Niemcy uwalniają część rezerw ropy naftowej
Co musisz wiedzieć:
- Wojna USA i Izraela z Iranem wywołała wzrost cen ropy, co szybko przełożyło się na droższe paliwo na stacjach.
- W Niemczech ceny benzyny E10 przekroczyły 2 euro za litr, a ekonomiści ostrzegają przed dodatkowym wpływem konfliktu na inflację i wzrost gospodarczy.
- Rynek ropy reaguje bardzo nerwowo na kolejne doniesienia z Bliskiego Wschodu.
Wojna na Bliskim Wschodzie wpłynęła na rynek paliw
Wyższe ceny paliw są związane z trwającą od 28 lutego wojną USA i Izraela przeciwko Iranowi. Od początku konfliktu ceny surowców rosną, co przekłada się na droższe paliwo na stacjach.
W trakcie wojny transport ropy naftowej transportowanej przez cieśninę Ormuz praktycznie ustał na skutek wprowadzonej przez Iran blokady. Doniesienia o minach morskich rozmieszczonych przez Iran w cieśninie dodatkowo podsyciły obawy o bezpieczeństwo międzynarodowych dostaw energii.
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- Wyłączenia prądu w woj. pomorskim. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Jak fikcyjne faktury kosztują Polskę miliardy – ekspert o kulisach karuzeli VAT
Niemcy uwalniają część rezerw ropy naftowej
W Niemczech ceny paliw rosną szybciej niż w większości krajów Unii Europejskiej. W poniedziałek i wtorek ceny najtańszej benzyny E10 przekroczyły 2 euro za litr. To najwięcej od maja 2022 roku.
DIW poinformował w środę, że skutki wojny podniosą inflację w Niemczech w bieżącym roku o 0,4 pkt proc. i spowolnią wzrost gospodarczy o 0,1–0,2 pkt proc. Skutki szoku cenowego po wzroście cen paliw byłyby więc łagodniejsze niż w latach 2022 i 2023, po ataku na pełną skalę Rosji na Ukrainę.
"Niemcy są dziś mniej zależne od energii z regionu Zatoki niż wtedy od gazu i ropy z Rosji"– pisze DIW.
W kontekście wojny kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział we wtorek w Berlinie, że żałuje, iż decyzja Niemiec o wycofaniu się z energii atomowej jest nieodwracalna.
- Nie żyje Jagoda Gancarek. Zginęła w tragicznym wypadku
- Wyłączenia prądu w Wielkopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Burza w sieci po programie TVP. Wydano przeprosiny
- Andrzej Gajcy ujawnia: Morawiecki buduje własne zaplecze, ale nie dąży do rozłamu
Ogromne wahania cen ropy
Ceny ropy naftowej mocno zniżkowały we wtorek po tym, gdy prezydent USA Donald Trump ocenił, że konflikt na Bliskim Wschodzie może wkrótce się zakończyć. Dzień wcześniej ceny tego surowca osiągnęły poziomy nienotowane od czerwca 2022 r.
Jak zwraca uwagę Agencja Reutera, rynki zareagowały natychmiast na doniesienia "WSJ", notując spadki cen.
– Nadal spodziewamy się, że cena ropy naftowej pozostanie bardzo zmienna, napędzana nagłówkami prasowymi, utrzymując się w szerokim przedziale między 75 a 105 dolarów w nadchodzących sesjach – ocenił cytowany przez agencję Tony Sycamore, analityk rynku z IG w Sydney.
Trump mówi o "niskiej cenie" za bezpieczeństwo
Jednocześnie analitycy zwracają uwagę na słowa prezydenta Donald Trumpa, który określa obecny wzrost cen jako "niską cenę" za zniszczenie irańskiego programu nuklearnego i zapowiada kontynuację ofensywy.
"Krótkoterminowe ceny ropy, które gwałtownie spadną po wyeliminowaniu zagrożenia nuklearnego ze strony Iranu, to bardzo niewielka cena za bezpieczeństwo i pokój w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. TYLKO GŁUPCY MYŚLĄ INACZEJ!" – napisał w niedzielę późnym wieczorem Donald Trump.




