„Było to dziwne”. Nie żyje rosyjski dziennikarz

Policję zawiadomili współpracownicy z redakcji, których zaniepokoiło nietypowe zachowanie kolegi. Tego typu milczenie nie było dla niego czymś normalnym.
Policja odnalazła ciało dziennikarza
36-latek ostatnio nie kontaktował się z nikim i nie odpowiadał na połączenia. To wzbudziło wiele wątpliwości ze strony jego znajomych. Zmarły był osobą punktualną i obowiązkową, co jeszcze bardziej podsycało niepewność, co się z nim stało.
– Było to dziwne, bo traktował swoją pracę niezwykle poważnie i odpowiedzialnie. We wtorek udało się nam skontaktować ze znajomymi mieszkającymi w Taszkiencie. Przyjechali pod wynajmowane mieszkanie z właścicielem i policją, która wyważyła drzwi. W środku znaleźli martwego Saszę – przekazał dziennikarz Dmitrij Korsakow.
Redakcja magazynu dodała, że Aleksandr był wyjątkową osobą o dobrym sercu.
– Straciliśmy nie tylko kolegę z pracy, ale bliskiego przyjaciela, który na zawsze pozostanie w naszej pamięci – przekazano.
Po sekcji zwłok wyszło na jaw, że do śmierci dziennikarza nie przyczyniły się osoby trzecie. Mężczyzna zmarł z powodu choroby niedokrwiennej serca.