Pandemia: bardzo dobra sytuacja Polski na tle innych krajów

Przedstawiam zapis mojego radiowego wywiadu, udzielonego red. Krzysztofowi Skowrońskiemu - prezesowi Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP) w Radiu Wnet, w ramach audycji „Popołudnie WNET”. Oto on:

Jest 16:30, przy telefonie Ryszard Czarnecki, europoseł, polityk Prawa i Sprawiedliwości, dzień dobry Panu. 


- Witam Panie Redaktorze, witam Państwa bardzo serdecznie. 

 Wczoraj przejechał Pan trasę z Warszawy, z Polski do Brukseli, jak wygląda droga w czasach pandemii? 
 
- Dobre pytanie. Pierwszy raz po siedmiu tygodniach i trzech dniach zjawiłem się w Brukseli. Oczywiście wyłącznie droga na kołach jest możliwa, bo samoloty z Polski i do Polski nie latają- to potrwa co najmniej do lipca, choć np. jak słyszę w najbliższy poniedziałek jednak będzie jakiś lot KLM-mu z Warszawy do Amsterdamu i lot Lufthansy z Warszawy do Frankfurtu. Natomiast samochodem jechałem 11,5 h z Warszawy do Brukseli: na granicy polsko-niemieckiej brak kontroli, ale bardzo szczegółowa kontrola naszych służb granicznych dla osób przyjeżdżających do Polski.  No i słusznie : jest kwestia zapewne kwarantanny dla szeregu z tych ludzi. Niemcy sprawdzają wyrywkowo, dwa samochody za mną zostały zatrzymane, ale tak w sumie 3 na 10 było zatrzymywanych przez służby niemieckie, potem żadnej kontroli na granicy niemiecko-holenderskiej i żadnej kontroli na granicy holendersko-belgijskiej. A więc przyjechałem ponad 1300 km w ogóle niekontrolowany przez nikogo w 11,5 godziny. Bruksela? Nawet w nocy trudno znaleźć miejsce do parkowania, musiałem około pół godziny krążyć w okolicach Placu Jourdan. W Parlamencie Europejskim mało ludzi, ale tylko 30% w maseczkach, chociaż jest to obowiązek. Muszę powiedzieć, że Bruksela trochę wygląda jak w takim filmie „slow motion”, na spowolnionych obrotach. Natomiast już w tym tygodniu ruszają posiedzenia komisji Parlamentu Europejskiego, one były wcześniej tyle, że zdalne i dalej takie zdalne będą, chociaż już z większą ilością europarlamentarzystów, którzy będą na miejscu w Brukseli. 
 

To ja jeszcze wrócę do polsko-niemieckiej granicy, znaczy samochody, które wjeżdżają do Polski są kontrolowane, zatrzymywane, a zgodnie z polskimi przepisami, każdy kto przekracza granice polską musi być na dwutygodniowej kwarantannie, jak się wjeżdża do Niemiec, to ta kwarantanna nie obowiązuje? 

- Jeżeli wjeżdża się na terytorium Niemiec, a jedzie się na przykład do Belgii, czy jakiejś innej instytucji międzynarodowej i przejeżdża się przez Niemcy w ramach tranzytu, to wówczas nie podlega się żadnej kwarantannie, podobnie jak w Belgii, oczywiście mowa o osobach zatrudnionych w Królestwie Belgii w instytucjach międzynarodowych np. instytucjach unijnych. 
Czyli jest jakaś specjalna przepustka, nie jest tak, że każdy Polak może wsiąść sobie teraz w samochód i pojechać do Brukseli, nie - tylko ci, którzy mają jakiś rodzaj przepustki, albo jakiś rodzaj przywileju do tego, żeby jechać na Zachód? 
- Jeżeli mogą potwierdzić, wylegitymować się, pokazać zaświadczenie lub legitymację, że pracują w instytucjach międzynarodowych np. w instytucjach Unii Europejskiej, np. w Komisji Europejskiej lub w Parlamencie Europejskim, to wówczas mogą nie tylko wjechać, ale nie mieć kwarantanny. 
I to samo, bo jest taka decyzja, jak Pan pojechał do Brukseli, to Pan do końca pandemii nie może wrócić do Polski, jak Pan wróci do Polski, to będzie Pan musiał mieć dwutygodniową kwarantannę czy też nie? 
- Tak byłoby, gdybyśmy rozmawiali przedwczoraj, ale już są nowe przepisy, które mówią - co się wiąże z tym ruchem transgranicznym - że właśnie pracownicy w ruchu transgranicznym, a także osoby, które są zatrudnione w instytucjach międzynarodowych lub mają paszporty dyplomatyczne, tej kwarantanny nie mają. Te przepisy weszły w życie dosłownie w tych godzinach. 
Na niemiecko-holenderskiej granicy rozumiem, holendersko-belgijskiej żadnej kontroli nie ma, tam jest ruch, ale taki swobodny zwykły ruch, czy widać, że ruch jest dużo mniejszy? 
- Ja oczywiście zwykle trasę Warszawa-Bruksela pokonywałem drogą lotniczą, kiedyś autem jeździłem częściej, ten ruch jest na pewno w samych Niemczech mniejszy, w Polsce skądinąd też np. o ile między Warszawą a Wielkopolska był nawet spory, to już bliżej granicy ten ruch po prostu wymierał. Zresztą tak samo w Brukseli. Jest widać, że ten kraj który, uwaga ma -obok San Marino- największą ilość, liczbę zgonów z powodu koronawirusa na milion mieszkańców, proporcjonalnie w Europie, też inaczej funkcjonuje, chociaż jeżeli chodzi o Brukselę, to została mniej dotknięta pandemią, a Flandria czyli niderlandzkojęzyczna część Belgii bardziej niż francuskojęzyczna Walonia. Z dużych miast najbardziej dotknięta została Antwerpia. 
 A proszę powiedzieć czy w Brukseli mówi się, czy Pan coś wie na temat przywrócenia swobodnego ruchu wewnątrz Europy?
- To są decyzje poszczególnych krajów członkowskich i poszczególne państwa będą decydowały- to nie jest absolutnie decyzja Unii Europejskiej i Brukseli, Komisji Europejskiej . I Bogu dzięki, bo to poszczególne kraje, rządy poszczególnych państw członkowskich będą podejmować decyzje, w zależności od ich oceny pandemii. Myślę, że te decyzje rządu polskiego, także czeskiego i duńskiego były dobre- bo Polska Czechy i Dania to były trzy kraje, które bardzo szybko, jako pierwsze w Europie, w Unii Europejskiej zamknęły granice ,co zresztą wyraźnie widać po statystykach dotyczących zgonów, a także liczbie osób zarażonych. Tutaj Polska jest w sytuacji na tle innych bardzo dobrej, Czechy niezłej, no ,a Dania na pewno najlepszej, gdy chodzi o kraje skandynawskie. Bo Szwecja chwalona przez niektóre media w Polsce za taką otwartość, że tak ,oni to mają swój własny sposób, że gospodarka chodzi, ludzie konsumują, a później okazało się, że to zaowocowało, jednak bardzo dużą ilością zgonów, ludzi zarażonych i dużą śmiertelnością w Królestwie Szwecji. 
Chociaż teraz zwalniając z tego wysokiego stopnia kwarantanny, trochę wędrujemy drogą szwedzką, bo przecież myśleliśmy o tym, że sklepy wielkopowierzchniowe będą, galerie handlowe będą otwarte za dwa tygodnie ,za trzy, a co stało się już dzisiaj, a to na marginesie naszej rozmowy. Pierwszy polityk, którego Pan spotkał w Parlamencie Europejskim, to był kto? Jaka tam jest atmosfera, trochę Pan powiedział o tym, że 30% ludzi chodzi bez masek, ale... 
- 30% ludzi chodzi z maskami, gorzej wiec, a wszyscy powinni, a tylko co trzeci, mniej więcej w maseczce. Ja nie spotkałem tu jeszcze żadnego polityka, wiem, że szereg polityków jest Brukseli, to widzę nawet po podpisach na liście obecności, ale w Parlamencie nikogo jeszcze nie spotkałem, choć wiem, że niektórzy polscy europosłowie tutaj już są lub dojeżdżają. 
Czy pojechał Pan do Brukseli też trochę jako wysłannik EKR-u po to, żeby pilnować tam spraw Polski? 
-  No cóż, „nieobecni nie mają racji”, więc zawsze lepiej być niż, nie być, zwłaszcza po blisko dwóch miesiącach przerwy. Natomiast to jest rzecz ciekawa, bo o ile w polskim Sejmie i tutaj chwała dla polskiego, czasem krytykowanego parlamentu, pewnie jest za co, ale w polskim parlamencie jest tak, że przy tych debatach zdalnych -teoretycznie przynajmniej, jest to kwestia połączenia technicznego, ale generalnie każdy poseł może zabrać głos, jeżeli im się uda oczywiście, a to już kwestia techniki, ale w sensie możliwości tak, a w Parlamencie Europejskim tak nie było, mieliśmy przecież dwa posiedzenia zdalne, pierwsze w historii czterdziestojednoletniej Parlamentu Europejskiego wybieranego w wyborach i tutaj, owszem , głosowali wszyscy, ale tylko ci, którzy byli na miejscu, mogli brać udział w debacie. A więc tutaj, można powiedzieć, pod tym względem duża przewaga polskiego parlamentu, który umożliwiał udział w debacie, nie tylko oddanie głosu posłom będącym we własnych domach, taka ciekawostka. 
Panie Pośle, na zakończenie naszej rozmowy proszę zdradzić słuchaczom radia Wnet tajemnicę jedną, kiedy będą wybory prezydenckie? 
 - Polskie władze z całą pewnością będą przestrzegać Konstytucji, ta Konstytucja jest jednoznaczna : między siedemdziesiątym piątym a setnym dniem od zakończenia kadencji urzędującej głowy państwa. Przekładając to na widełki dat w niedzielę dwie możliwości: 10 i 17 maja, a ostatni dzień w ogóle, dzień powszechni sobota tj. 23 maja i myślę, że któraś z tych dat realnie będzie wchodzić w grę. 
Czy jest Pan pewny tego, że to będzie głosowanie korespondencyjne? 
- Cóż, mówi się, że to może być mix, czyli połączenie głosowania tradycyjnego z korespondencyjnym, ale to już jest decyzja polskiego ustawodawcy i skromny europoseł Ryszard Czarnecki nawet nie śmiałby na ten temat zabierać głosu.
Bardzo serdecznie skromnemu europosłowi dziękuję za rozmowę. 
- Ja dziękuję za zaproszenie do prestiżowej obecności w Radiu Wnet. 
Ryszard Czarnecki polityk Prawa i Sprawiedliwości był gościem popołudnia Wnet. 

 

POLECANE
Macron: Osiem krajów, w tym Polska, zainteresowanych odstraszaniem nuklearnym Francji z ostatniej chwili
Macron: Osiem krajów, w tym Polska, zainteresowanych odstraszaniem nuklearnym Francji

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział w poniedziałek, że osiem krajów zgodziło się wziąć udział w zaproponowanym przez Francję zaawansowanym odstraszaniu nuklearnym. Wśród tych krajów wymienił Polskę.

Trump: Duża fala ataków jeszcze się nawet nie zaczęła z ostatniej chwili
Trump: Duża fala ataków jeszcze się nawet nie zaczęła

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek, że duża fala ataków na Iran jeszcze nawet się nie zaczęła i wkrótce nadejdzie – podała stacja CNN.

Wojna na Bliskim Wschodzie. Nowy komunikat MSZ z ostatniej chwili
Wojna na Bliskim Wschodzie. Nowy komunikat MSZ

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał, że resort nie odnotował poszkodowanych Polaków w związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Z Izraela ewakuowano już wszystkie grupy zorganizowane

„To nie jest wojna o zmianę reżimu”. Szef Pentagonu wskazał cel USA wobec Iranu z ostatniej chwili
„To nie jest wojna o zmianę reżimu”. Szef Pentagonu wskazał cel USA wobec Iranu

– To nie jest wojna obliczona na zmianę reżimu, ale reżim z pewnością się zmienił – powiedział w poniedziałek szef Pentagonu Pete Hegseth na konferencji prasowej, odnosząc się do konfliktu z Iranem. Podkreślił, że celem wojny jest zniszczenie „konwencjonalnej tarczy dla ambicji nuklearnych” Teheranu.

Preferencje ideowe Polaków. Prawica zdecydowanie na czele [SONDAŻ] z ostatniej chwili
Preferencje ideowe Polaków. Prawica zdecydowanie na czele [SONDAŻ]

Z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą ws. preferencji ideowych Polaków wynika, że największa część respondentów identyfikuje się z prawicą. Jednocześnie wyraźnie rośnie odsetek osób, które nie potrafią określić swoich poglądów.

41-procentowy spadek przeładunków towarów masowych w zespole portów Szczecin–Świnoujście z ostatniej chwili
41-procentowy spadek przeładunków towarów masowych w zespole portów Szczecin–Świnoujście

„I mamy skutki sprzedaży Portu Szczecin Niemcom. FAKTY zadają kłam propagandzie Tuska. Właśnie GUS opublikował najnowsze dane. EFEKT= 41% SPADEK PRZEŁADUNKÓW towarów masowych w zespole portów Szczecin-Świnoujście!!! Dotarło, zakuty łbie???” – napisał na platformie X były minister gospodarki morskiej.

Unimot: Ceny paliw mogą wzrosnąć mocniej, niż wskazuje sam wzrost cen ropy z ostatniej chwili
Unimot: Ceny paliw mogą wzrosnąć mocniej, niż wskazuje sam wzrost cen ropy

Rynki finansowe wyceniły już, że będą większe problemy z paliwami gotowymi, a nie z ropą naftową. Problemy w cieśninie Ormuz, ewentualne wyłączenia rafinerii na Bliskim Wschodzie oraz planowane postoje w rafineriach w Polsce i na Litwie mogą przełożyć się na ceny paliw na stacjach – uważa prezes Unimotu Adam Sikorski.

Kuwejt omyłkowo zestrzelił trzy amerykańskie F-15. Armia USA wydała komunikat z ostatniej chwili
Kuwejt omyłkowo zestrzelił trzy amerykańskie F-15. Armia USA wydała komunikat

Obrona przeciwlotnicza Kuwejtu zestrzeliła omyłkowo trzy amerykańskie samoloty F-15 – poinformowało w poniedziałek Dowództwo Centralne USA, cytowane przez Agencję Reutera.

Pełnomocnik rządu Tuska ds. SAFE przyznaje: Część z kredytu SAFE dla Ukrainy z ostatniej chwili
Pełnomocnik rządu Tuska ds. SAFE przyznaje: Część z kredytu SAFE dla Ukrainy

– To będzie niewielka część, która, myślę, że będzie zbliżona do 4–5 proc. całości kwoty. To jest mały kawałek, ale proszę jeszcze o chwilę cierpliwości, bo jesteśmy z naszymi ukraińskimi partnerami w dialogu – powiedziała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu ds. SAFE.

Ważny komunikat dla mieszkańców Wrocławia z ostatniej chwili
Ważny komunikat dla mieszkańców Wrocławia

Początek marca przynosi we Wrocławiu zmienną, przedwiosenną pogodę. W najbliższych dniach nocami temperatury będą spadać poniżej zera, co może powodować oblodzenia. Dodatkowo rzeka Widawa przekroczyła stan ostrzegawczy. Służby apelują o ostrożność i śledzenie komunikatów.

REKLAMA

Pandemia: bardzo dobra sytuacja Polski na tle innych krajów

Przedstawiam zapis mojego radiowego wywiadu, udzielonego red. Krzysztofowi Skowrońskiemu - prezesowi Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP) w Radiu Wnet, w ramach audycji „Popołudnie WNET”. Oto on:

Jest 16:30, przy telefonie Ryszard Czarnecki, europoseł, polityk Prawa i Sprawiedliwości, dzień dobry Panu. 


- Witam Panie Redaktorze, witam Państwa bardzo serdecznie. 

 Wczoraj przejechał Pan trasę z Warszawy, z Polski do Brukseli, jak wygląda droga w czasach pandemii? 
 
- Dobre pytanie. Pierwszy raz po siedmiu tygodniach i trzech dniach zjawiłem się w Brukseli. Oczywiście wyłącznie droga na kołach jest możliwa, bo samoloty z Polski i do Polski nie latają- to potrwa co najmniej do lipca, choć np. jak słyszę w najbliższy poniedziałek jednak będzie jakiś lot KLM-mu z Warszawy do Amsterdamu i lot Lufthansy z Warszawy do Frankfurtu. Natomiast samochodem jechałem 11,5 h z Warszawy do Brukseli: na granicy polsko-niemieckiej brak kontroli, ale bardzo szczegółowa kontrola naszych służb granicznych dla osób przyjeżdżających do Polski.  No i słusznie : jest kwestia zapewne kwarantanny dla szeregu z tych ludzi. Niemcy sprawdzają wyrywkowo, dwa samochody za mną zostały zatrzymane, ale tak w sumie 3 na 10 było zatrzymywanych przez służby niemieckie, potem żadnej kontroli na granicy niemiecko-holenderskiej i żadnej kontroli na granicy holendersko-belgijskiej. A więc przyjechałem ponad 1300 km w ogóle niekontrolowany przez nikogo w 11,5 godziny. Bruksela? Nawet w nocy trudno znaleźć miejsce do parkowania, musiałem około pół godziny krążyć w okolicach Placu Jourdan. W Parlamencie Europejskim mało ludzi, ale tylko 30% w maseczkach, chociaż jest to obowiązek. Muszę powiedzieć, że Bruksela trochę wygląda jak w takim filmie „slow motion”, na spowolnionych obrotach. Natomiast już w tym tygodniu ruszają posiedzenia komisji Parlamentu Europejskiego, one były wcześniej tyle, że zdalne i dalej takie zdalne będą, chociaż już z większą ilością europarlamentarzystów, którzy będą na miejscu w Brukseli. 
 

To ja jeszcze wrócę do polsko-niemieckiej granicy, znaczy samochody, które wjeżdżają do Polski są kontrolowane, zatrzymywane, a zgodnie z polskimi przepisami, każdy kto przekracza granice polską musi być na dwutygodniowej kwarantannie, jak się wjeżdża do Niemiec, to ta kwarantanna nie obowiązuje? 

- Jeżeli wjeżdża się na terytorium Niemiec, a jedzie się na przykład do Belgii, czy jakiejś innej instytucji międzynarodowej i przejeżdża się przez Niemcy w ramach tranzytu, to wówczas nie podlega się żadnej kwarantannie, podobnie jak w Belgii, oczywiście mowa o osobach zatrudnionych w Królestwie Belgii w instytucjach międzynarodowych np. instytucjach unijnych. 
Czyli jest jakaś specjalna przepustka, nie jest tak, że każdy Polak może wsiąść sobie teraz w samochód i pojechać do Brukseli, nie - tylko ci, którzy mają jakiś rodzaj przepustki, albo jakiś rodzaj przywileju do tego, żeby jechać na Zachód? 
- Jeżeli mogą potwierdzić, wylegitymować się, pokazać zaświadczenie lub legitymację, że pracują w instytucjach międzynarodowych np. w instytucjach Unii Europejskiej, np. w Komisji Europejskiej lub w Parlamencie Europejskim, to wówczas mogą nie tylko wjechać, ale nie mieć kwarantanny. 
I to samo, bo jest taka decyzja, jak Pan pojechał do Brukseli, to Pan do końca pandemii nie może wrócić do Polski, jak Pan wróci do Polski, to będzie Pan musiał mieć dwutygodniową kwarantannę czy też nie? 
- Tak byłoby, gdybyśmy rozmawiali przedwczoraj, ale już są nowe przepisy, które mówią - co się wiąże z tym ruchem transgranicznym - że właśnie pracownicy w ruchu transgranicznym, a także osoby, które są zatrudnione w instytucjach międzynarodowych lub mają paszporty dyplomatyczne, tej kwarantanny nie mają. Te przepisy weszły w życie dosłownie w tych godzinach. 
Na niemiecko-holenderskiej granicy rozumiem, holendersko-belgijskiej żadnej kontroli nie ma, tam jest ruch, ale taki swobodny zwykły ruch, czy widać, że ruch jest dużo mniejszy? 
- Ja oczywiście zwykle trasę Warszawa-Bruksela pokonywałem drogą lotniczą, kiedyś autem jeździłem częściej, ten ruch jest na pewno w samych Niemczech mniejszy, w Polsce skądinąd też np. o ile między Warszawą a Wielkopolska był nawet spory, to już bliżej granicy ten ruch po prostu wymierał. Zresztą tak samo w Brukseli. Jest widać, że ten kraj który, uwaga ma -obok San Marino- największą ilość, liczbę zgonów z powodu koronawirusa na milion mieszkańców, proporcjonalnie w Europie, też inaczej funkcjonuje, chociaż jeżeli chodzi o Brukselę, to została mniej dotknięta pandemią, a Flandria czyli niderlandzkojęzyczna część Belgii bardziej niż francuskojęzyczna Walonia. Z dużych miast najbardziej dotknięta została Antwerpia. 
 A proszę powiedzieć czy w Brukseli mówi się, czy Pan coś wie na temat przywrócenia swobodnego ruchu wewnątrz Europy?
- To są decyzje poszczególnych krajów członkowskich i poszczególne państwa będą decydowały- to nie jest absolutnie decyzja Unii Europejskiej i Brukseli, Komisji Europejskiej . I Bogu dzięki, bo to poszczególne kraje, rządy poszczególnych państw członkowskich będą podejmować decyzje, w zależności od ich oceny pandemii. Myślę, że te decyzje rządu polskiego, także czeskiego i duńskiego były dobre- bo Polska Czechy i Dania to były trzy kraje, które bardzo szybko, jako pierwsze w Europie, w Unii Europejskiej zamknęły granice ,co zresztą wyraźnie widać po statystykach dotyczących zgonów, a także liczbie osób zarażonych. Tutaj Polska jest w sytuacji na tle innych bardzo dobrej, Czechy niezłej, no ,a Dania na pewno najlepszej, gdy chodzi o kraje skandynawskie. Bo Szwecja chwalona przez niektóre media w Polsce za taką otwartość, że tak ,oni to mają swój własny sposób, że gospodarka chodzi, ludzie konsumują, a później okazało się, że to zaowocowało, jednak bardzo dużą ilością zgonów, ludzi zarażonych i dużą śmiertelnością w Królestwie Szwecji. 
Chociaż teraz zwalniając z tego wysokiego stopnia kwarantanny, trochę wędrujemy drogą szwedzką, bo przecież myśleliśmy o tym, że sklepy wielkopowierzchniowe będą, galerie handlowe będą otwarte za dwa tygodnie ,za trzy, a co stało się już dzisiaj, a to na marginesie naszej rozmowy. Pierwszy polityk, którego Pan spotkał w Parlamencie Europejskim, to był kto? Jaka tam jest atmosfera, trochę Pan powiedział o tym, że 30% ludzi chodzi bez masek, ale... 
- 30% ludzi chodzi z maskami, gorzej wiec, a wszyscy powinni, a tylko co trzeci, mniej więcej w maseczce. Ja nie spotkałem tu jeszcze żadnego polityka, wiem, że szereg polityków jest Brukseli, to widzę nawet po podpisach na liście obecności, ale w Parlamencie nikogo jeszcze nie spotkałem, choć wiem, że niektórzy polscy europosłowie tutaj już są lub dojeżdżają. 
Czy pojechał Pan do Brukseli też trochę jako wysłannik EKR-u po to, żeby pilnować tam spraw Polski? 
-  No cóż, „nieobecni nie mają racji”, więc zawsze lepiej być niż, nie być, zwłaszcza po blisko dwóch miesiącach przerwy. Natomiast to jest rzecz ciekawa, bo o ile w polskim Sejmie i tutaj chwała dla polskiego, czasem krytykowanego parlamentu, pewnie jest za co, ale w polskim parlamencie jest tak, że przy tych debatach zdalnych -teoretycznie przynajmniej, jest to kwestia połączenia technicznego, ale generalnie każdy poseł może zabrać głos, jeżeli im się uda oczywiście, a to już kwestia techniki, ale w sensie możliwości tak, a w Parlamencie Europejskim tak nie było, mieliśmy przecież dwa posiedzenia zdalne, pierwsze w historii czterdziestojednoletniej Parlamentu Europejskiego wybieranego w wyborach i tutaj, owszem , głosowali wszyscy, ale tylko ci, którzy byli na miejscu, mogli brać udział w debacie. A więc tutaj, można powiedzieć, pod tym względem duża przewaga polskiego parlamentu, który umożliwiał udział w debacie, nie tylko oddanie głosu posłom będącym we własnych domach, taka ciekawostka. 
Panie Pośle, na zakończenie naszej rozmowy proszę zdradzić słuchaczom radia Wnet tajemnicę jedną, kiedy będą wybory prezydenckie? 
 - Polskie władze z całą pewnością będą przestrzegać Konstytucji, ta Konstytucja jest jednoznaczna : między siedemdziesiątym piątym a setnym dniem od zakończenia kadencji urzędującej głowy państwa. Przekładając to na widełki dat w niedzielę dwie możliwości: 10 i 17 maja, a ostatni dzień w ogóle, dzień powszechni sobota tj. 23 maja i myślę, że któraś z tych dat realnie będzie wchodzić w grę. 
Czy jest Pan pewny tego, że to będzie głosowanie korespondencyjne? 
- Cóż, mówi się, że to może być mix, czyli połączenie głosowania tradycyjnego z korespondencyjnym, ale to już jest decyzja polskiego ustawodawcy i skromny europoseł Ryszard Czarnecki nawet nie śmiałby na ten temat zabierać głosu.
Bardzo serdecznie skromnemu europosłowi dziękuję za rozmowę. 
- Ja dziękuję za zaproszenie do prestiżowej obecności w Radiu Wnet. 
Ryszard Czarnecki polityk Prawa i Sprawiedliwości był gościem popołudnia Wnet. 


 

Polecane