loading
Proszę czekać...
[Tylko u nas] T. Majchrowicz: "To, że znak "S" jest symbolem nie znaczy, że wszyscy mają do niego prawo"
Opublikowano dnia 16.04.2019 16:14
– My reprezentujemy ludzi, którzy tutaj byli, są i będą, na dobre i na złe, w trudnych i radosnych chwilach, członków Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, których patronem jest błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko. Nikt inny nie ma prawa do Solidarności. Owszem, jest to symbol i znak rozpoznawalny na całym świecie, ale to nie znaczy, że wszyscy mają do niego prawo. Czemu pani Dulkiewicz nie powie, że wszyscy pijący Coca-Colę, mają prawo do używania znaku Coca-Coli? – pyta Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej w rozmowie z portalem Tysol.pl. 

fot. Robert Wąsik, Tygodnik Solidarność
Czytaj więcej: "Solidarność" odebrała ECS prawo do wykorzystywania logo Związku
 

Dla nas, jako władz „S”, wydarzenia jakie się odbywają w Europejskim Centrum Solidarności nie mieszczą się w żadnych kanonach. Nasz związek zawodowy swoją działalność opiera o naukę społeczną Kościoła i zrzesza w swoich szeregach głównie osoby wierzące. Może dlatego nie jesteśmy tacy „europejscy i nowocześni” jak ECS. To, co tam się dzieje, rani nasze uczucia religijne. Jeśli budynek nazywa się Europejskie Centrum Solidarności, a odbywają się tam debaty LGBT o tym, czy zmieniać partnera co tydzień, to dla nas są to rzeczy niewyobrażalne, nie mieszczące się w tym, czemu ECS miał służyć. Byliśmy zaszczyceni, że jesteśmy jednym z fundatorów tej placówki, uczestniczyliśmy w murowaniu kamienia węgielnego, a potem w wieszaniu wiechy zatkanej na szczycie budynku. Niestety, działania ECS poszły w taką stronę, że nie mamy innego wyjścia, jak zwrócenie się do dyrektora Basila Kerskiego właśnie z takim specjalnym pismem


- komentuje w rozmowie z portalem Tysol.pl Tadeusz Majchrowicz. Zapytany o słowa prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, która stwierdziła, że jest to zawłaszczanie symbolu walki o wolność, prawa człowieka i prawa obywatelskie, odpowiedział:
 

Pani Dulkiewicz jest młodą osobą, która wielu rzeczy jeszcze nie wie, a do wielu musi dojść nabierając doświadczenia jako prezydent Miasta Gdańska. Jeśli pani prezydent prześledzi dokumenty naszego związku, dostępne na naszej stronie internetowej, to dowie się, że mówimy o znaku zastrzeżonym właśnie przez związek zawodowy „Solidarność”. Może wtedy przestanie opowiadać bzdury. Wykupiliśmy ten znak od jego twórcy, pana Janiszewskiego. Nie jest tak, jak niektórzy opowiadają, że kiedyś była prawdziwa Solidarność, a teraz jest jakaś inna


- twierdzi zastępca przewodniczącego KK. 
 

Niektórzy zrobili karierę wykorzystując ten symbol i to, że kiedyś mieli swój epizod w Solidarności. Oni ze związku odeszli, a teraz mają pretensje. Tymczasem my reprezentujemy ludzi, którzy tutaj byli, są i będą, na dobre i na złe, w trudnych i radosnych chwilach, członków Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, których patronem jest błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko. Nikt inny nie ma prawa do Solidarności. Owszem, jest to symbol i znak rozpoznawalny na całym świecie, ale to nie znaczy, że wszyscy mają do niego prawo. Czemu pani Dulkiewicz nie powie, że wszyscy pijący Coca-Colę, mają prawo do używania znaku Coca-Coli? 


- podsumował Tadeusz Majchrowicz.

raw

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Obrotowi "chłopi z Marszałkowskiej"
Jedynym zmartwieniem Władysława Kosiniaka-Kamysza jest przekroczenie progu wyborczego.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Frekwencja wyborcza w Polsce wyższa niż w Holandii Timmermansa
Polecam lekturę spisanej wersji wywiadu radiowego ,jakiego udzieliłem PR 24. Rozmowę przeprowadził redaktor Grzegorz Jankowski.
avatar
Graf
Zero

[Grafzero vlog] #4 Relacja z 44 FPFF w Gdyni: "Ukryta gra" i "Boże Ciało"
Czwarty dzień gdyńskiego festiwalu

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.