Mężczyzna podpalił synagogę w Niemczech, po czym wykonywał nazistowskie gesty
Co musisz wiedzieć:
- W niemieckim mieście Giessen nieznany mężczyzna podpalił wejście do synagogi; ogień uszkodził drzwi i fragment elewacji, ale nikt nie został ranny.
- Kamery uchwyciły moment podpalenia oraz wykonanie przez sprawcę nazistowskiego salutu.
- Niemiecka policja ujęła podejrzanego, 32-letniego mężczyznę; funkcjonariusze analizują motyw działania.
- Wiceprzewodniczący lokalnej gminy żydowskiej Laurens de Dunges skrytykował władze za brak realnych działań, mówiąc o poczuciu cofnięcia się do czasów 1933 roku.
Nocny atak na synagogę w Giessen
Według informacji przekazanych przez niemieckie media i policję do zdarzenia doszło w nocy. Mężczyzna miał podejść pod budynek synagogi, wylać na wejście łatwopalną substancję i podpalić ją. Ogień uszkodził drzwi i fragment elewacji, jednak nie rozprzestrzenił się na pozostałą część obiektu.
W wyniku pożaru nikt nie odniósł obrażeń.
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Pomorza
- Zaskakująca deklaracja byłego szefa niemieckich służb. „Zgadzam się z Marcinem Romanowskim”
- Groźny pomysł unijnego komisarza. Da Niemcom militarną kontrolę nad całą UE
- Ekspert: Mercosur ma dać Niemcom po zbankrutowaniu rolników swobodę zarządzania głodem
- Mniej nadgodzin i wolne soboty. „Solidarność” będzie pikietować przed fabryką Dovisty
- Wojna o wydawcę TVN wkracza na salę sądową – Warner Bros. Discovery z zarzutem braku transparentności
- Putin uderza w Polskę. Rosja przejmuje polską firmę
Sprawca pokazał nazistowski gest
Zabezpieczone nagranie z kamery bezpieczeństwa pokazuje moment ataku. Widać na nim, jak podejrzany podkłada ogień pod wejście do synagogi, a następnie – już po podpaleniu – unosi rękę, wykonując nazistowski gest.
Ujęcie podejrzanego
Niemieckie służby poinformowały o zatrzymaniu 32-letniego mężczyzny podejrzanego o dokonanie ataku. Policja przekazała, że śledztwo trwa, a motyw działania jest nadal analizowany. Funkcjonariusze zaznaczyli, że wszystko wskazuje na incydent o charakterze antysemickim. Nie wykluczono także postawienia dodatkowych zarzutów, jeśli okaże się, że atak był elementem szerszej działalności ekstremistycznej.
Ostra reakcja społeczności żydowskiej
Do wydarzeń w Giessen odniósł się Laurens de Dunges, wiceprzewodniczący lokalnej społeczności żydowskiej. W swojej wypowiedzi ostro skrytykował reakcję niemieckich władz.
Doszło do ataku na naszą synagogę w Giessen. Prosimy o wsparcie ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Co otrzymujemy poza pustymi słowami? Nic
– powiedział. Jak dodał, mimo deklarowanego sprzeciwu wobec antysemityzmu, rasizmu i homofobii realnych działań ze strony władz brakuje.
Czujemy się, jakbyśmy cofnęli się do 1933 roku
– podkreślił Laurens de Dunges.
BREAKING: A man set fire overnight to a synagogue in Giessen, Germany 🇩🇪, then gave a Nazi salute.
— Hen Mazzig (@HenMazzig) January 14, 2026
Security footage shows him arriving at the synagogue, pouring a flammable liquid at the entrance, and setting it ablaze. After igniting the fire, he raised his arm in a Nazi… pic.twitter.com/cfIENxgVSm




