Piotr Duda w Rzeszowie: Musimy zrozumieć, że przynależność do związku zawodowego to forma ubezpieczenia

- Dbamy o interesy wszystkich pracowników, a najbardziej są roszczeniowi ci, którzy nie są w Związku ani nie płacą składek. Gdyby tak myślał każdy członek Solidarności, to by dzisiaj nie było związków zawodowych i nie byłoby porozumienia, bo rząd nie miałby drugiej strony do dialogu - powiedział podczas konferencji prasowej w Rzeszowie przewodniczący KK NSZZ "S" Piotr Duda, komentując podpisane 7 czerwca porozumienie pomiędzy Solidarnością a rządem.
Piotr Duda
Piotr Duda / fot. M. Żegliński

Piotr Duda podczas konferencji prasowej omawiał poszczególne punkty porozumienia, jakie Solidarność zawarła z rządem 7 czerwca. Przedstawił też zdanie na temat tych pracowników, którzy do związku nie należą, a krytykują jego działania, choć często z nich korzystają.

- Wolałbym, żebyśmy w Statucie mieli zmienione dbanie o interesy pracowników na dbanie o interesy członków związku zawodowego Solidarność, bo dbamy o interesy wszystkich pracowników, a najbardziej są roszczeniowi ci, którzy nie są w Związku ani nie płacą składek. Gdyby tak myślał każdy członek Solidarności, to by dzisiaj nie było związków zawodowych i nie byłoby tego porozumienia, bo rząd nie miałby drugiej strony do dialogu. To rzecz do przemyślenia dla tych, którzy się nie zrzeszają, nie kupują biletu, a siedzą na drzewie przed stadionem i mecz oglądają. Nie tędy droga. Apeluję, żeby się zrzeszać w związki zawodowe. Jeżeli się komuś nie podoba związek zawodowy Solidarność, to może założyć swój związek, a teraz po tej regulacji Kodeksu postępowania cywilnego, będzie naprawdę szczególna ochrona działaczy, bo już pracodawca nie będzie miał możliwości zwolnienia pracownika za to, że założył związek zawodowy. Twórzcie związki zawodowe, bo tylko wtedy możecie godnie reprezentować pracowników w zakładzie pracy. Pracodawca nie będzie z każdym w swojej firmie indywidualnie rozmawiał. Musi być reprezentacja pracowników, czyli związki zawodowe. Czasem dziennikarze dzielą nas na związkowców i pracowników. Przecież związkowiec to pracownik, to jego wybiera załoga, aby ich reprezentował. Dla mnie to jest bardzo ważne

- przekonywał.

"Nasze ambicje są większe"

Dodał, że w niektórych krajach pracownik niezrzeszony, by korzystać z układu zbiorowego z pracodawcą, musi wnosić opłatę układową. 

- Daleko nam choćby do Skandynawów, gdzie uzwiązkowienie jest bardzo wysokie. Ale mentalnie musimy też do takiego stanu dojść. Dlatego trzeba zrozumieć, że zapisanie się do związku zawodowego to jest forma ubezpieczenia. Zapisuję się do związku na wszelki wypadek. Jeśli coś mi się stanie, na przykład zwolnienie, to jest związek, który mi pomoże finansowo, prawnie, ekspercko. Tak działa związek i do tego musimy dojść. Na razie społeczeństwo jest niedoinformowane, nie wie, jak działa związek zawodowy, że w całości utrzymuje się z budżetu składkowego i z działalności gospodarczej, którą prowadzi. A prowadzi po to, żeby wzmacniać działalność statutową. Pracujących na umowę o pracę jest w tek chwili w Polsce ponad 9 milionów osób, a we wszystkich związkach zawodowych - około 3 milionów pracowników. To zdecydowanie za mało. Nasze ambicje są większe. Ale przede wszystkim musimy przekonać pracowników, którzy szukają pomocy w związkach zawodowych w dramatycznych sytuacjach, że być może sytuacja nie byłaby tak dramatyczna, gdybyśmy szybciej się zorganizowali. I tu musimy działać. Mimo że politycy w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat robili wszystko, żeby obrzydzić związki zawodowe, szczególnie Solidarność, pracownikom. To się nie dzieje bez przyczyny. Chcieli nas osłabić, abyśmy nie byli silną stroną dla rządzących do negocjacji. Ale jak atakują Solidarność, to znaczy, że jednak nadal jesteśmy silnym związkiem zawodowym i tego się będę trzymał

- zaznaczył przewodniczący.

"Szybka ścieżka zdała egzamin"

Mówiąc o samym porozumieniu, wyraził zadowolenie, że jego zapisy są niezwłocznie procedowane w Sejmie.

- Gwarantem procedowania porozumienia na etapie parlamentarnym jest pan prezes Jarosław Kaczyński. Stad jego obecność przy jego podpisaniu. Jak Państwo wiecie, pilna ścieżka procedowania, czyli poselska, zdała egzamin. Wszyscy posłowie pracowali ciężko przez ostatnie trzy dni. Wczoraj wieczorem były głosowania. Znacząca większość posłów głosowała "za". Teraz jest trzydzieści dni, żeby Senat się tym zajął, mam nadzieję, że zajmie się wcześniej, że nie będzie poprawek ze strony Senatu i że ustawa nie wróci z powrotem do Sejmu. Zresztą nawet jeżeli wróci, to jeszcze są trzy posiedzenia w lipcu, także spokojnie Sejm się, że tak powiem, zaopiekuje tymi poprawkami Senatu. I już później ustawa pójdzie do prezydenta. Będę z prezydentem rozmawiał, aby to podpisanie odbyło się bez zbędnej zwłoki, żeby eksperci Pana Prezydenta ocenili, czy te wszystkie poprawki są zgodne z Konstytucją i potem Prezydent zdecyduje o podpisie. Zależy nam, żeby jak najszybciej ochrona działaczy związkowych czy emerytury pomostowe weszły w życie. Jeśli chodzi o niektóre rozwiązania, na przykład podniesienie kwoty odliczenia składki związkowej od podatku, ten pośpiech nie jest aż tak potrzebny, bo to i tak będzie dotyczyło PIT-u w przyszłym roku

zaznaczył Piotr Duda.

"System wynagradzania budżetówki musi się zmienić"

- Pilnujemy jeszcze  tak zwanej okołobudżetówki. Ta ważna nowelizacja będzie procedowana na przyszłym posiedzeniu Sejmu i tam dopiero będzie koncert życzeń - wszyscy chcieliby miliardy. Ja jestem oczywiście "za", tylko trzeba podchodzić do wszystkich spraw odpowiedzialnie. Chciałbym, żeby te miliardy znalazły się dla nauczycieli, dla wszystkich pracowników sfery finansów publicznych, ale zobaczymy, czy zostaną uwzględnione te poprawki. Bo gdyby było tak miło i przyjemnie z tymi miliardami, to jestem przekonany, że przedstawiciele Solidarności, którzy negocjowali przez pół roku, te miliardy dodatkowe by załatwili. Rząd ma wielkie, odpowiedzialne zadanie, bez względu, czy to będzie ten rząd, czy kolejny. Jeżeli inflacja dalej będzie na wysokim poziomie, to w tej budżetówce musi się coś zadziać nie tylko pod względem wynagrodzeń, ale także zmian systemowych. Domagamy się takiego swoistego układu zbiorowego pracy dla pracowników sfery finansów publicznych. Bo musicie Państwo wiedzieć, że system wynagradzania w budżetówce reguluje 130 systemów i ustaw. Można się w tym pogubić. A w mętnej wodzie się najlepiej pływa. Niejednokrotnie więc dochodzi do sytuacji, w której pracownicy sfery finansów publicznych mało mają wspólnego ze sprawiedliwością dotyczącą zajmowanego stanowiska i wynagrodzeniem na tym stanowisku. To przed nami

- zapowiedział przewodniczący.

Piotr Duda dodał jednak, że jest zadowolony ze ścieżki procedowania zmian.

- Pan premier Morawiecki wywiązał się. Było pilne posiedzenie Rządu zaraz po podpisaniu porozumienia. rząd przyjął te wszystkie rozwiązania okołobudżetowe, do których się zobowiązał, a pan prezes Kaczyński dał polecenie posłom, którzy zajmowali się tymi sprawami. Szczególne podziękowania kieruję tu do pani poseł Bożeny Borys-Szopy, pani poseł Urszuli Ruseckiej i dla pana posła Stanisława Szweda, którzy te trzy dni pracowali ciężko w Sejmie, i oczywiście dla pani minister Marleny Maląg. Wszyscy oni ciężko pracowali, abyśmy już dzisiaj mieli efekt, czyli przyjętą przez Sejm nowelizację - powiedział.

 


 

POLECANE
IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka Wiadomości
IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Europa Południowa przeważnie jest w zasięgu wyżów z centrami nad południową Ukrainą oraz południową Francją. Płytkie niże kształtują pogodę jedynie nad Włochami i w rejonie Adriatyku. Pozostały obszar kontynentu pozostaje pod wpływem rozległego i głębokiego niżu z ośrodkiem położonym na północ od Islandii. Polska jest pod wpływem zatoki związanej z tym niżem, w strefie frontu chłodnego przemieszczającego się z zachodu na wschód kraju, stopniowo jednak od południowego zachodu nasuwa się klin wyżowy. Napływa chłodniejsze i wilgotniejsze powietrze polarne morskie.

Prof. Czarnek: Jeżeli Tusk będzie chciał obejść weto prezydenta ws. SAFE uchwałą, stanie przed sądem z ostatniej chwili
Prof. Czarnek: Jeżeli Tusk będzie chciał obejść weto prezydenta ws. SAFE uchwałą, stanie przed sądem

„Herr Kamerad Czarzasty, Herr OberTusk i popychadła Tuska z Koalicji 13 grudnia chcą zrobić Polsce wielką krzywdę, i jeśli będą ją robili, to za nią odpowiedzą” - zapowiedział podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.

Ważny komunikat dla mieszkańców Szczecina gorące
Ważny komunikat dla mieszkańców Szczecina

Mieszkańcy Szczecina powinni zachować ostrożność. Służby ostrzegają przed ryzykiem przekroczenia poziomu informowania dla pyłu PM10 w powietrzu. Zanieczyszczenie może być szczególnie niebezpieczne dla dzieci, seniorów oraz osób z chorobami układu oddechowego i serca.

Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy z ostatniej chwili
Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy

W obliczu blokady przez Węgry obiecanej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wzywa Europę do znalezienia alternatywnego rozwiązania.

Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS z ostatniej chwili
Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS

„Potrzebujemy więc ETS, ale musimy go zmodernizować. Z niecierpliwością czekam na kontynuację tej debaty z Państwem tutaj, w Parlamencie Europejskim” - powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas sesji plenarnej w Parlamencie Europejskim.

SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski tylko u nas
SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski

Nie ustaje spór o SAFE. Czy ten unijny, czy ten prezydencki. Argumentów padło wiele, ale wymowne jest to, że nikt nie jest w stanie podać konkretnej wysokości należnych odsetek. Dlaczego? Bo to niemożliwe.

Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego” z ostatniej chwili
Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego”

Posłowie do Parlamentu Europejskiego przyjęli propozycje mające na celu utworzenie wspólnego rynku obronnego i podjęcie działań w sprawie sztandarowych projektów obronnych Unii Europejskiej.

Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują z ostatniej chwili
Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują

Jak poinformował portal European Conservative, obawy dotyczące radykalizacji wśród muzułmanów w Niemczech — szczególnie wśród młodszego pokolenia — wzrosły po opublikowaniu badań finansowanych przez trzy ministerstwa federalne.

Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku z ostatniej chwili
Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku

Pomysł sfinansowania zbrojeń z zysków NBP uzyskanych ze sprzedaży części złota oznaczałby, że pierwsze wpływy nastąpiłyby za półtora roku, tymczasem potrzeby wojska trzeba zaspokoić jak najszybciej – wskazał w rozmowie z PAP analityk Santander Bank Polska Piotr Bielski.

Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski tylko u nas
Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski

Komisja Europejska nieoficjalnie wyraża „poważne zaniepokojenie” sytuacją wokół polskiego programu SAFE. Chodzi o spór między rządem a Pałacem Prezydenckim, który według informacji z Brukseli wprowadza „niepewność co do realizacji projektu”. Niepokój Ursuli von der Leyen jest o tyle zrozumiały, że wraz z zawetowaniem przez Karola Nawrockiego ustawy ws. SAFE, o ile takie by nastąpiło, posypie się misterny plan rabunku i neutralizacji Polski.

REKLAMA

Piotr Duda w Rzeszowie: Musimy zrozumieć, że przynależność do związku zawodowego to forma ubezpieczenia

- Dbamy o interesy wszystkich pracowników, a najbardziej są roszczeniowi ci, którzy nie są w Związku ani nie płacą składek. Gdyby tak myślał każdy członek Solidarności, to by dzisiaj nie było związków zawodowych i nie byłoby porozumienia, bo rząd nie miałby drugiej strony do dialogu - powiedział podczas konferencji prasowej w Rzeszowie przewodniczący KK NSZZ "S" Piotr Duda, komentując podpisane 7 czerwca porozumienie pomiędzy Solidarnością a rządem.
Piotr Duda
Piotr Duda / fot. M. Żegliński

Piotr Duda podczas konferencji prasowej omawiał poszczególne punkty porozumienia, jakie Solidarność zawarła z rządem 7 czerwca. Przedstawił też zdanie na temat tych pracowników, którzy do związku nie należą, a krytykują jego działania, choć często z nich korzystają.

- Wolałbym, żebyśmy w Statucie mieli zmienione dbanie o interesy pracowników na dbanie o interesy członków związku zawodowego Solidarność, bo dbamy o interesy wszystkich pracowników, a najbardziej są roszczeniowi ci, którzy nie są w Związku ani nie płacą składek. Gdyby tak myślał każdy członek Solidarności, to by dzisiaj nie było związków zawodowych i nie byłoby tego porozumienia, bo rząd nie miałby drugiej strony do dialogu. To rzecz do przemyślenia dla tych, którzy się nie zrzeszają, nie kupują biletu, a siedzą na drzewie przed stadionem i mecz oglądają. Nie tędy droga. Apeluję, żeby się zrzeszać w związki zawodowe. Jeżeli się komuś nie podoba związek zawodowy Solidarność, to może założyć swój związek, a teraz po tej regulacji Kodeksu postępowania cywilnego, będzie naprawdę szczególna ochrona działaczy, bo już pracodawca nie będzie miał możliwości zwolnienia pracownika za to, że założył związek zawodowy. Twórzcie związki zawodowe, bo tylko wtedy możecie godnie reprezentować pracowników w zakładzie pracy. Pracodawca nie będzie z każdym w swojej firmie indywidualnie rozmawiał. Musi być reprezentacja pracowników, czyli związki zawodowe. Czasem dziennikarze dzielą nas na związkowców i pracowników. Przecież związkowiec to pracownik, to jego wybiera załoga, aby ich reprezentował. Dla mnie to jest bardzo ważne

- przekonywał.

"Nasze ambicje są większe"

Dodał, że w niektórych krajach pracownik niezrzeszony, by korzystać z układu zbiorowego z pracodawcą, musi wnosić opłatę układową. 

- Daleko nam choćby do Skandynawów, gdzie uzwiązkowienie jest bardzo wysokie. Ale mentalnie musimy też do takiego stanu dojść. Dlatego trzeba zrozumieć, że zapisanie się do związku zawodowego to jest forma ubezpieczenia. Zapisuję się do związku na wszelki wypadek. Jeśli coś mi się stanie, na przykład zwolnienie, to jest związek, który mi pomoże finansowo, prawnie, ekspercko. Tak działa związek i do tego musimy dojść. Na razie społeczeństwo jest niedoinformowane, nie wie, jak działa związek zawodowy, że w całości utrzymuje się z budżetu składkowego i z działalności gospodarczej, którą prowadzi. A prowadzi po to, żeby wzmacniać działalność statutową. Pracujących na umowę o pracę jest w tek chwili w Polsce ponad 9 milionów osób, a we wszystkich związkach zawodowych - około 3 milionów pracowników. To zdecydowanie za mało. Nasze ambicje są większe. Ale przede wszystkim musimy przekonać pracowników, którzy szukają pomocy w związkach zawodowych w dramatycznych sytuacjach, że być może sytuacja nie byłaby tak dramatyczna, gdybyśmy szybciej się zorganizowali. I tu musimy działać. Mimo że politycy w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat robili wszystko, żeby obrzydzić związki zawodowe, szczególnie Solidarność, pracownikom. To się nie dzieje bez przyczyny. Chcieli nas osłabić, abyśmy nie byli silną stroną dla rządzących do negocjacji. Ale jak atakują Solidarność, to znaczy, że jednak nadal jesteśmy silnym związkiem zawodowym i tego się będę trzymał

- zaznaczył przewodniczący.

"Szybka ścieżka zdała egzamin"

Mówiąc o samym porozumieniu, wyraził zadowolenie, że jego zapisy są niezwłocznie procedowane w Sejmie.

- Gwarantem procedowania porozumienia na etapie parlamentarnym jest pan prezes Jarosław Kaczyński. Stad jego obecność przy jego podpisaniu. Jak Państwo wiecie, pilna ścieżka procedowania, czyli poselska, zdała egzamin. Wszyscy posłowie pracowali ciężko przez ostatnie trzy dni. Wczoraj wieczorem były głosowania. Znacząca większość posłów głosowała "za". Teraz jest trzydzieści dni, żeby Senat się tym zajął, mam nadzieję, że zajmie się wcześniej, że nie będzie poprawek ze strony Senatu i że ustawa nie wróci z powrotem do Sejmu. Zresztą nawet jeżeli wróci, to jeszcze są trzy posiedzenia w lipcu, także spokojnie Sejm się, że tak powiem, zaopiekuje tymi poprawkami Senatu. I już później ustawa pójdzie do prezydenta. Będę z prezydentem rozmawiał, aby to podpisanie odbyło się bez zbędnej zwłoki, żeby eksperci Pana Prezydenta ocenili, czy te wszystkie poprawki są zgodne z Konstytucją i potem Prezydent zdecyduje o podpisie. Zależy nam, żeby jak najszybciej ochrona działaczy związkowych czy emerytury pomostowe weszły w życie. Jeśli chodzi o niektóre rozwiązania, na przykład podniesienie kwoty odliczenia składki związkowej od podatku, ten pośpiech nie jest aż tak potrzebny, bo to i tak będzie dotyczyło PIT-u w przyszłym roku

zaznaczył Piotr Duda.

"System wynagradzania budżetówki musi się zmienić"

- Pilnujemy jeszcze  tak zwanej okołobudżetówki. Ta ważna nowelizacja będzie procedowana na przyszłym posiedzeniu Sejmu i tam dopiero będzie koncert życzeń - wszyscy chcieliby miliardy. Ja jestem oczywiście "za", tylko trzeba podchodzić do wszystkich spraw odpowiedzialnie. Chciałbym, żeby te miliardy znalazły się dla nauczycieli, dla wszystkich pracowników sfery finansów publicznych, ale zobaczymy, czy zostaną uwzględnione te poprawki. Bo gdyby było tak miło i przyjemnie z tymi miliardami, to jestem przekonany, że przedstawiciele Solidarności, którzy negocjowali przez pół roku, te miliardy dodatkowe by załatwili. Rząd ma wielkie, odpowiedzialne zadanie, bez względu, czy to będzie ten rząd, czy kolejny. Jeżeli inflacja dalej będzie na wysokim poziomie, to w tej budżetówce musi się coś zadziać nie tylko pod względem wynagrodzeń, ale także zmian systemowych. Domagamy się takiego swoistego układu zbiorowego pracy dla pracowników sfery finansów publicznych. Bo musicie Państwo wiedzieć, że system wynagradzania w budżetówce reguluje 130 systemów i ustaw. Można się w tym pogubić. A w mętnej wodzie się najlepiej pływa. Niejednokrotnie więc dochodzi do sytuacji, w której pracownicy sfery finansów publicznych mało mają wspólnego ze sprawiedliwością dotyczącą zajmowanego stanowiska i wynagrodzeniem na tym stanowisku. To przed nami

- zapowiedział przewodniczący.

Piotr Duda dodał jednak, że jest zadowolony ze ścieżki procedowania zmian.

- Pan premier Morawiecki wywiązał się. Było pilne posiedzenie Rządu zaraz po podpisaniu porozumienia. rząd przyjął te wszystkie rozwiązania okołobudżetowe, do których się zobowiązał, a pan prezes Kaczyński dał polecenie posłom, którzy zajmowali się tymi sprawami. Szczególne podziękowania kieruję tu do pani poseł Bożeny Borys-Szopy, pani poseł Urszuli Ruseckiej i dla pana posła Stanisława Szweda, którzy te trzy dni pracowali ciężko w Sejmie, i oczywiście dla pani minister Marleny Maląg. Wszyscy oni ciężko pracowali, abyśmy już dzisiaj mieli efekt, czyli przyjętą przez Sejm nowelizację - powiedział.

 



 

Polecane