Świat ma na imię kryzys czyli co ma Ukraina do Afryki?

Świat ma na imię kryzys czyli co ma Ukraina do Afryki?

Nie będzie specjalną przesadą stwierdzenie, że świat znajduje się dosłownie w samym środku kilku globalnych kryzysów, które wymagają pilnej uwagi i przeciwdziałaniu. Życie w zglobalizowanym świecie ma swoje konsekwencje więc mimo że kilka konfliktów wydaje się mieć charakter regionalny, można powiedzieć, że ich wpływ jest globalny. W następstwie kryzysu COVID cały świat zjednoczył się, by stoczyć wspólną bitwę i w mniejszym, lub większym stopniu i z lepszym lub gorszym skutkiem podjął twardą walkę z niewidzialnym wirusem i jego poważnymi skutkami społeczno-gospodarczymi i zdrowotnymi. Tego samego ducha wspólnoty potrzeba dziś do walki z kryzysami, które spowalniają rozwój całego świata.

 

Nie ma „polisy ubezpieczeniowej" przed kryzysem

 

XXI wiek był świadkiem kilku globalnych kryzysów i większość z nich jest dość długotrwała. Niektóre z nich rozpoczęły się stosunkowo niedawno ,inne są dawniejsze. Niektóre spowodowane zostały przez człowieka, a niektóre wywołane przez klęski żywiołowe. Wspólne dla wszystkich kryzysów jest jednak to, że wszystkie wymagają globalnej współpracy i koordynacji. Kwestie wysiedleń, chaosu politycznego, niestabilności gospodarczej, klęsk żywiołowych, takich jak susze i powodzie oraz wynikający z nich brak bezpieczeństwa żywnościowego są ze sobą ściśle powiązane, co wskazuje na pilną potrzebę globalnych działań-potrzebnych bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Wzajemne powiązania tych globalnych problemów wydobywają na powierzchnię wynikające z nich tragiczne sytuacje, które wymagają pilnych rozwiązań.

Od Azji po Afrykę, od Bliskiego Wschodu po Amerykę, żaden region nie może twierdzić, że jest odporny na kryzys w takiej czy innej formie. Fale konfliktu w Azji nie mogły uratować Afryki, ani też konflikty w Afryce nie mogły być obojętne dla Ameryki czy Europy. Ostatnie polityczne wstrząsy na Sri Lance pokazują, że nawet kryzys gospodarczy w małym wyspiarskim kraju, jakim jest dawny Ceylon, może mieć szersze implikacje, zmuszając tym samym światowych przywódców do zwrócenia uwagi na to egzotyczne, wydawałoby się, miejsce.

 

To, co dzieje się na Sri Lance, może być spowodowane wewnętrznymi turbulencjami politycznymi, ale nie można przeoczyć istotnego zaangażowania Chin w gospodarkę tego kraju. Powinni to zauważyć światowi przywódców, zwłaszcza świata Zachodu.

W ostatnim tygodniu w kraju wybuchła przemoc i anarchia po załamaniu systemu politycznego w kraju. Ocenia się, że kryzys ten należy do 10 największych kryzysów na tej wyspie od połowy XIX wieku. Bezprecedensowy chaos gospodarczy na Sri Lance, która jest krajem zamieszkałym przez 22 miliony ludzi, jest najgorszy od siedmiu dekad. Państwo jest sparaliżowane przez totalny brak dewiz, który sprawił, że ma problemy z opłaceniem podstawowego importu paliwa i innych podstawowych artykułów. W kwietniu Sri Lanka ogłosiła, że zawiesza spłatę prawie 7 mld USD długu zagranicznego przypadającego na ten rok z około 25 miliardów USD, które mają być spłacone do 2026 roku. Łączne zadłużenie zagraniczne Sri Lanki wynosi ponad dwa razy więcej, bo 51 miliardów USD. Dług przede wszystkim wobec Chin bardzo mocno obciąża niegdysiejszy Cejlon, jak określano ten kraj za czasów kolonialnych. Jest to spektakularny przykład konsekwencji uzależnienia się od pomocy gospodarczej Pekinu, który proponuje krajom w różnych częściach świata „kroplówkę” finansową udzielając kolejnych i kolejnych pożyczek, biorąc dane państwo „na garnuszek”, całkowicie je uzależniając i w następstwie w istotny sposób wpływając na politykę, także zewnętrzną, danego kraju. Chińska Republika Ludowa działa tak– z dobrym dla siebie skutkiem – w Afryce, gdzie rywalizuje z wpływami Zachodu, zwłaszcza dawnych państw kolonialnych, jak Francja, Belgia, Wielka Brytania i inne, a także w pewnej mierze z… Rosją. Dotyczy to również innych kontynentów. Jaskrawym tego przykładem jest Kirgistan, który dawno by ogłosił bankructwo, gdyby nie bankier w postaci "Państwa Środka".

         W różnych częściach Azji Chiny ścierają się z Indiami. Decydującym czynnikiem jest tu pomoc ekonomiczna i wspieranie określonego rządu lub… opozycji, która ma szansę przejąć władzę. Tak stało się na przykład na Malediwach, gdzie władze „prochińskie” zastąpiono „proindyjskimi”. Ekspansywność Pekinu, choć dotyczy lokalnych zakątków na paru kontynentach ma już jednak i będzie miała globalne konsekwencje zwiększające rolę Chin jako światowego „playmakera”.

 

Wojna w Europie Wschodniej a kryzys żywnościowy świata

 

Podobnie wpływ wojny w Europie Wschodniej nie ogranicza się tylko do regionu, ale przekroczył granice także kontynentu i już wpłynął na kraje takie, jak Egipt, Indonezja, Bangladesz, Pakistan oraz wywołał kryzys żywnościowy, ponieważ zarówno Rosja, jak i Ukraina są  wiodącymi eksporterami i producentami rolnymi. Łańcuch dostaw żywności został zakłócony przez rosnące ceny żywności i zmniejszające się z powodu wojny zapasy. Wojna na Ukrainie może doprowadzić do tego, że w ciągu roku 500 milionów (sic!) ludzi będzie musiało zmierzyć się z ostrym głodem, chyba że podjęte zostaną natychmiastowe kroki w celu zatrzymania wojny i wznowienia produkcji i eksportu żywności. Wojna zwiększyła wpływ globalnego kryzysu związanego z COVID oraz trwającego niszczycielskiego wpływu zmian klimatycznych, które stanowią poważne wyzwanie dla rolników, przetwórców żywności i łańcuchów dostaw.

Rosja i Ukraina odpowiadają za około 25% światowego eksportu pszenicy i są znaczącymi dostawcami kukurydzy, jęczmienia i oleju roślinnego. Światowy Program Żywnościowy ONZ otrzymuje prawie 50% swojej pszenicy z regionu właśnie Ukrainy i Rosji, co teraz wpływa na niedobór żywności na całym świecie i ogranicza możliwości niesienia pomocy humanitarnej. Nadszedł chyba czas, aby kraje członkowskie ONZ w większym stopniu finansowały Światowy Program Żywnościowy, aby mógł on zapewnić dostawy w celu rozwiązania kryzysu głodu na świecie.

Zwracam też uwagę na intensyfikację „polityki zbożowej” Chin, które skupują różne zboża, magazynują je, dzięki temu uzyskują kolejny ważny instrument, gdy chodzi o swoją politykę międzynarodową (a nie tylko wewnętrzną!), zwłaszcza, gdy chodzi o tzw. kraje rozwijające się, tworzące strefy ubóstwa w różnych częściach świata, a przez to podatne na naciski zewnętrze, zwłaszcza ze strony krajów (mocarstw), które nie stawiają żadnych warunków w zakresie demokracji oraz praw człowieka i obywatela, jak czyni to szeroko rozumiany Zachód.

 

Globalizacja kryzysu

 

Inne konflikty na świecie, które wymagają uwagi świata, to:

1) etiopska wojna domowa między władzami federalnymi a Narodowym Frontem Wyzwolenia Tigray (TPLF), która zdewastowała północ kraju, pozostawiając dziesiątki tysięcy zabitych;

 2) kryzys w Demokratycznej Republice Konga, będący m.in. następstwie bezprecedensowych klęsk żywiołowych z trzema wybuchami epidemii Eboli w jednym roku, pandemii COVID i trwającej przemocy politycznej;

3) niepokoje polityczne w wyniku wojskowego zamachu stanu w Myanmarze (Birma);

 4) trwający kryzys imigracyjny związany z uchodźcami w Syrii : chodzi 6,6 miliona osób wewnętrznie przesiedlonych i ponad 11 milionów osób potrzebujących pomocy humanitarnej;

5) najgorsza depresja gospodarcza, jaką świat widział od dziesięcioleci, z którą boryka się Liban (pisałem o tym w GPC w art „Liban czyli Europa na Bliskim Wschodzie”, publ. 23.05.2022)

6)walka Sudanu o demokrację od 2019 roku z permanentnymi wojskowymi zamachami stanu ,które są tam normą .

13 stycznia 2022 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła, że uruchomi 150 milionów dolarów na wsparcie społeczności borykających się z największymi kryzysami humanitarnymi na świecie, społeczności jednocześnie najgorzej dotąd dofinansowanymi z zewnątrz. Globalny Przegląd Humanitarny, który został wydany przez Biuro ONZ ds. Koordynacji Spraw Humanitarnych (UNOCHA), przewidywał, że w 2022 roku aż 274 miliony ludzi będzie potrzebowało pomocy humanitarnej, co jest największą liczbą od dziesięcioleci. W związku z tym Biuro ONZ stwierdziło, że potrzeba będzie 41 miliardów dolarów, aby pomóc regionom dotkniętym najostrzejszymi kryzysami. Teraz jednak sytuacja wymknęła się spod kontroli ONZ.

W tych krajach wczesne działania, zainicjowane lub wspierane przez UE i jej państwa członkowskie, a także inne organizacje międzynarodowe, mogłyby ratować życie i zwiększyć szanse na stabilizację. Należy koniecznie zrozumieć, że każdy kryzys, czy to polityczny, gospodarczy, ekologiczny czy społeczny w danym kraju lub regionie, nie jest tylko problemem tego konkretnego narodu. W zglobalizowanym systemie pozostawienie krajów - zwłaszcza tzw. rozwijających się lub słabo rozwiniętych - samym sobie jest wręcz nienaturalne i szkodliwe. Kraje rozwinięte, a konkretnie zwłaszcza światowe mocarstwa, są odpowiedzialne za kluczowe wsparcie krajów potrzebujących pomocy humanitarnej.

 

Świat rzeczywiście stał się niczym we wzorcowej definicji Herberta Marshalla McLuhana „globalną wioską”. Jeżeli kicha Sri Lanka – katar ma szereg innych państw i regionów. Jeżeli Ukraina z powodu napaści Rosji i trwającej już blisko pięć miesięcy wojny w znaczący sposób ogranicza eksport zbóż, kukurydzy i innych produktów rolnych ma to już i będzie miało kolosalne znaczenie dla szeregu państw Afryki i po części Azji.

W świecie działa, jak nigdy dotąd, zasada „globalnego domina”.

 

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (18.07.2022)


 

POLECANE
Komunikat dla mieszkańców Katowic Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Katowic

Katowicki magistrat zamierza kupić budynek usługowo-biurowy dawnego banku przy ul. Powstańców za 37 mln zł. Według miasta obiekt przy ul. Francuskiej, z którego zostanie tam przeniesione osiem wydziałów, nie spełnia wymagań, a zakup będzie korzystniejszy niż wynajem powierzchni.

Pewny awans Barcelony. Dwie bramki Lewandowskiego w Lidze Mistrzów Wiadomości
Pewny awans Barcelony. Dwie bramki Lewandowskiego w Lidze Mistrzów

Barcelona pokonała przed własną publicznością Newcastle United 7:2 w rewanżowym meczu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów i awansowała do kolejnej rundy. Dwie bramki uzyskał Robert Lewandowski. W ubiegłym tygodniu w Anglii był remis 1:1.

Trwa zbiórka na rzecz Tomasza Duklanowskiego i wolności prasy w Polsce Wiadomości
Trwa zbiórka na rzecz Tomasza Duklanowskiego i wolności prasy w Polsce

Na platformie Fundatorres ruszyła zbiórka pieniędzy dla Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Organizacja od lat pomaga dziennikarzom w obronie ich praw i niezależności. Obecna kampania skupia się na wsparciu Tomasza Duklanowskiego, który w ostatnich latach stał się celem licznych działań prawnych po ujawnianiu trudnych spraw publicznych.

Pożar na Białołęce opanowany. Strażacy zakończyli akcję ratunkową z ostatniej chwili
Pożar na Białołęce opanowany. Strażacy zakończyli akcję ratunkową

Strażacy dogasili pożar na warszawskiej Białołęce. Zapaliła się tam elewacja nowo powstającego budynku. W wyniku pożaru uszkodzona została konstrukcja dźwigu. Jego operator trafił do szpitala. Ewakuowano także mieszkańców pobliskiego bloku i trzech budynków jednorodzinnych.

Samuel Pereira: Wtedy żądali żeby Prezydent nie przyjmował ślubowania od sędziów, teraz twierdzą, że ma obowiązek przyjąć tylko u nas
Samuel Pereira: Wtedy żądali żeby Prezydent nie przyjmował ślubowania od sędziów, teraz twierdzą, że ma obowiązek przyjąć

Prezydent może odmówić przyjęcia ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego – twierdzi Samuel Pereira. Publicysta przekonuje, że w sporze o prerogatywy głowy państwa dochodzi do politycznych podwójnych standardów i wskazuje na kontrowersje wokół działań obozu Donalda Tuska.

Jechał hulajnogą po S8. Tłumaczenie 28-latka zaskakuje Wiadomości
Jechał hulajnogą po S8. Tłumaczenie 28-latka zaskakuje

Do zaskakującej sytuacji doszło we wtorkowy poranek w województwie łódzkim. Policjanci zatrzymali mężczyznę, który… poruszał się hulajnogą elektryczną po drodze ekspresowej S8.

Barcelona chce zatrzymać Lewandowskiego? Jest jasny sygnał Wiadomości
Barcelona chce zatrzymać Lewandowskiego? Jest jasny sygnał

Wybór Joana Laporty na prezesa FC Barcelona na kolejną kadencję daje szansę na przedłużenie kontraktu Roberta Lewandowskiego. Sam działacz przyznaje, że chciałby, aby Polak, który pomógł klubowi w trudnym momencie, dalej nosił koszulkę „Dumy Katalonii”.

IMGW wydał nowy komunikat. Prognoza pogody na najbliższe dni Wiadomości
IMGW wydał nowy komunikat. Prognoza pogody na najbliższe dni

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, w czwartek w Polsce zachmurzenie umiarkowane i duże, a miejscami również rozpogodzenia. Lokalnie na wschodzie i południowym wschodzie przelotne opady deszczu, a wysoko w Karpatach deszczu ze śniegiem i śniegu. Rano miejscami silne zamglenia i mgły ograniczające widzialność do 200-400 m (lokalnie do 100 m), które miejscami w rejonie Wybrzeża mogą się utrzymywać do godzin popołudniowych.

Alarmujące dane. Coraz więcej uczniów w Niemczech doświadcza mobbingu Wiadomości
Alarmujące dane. Coraz więcej uczniów w Niemczech doświadcza mobbingu

Coraz więcej młodych ludzi w Niemczech zmaga się z problemami psychicznymi – wynika z najnowszego badania. Po okresie poprawy po pandemii sytuacja znów zaczyna się pogarszać. Badanie zostało przeprowadzone w 2025 roku wśród około 1500 uczniów oraz ich rodziców.

Rzeczniczka MSZ Rosji: Wzywamy wszystkich do opamiętania z ostatniej chwili
Rzeczniczka MSZ Rosji: "Wzywamy wszystkich do opamiętania"

Rosyjskie MSZ apeluje o natychmiastowe wstrzymanie walk na Bliskim Wschodzie i rozpoczęcie negocjacji. W tle mają być obawy o globalne bezpieczeństwo energetyczne oraz sytuację wokół cieśniny Ormuz.

REKLAMA

Świat ma na imię kryzys czyli co ma Ukraina do Afryki?

Świat ma na imię kryzys czyli co ma Ukraina do Afryki?

Nie będzie specjalną przesadą stwierdzenie, że świat znajduje się dosłownie w samym środku kilku globalnych kryzysów, które wymagają pilnej uwagi i przeciwdziałaniu. Życie w zglobalizowanym świecie ma swoje konsekwencje więc mimo że kilka konfliktów wydaje się mieć charakter regionalny, można powiedzieć, że ich wpływ jest globalny. W następstwie kryzysu COVID cały świat zjednoczył się, by stoczyć wspólną bitwę i w mniejszym, lub większym stopniu i z lepszym lub gorszym skutkiem podjął twardą walkę z niewidzialnym wirusem i jego poważnymi skutkami społeczno-gospodarczymi i zdrowotnymi. Tego samego ducha wspólnoty potrzeba dziś do walki z kryzysami, które spowalniają rozwój całego świata.

 

Nie ma „polisy ubezpieczeniowej" przed kryzysem

 

XXI wiek był świadkiem kilku globalnych kryzysów i większość z nich jest dość długotrwała. Niektóre z nich rozpoczęły się stosunkowo niedawno ,inne są dawniejsze. Niektóre spowodowane zostały przez człowieka, a niektóre wywołane przez klęski żywiołowe. Wspólne dla wszystkich kryzysów jest jednak to, że wszystkie wymagają globalnej współpracy i koordynacji. Kwestie wysiedleń, chaosu politycznego, niestabilności gospodarczej, klęsk żywiołowych, takich jak susze i powodzie oraz wynikający z nich brak bezpieczeństwa żywnościowego są ze sobą ściśle powiązane, co wskazuje na pilną potrzebę globalnych działań-potrzebnych bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Wzajemne powiązania tych globalnych problemów wydobywają na powierzchnię wynikające z nich tragiczne sytuacje, które wymagają pilnych rozwiązań.

Od Azji po Afrykę, od Bliskiego Wschodu po Amerykę, żaden region nie może twierdzić, że jest odporny na kryzys w takiej czy innej formie. Fale konfliktu w Azji nie mogły uratować Afryki, ani też konflikty w Afryce nie mogły być obojętne dla Ameryki czy Europy. Ostatnie polityczne wstrząsy na Sri Lance pokazują, że nawet kryzys gospodarczy w małym wyspiarskim kraju, jakim jest dawny Ceylon, może mieć szersze implikacje, zmuszając tym samym światowych przywódców do zwrócenia uwagi na to egzotyczne, wydawałoby się, miejsce.

 

To, co dzieje się na Sri Lance, może być spowodowane wewnętrznymi turbulencjami politycznymi, ale nie można przeoczyć istotnego zaangażowania Chin w gospodarkę tego kraju. Powinni to zauważyć światowi przywódców, zwłaszcza świata Zachodu.

W ostatnim tygodniu w kraju wybuchła przemoc i anarchia po załamaniu systemu politycznego w kraju. Ocenia się, że kryzys ten należy do 10 największych kryzysów na tej wyspie od połowy XIX wieku. Bezprecedensowy chaos gospodarczy na Sri Lance, która jest krajem zamieszkałym przez 22 miliony ludzi, jest najgorszy od siedmiu dekad. Państwo jest sparaliżowane przez totalny brak dewiz, który sprawił, że ma problemy z opłaceniem podstawowego importu paliwa i innych podstawowych artykułów. W kwietniu Sri Lanka ogłosiła, że zawiesza spłatę prawie 7 mld USD długu zagranicznego przypadającego na ten rok z około 25 miliardów USD, które mają być spłacone do 2026 roku. Łączne zadłużenie zagraniczne Sri Lanki wynosi ponad dwa razy więcej, bo 51 miliardów USD. Dług przede wszystkim wobec Chin bardzo mocno obciąża niegdysiejszy Cejlon, jak określano ten kraj za czasów kolonialnych. Jest to spektakularny przykład konsekwencji uzależnienia się od pomocy gospodarczej Pekinu, który proponuje krajom w różnych częściach świata „kroplówkę” finansową udzielając kolejnych i kolejnych pożyczek, biorąc dane państwo „na garnuszek”, całkowicie je uzależniając i w następstwie w istotny sposób wpływając na politykę, także zewnętrzną, danego kraju. Chińska Republika Ludowa działa tak– z dobrym dla siebie skutkiem – w Afryce, gdzie rywalizuje z wpływami Zachodu, zwłaszcza dawnych państw kolonialnych, jak Francja, Belgia, Wielka Brytania i inne, a także w pewnej mierze z… Rosją. Dotyczy to również innych kontynentów. Jaskrawym tego przykładem jest Kirgistan, który dawno by ogłosił bankructwo, gdyby nie bankier w postaci "Państwa Środka".

         W różnych częściach Azji Chiny ścierają się z Indiami. Decydującym czynnikiem jest tu pomoc ekonomiczna i wspieranie określonego rządu lub… opozycji, która ma szansę przejąć władzę. Tak stało się na przykład na Malediwach, gdzie władze „prochińskie” zastąpiono „proindyjskimi”. Ekspansywność Pekinu, choć dotyczy lokalnych zakątków na paru kontynentach ma już jednak i będzie miała globalne konsekwencje zwiększające rolę Chin jako światowego „playmakera”.

 

Wojna w Europie Wschodniej a kryzys żywnościowy świata

 

Podobnie wpływ wojny w Europie Wschodniej nie ogranicza się tylko do regionu, ale przekroczył granice także kontynentu i już wpłynął na kraje takie, jak Egipt, Indonezja, Bangladesz, Pakistan oraz wywołał kryzys żywnościowy, ponieważ zarówno Rosja, jak i Ukraina są  wiodącymi eksporterami i producentami rolnymi. Łańcuch dostaw żywności został zakłócony przez rosnące ceny żywności i zmniejszające się z powodu wojny zapasy. Wojna na Ukrainie może doprowadzić do tego, że w ciągu roku 500 milionów (sic!) ludzi będzie musiało zmierzyć się z ostrym głodem, chyba że podjęte zostaną natychmiastowe kroki w celu zatrzymania wojny i wznowienia produkcji i eksportu żywności. Wojna zwiększyła wpływ globalnego kryzysu związanego z COVID oraz trwającego niszczycielskiego wpływu zmian klimatycznych, które stanowią poważne wyzwanie dla rolników, przetwórców żywności i łańcuchów dostaw.

Rosja i Ukraina odpowiadają za około 25% światowego eksportu pszenicy i są znaczącymi dostawcami kukurydzy, jęczmienia i oleju roślinnego. Światowy Program Żywnościowy ONZ otrzymuje prawie 50% swojej pszenicy z regionu właśnie Ukrainy i Rosji, co teraz wpływa na niedobór żywności na całym świecie i ogranicza możliwości niesienia pomocy humanitarnej. Nadszedł chyba czas, aby kraje członkowskie ONZ w większym stopniu finansowały Światowy Program Żywnościowy, aby mógł on zapewnić dostawy w celu rozwiązania kryzysu głodu na świecie.

Zwracam też uwagę na intensyfikację „polityki zbożowej” Chin, które skupują różne zboża, magazynują je, dzięki temu uzyskują kolejny ważny instrument, gdy chodzi o swoją politykę międzynarodową (a nie tylko wewnętrzną!), zwłaszcza, gdy chodzi o tzw. kraje rozwijające się, tworzące strefy ubóstwa w różnych częściach świata, a przez to podatne na naciski zewnętrze, zwłaszcza ze strony krajów (mocarstw), które nie stawiają żadnych warunków w zakresie demokracji oraz praw człowieka i obywatela, jak czyni to szeroko rozumiany Zachód.

 

Globalizacja kryzysu

 

Inne konflikty na świecie, które wymagają uwagi świata, to:

1) etiopska wojna domowa między władzami federalnymi a Narodowym Frontem Wyzwolenia Tigray (TPLF), która zdewastowała północ kraju, pozostawiając dziesiątki tysięcy zabitych;

 2) kryzys w Demokratycznej Republice Konga, będący m.in. następstwie bezprecedensowych klęsk żywiołowych z trzema wybuchami epidemii Eboli w jednym roku, pandemii COVID i trwającej przemocy politycznej;

3) niepokoje polityczne w wyniku wojskowego zamachu stanu w Myanmarze (Birma);

 4) trwający kryzys imigracyjny związany z uchodźcami w Syrii : chodzi 6,6 miliona osób wewnętrznie przesiedlonych i ponad 11 milionów osób potrzebujących pomocy humanitarnej;

5) najgorsza depresja gospodarcza, jaką świat widział od dziesięcioleci, z którą boryka się Liban (pisałem o tym w GPC w art „Liban czyli Europa na Bliskim Wschodzie”, publ. 23.05.2022)

6)walka Sudanu o demokrację od 2019 roku z permanentnymi wojskowymi zamachami stanu ,które są tam normą .

13 stycznia 2022 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła, że uruchomi 150 milionów dolarów na wsparcie społeczności borykających się z największymi kryzysami humanitarnymi na świecie, społeczności jednocześnie najgorzej dotąd dofinansowanymi z zewnątrz. Globalny Przegląd Humanitarny, który został wydany przez Biuro ONZ ds. Koordynacji Spraw Humanitarnych (UNOCHA), przewidywał, że w 2022 roku aż 274 miliony ludzi będzie potrzebowało pomocy humanitarnej, co jest największą liczbą od dziesięcioleci. W związku z tym Biuro ONZ stwierdziło, że potrzeba będzie 41 miliardów dolarów, aby pomóc regionom dotkniętym najostrzejszymi kryzysami. Teraz jednak sytuacja wymknęła się spod kontroli ONZ.

W tych krajach wczesne działania, zainicjowane lub wspierane przez UE i jej państwa członkowskie, a także inne organizacje międzynarodowe, mogłyby ratować życie i zwiększyć szanse na stabilizację. Należy koniecznie zrozumieć, że każdy kryzys, czy to polityczny, gospodarczy, ekologiczny czy społeczny w danym kraju lub regionie, nie jest tylko problemem tego konkretnego narodu. W zglobalizowanym systemie pozostawienie krajów - zwłaszcza tzw. rozwijających się lub słabo rozwiniętych - samym sobie jest wręcz nienaturalne i szkodliwe. Kraje rozwinięte, a konkretnie zwłaszcza światowe mocarstwa, są odpowiedzialne za kluczowe wsparcie krajów potrzebujących pomocy humanitarnej.

 

Świat rzeczywiście stał się niczym we wzorcowej definicji Herberta Marshalla McLuhana „globalną wioską”. Jeżeli kicha Sri Lanka – katar ma szereg innych państw i regionów. Jeżeli Ukraina z powodu napaści Rosji i trwającej już blisko pięć miesięcy wojny w znaczący sposób ogranicza eksport zbóż, kukurydzy i innych produktów rolnych ma to już i będzie miało kolosalne znaczenie dla szeregu państw Afryki i po części Azji.

W świecie działa, jak nigdy dotąd, zasada „globalnego domina”.

 

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (18.07.2022)



 

Polecane