Tadeusz Płużański: Jaruzelski. Marzec 1968

Jaruzelski brał udział w przygotowaniach do marca 1968 roku i inwazji na Czechosłowację. Występował otwarcie przeciwko syjonistom, jako rzekomym sprawcom wydarzeń. O pałowaniu studentów mówił: „Nasza kadra występowała z pałkami jako aktyw partyjny - dobrze, że nie z bronią, czego wróg bardzo pragnął”.
Wojciech Jaruzelski. 1968 r.
Wojciech Jaruzelski. 1968 r. / Wikipedia domena publiczna

Szef ochrony Jaruzelskiego płk Artur Gotówko, w rozmowie z Henrykiem Piecuchem w książce „Byłem gorylem Jaruzelskiego” podkreślał:

„Jaruzelski miał niepodważalne zasługi w odżydzaniu armii”. Czystek dokonywał wspólnie z głównym ich organizatorem, gen. Mieczysławem Moczarem, który razem z gen. Grzegorzem Korczyńskim wprowadzał go na partyjno-rządowe „salony” PRL, a których potem odsunął, podobnie jak innych, zagrażających mu dygnitarzy. Dotknęło to również I sekretarzy kom-partii. Jaruzelski, nie mając żadnych skrupułów, walnie przyczynił się potem do odsunięcia - po kolei - Gomułki, Gierka i Kani.
Gdy był już silny, najbardziej obawiał się ludzi, którzy mieli większe od niego poparcie w Moskwie. Otaczał się sługusami, ignorował niewiele znaczących.

Inwazję na Czechosłowację Jaruzelski uważał za wojskowy i polityczny sukces: „Doświadczenie wykazało, że pomoc ta była konieczna i przyszła w porę”

Dziwnym trafem tych wszystkich faktów nie dostrzega dziś Adam Michnik.

 

Za "marcowe zasługi"

Za marcowe „zasługi” dla komunistycznej władzy (nie pierwsze w jego życiorysie), Jaruzelski już w kwietniu 1968 roku został ministrem obrony narodowej. Lech Kowalski, biograf Jaruzelskiego, napisał:

„Już jako I sekretarz KC PZPR spowodował usunięcie z wojska, co wynika z udostępnionych ostatnio dokumentów archiwalnych, 1400 oficerów LWP pochodzenia żydowskiego. Proces ten trwał aż do początków lat osiemdziesiątych”

Kowalski pisze dalej, że „postawienie na Jaruzelskiego było strzałem w przysłowiową dziesiątkę - wybór ten zadowalał Moskwę, pozyskiwał Gomułce czołowych antysemitów w obozie władzy, gwarantował dobre przyjęcie kandydata w środowisku wojska”.

 

Ogromna władza

Dysponujący przeszło czterystutysięczną armią szef MON, szczególnie przy oparciu systemu na resortach siłowych, miał ogromną władzę. W grudniu 1970 roku to właśnie Jaruzelski i szef MSW Kiszczak, oczywiście zgodnie z wytycznymi kierownictwa partyjno-rządowego, ustalali warunki użycia broni. Bez ich wiedzy i zgody nic w tej kwestii nie mogło się stać. Po masakrze wydał rozkaz zabraniający dalszego używania broni palnej. Kowalski:

„jak chciał, to potrafił i mógł przerwać rzeź - i nie były mu do tego potrzebne polecenia Gomułki ani Cyrankiewicza”. Jaruzelski utrzymywał, że rozkazy wydał Gomułka i przekazał je Korczyńskiemu z pominięciem jego osoby, czyli, że w wojsku nie miał nic do powiedzenia, co jest oczywistą nieprawdą. 

W grudniu 1970 roku, podobnie jak wcześniej w marcu 1968 roku, faktycznie decydując i wydając rozkazy, nie pchał się na świecznik, żeby w razie czego powiedzieć: to nie ja. Jako sprytny lawirant, zawsze uważał, co robi i mówi. Kowalski: Na posiedzeniach BP KC, jak i KOK (Komitetu Obrony Kraju) „ilekroć wchodziły pod obrady sprawy o kluczowym znaczeniu dla obronności państwa, tylekroć posiłkował się specjalistami wojskowymi, sam pozostając w cieniu. (...) Taki był. Wyrafinowany do bólu”
 


 

POLECANE
Ścigany w całej UE Gruzin zatrzymany w Polsce. Obława z udziałem kontrterrorystów pilne
Ścigany w całej UE Gruzin zatrzymany w Polsce. Obława z udziałem kontrterrorystów

Akcja o podwyższonym ryzyku, udział kontrterrorystów i obywatel Gruzji poszukiwany na terenie Unii Europejskiej - to kulisy policyjnych działań przeprowadzonych w Wieluniu. Stołeczni funkcjonariusze zatrzymali czterech cudzoziemców, którzy ukrywali się przed wymiarem sprawiedliwości.

Kilkanaście stopni, a potem zima. Co nas czeka w weekend? Wiadomości
Kilkanaście stopni, a potem zima. Co nas czeka w weekend?

Najpierw odwilż i wiosenne temperatury, a chwilę później nagły powrót zimy. Prognozy IMGW pokazują wyraźnie: ciepły epizod nie potrwa długo, a przed końcem tygodnia czeka nas mocne ochłodzenie i opady śniegu.

Niemiecka rafineria bije na alarm. Sankcje na Rosnieft zagrażają dostawom paliwa pilne
Niemiecka rafineria bije na alarm. Sankcje na Rosnieft zagrażają dostawom paliwa

90 procent paliwa dla Berlina pochodzi z jednego zakładu. Teraz jego kierownictwo ostrzega: amerykańskie sankcje mogą sparaliżować dostawy i uderzyć w cały region.

Wagnerowcy w Bułgarii? Alarm ws. bazy pod Sofią Wiadomości
Wagnerowcy w Bułgarii? Alarm ws. bazy pod Sofią

Uzbrojeni ludzie w rosyjskich mundurach, flaga Federacji Rosyjskiej i silnie strzeżony obiekt w górach nieopodal Sofii. Bułgarskie stowarzyszenie obywatelskie alarmuje: na terytorium państwa NATO może działać baza objętej sankcjami Grupy Wagnera.

Imperium kontratakuje. Nowa afrykańska polityka Trumpa zagraża wpływom Rosji tylko u nas
Imperium kontratakuje. Nowa afrykańska polityka Trumpa zagraża wpływom Rosji

Stany Zjednoczone wracają do gry w Afryce i robią to na twardych zasadach. Administracja Donalda Trumpa stawia na bezpieczeństwo i dostęp do surowców, porzucając dotychczasową politykę wartości. To ruch, który może osłabić rosyjskie wpływy w Sahelu i zmienić układ sił na całym kontynencie.

Miażdżąca krytyka na wysłuchaniu publicznym ws. tzw. ustawy praworządnościowej w Sejmie pilne
Miażdżąca krytyka na wysłuchaniu publicznym ws. tzw. ustawy praworządnościowej w Sejmie

Wtorkowe wysłuchanie publiczne projektu ustawy praworządnościowej pokazało prawdziwe oblicze rządowych eksperymentów z sądownictwem. Zamiast reformy – chaos, zamiast ochrony obywatela – polityczne kalkulacje. Projekt Żurka spotkał się z ostrą krytyką zarówno ze strony ekspertów, jak i środowiska prawniczego.

Dziś setne urodziny Gdyni. IPN otworzył wystawę pt. „Gdynia wczoraj i dziś. Kadry z historii miasta i portu z perspektywy 100-lecia” Wiadomości
Dziś setne urodziny Gdyni. IPN otworzył wystawę pt. „Gdynia wczoraj i dziś. Kadry z historii miasta i portu z perspektywy 100-lecia”

10 lutego 2026 r. w Gdyni otwarto wystawę pt. „Gdynia wczoraj i dziś. Kadry z historii miasta i portu z perspektywy 100-lecia”. W wydarzeniu wziął udział prezes Fundacji Promocji Solidarności Michał Ossowski.

Dziwne zachowanie Czarzastego. Przytulę się do pana... pilne
Dziwne zachowanie Czarzastego. "Przytulę się do pana..."

Zamiast odpowiedzi - spoufalanie i uniki. Gdy dziennikarz TV Republika zapytał Włodzimierza Czarzastego o niewypełnioną ankietę bezpieczeństwa, marszałek Sejmu zareagował w sposób, który wzbudził spore zdziwienie.

Szokujące relacje ks. Olszewskiego. Proces Funduszu Sprawiedliwości pilne
Szokujące relacje ks. Olszewskiego. Proces Funduszu Sprawiedliwości

Po raz pierwszy od początku procesu oskarżeni mogli swobodnie przemówić przed sądem. Podczas trzeciej rozprawy ks. Michał Olszewski opisał, jak był traktowany w trakcie postępowania prowadzonego przez prokuraturę.

Awantura w Sejmie. Żukowska porównała „Burego” do Putina z ostatniej chwili
Awantura w Sejmie. Żukowska porównała „Burego” do Putina

Emocjonalne wystąpienie, ostre oskarżenia i porównanie żołnierza polskiego podziemia niepodległościowego do rosyjskiego dyktatora. Sejmowa debata nad projektem Lewicy zamieniła się w polityczny skandal z Anną Żukowską w roli głównej.

REKLAMA

Tadeusz Płużański: Jaruzelski. Marzec 1968

Jaruzelski brał udział w przygotowaniach do marca 1968 roku i inwazji na Czechosłowację. Występował otwarcie przeciwko syjonistom, jako rzekomym sprawcom wydarzeń. O pałowaniu studentów mówił: „Nasza kadra występowała z pałkami jako aktyw partyjny - dobrze, że nie z bronią, czego wróg bardzo pragnął”.
Wojciech Jaruzelski. 1968 r.
Wojciech Jaruzelski. 1968 r. / Wikipedia domena publiczna

Szef ochrony Jaruzelskiego płk Artur Gotówko, w rozmowie z Henrykiem Piecuchem w książce „Byłem gorylem Jaruzelskiego” podkreślał:

„Jaruzelski miał niepodważalne zasługi w odżydzaniu armii”. Czystek dokonywał wspólnie z głównym ich organizatorem, gen. Mieczysławem Moczarem, który razem z gen. Grzegorzem Korczyńskim wprowadzał go na partyjno-rządowe „salony” PRL, a których potem odsunął, podobnie jak innych, zagrażających mu dygnitarzy. Dotknęło to również I sekretarzy kom-partii. Jaruzelski, nie mając żadnych skrupułów, walnie przyczynił się potem do odsunięcia - po kolei - Gomułki, Gierka i Kani.
Gdy był już silny, najbardziej obawiał się ludzi, którzy mieli większe od niego poparcie w Moskwie. Otaczał się sługusami, ignorował niewiele znaczących.

Inwazję na Czechosłowację Jaruzelski uważał za wojskowy i polityczny sukces: „Doświadczenie wykazało, że pomoc ta była konieczna i przyszła w porę”

Dziwnym trafem tych wszystkich faktów nie dostrzega dziś Adam Michnik.

 

Za "marcowe zasługi"

Za marcowe „zasługi” dla komunistycznej władzy (nie pierwsze w jego życiorysie), Jaruzelski już w kwietniu 1968 roku został ministrem obrony narodowej. Lech Kowalski, biograf Jaruzelskiego, napisał:

„Już jako I sekretarz KC PZPR spowodował usunięcie z wojska, co wynika z udostępnionych ostatnio dokumentów archiwalnych, 1400 oficerów LWP pochodzenia żydowskiego. Proces ten trwał aż do początków lat osiemdziesiątych”

Kowalski pisze dalej, że „postawienie na Jaruzelskiego było strzałem w przysłowiową dziesiątkę - wybór ten zadowalał Moskwę, pozyskiwał Gomułce czołowych antysemitów w obozie władzy, gwarantował dobre przyjęcie kandydata w środowisku wojska”.

 

Ogromna władza

Dysponujący przeszło czterystutysięczną armią szef MON, szczególnie przy oparciu systemu na resortach siłowych, miał ogromną władzę. W grudniu 1970 roku to właśnie Jaruzelski i szef MSW Kiszczak, oczywiście zgodnie z wytycznymi kierownictwa partyjno-rządowego, ustalali warunki użycia broni. Bez ich wiedzy i zgody nic w tej kwestii nie mogło się stać. Po masakrze wydał rozkaz zabraniający dalszego używania broni palnej. Kowalski:

„jak chciał, to potrafił i mógł przerwać rzeź - i nie były mu do tego potrzebne polecenia Gomułki ani Cyrankiewicza”. Jaruzelski utrzymywał, że rozkazy wydał Gomułka i przekazał je Korczyńskiemu z pominięciem jego osoby, czyli, że w wojsku nie miał nic do powiedzenia, co jest oczywistą nieprawdą. 

W grudniu 1970 roku, podobnie jak wcześniej w marcu 1968 roku, faktycznie decydując i wydając rozkazy, nie pchał się na świecznik, żeby w razie czego powiedzieć: to nie ja. Jako sprytny lawirant, zawsze uważał, co robi i mówi. Kowalski: Na posiedzeniach BP KC, jak i KOK (Komitetu Obrony Kraju) „ilekroć wchodziły pod obrady sprawy o kluczowym znaczeniu dla obronności państwa, tylekroć posiłkował się specjalistami wojskowymi, sam pozostając w cieniu. (...) Taki był. Wyrafinowany do bólu”
 



 

Polecane