Jerzy Bukowski: Czy politykować przy świątecznych stołach?
Ich opinie były zróżnicowane, ale generalnie przeważał pogląd, że w świątecznym czasie, kiedy mamy możliwość oderwania się na chwilę od bieżących problemów, aby spojrzeć na współtworzoną także przez nas rzeczywistość z pewnym dystansem, bez emocji, refleksyjnie można rozmawiać o polityce, jeżeli tylko potrafimy zachować w takiej dyskusji spokój i utrzymać nerwy na wodzy.
Podoba mi się ta propozycja, ponieważ unikanie „na siłę” trudnych tematów źle wpływa na psychikę i może mieć fatalne skutki na przyszłość. Zamiast dusić coś w sobie i popadać we frustrację, która łatwo przeradza się w agresję, lepiej to uzewnętrznić właśnie w rodzinnym gronie, chyba że nie będzie w nim zainteresowania problematyką polityczną, chociaż wydaje się to mało prawdopodobne w Polsce AD 2018.



![KO liderem, ale bez szans na utworzenie rządu. Tylko 4 partie w Sejmie [NAJNOWSZY SONDAŻ]](https://www.tysol.pl/imgcache/360x250/c/uploads/news/152808/176899115082726cb631f3efcda5e5cf.jpg)
