Polskę 2050 spotkało to samo co Polskę

W polityce najgorsza jest naiwność. Drugie najgorsze jest zdziwienie. Dziś wielu przeciera oczy, patrząc na rozłam w Polska 2050 i powstanie klubu „Centrum”. A przecież to było do przewidzenia. Polskę 2050 spotkało dokładnie to samo, co – od lat – spotyka całą Polskę: zemsta Tuska.
Donald Tusk
Donald Tusk / (jm) PAP/Radek Pietruszka

Co musisz wiedzieć:

  • W Polska 2050 doszło do rozłamu – grupa parlamentarzystów ogłosiła powstanie nowego klubu „Centrum”, co osłabia pozycję ugrupowania w koalicji rządzącej.
  • Autor tekstu wiąże kryzys z dominującą pozycją Donald Tusk w obozie władzy i sugeruje, że próby większej samodzielności ze strony Szymon Hołownia mogły stać się źródłem napięć.
  • Spór ma wymiar zarówno personalny, jak i strategiczny – dotyczy przyszłości partii, jej miejsca w koalicji oraz układu sił przed kolejnymi wyborami.

 

Zemsta Tuska

Partia Szymona Hołowni nie wybrała tak, jak chciał „kierownik”, więc on z nią skończy. Oni to odkrywają teraz, a to było do przewidzenia, bo na Polsce całej od swojej przegranej w wyborach prezydenckich 2005 r. tak samo się mści. W logice Donalda Tuska jeśli nie jesteś bezwarunkowo lojalny wobec jednego ośrodka władzy, prędzej czy później zostaniesz wyeliminowany.

Gdy Paulina Hennig-Kloska ogłosiła, że „podjęliśmy decyzję, że chcemy utworzyć klub parlamentarny, w którym odzyskamy przestrzeń do pracy”, a w ślad za nią poszło 15 posłów i 3 senatorów, w partii zawrzało. Padły słowa o „dezercji”, o tym, że „nie zdali egzaminu z demokracji”. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówiła, że „największy egzamin z demokracji to zaakceptowanie wyboru demokratycznej większości” i ciężko się z tym nie zgodzić, szkoda, że nie powie tego premierowi, który po wyborach prezydenckich ma z tym i Karolem Nawrockim duży problem. Szymon Hołownia przekonywał, że „powód ich odejścia jest jeden – nienawiść”. To też jedna z kluczowych sił napędowych jego szefa w koalicji 13 grudnia.

 

Polska 2050 – co tam się dzieje? Przyczyny rozłamu 

Prawdziwe pytanie brzmi: komu i dlaczego zaczęła przeszkadzać próba samodzielności? To dość oczywiste i dlatego nagle w przestrzeni publicznej pojawia się narracja o „rozgrywaniu gierek” i o tym, że nowy klub będzie tylko „wypełniaczem list”. Frakcja Hennig-Kloski przecież już ustawia się w przedpokoju Tuska. 
Nic nowego. Od lat obserwujemy ten sam mechanizm. Po przegranej w 2005 roku Tusk dostał obsesji władzy i nauczył się jednego: polityka to gra o dominację. Albo jesteś w pełni pod kontrolą, albo stajesz się problemem. A problemy się „rozwiązuje” czasem miękko, przez marginalizację. Czasem twardo – przez polityczne odcięcie tlenu.

Czy przypadkiem jest, że napięcia w Polsce 2050 narastały po tym, jak Hołownia nie chciał uczestniczyć w operacji blokowania objęcia urzędu przez wybranego w demokratycznych wyborach Karola Nawrockiego? Czy przypadkiem jest, że lider, który „śmiał się spotykać i rozmawiać z innymi”, nagle stał się niewygodny? W polityce przypadków nie ma.

 

Chodzi o władzę

Hołownia przyznał: „Mam sobie za złe to, że zdecydowałem się ulec tym radom i oddać przywództwo… To był błąd”. W tym jednym zdaniu jest więcej prawdy niż w całej serii konferencji prasowych. Bo oddanie sterów w partii, która próbuje zachować podmiotowość w koalicji z silniejszym partnerem, zawsze rodzi ryzyko. Zwłaszcza gdy ten silniejszy partner nie zna czegoś takiego jak pluralizm, dialog i nie toleruje konkurencyjnych ambicji.

To nie jest wewnętrzny kryzys młodej partii, tylko lekcja (kolejna) dla wszystkich, którzy wierzą, że w obecnym układzie da się być równorzędnym partnerem, a nie wykonawcą cudzej strategii. Polskę 2050 spotkało to samo, co całą Polskę. Kto nie chce być podległy, musi liczyć się z tym, że zostanie potraktowany jak zagrożenie. A w tej grze nie chodzi o idee. Chodzi o władzę.
 


 

POLECANE
Iran zwrócił się o pomoc do Rosji. Moskwa zapowiada wsparcie z ostatniej chwili
Iran zwrócił się o pomoc do Rosji. Moskwa zapowiada wsparcie

Iran zwrócił się do zaprzyjaźnionych państw z prośbą o pomoc humanitarną po zniszczeniu części infrastruktury medycznej i rosnącej liczbie rannych. Rosja poinformowała, że na polecenie Władimira Putina organizowane jest przekazanie wsparcia dla władz w Teheranie.

Dr Jacek Saryusz-Wolski: Głos rozsądku z Niemiec ws. SAFE z ostatniej chwili
Dr Jacek Saryusz-Wolski: "Głos rozsądku z Niemiec ws. SAFE"

„Podczas gdy Bruksela chce poprawić europejską obronę za pomocą wielomiliardowych programów pożyczkowych, polski prezydent Karol Nawrocki blokuje unijny program zbrojeniowy SAFE i zamiast tego polega na rozwiązaniach krajowych” - pisze niemiecki portal kettner-edelmetalle.de.

Panika w Niemczech? Politycy boją się masowej fali uchodźców Wiadomości
Panika w Niemczech? Politycy boją się masowej fali uchodźców

W niemieckiej polityce pojawiają się obawy, że eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do kolejnej fali migracyjnej. Politycy w Berlinie mówią o konieczności przygotowania się na różne scenariusze i podkreślają potrzebę wzmocnienia kontroli granicznych.

 Rząd Tuska wchodzi w UNIJNE ZMIANY USTROJOWE bez jakiejkolwiek krajowej dyskusji i umocowania z ostatniej chwili
"Rząd Tuska wchodzi w UNIJNE ZMIANY USTROJOWE bez jakiejkolwiek krajowej dyskusji i umocowania"

Utworzenie “unii oszczędnościowo-inwestycyjnej… stało się pilną koniecznością strategiczną” – stwierdzili ministrowie finansów Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Polski i Hiszpanii. "Rząd Tuska wchodzi w UNIJNE ZMIANY USTROJOWE bez jakiejkolwiek krajowej dyskusji i umocowania" - skomentował doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski.

Telus o sytuacji rolników: Drogie paliwo, drogie nawozy, tanie zboże i brak pomocy tego rządu wideo
Telus o sytuacji rolników: Drogie paliwo, drogie nawozy, tanie zboże i brak pomocy tego rządu

„Takiej sytuacji, jak obecnie, w polskim rolnictwie nie było od kilkudziesięciu lat. Jeżeli chodzi o ceny zbóż, to one są na poziomie sprzed 20 lat” - alarmował podczas czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie Robert Telus (PiS).

Sebastian M. o tragedii na A1, w której zginęła cała rodzina:. „Nie czuję się winny” gorące
Sebastian M. o tragedii na A1, w której zginęła cała rodzina:. „Nie czuję się winny”

Sebastian M., oskarżony o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, po raz pierwszy szerzej odniósł się do sprawy przed sądem. Mężczyzna nie przyznał się do winy i przekonywał, że nie odpowiada za śmierć trzyosobowej rodziny, która zginęła w zderzeniu BMW z Kią we wrześniu 2023 roku.

Anna Bryłka alarmuje: Umowa z Mercosur może wejść w życie już w maju gorące
Anna Bryłka alarmuje: Umowa z Mercosur może wejść w życie już w maju

Europoseł Anna Bryłka ostrzega, że Komisja Europejska rozpoczęła działania, które mogą doprowadzić do tymczasowego wdrożenia umowy handlowej UE-Mercosur jeszcze przed zakończeniem pełnej procedury ratyfikacyjnej w Unii Europejskiej. Część zapisów porozumienia mogłaby zacząć obowiązywać już w najbliższych miesiącach.

Trump: Gdy ceny ropy rosną, zarabiamy krocie gorące
Trump: Gdy ceny ropy rosną, zarabiamy krocie

„Gdy rosną ceny ropy naftowej, Stany Zjednoczone zarabiają dużo pieniędzy, ale ważniejsze jest powstrzymanie Iranu przed zdobyciem broni jądrowej” – oświadczył w czwartek prezydent USA Donald Trump na swoim portalu społecznościowym.

KE chce sprawdzić faktyczny stan ropociągu „Przyjaźń” pilne
KE chce sprawdzić faktyczny stan ropociągu „Przyjaźń”

Komisja Europejska zaproponowała wysłanie misji na Ukrainę, która miałaby sprawdzić stan ropociągu „Przyjaźń”. Rurociąg miał zostać uszkodzony podczas rosyjskiego ataku, co doprowadziło do wstrzymania tranzytu rosyjskiej ropy na Węgry i Słowację. W sprawę zaangażowały się także Budapeszt i Bratysława, które wysłały własną delegację.

Kierwiński naciska prezydenta, aby podpisał ustawę wdrażającą SAFE z ostatniej chwili
Kierwiński naciska prezydenta, aby podpisał ustawę wdrażającą SAFE

Szef MSWiA Marcin Kierwiński zaapelował w czwartek do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy wdrażającej unijny program SAFE. W Ozieranach Wielkich, przy granicy z Białorusią, zaprezentował znajdujący się tam system antydronowy.

REKLAMA

Polskę 2050 spotkało to samo co Polskę

W polityce najgorsza jest naiwność. Drugie najgorsze jest zdziwienie. Dziś wielu przeciera oczy, patrząc na rozłam w Polska 2050 i powstanie klubu „Centrum”. A przecież to było do przewidzenia. Polskę 2050 spotkało dokładnie to samo, co – od lat – spotyka całą Polskę: zemsta Tuska.
Donald Tusk
Donald Tusk / (jm) PAP/Radek Pietruszka

Co musisz wiedzieć:

  • W Polska 2050 doszło do rozłamu – grupa parlamentarzystów ogłosiła powstanie nowego klubu „Centrum”, co osłabia pozycję ugrupowania w koalicji rządzącej.
  • Autor tekstu wiąże kryzys z dominującą pozycją Donald Tusk w obozie władzy i sugeruje, że próby większej samodzielności ze strony Szymon Hołownia mogły stać się źródłem napięć.
  • Spór ma wymiar zarówno personalny, jak i strategiczny – dotyczy przyszłości partii, jej miejsca w koalicji oraz układu sił przed kolejnymi wyborami.

 

Zemsta Tuska

Partia Szymona Hołowni nie wybrała tak, jak chciał „kierownik”, więc on z nią skończy. Oni to odkrywają teraz, a to było do przewidzenia, bo na Polsce całej od swojej przegranej w wyborach prezydenckich 2005 r. tak samo się mści. W logice Donalda Tuska jeśli nie jesteś bezwarunkowo lojalny wobec jednego ośrodka władzy, prędzej czy później zostaniesz wyeliminowany.

Gdy Paulina Hennig-Kloska ogłosiła, że „podjęliśmy decyzję, że chcemy utworzyć klub parlamentarny, w którym odzyskamy przestrzeń do pracy”, a w ślad za nią poszło 15 posłów i 3 senatorów, w partii zawrzało. Padły słowa o „dezercji”, o tym, że „nie zdali egzaminu z demokracji”. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówiła, że „największy egzamin z demokracji to zaakceptowanie wyboru demokratycznej większości” i ciężko się z tym nie zgodzić, szkoda, że nie powie tego premierowi, który po wyborach prezydenckich ma z tym i Karolem Nawrockim duży problem. Szymon Hołownia przekonywał, że „powód ich odejścia jest jeden – nienawiść”. To też jedna z kluczowych sił napędowych jego szefa w koalicji 13 grudnia.

 

Polska 2050 – co tam się dzieje? Przyczyny rozłamu 

Prawdziwe pytanie brzmi: komu i dlaczego zaczęła przeszkadzać próba samodzielności? To dość oczywiste i dlatego nagle w przestrzeni publicznej pojawia się narracja o „rozgrywaniu gierek” i o tym, że nowy klub będzie tylko „wypełniaczem list”. Frakcja Hennig-Kloski przecież już ustawia się w przedpokoju Tuska. 
Nic nowego. Od lat obserwujemy ten sam mechanizm. Po przegranej w 2005 roku Tusk dostał obsesji władzy i nauczył się jednego: polityka to gra o dominację. Albo jesteś w pełni pod kontrolą, albo stajesz się problemem. A problemy się „rozwiązuje” czasem miękko, przez marginalizację. Czasem twardo – przez polityczne odcięcie tlenu.

Czy przypadkiem jest, że napięcia w Polsce 2050 narastały po tym, jak Hołownia nie chciał uczestniczyć w operacji blokowania objęcia urzędu przez wybranego w demokratycznych wyborach Karola Nawrockiego? Czy przypadkiem jest, że lider, który „śmiał się spotykać i rozmawiać z innymi”, nagle stał się niewygodny? W polityce przypadków nie ma.

 

Chodzi o władzę

Hołownia przyznał: „Mam sobie za złe to, że zdecydowałem się ulec tym radom i oddać przywództwo… To był błąd”. W tym jednym zdaniu jest więcej prawdy niż w całej serii konferencji prasowych. Bo oddanie sterów w partii, która próbuje zachować podmiotowość w koalicji z silniejszym partnerem, zawsze rodzi ryzyko. Zwłaszcza gdy ten silniejszy partner nie zna czegoś takiego jak pluralizm, dialog i nie toleruje konkurencyjnych ambicji.

To nie jest wewnętrzny kryzys młodej partii, tylko lekcja (kolejna) dla wszystkich, którzy wierzą, że w obecnym układzie da się być równorzędnym partnerem, a nie wykonawcą cudzej strategii. Polskę 2050 spotkało to samo, co całą Polskę. Kto nie chce być podległy, musi liczyć się z tym, że zostanie potraktowany jak zagrożenie. A w tej grze nie chodzi o idee. Chodzi o władzę.
 



 

Polecane