Ten wydał "wytyczne" (❗️), które wskazują, że prokuratura ma wnosić skargi do innych izb. Problem w tym, że "wytyczne" nie są żadnym aktem prawa powszechnie obowiązującego. Czyli Minister Sprawiedliwości powrócił do znanej z czasów komunizmu koncepcji prawa powielaczowego. Albo - cofając się jeszcze w czasie - wdrożył omawiany na studiach prawniczych przykład patologii konstytucyjnej z 1936 r. kiedy Premier Felicjan Sławoj-Składkowski "okólnikiem" (❗️) zmienił sobie Konstytucję uznając, że "pierwszą osobą w państwie po Prezydencie RP" jest gen. Edward Śmigły-Rydz

- wskazuje mec. Lewandowski i zauważa, że w publikacji konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski "miażdży ten pomysł" i powodem jest "nie tylko oczywista sprzeczność aktu prawa wewnętrznego w Prokuraturze i obowiązującej ustawy", ale fakt, że działania Adama Bodnara "nie realizują nawet orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu".

Wytyczne @Adbodnar podważają ustrojową pozycję całej Izby, która orzekała nie tylko o ważności wyrobów i referendum (czego strona rządowa nie kwestionuje), ale zajmuje się też np. odwołaniami od uchwał PKW w sprawie sprawozdań partii politycznych

- podsumował Bartosz Lewandowski.

Czytaj także: Rząd Tuska merytorycznie pozostaje pusty i pozostaje więźniem politycznych agresorów

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.08.2024 13:56
Źródło: "Rzeczpospolita" / x.com