Minister ds. integracji studzi Zełenskiego. Szybkie wejście do UE? „Nierealne”
Co musisz wiedzieć:
- Wiedeń sceptyczny wobec szybkiej akcesji Ukrainy.
- Padły słowa o „nierealnym” terminie.
- Większość Polaków chce spełnienia warunków przez Kijów.
Porozumienie po wizycie w Kijowie
Włodzimierz Czarzasty poinformował po poniedziałkowym spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, że Sejm i Rada Najwyższa podpisały porozumienie mające przyspieszyć negocjacje akcesyjne Ukrainy do Unii Europejskiej.
Jednocześnie wśród państw członkowskich coraz wyraźniej słychać głosy sceptycyzmu wobec szybkiego rozszerzenia Wspólnoty o Ukrainę.
- Gen. Wroński: Niemcy budują parasol dla siebie
- Nie żyje 23-letni polski żołnierz. Służby badają sprawę
- Ważny komunikat dla mieszkańców Torunia
- Komunikat dla mieszkańców woj. wielkopolskiego
- PKO BP wydał pilny komunikat
- Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni
- Marcin Bąk: Zajdel miał rację. Niestety...
- Weber mówi o wspólnej unijnej armii. "Musimy być gotowi na to, że Kaczyński wróci do władzy"
Stanowcza reakcja Austrii
Do apelu Zełenskiego odniosła się w rozmowie z „Financial Times” austriacka minister ds. Europy, integracji i rodziny Claudia Bauer. Prezydent Ukrainy tuż przed rocznicą rosyjskiej inwazji wezwał państwa UE do wyznaczenia ostatecznej daty przystąpienia Ukrainy do Wspólnoty, sugerując przyszły rok.
Według Bauer termin 2027 roku jest „nie tylko ambitny, ale i nierealny”.
Mamy jasne zasady i warunki, na jakich dany kraj może zostać członkiem Unii Europejskiej, i zasady te dotyczą wszystkich
– podkreśliła minister.
„Nie możemy stosować podwójnych standardów”
Austriacka polityk przypomniała przykład innych państw aspirujących do członkostwa, w tym Czarnogóry, która rozpoczęła negocjacje w 2012 roku i celuje w wejście do UE w 2028 roku.
Widzicie, jak daleko zaszli. W przypadku Ukrainy negocjacje jeszcze się nie rozpoczęły, a w niektórych obszarach istnieje ogromna potrzeba reform. Nie możemy stosować podwójnych standardów; nie ma miejsca na procedury przyspieszone
– powiedziała Bauer.
Co na to Polacy
Z badania CBOS wynika, że większość Polaków popiera członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej, ale pod określonymi warunkami.
Za akcesją opowiada się 68,9 proc. respondentów. Jednocześnie 57 proc. z tej grupy uważa, że powinno to nastąpić dopiero po pełnym spełnieniu kryteriów i dostosowaniu ukraińskiego prawa do wymogów unijnych.
Tylko 12 proc. badanych chce przyjęcia Ukrainy do UE jak najszybciej, nawet bez pełnej realizacji warunków. Ponad 20 proc. ankietowanych sprzeciwia się akcesji na jakichkolwiek zasadach.




