Policja w szpitalu w Żywcu. Lekarka była kompletnie pijana

W Szpitalu Żywiec doszło do bulwersującego zdarzenia. Jedna z lekarek przyszła na dyżur kompletnie pijana i w takim stanie przyjmowała pacjentów. Jak podaje portal bielsko.biala.pl, kobieta ledwo stała na nogach i miała problemy z mową.
Stetoskop lekarski / zdjęcie poglądowe
Stetoskop lekarski / zdjęcie poglądowe / pixabay.com

Co musisz wiedzieć?

  • Pijana lekarka dyżurowała w Szpitalu Żywiec - miała 3,5 promila alkoholu
  • O sprawie policję poinformował syn jednego z pacjentów
  • Kobieta została natychmiast odsunięta od pracy, a umowę z nią rozwiązano
  • Policja bada, czy mogła narazić życie lub zdrowie pacjentów

 

Lekarka pod wpływem alkoholu

Niepokojące zachowanie zauważył syn jednego z pacjentów, który natychmiast powiadomił policję. Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce potwierdzili, że lekarka była pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało aż 3,5 promila.

Lekarka nie była w stanie nawet obsłużyć komputera - wpisywanie danych za nią przejęła pielęgniarka. Policja prowadzi teraz postępowanie, które ma ustalić, czy kobieta swoim zachowaniem mogła zagrozić życiu lub zdrowiu pacjentów.

- Sprawdzili stan trzeźwości lekarki. Pierwsze badanie wykazało około 3,5 promila alkoholu - oznajmiła rzeczniczka żywieckiej policji asp. Jolanta Frydel, cytowana przez PAP.

Jak dodała, śledczy sprawdzają, „czy kobieta w takim stanie mogła narazić zdrowie lub życie pacjentów”.

Zdarzenie miało miejsce w nocy z 30 na 31 października. Dyrekcja szpitala zareagowała natychmiast - kobietę odsunięto od dyżuru i rozwiązano z nią umowę.

„W związku z interwencją policji w nocy z 30 na 31 października, w trakcie której potwierdzono, iż lekarka pełniąca nocny dyżur pozostawała pod wpływem alkoholu, dyrekcja Szpitala Żywiec podjęła decyzję o natychmiastowym odsunięciu lekarki od pełnienia obowiązków i jednocześnie o rozwiązaniu z nią umowy współpracy”

- napisano w oświadczeniu placówki.

 

W sprawie lekarki wydano komunikat

Kierownictwo szpitala potępiło zachowanie lekarki, określając je jako „rażąco nieodpowiedzialne i niezgodne z etyką lekarską”.

„Wyrażamy ubolewanie z zaistniałej sytuacji. Godzi ona w kluczowe wartości, którymi się na co dzień kierujemy. Bezpieczeństwo, zdrowie i komfort pacjentów są naszym najwyższym priorytetem”

- czytamy w komunikacie.

Jak podkreśla szpital, nigdy wcześniej nie doszło tam do podobnego incydentu. Teraz sprawą zajmuje się policja i Narodowy Fundusz Zdrowia.


 

POLECANE
Davos: Trump dziś założy Radę Pokoju. Przystąpi do niej około 35 przywódców z ostatniej chwili
Davos: Trump dziś założy Radę Pokoju. Przystąpi do niej około 35 przywódców

Prezydent USA Donald Trump podpisze w czwartek dokument założycielski Rady Pokoju, do której przystąpiło dotąd około 30 przywódców. Zaproszenie otrzymał też prezydent Karol Nawrocki. Potwierdził on swój udział w spotkaniu, ale - jak poinformował Marcin Przydacz - nie złoży podpisu pod dokumentem.

Pierwsze ułaskawienie. Prezydent ujawnił, kogo może dotyczyć z ostatniej chwili
Pierwsze ułaskawienie. Prezydent ujawnił, kogo może dotyczyć

Prezydent Karol Nawrocki został zapytany w środę o kwestię ułaskawienia legendarnego działacza Solidarności Adama Borowskiego. – Jestem przygotowany do podjęcia decyzji w sprawie pana Adama Borowskiego w tym pierwszym pakiecie moich ułaskawień – poinformował.

Karol Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Donaldem Trumpem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Donaldem Trumpem

Prezydent Karol Nawrocki przekazał, że jego środowe spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Davos dotyczyło m.in. kwestii bezpieczeństwa, Rady Pokoju, potwierdzenia obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce.

Nie nałożę ceł. Trump zmienia zdanie z ostatniej chwili
"Nie nałożę ceł". Trump zmienia zdanie

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że nie nałoży ceł, które miały wejść w życie 1 lutego.

Samuel Pereira: Krzyk „ciamciaramci” z ostatniej chwili
Samuel Pereira: Krzyk „ciamciaramci”

To, co zobaczyliśmy w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa, nie jest pokazem siły rządu Donalda Tuska – to demonstracja jego słabości.

Żałoba w rodzinie królewskiej. Pilny komunikat z ostatniej chwili
Żałoba w rodzinie królewskiej. Pilny komunikat

Smutna wiadomość ze szwedzkiego dworu królewskiego. Nie żyje Dezyderia Bernadotte. Król Karol XVI Gustaw opublikował pilne oświadczenie.

Burza w Niemczech po decyzji ws. Mercosur: Katastrofa z ostatniej chwili
Burza w Niemczech po decyzji ws. Mercosur: "Katastrofa"

Europarlament w środę poparł wniosek o skierowanie do TSUE umowy handlowej z państwami Mercosuru. Decyzja PE wywołała falę komentarzy niemieckich polityków.

Doda ostro do Owsiaka: To mi się w głowie nie mieści z ostatniej chwili
Doda ostro do Owsiaka: "To mi się w głowie nie mieści"

Doda opublikowała nagranie, w którym zaapelowała do Jerzego Owsiaka. – Jurek, pomagałam ci przez 20 lat, od 13. roku życia, aż nam się drogi rozeszły i się poróżniliśmy wiadomo w jakiej kwestii… – powiedziała.

Norwegia alarmuje: Rosja koncentruje kluczowe siły wojskowe na strategicznym Półwyspie Kolskim z ostatniej chwili
Norwegia alarmuje: Rosja koncentruje kluczowe siły wojskowe na strategicznym Półwyspie Kolskim

Rosja kontynuuje wzmacnianie swojej siły militarnej na arktycznym Półwyspie Kolskim, mimo znacznych strat na froncie oraz problemów gospodarczych – ostrzegł w środę norweski minister obrony Tore Sandvik podczas rozmowy z mediami.

Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem

Prezydent USA Donald Trump spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim w szwajcarskim Davos. Informację przekazała w środę po godz. 17 rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

REKLAMA

Policja w szpitalu w Żywcu. Lekarka była kompletnie pijana

W Szpitalu Żywiec doszło do bulwersującego zdarzenia. Jedna z lekarek przyszła na dyżur kompletnie pijana i w takim stanie przyjmowała pacjentów. Jak podaje portal bielsko.biala.pl, kobieta ledwo stała na nogach i miała problemy z mową.
Stetoskop lekarski / zdjęcie poglądowe
Stetoskop lekarski / zdjęcie poglądowe / pixabay.com

Co musisz wiedzieć?

  • Pijana lekarka dyżurowała w Szpitalu Żywiec - miała 3,5 promila alkoholu
  • O sprawie policję poinformował syn jednego z pacjentów
  • Kobieta została natychmiast odsunięta od pracy, a umowę z nią rozwiązano
  • Policja bada, czy mogła narazić życie lub zdrowie pacjentów

 

Lekarka pod wpływem alkoholu

Niepokojące zachowanie zauważył syn jednego z pacjentów, który natychmiast powiadomił policję. Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce potwierdzili, że lekarka była pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało aż 3,5 promila.

Lekarka nie była w stanie nawet obsłużyć komputera - wpisywanie danych za nią przejęła pielęgniarka. Policja prowadzi teraz postępowanie, które ma ustalić, czy kobieta swoim zachowaniem mogła zagrozić życiu lub zdrowiu pacjentów.

- Sprawdzili stan trzeźwości lekarki. Pierwsze badanie wykazało około 3,5 promila alkoholu - oznajmiła rzeczniczka żywieckiej policji asp. Jolanta Frydel, cytowana przez PAP.

Jak dodała, śledczy sprawdzają, „czy kobieta w takim stanie mogła narazić zdrowie lub życie pacjentów”.

Zdarzenie miało miejsce w nocy z 30 na 31 października. Dyrekcja szpitala zareagowała natychmiast - kobietę odsunięto od dyżuru i rozwiązano z nią umowę.

„W związku z interwencją policji w nocy z 30 na 31 października, w trakcie której potwierdzono, iż lekarka pełniąca nocny dyżur pozostawała pod wpływem alkoholu, dyrekcja Szpitala Żywiec podjęła decyzję o natychmiastowym odsunięciu lekarki od pełnienia obowiązków i jednocześnie o rozwiązaniu z nią umowy współpracy”

- napisano w oświadczeniu placówki.

 

W sprawie lekarki wydano komunikat

Kierownictwo szpitala potępiło zachowanie lekarki, określając je jako „rażąco nieodpowiedzialne i niezgodne z etyką lekarską”.

„Wyrażamy ubolewanie z zaistniałej sytuacji. Godzi ona w kluczowe wartości, którymi się na co dzień kierujemy. Bezpieczeństwo, zdrowie i komfort pacjentów są naszym najwyższym priorytetem”

- czytamy w komunikacie.

Jak podkreśla szpital, nigdy wcześniej nie doszło tam do podobnego incydentu. Teraz sprawą zajmuje się policja i Narodowy Fundusz Zdrowia.



 

Polecane