Roman Jakim na czele Zarządu Regionu Rzeszowskiego NSZZ "S"

W Domu Diecezjalnym „Tabor” w Rzeszowie odbywa się dziś XI Walne Zebranie Delegatów NSZZ "Solidarność" Regionu Rzeszowskiego. Jednym z gości spotkania jest przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda.
Roman Jakim
Roman Jakim / fot. autor

Na funkcję przewodniczącego Zarządu Regionu Rzeszowskiego NSZZ "Solidarność" kandydowały dwie osoby: Roman Jakim i Damian Szubert.

- Wszyscy się znamy. Myślę, ze moją prezentacją i kampanią wyborczą jest moja praca w Zarządzie Regionu - powiedział krótko w prezentacji przed wyborami Roman Jakim. 

To będzie trzecia kadencja przewodniczącego. - Będziemy działać według statutu Solidarności. Dopóki ja będę przewodniczącym, tak zostanie - powiedział, dziękując za oddane głosy.

- Sukces osiągniemy tylko wówczas, kiedy Związek będzie się rozwijał. Chciałbym, żeby wszyscy zrozumieli, że nie ma alternatywy, że zorganizowani mają lepiej. Trzeba zakładać organizacje związkowe i później mamy lepszą pozycję negocjacyjną niż gdy jest nas mniej - dodał podczas konferencji prasowej zorganizowanej po wyborach.

Wcześniej przewodniczący Roman Jakim przedstawił sprawozdanie z działania Zarządu Regionu w mijającej kadencji. Mówił o pracy poszczególnych jednostek, a także o rozwoju związku. W kadencji 2018-2023 zarejestrowano 16 nowych organizacji przy Regionie Rzeszowskim. 488 osób zostało z kolei przeszkolonych w ramach organizowanych przez Region szkoleniach. Przewodniczący Roman Jakim omówił także akcje na poziomie ogólnozwiązkowym i lokalnym, w jakie włączał się Zarząd Regionu. Wspomniał także o negocjacjach, jakie Region prowadzi w imieniu pracowników z Regionu i udziale w rozmowach dotyczących m.in. Browaru w Leżajsku. Omówił także różnorodne formy pomocy, jaką rzeszowska Solidarność niesie na Ukrainie, a także innych akcjach charytatywnych. Omówił także inicjatywy Regionu Rzeszowskiego w dziedzinie kultury i promocji Solidarności, a także organizację 38. Pielgrzymki Ludzi Pracy, której Region Rzeszowski był współorganizatorem.

"Naszą wartością jest bycie jednolitym związkiem zawodowym"

Goszczący na obradach przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "S" Piotr Duda podsumował mijającą kadencję Komisji Krajowej. Zaznaczył, że w okresie pandemii trzeba było odłożyć Uchwałę Programową i zająć się bieżącymi sprawami. Opowiadał o reorganizacji życia i pracy w okresie pandemii i rozwiązaniach, które dzięki Solidarności udało się wówczas wprowadzić, by ochronić w tych trudnych czasach pracowników.

Mówił także o wsparciu Solidarności dla kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy i umowie programowej, jaka została wówczas podpisana.

Przewodniczący opowiadał również o działaniach Solidarności po wybuchu wojny na Ukrainie. Podziękował także członkom Solidarności za zaangażowanie w tę pomoc. - Ona była szczególnie ważna tu, na tzw. ścianie wschodniej – zaznaczył.
Mówił także o tym, że Solidarność jest swoistym ambasadorem ukraińskich związków zawodowych na arenie międzynarodowej, a także o dążeniu do wykluczenia z Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych rosyjskich proputinowskich związków zawodowych. - Nie stało się tak, dlatego Solidarność w ramach protestu nie pojawiła się na Kongresie MKZZ w Australii – przekonywał Piotr Duda.

- Zostałem także zaproszony do Kijowa. Nie wahałem się, wsiadłem do pociągu. Byłem także m.in. w Irpieniu i Buczy, to co tam zobaczyłem, zostanie ze mną do końca moich dni. Dlatego musimy działać. I wy tu sobie najlepiej zdajecie z tego sprawę

– dodał.

Mówił także o działaniach, jakie miały złagodzić skutki wojny, m.in., wysokie ceny energii.

- Nie podejmujemy się błahych spraw, tylko trudnych. Jedna z nich to walka z religią klimatyczną i kolejne próby zamknięcia kopalni Turów

– powiedział. Podziękował także za obecność związkowców podczas protestu w Luksemburgu. Mówił także o roli innych polskich central związkowych. – Na poziomie europejskim głosują za religią klimatyczną, a w Polsce niby bronią miejsc pracy w górnictwie czy energetyce – powiedział.


- Naszą wartością jest bycie jednolitym związkiem zawodowym. Mamy w naszych strukturach regiony i struktury branżowe, ale na poziomie Komisji Krajowej podejmujemy decyzje jednolicie, w interesie całego związku

- przekonywał przewodniczący.

Wreszcie przewodniczący opowiedział także o historycznym porozumieniu podpisanym w Stalowej Woli 7 czerwca.

- Po wczorajszym wieczorze, mogę powiedzieć: Mamy to! Nie pamiętam takiej sytuacji, żeby na tym posiedzeniu sejmu 50 procent postulatów zostało zrealizowanych

– powiedział. Wspominał także o szerokim poparciu w sejmie dla tych zmian.
Omówił także szczegóły porozumienia, m.in. ochronę działaczy związkowych i wszystkich osób szczególnie chronionych, niewygaszanie emerytur pomostowych, wyłączeniu z minimalnego wynagrodzenia dodatku za pracę w warunkach szkodliwych i niebezpiecznych, nagrody dla pracowników sfery budżetowej oraz podwyższenia kwoty, jaką można odpisać od podatku za przynależność do związków zawodowych.

- To porozumienie to także solidarność z najsłabszymi. Wiele lat mówiliśmy m.in. o sytuacji pracowników Domów Pomocy Społecznej. Udało się 55 tys. dla pracowników zabezpieczyć fundusze na dodatek w wysokości 600 zł. W międzyczasie próbujemy wypracować rozwiązania systemowe dla nich. Jedno jest pewne, oni nie zostaną już sami

– powiedział.

Zaznaczył także, że nie przypomina sobie sytuacji, żeby po porozumieniu przyjęto zmiany właściwie „z dnia na dzień”. Dodał, że porozumienia nie kończą rozmów z rządem, a Solidarność nie zapomina m.in. o emeryturach stażowych.

- Sam nic nie znaczę. Drzwi premiera i prezydenta nie otwierają się na nazwisko Piotra Dudy, ale dlatego, że reprezentuję najsilniejszy, najbardziej merytoryczny związek zawodowy Solidarność

– mówił przewodniczący pod koniec wystąpienia.

"Potrzeba nam siły i wytrwałości"

Wcześniej przemawiali inni zaproszeni na obrady goście. Marszałek Województwa Podkarpackiego Władysław Ortyl zaznaczył, że sam jest członkiem Solidarności i jego droga do samorządu i polityki wiodła przez Solidarność.

- Dla wszystkich instytucji społecznych i gospodarczych był to czas trudny, m.in z powodu pandemii. Spotkaliśmy się z działaniami, które nie mieszczą się w schematach. Musieliśmy działać szybko i trafnie. Nigdy nie myślałem, że takim zadaniom przyjdzie nam sprostać. Nikt tego nie przewidział. Trzeba było się zmierzyć z tymi wyzwaniami i normalnie pracować, rozwijać województwo. Myślę, że temu podołaliśmy jako samorząd województwa podkarpackiego

- zaznaczył.

Marszałek opowiadał o sukcesach samorządu, w tym o realizacji takich inwestycji, jak Droga Ekspresowa nr 19 – Via Carpatia im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, czy budowa Szpitala Uniwersyteckiego w Rzeszowie. Wspomniał także o inicjatywach kulturalnych, jak stworzenie Muzeum Rodziny Ulmów, czy budowa instytucji związanych z edukacją, np. Podkarpackiego Centrum Nauki „Łukasiewicz”, a także o inwestycjach komunikacyjnych. Opowiadał także o roli, jaką pełni dziś w regionie lotnisko Rzeszów-Jasionka.

- Staramy się być hubem, czy też bastionem odbudowy Ukrainy. I takie też działania przygotowujemy. Mamy przygotowanych urzędników, przygotowane instytucje. Transfer wiedzy i kompetencji możemy już dziś przekazywać Ukrainie. Fizycznie także pomagamy, otworzyliśmy swoje serca – powiedział Marszałek. Podziękował także związkowcom za ich zaangażowanie w tę pomoc.

Delegatom został także odczytany list od wojewody Ewy Leniart. Z kolei Małgorzata Rauch, Podkarpacki Kurator Oświaty podziękowała Zarządowi Regionu za współpracę przez ostatnie pięć lat.

- Zarząd Regionu traktuję jako najważniejszego spadkobiercę Solidarności, kustosza pamięci o Solidarności. Dziękuję przewodniczącemu za włączanie się w rozmaite akcje

- powiedziała. Wśród nich wymieniła m.in. grę "Solidarność. Pokolenia", czy też obecność świadków historii w szkołach. Dobrych, mądrych decyzji i dobrych wyborów oraz stawiania na sprawdzonych ludzi życzyła Pani Kurator na koniec przemowy.

Andrzej Kaczmarek, przewodniczący Zarządu Regionu Ziemia Sandomierska NSZZ "S" dziękował za wieloletnią współpracę i wsparcie. - Stajemy przed trudną kadencją w Związku. Przed nami wybory na różnych szczeblach. Dlatego potrzeba nam siły i wytrwałości – zaznaczył.

Z kolei szef Regionu Ziemia Przemyska NSZZ "S" Szymon Wawrzyszko z kolei apelował, by pamiętać, że Solidarność dokonuje wyboru władz, liderów, ale to nie zwalnia członków Solidarności z dalszej pracy własnej w drodze do celów, które sobie stawia Związek. - Musimy cały czas stać na straży tego, co wypracowaliśmy – powiedział, odnosząc się do porozumienia pomiędzy Solidarnością a rządem.

Jako goście w obradach wzięli tez udział m.in. przewodniczący Krajowego Sekretariatu Metalowców Bogdan Szozda, byli przewodniczący Zarządu Regionu Rzeszowskiego NSZZ "S" oraz świadkowie historii.

Obradujący w dalszej części obrad wybierają także podczas spotkania skład Zarządu Regionu oraz Regionalnej Komisji Rewizyjnej, a także delegatów na Krajowy Zjazd Delegatów. 


 

POLECANE
Tragiczny wypadek z bronią. 2-letnia dziewczynka w szpitalu z ostatniej chwili
Tragiczny wypadek z bronią. 2-letnia dziewczynka w szpitalu

W jednym z mieszkań w gminie Pasym (woj. warmińsko-mazurski) doszło prawdopodobnie do niekontrolowanego strzału z broni myśliwskiej, wskutek czego około dwuletnia dziewczynka została zraniona w stopę - podała w niedzielę policja.

Ten serial zabierze widzów w niesamowitą podróż. Odcinki już dostępne Wiadomości
Ten serial zabierze widzów w niesamowitą podróż. Odcinki już dostępne

Nowy serial dokumentalny z Willem Smithem to prawdziwa gratka dla fanów przygód. Produkcja zatytułowana „Will Smith: Wielka wyprawa” pokazuje aktora podczas 100-dniowego wyzwania inspirowanego słowami jego zmarłego mentora i poszukiwania odpowiedzi na wiele ważnych pytań.

Bez medalu dla Polski w Oberstdorfie. Triumf Japończyków Wiadomości
Bez medalu dla Polski w Oberstdorfie. Triumf Japończyków

Polacy zajęli ósme miejsce w drużynowym konkursie mistrzostw świata w lotach narciarskich w niemieckim Oberstdorfie. Złote medale zdobyli Japończycy. Srebro wywalczyli Austriacy, a brąz - Norwegowie. Słoweńcy byli na szóstej pozycji, gdyż Domen Prevc nie oddał pierwszego skoku.

Nie żyje 26-letnia influencerka. Ta wiadomość wstrząsnęła fanami Wiadomości
Nie żyje 26-letnia influencerka. Ta wiadomość wstrząsnęła fanami

Świat obiegła tragiczna wiadomość o śmierci Luli Lahfah, 26-letniej influencerki z Indonezji. Jej ciało znaleziono w apartamentowcu w prestiżowej dzielnicy Dharmawangsa w południowej Dżakarcie wieczorem 23 stycznia 2026 roku. Jak poinformowała lokalna policja, funkcjonariusze współpracują z rodziną, by ustalić dokładne okoliczności tragedii.

Czołowe zderzenie pod Grudziądzem. Są ranni, w tym troje dzieci z ostatniej chwili
Czołowe zderzenie pod Grudziądzem. Są ranni, w tym troje dzieci

Media obiegła informacja o tragicznym wypadku, do którego doszło w miejscowości Kłódka koło Grudziądza (woj. kujawsko-pomorskie). Droga jest zablokowana.

Prezydent: Polska, Litwa i Ukraina mierzą się z tym samym problemem Wiadomości
Prezydent: Polska, Litwa i Ukraina mierzą się z tym samym problemem

Niezależnie od ustroju jaki panuje w Rosji, to jest ona wciąż zagrożeniem dla regionu Europy Środkowej i Europy Wschodniej - podkreślił w niedzielę w Wilnie prezydent Karol Nawrocki podczas konferencji z przywódcami Litwy i Ukrainy.

Warszawskie zoo ma nowego mieszkańca Wiadomości
Warszawskie zoo ma nowego mieszkańca

Warszawskie zoo może pochwalić się nowym, wyjątkowym mieszkańcem. Półtora tygodnia temu na świat przyszedł tam kanczyl jawajski - niewielkie i bardzo rzadkie zwierzę pochodzące z Azji.

Erika Steinbach znów domaga się od Polski odszkodowań: To gigantyczny dług do spłacenia z ostatniej chwili
Erika Steinbach znów domaga się od Polski odszkodowań: To gigantyczny dług do spłacenia

Po tym, jak jeden z wiceszefów Alternatywy dla Niemiec (AfD) Kay Gottschalk zasugerował na platformie X, że Polska powinna zapłacić Niemcom 1,3 bln euro „odszkodowania” za rzekomy współudział w sabotażu Nord Stream, była szefowa niemieckiego Związku Wypędzonych powróciła z tematem odszkodowań za „wypędzenia” Niemców z tzw. Ziem Odzyskanych.

Nowy rozdział w astronomii. Ruszył gigantyczny projekt w Chile Wiadomości
Nowy rozdział w astronomii. Ruszył gigantyczny projekt w Chile

W sercu pustyni Atakama w Chile rusza budowa CTAO - nowoczesnego obserwatorium, które pozwoli zgłębiać promieniowanie gamma i odkrywać największe tajemnice Wszechświata.

Polacy na podium Pucharu Świata w Inzell Wiadomości
Polacy na podium Pucharu Świata w Inzell

Panczenista Damian Żurek powtórzył osiągnięcie z piątku i wygrał rywalizację Pucharu Świata w Inzell na 500 m. Polak czasem 34,06 ustanowił rekord toru, wyprzedził o 0,06 s Amerykanina Jordana Stolza. Trzeci był Marek Kania, który stracił 0,23 s.

REKLAMA

Roman Jakim na czele Zarządu Regionu Rzeszowskiego NSZZ "S"

W Domu Diecezjalnym „Tabor” w Rzeszowie odbywa się dziś XI Walne Zebranie Delegatów NSZZ "Solidarność" Regionu Rzeszowskiego. Jednym z gości spotkania jest przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda.
Roman Jakim
Roman Jakim / fot. autor

Na funkcję przewodniczącego Zarządu Regionu Rzeszowskiego NSZZ "Solidarność" kandydowały dwie osoby: Roman Jakim i Damian Szubert.

- Wszyscy się znamy. Myślę, ze moją prezentacją i kampanią wyborczą jest moja praca w Zarządzie Regionu - powiedział krótko w prezentacji przed wyborami Roman Jakim. 

To będzie trzecia kadencja przewodniczącego. - Będziemy działać według statutu Solidarności. Dopóki ja będę przewodniczącym, tak zostanie - powiedział, dziękując za oddane głosy.

- Sukces osiągniemy tylko wówczas, kiedy Związek będzie się rozwijał. Chciałbym, żeby wszyscy zrozumieli, że nie ma alternatywy, że zorganizowani mają lepiej. Trzeba zakładać organizacje związkowe i później mamy lepszą pozycję negocjacyjną niż gdy jest nas mniej - dodał podczas konferencji prasowej zorganizowanej po wyborach.

Wcześniej przewodniczący Roman Jakim przedstawił sprawozdanie z działania Zarządu Regionu w mijającej kadencji. Mówił o pracy poszczególnych jednostek, a także o rozwoju związku. W kadencji 2018-2023 zarejestrowano 16 nowych organizacji przy Regionie Rzeszowskim. 488 osób zostało z kolei przeszkolonych w ramach organizowanych przez Region szkoleniach. Przewodniczący Roman Jakim omówił także akcje na poziomie ogólnozwiązkowym i lokalnym, w jakie włączał się Zarząd Regionu. Wspomniał także o negocjacjach, jakie Region prowadzi w imieniu pracowników z Regionu i udziale w rozmowach dotyczących m.in. Browaru w Leżajsku. Omówił także różnorodne formy pomocy, jaką rzeszowska Solidarność niesie na Ukrainie, a także innych akcjach charytatywnych. Omówił także inicjatywy Regionu Rzeszowskiego w dziedzinie kultury i promocji Solidarności, a także organizację 38. Pielgrzymki Ludzi Pracy, której Region Rzeszowski był współorganizatorem.

"Naszą wartością jest bycie jednolitym związkiem zawodowym"

Goszczący na obradach przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "S" Piotr Duda podsumował mijającą kadencję Komisji Krajowej. Zaznaczył, że w okresie pandemii trzeba było odłożyć Uchwałę Programową i zająć się bieżącymi sprawami. Opowiadał o reorganizacji życia i pracy w okresie pandemii i rozwiązaniach, które dzięki Solidarności udało się wówczas wprowadzić, by ochronić w tych trudnych czasach pracowników.

Mówił także o wsparciu Solidarności dla kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy i umowie programowej, jaka została wówczas podpisana.

Przewodniczący opowiadał również o działaniach Solidarności po wybuchu wojny na Ukrainie. Podziękował także członkom Solidarności za zaangażowanie w tę pomoc. - Ona była szczególnie ważna tu, na tzw. ścianie wschodniej – zaznaczył.
Mówił także o tym, że Solidarność jest swoistym ambasadorem ukraińskich związków zawodowych na arenie międzynarodowej, a także o dążeniu do wykluczenia z Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych rosyjskich proputinowskich związków zawodowych. - Nie stało się tak, dlatego Solidarność w ramach protestu nie pojawiła się na Kongresie MKZZ w Australii – przekonywał Piotr Duda.

- Zostałem także zaproszony do Kijowa. Nie wahałem się, wsiadłem do pociągu. Byłem także m.in. w Irpieniu i Buczy, to co tam zobaczyłem, zostanie ze mną do końca moich dni. Dlatego musimy działać. I wy tu sobie najlepiej zdajecie z tego sprawę

– dodał.

Mówił także o działaniach, jakie miały złagodzić skutki wojny, m.in., wysokie ceny energii.

- Nie podejmujemy się błahych spraw, tylko trudnych. Jedna z nich to walka z religią klimatyczną i kolejne próby zamknięcia kopalni Turów

– powiedział. Podziękował także za obecność związkowców podczas protestu w Luksemburgu. Mówił także o roli innych polskich central związkowych. – Na poziomie europejskim głosują za religią klimatyczną, a w Polsce niby bronią miejsc pracy w górnictwie czy energetyce – powiedział.


- Naszą wartością jest bycie jednolitym związkiem zawodowym. Mamy w naszych strukturach regiony i struktury branżowe, ale na poziomie Komisji Krajowej podejmujemy decyzje jednolicie, w interesie całego związku

- przekonywał przewodniczący.

Wreszcie przewodniczący opowiedział także o historycznym porozumieniu podpisanym w Stalowej Woli 7 czerwca.

- Po wczorajszym wieczorze, mogę powiedzieć: Mamy to! Nie pamiętam takiej sytuacji, żeby na tym posiedzeniu sejmu 50 procent postulatów zostało zrealizowanych

– powiedział. Wspominał także o szerokim poparciu w sejmie dla tych zmian.
Omówił także szczegóły porozumienia, m.in. ochronę działaczy związkowych i wszystkich osób szczególnie chronionych, niewygaszanie emerytur pomostowych, wyłączeniu z minimalnego wynagrodzenia dodatku za pracę w warunkach szkodliwych i niebezpiecznych, nagrody dla pracowników sfery budżetowej oraz podwyższenia kwoty, jaką można odpisać od podatku za przynależność do związków zawodowych.

- To porozumienie to także solidarność z najsłabszymi. Wiele lat mówiliśmy m.in. o sytuacji pracowników Domów Pomocy Społecznej. Udało się 55 tys. dla pracowników zabezpieczyć fundusze na dodatek w wysokości 600 zł. W międzyczasie próbujemy wypracować rozwiązania systemowe dla nich. Jedno jest pewne, oni nie zostaną już sami

– powiedział.

Zaznaczył także, że nie przypomina sobie sytuacji, żeby po porozumieniu przyjęto zmiany właściwie „z dnia na dzień”. Dodał, że porozumienia nie kończą rozmów z rządem, a Solidarność nie zapomina m.in. o emeryturach stażowych.

- Sam nic nie znaczę. Drzwi premiera i prezydenta nie otwierają się na nazwisko Piotra Dudy, ale dlatego, że reprezentuję najsilniejszy, najbardziej merytoryczny związek zawodowy Solidarność

– mówił przewodniczący pod koniec wystąpienia.

"Potrzeba nam siły i wytrwałości"

Wcześniej przemawiali inni zaproszeni na obrady goście. Marszałek Województwa Podkarpackiego Władysław Ortyl zaznaczył, że sam jest członkiem Solidarności i jego droga do samorządu i polityki wiodła przez Solidarność.

- Dla wszystkich instytucji społecznych i gospodarczych był to czas trudny, m.in z powodu pandemii. Spotkaliśmy się z działaniami, które nie mieszczą się w schematach. Musieliśmy działać szybko i trafnie. Nigdy nie myślałem, że takim zadaniom przyjdzie nam sprostać. Nikt tego nie przewidział. Trzeba było się zmierzyć z tymi wyzwaniami i normalnie pracować, rozwijać województwo. Myślę, że temu podołaliśmy jako samorząd województwa podkarpackiego

- zaznaczył.

Marszałek opowiadał o sukcesach samorządu, w tym o realizacji takich inwestycji, jak Droga Ekspresowa nr 19 – Via Carpatia im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, czy budowa Szpitala Uniwersyteckiego w Rzeszowie. Wspomniał także o inicjatywach kulturalnych, jak stworzenie Muzeum Rodziny Ulmów, czy budowa instytucji związanych z edukacją, np. Podkarpackiego Centrum Nauki „Łukasiewicz”, a także o inwestycjach komunikacyjnych. Opowiadał także o roli, jaką pełni dziś w regionie lotnisko Rzeszów-Jasionka.

- Staramy się być hubem, czy też bastionem odbudowy Ukrainy. I takie też działania przygotowujemy. Mamy przygotowanych urzędników, przygotowane instytucje. Transfer wiedzy i kompetencji możemy już dziś przekazywać Ukrainie. Fizycznie także pomagamy, otworzyliśmy swoje serca – powiedział Marszałek. Podziękował także związkowcom za ich zaangażowanie w tę pomoc.

Delegatom został także odczytany list od wojewody Ewy Leniart. Z kolei Małgorzata Rauch, Podkarpacki Kurator Oświaty podziękowała Zarządowi Regionu za współpracę przez ostatnie pięć lat.

- Zarząd Regionu traktuję jako najważniejszego spadkobiercę Solidarności, kustosza pamięci o Solidarności. Dziękuję przewodniczącemu za włączanie się w rozmaite akcje

- powiedziała. Wśród nich wymieniła m.in. grę "Solidarność. Pokolenia", czy też obecność świadków historii w szkołach. Dobrych, mądrych decyzji i dobrych wyborów oraz stawiania na sprawdzonych ludzi życzyła Pani Kurator na koniec przemowy.

Andrzej Kaczmarek, przewodniczący Zarządu Regionu Ziemia Sandomierska NSZZ "S" dziękował za wieloletnią współpracę i wsparcie. - Stajemy przed trudną kadencją w Związku. Przed nami wybory na różnych szczeblach. Dlatego potrzeba nam siły i wytrwałości – zaznaczył.

Z kolei szef Regionu Ziemia Przemyska NSZZ "S" Szymon Wawrzyszko z kolei apelował, by pamiętać, że Solidarność dokonuje wyboru władz, liderów, ale to nie zwalnia członków Solidarności z dalszej pracy własnej w drodze do celów, które sobie stawia Związek. - Musimy cały czas stać na straży tego, co wypracowaliśmy – powiedział, odnosząc się do porozumienia pomiędzy Solidarnością a rządem.

Jako goście w obradach wzięli tez udział m.in. przewodniczący Krajowego Sekretariatu Metalowców Bogdan Szozda, byli przewodniczący Zarządu Regionu Rzeszowskiego NSZZ "S" oraz świadkowie historii.

Obradujący w dalszej części obrad wybierają także podczas spotkania skład Zarządu Regionu oraz Regionalnej Komisji Rewizyjnej, a także delegatów na Krajowy Zjazd Delegatów. 



 

Polecane