„Przybywam jako pielgrzym pojednania". Papież spotkał się z władzami Sudanu Płd.

„Przybywam jako pielgrzym pojednania marząc o towarzyszeniu wam w waszej drodze pokoju, drodze uciążliwej, której nie można już jednak odkładać na później” – stwierdził papież Franciszek podczas spotkania z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego w stolicy Sudanu Południowego – Dżubie.
Od lewej: abp Justin Welby, papież Franciszek, prezydent Salva Kiir Mayardit, pastor Iain Greenshields
Od lewej: abp Justin Welby, papież Franciszek, prezydent Salva Kiir Mayardit, pastor Iain Greenshields / EPA/CIRO FUSCO Dostawca: PAP/EPA

Wcześniej, w drodze z lotniska do State House (siedziby południowosudańskich władz), entuzjastycznie pozdrawiały Franciszka dziesiątki tysięcy mieszkańców kraju, którzy zgromadzili się wzdłuż trasy przejazdu, wyrażając swoją radość okrzykami i machaniem chorągiewkami w barwach watykańskich.

State House

W State House prezydent Salva Kiir Mayardit powitał papieża Franciszka, anglikańskiego arcybiskupa Canterbury Justina Welby’ego i moderatora Zgromadzenia Ogólnego prezbiteriańskiego Kościoła Szkocji pastor Iaina Greenshieldsa, z którymi Franciszek odbywa „ekumeniczną pielgrzymkę” do Sudanu Południowego. Wspólnie pozowali do fotografii, a papież wpisał się do księgi pamiątkowej.

Wizyta u prezydenta

Następnie Franciszek złożył prezydentowi wizytę kurtuazyjną. Po ich długiej prywatnej rozmowie, dołączyła do nich rodzina szefa państwa. W tym czasie w sąsiedniej sali wiceprezydenci Sudanu Południowego (Riek Machar Teny Dhurgo, James Wani Igga, Taban Deng Gai, Rebecca Nyandeng Garang i Hussein Abdelbagi) rozmawiali z abp. Welby’m, pastorem Greenshieldsem oraz z delegacją watykańską, z sekretarzem stanu kard. Pietro Parolinem na czele. Po zakończeniu swego spotkania dołączyli do nich prezydent i papież, kontynuując rozmowę w szerszym gronie.

Po jej zakończeniu wszyscy przeszli do ogrodu State House na spotkanie z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego. Obecni byli m.in. królowie plemion Azande i Chollo.

Przemówienie prezydenta Kiira

Witając papieża Franciszka, abp. Welby’ego i pastora Greenshieldsa prezydent Kiir zauważył, że głowa Kościoła katolickiego po raz pierwszy gości w Sudanie Południowym, co dla tego kraju jest historycznym wydarzeniem. Podziękował papieżowi za spełnienie obietnicy przyjazdu i wyraził przekonanie, że ta „ekumeniczna pielgrzymka” pomoże w dążeniu do pokoju i pojednania w Sudanie Południowym. 

Szef państwa przypomniał watykańskie rekolekcje z kwietnia 2019 roku, kiedy to papież ucałował stopy sudańskich polityków, prosząc ich, by żyli ze sobą w pokoju. - Ten rzadki gest pokory nie poszedł na marne – zapewnił Kiir, wskazując, że wspólnie pracują nad wprowadzaniem w życie porozumienia pokojowego z 2018 roku. I choć nie wszyscy są zadowoleni z samego porozumienia i jego realizacji, to „ważne jest to, że my, jako strony porozumienia, współpracujemy w duchu dialogu, aby pokonać wyzwania stojące przed nami i że pozostaniemy zaangażowani, dopóki pokój w Sudanie Południowym nie będzie umocniony”.

Wyjaśnił, że kieruje nimi głębokie pragnienie stworzenia instytucji, w których słyszany będzie głos obywateli. Służy temu przedłużenie o 24 miesiące okresu przejściowego. Dokonały tego same strony porozumienia, co już samo w sobie jest zachęcającym znakiem na drodze do politycznej dojrzałości.

Zniesienie zawieszenia rozmów pokojowych

Kiir ogłosił, że w związku z papieską wizytą i ogłoszeniem roku 2023 Rokiem Pokoju i Pojednania, znosi zawieszenie rozmów pokojowych z ugrupowaniami opozycyjnymi, które nie podpisały porozumienia z 2018 roku. Wyraził nadzieję, że one odwzajemnią ten gest, aby osiągnąć pokój w Sudanie Południowym.

Podziękował anglikańskiemu arcybiskupowi Canterbury i moderatorowi Kościoła Szkocji za ekumeniczną solidarność, jaką okazali temu krajowi. – Niech Bóg wszechmogący błogosławi was wszystkich i nasz kraj – zakończył prezydent.

Papież: mieszkańcy tego kraju potrzebują „ojców, a nie panów"

W swoim przemówieniu Ojciec Święty podkreślił ekumeniczny charakter swej pielgrzymki, odbywanej wspólnie z arcybiskupem Canterbury oraz moderatorem Zgromadzenia Ogólnego Kościoła Szkocji. Zaznaczył, że jest ona reakcją na „krzyk całego ludu, który z wielką godnością opłakuje doświadczaną przemoc, nieustanny brak bezpieczeństwa, dotykające go ubóstwo i szalejące klęski żywiołowe”. Życzył, aby na tej ziemi zakiełkował „pokój, który będzie owocował, niczym ziarna, będące w ziemi zalążkiem życia”.

Zwracając się do rządzących Franciszek przypomniał, że są oni powołani do odrodzenia życia społecznego, dobrobytu i pokoju, a mieszkańcy tego kraju potrzebują „ojców, a nie panów; stabilnych kroków rozwoju, a nie ciągłych upadków”. Przestrzegł, że przemoc cofa bieg historii. Papież nawiązał do wspólnych rekolekcji pokojowych przywódców Sudanu Południowego w kwietniu 2919 roku w Watykanie i stwierdził: „Dość przelewania krwi… dość niszczenia, czas budować! Pozostawmy za sobą okres wojny i niech nastanie okres pokoju!”. Podkreślił, że celem osób sprawujących władzę powinna być służba dobru wspólnemu a zasoby tej ziemi „nie powinny być zarezerwowane dla nielicznych, lecz stanowić dobro wszystkich”.

Ojciec Święty zachęcił przedstawicieli władz Sudanu Południowego do troski o demokratyczny rozwój tego kraju i poszanowanie praw człowieka, zwłaszcza prawa do życia. W tym kontekście wskazał na konieczność wznowienia dialogu. „Niech każdy obywatel zrozumie, że nie czas już dać się ponosić skażonym wodom nienawiści, podziałów plemiennych, regionalizmu i różnic etnicznych; czas żeglować razem ku przyszłości!” – zaapelował papież. Zaznaczył, że trzeba budować cywilizację spotkanie, gdzie ludzie będą postrzegali siebie jako bracia. Zwrócił uwagę na wymóg troski o zapewnienie właściwej edukacji ludziom młodym oraz konieczność poszanowania kobiet, także w procesach politycznych i decyzyjnych. 

Franciszek podkreślił rolę misjonarzy oraz pracowników instytucji humanitarnych, apelując o zapewnienie im bezpieczeństwa. Zauważył zagrożenia dla środowiska naturalnego człowieka. Zachęcił także do walki z korupcją, ubóstwem i do troski o najsłabszych i najbardziej pokrzywdzonych, wymieniając miliony przesiedleńców. Wskazał na konieczność powstrzymania napływu broni, rozwoju odpowiedniej polityki zdrowotnej, potrzebę stworzenia niezbędnej dla życia infrastruktury oraz systemu edukacji.

Papież zachęcił rządzących do pielęgnowania pozytywnych relacji z innymi krajami. Mówiąc o problemach tego regionu zacytował słowa św. Jana Pawła II: „Trzeba znaleźć afrykańskie rozwiązania dla afrykańskich problemów”.

Kończąc swoje przemówienie Franciszek wyraził pragnienie, aby „Sudan Południowy mógł się pojednać i zmienić kurs, aby jego bieg życia nie był już dłużej hamowany przez powódź przemocy, utrudniony przez bagna korupcji i unicestwiony przez nadmiar ubóstwa. Niech Pan nieba, który miłuje tę ziemię, obdarzy ją nowym okresem pokoju i dobrobytu! Niech Bóg błogosławi Republikę Sudanu Południowego!” – stwierdził Ojciec Święty.

Przemówienie arcybiskupa Canterbury

Następnie głos zabrał anglikański arcybiskup Canterbury. – Mój pobyt tutaj jest znakiem wysłuchanej modlitwy, gdyż po raz pierwszy odwiedziłem Sudan Południowy 9 lat temu, widziałem wtedy zniszczony wojną kraj oraz cierpienia i ból, jakie to spowodowało w was – powiedział abp Justin Welby. Dodał, że jednocześnie widział piękno tego państwa, nadzieję jego ludu i obecność Boga w kraju. - I przez lata marzyłem, aby odwiedzić was ponownie – wyznał honorowy zwierzchnik Wspólnoty Anglikańskiej.

Dodał, że bycie tutaj dzisiaj „z drogimi braćmi w Chrystusie: papieżem Franciszkiem i moderatorem Iainem” jest także odpowiedzią na inną jeszcze modlitwę, tak starą jak Kościół, jaką jest Jezusowa modlitwa z 17. rozdziału Ewangelii św. Jana: „aby stanowili jedno”.

Przypomniał, że w 2019 wraz z papieżem i ówczesnym moderatorem Kościoła Szkocji uczestniczył w rekolekcjach w Watykanie dla przywódców południowosudańskich. „Modliliśmy się, aby Duch Święty mógł działać i w tamtym spotkaniu dostrzegliśmy trochę nadziei” – wspominał prymas Wspólnoty Anglikańskiej. Przywołał niezwykły gest Ojca Świętego, który ukląkł i ucałował stopy wszystkich obecnych tam polityków z tego kraju. I oto po niemal 5 latach „jesteśmy znów wśród was, na kolanach, aby obmyć nogi, słuchać, służyć i modlić się razem z wami”.

Wskazał, że celem tej wizyty jest zachęcenie Kościoła do pamiętania o jego ważnej, historycznej pracy na rzecz budowania pokoju i jednoczenia ludzi, słuchanie młodych osób i przekazanie przywódcom ich nadziei na pokój i możliwości oraz uczczenie kobiet, które zaznały strasznych cierpień, a jednak są znakiem odradzającego się życia.

- Pracujący tu dyplomaci dobrze wiedzą, jak łatwo świat zapomina o tym, co wydarzyło się w tym kraju – mówił dalej prymas anglikański. Podziękował im za ich obecność, co może świadczyć o tym, że nie stracili oni nadziei. Ale bliżsi i dalsi sąsiedzi są już zmęczeni tym, że nic się tu nie zmieniło i to zmęczenie widać też na twarzach miejscowego ludu i w słowach wielu organizacji obywatelskich, które wiernie i odważnie próbują reprezentować ich pomimo silnej opozycji – tłumaczył arcybiskup Canterbury.

Zapewnił, iż Bóg kocha naród Sudanu Południowego, zna jego historie i słucha jego modlitw. „Razem będziemy się modlić o pokój Pana, będziemy świadczyć o Chrystusie, który umarł, abyśmy mogli być zbawieni i chcemy wołać do Ducha Świętego, aby zstąpił do serc naszych i tych najbardziej odpowiedzialnych, aby zostało wysłuchane wołanie Chrystusa, aby byli jedno” – powiedział abp Welby.

Przypomniał, że gdy ludzie gromadzą się razem w Imię Jezusa, On jest wśród nich. Zapewnił, że modli się, aby była to wizyta wielkiej nadziei i uzdrowienia, aby był to czas spędzony wspólnie jako rodzina kościelna, idąca za jednym Bogiem, który prowadzi ludzi do coraz większej bliskości między sobą nawzajem i z Nim.

Zwierzchnik Kościoła Szkocji

Jako ostatni przemówił moderator Zgromadzenia Generalnego Kościoła Szkocji pastor Iain Greenshields. Wyjaśnił, że on, papież i anglikański arcybiskup Canterbury przybyli do tego kraju jako pielgrzymi w duchu pokory, jedności i miłości. Choć pochodzą z odmiennych tradycji, znaleźli się tu jako słudzy Chrystusa, chcąc dzielić z miejscową ludnością Jego nadzieję, aby wszyscy byli jedno w Nim oraz aby Kościoły i ludzie współpracowali ze sobą, dając wspólnie świadectwo o lepszej przyszłości dla narodu Sudanu Południowego i całego świata.

- Błogosławieni pokój czyniący, jak powiedział Jezus, który jest Księciem Pokoju – takiego, który niesie z sobą sprawiedliwość dla wszystkich: rodzin, plemion i narodów – przypomniał prezbiterianin. Podkreślił, że dziś wszyscy potrzebują takiego właśnie pokoju, a także Kościołów i przywódców o wielkich sercach, otwartych na miłość i pociąganych łaską Bożą. Potrzeba liderów troszczących się nie tylko o wartości, którymi żyją nasze kraje, ale też o warunki życia ich mieszkańców oraz działających, w imię swojej wiary, na rzecz najbardziej potrzebujących i zmarginalizowanych – przekonywał moderator. Dodał, że to właśnie te czynniki tworzą pokój.

Zwrócił uwagę, że wszystkie ludy są istotnymi współpracownikami Bożego pragnienia świata, w którym wszyscy mogą żyć w pełni. Wyraził przekonanie, że władze i naród Sudanu Południowego są w stanie umacniać wartości sprawiedliwości i współczucia oraz objąć nimi wszystkich mieszkańców tego młodego i optymistycznego kraju, pełnego ludzi gotowych do pracy na rzecz świetlanej i zadowalającej przyszłości.

- Dziś szukamy mądrości i mocy Ducha Świętego, aby pomagać sobie w rozeznawaniu drogi naprzód, aby proponować wszystkim Południowosudańczykom nadzieję na pokój pochodzący od Boga przez Jezusa, pokój, który umożliwi życie, obiecane przez proroka Izajasza: «Zbudują domy i mieszkać w nich będą, zasadzą winnice i będą jedli z nich owoce. (...) Bo na wzór długowieczności drzewa będzie długowieczność mego ludu» – powiedział zwierzchnik Kościoła Szkocji.

Ze State House papież odjechał na kolację i nocleg do budynku nuncjatury apostolskiej.

st, kg, pb (KAI) / Dżuba


 

POLECANE
Ścigany w całej UE Gruzin zatrzymany w Polsce. Obława z udziałem kontrterrorystów pilne
Ścigany w całej UE Gruzin zatrzymany w Polsce. Obława z udziałem kontrterrorystów

Akcja o podwyższonym ryzyku, udział kontrterrorystów i obywatel Gruzji poszukiwany na terenie Unii Europejskiej - to kulisy policyjnych działań przeprowadzonych w Wieluniu. Stołeczni funkcjonariusze zatrzymali czterech cudzoziemców, którzy ukrywali się przed wymiarem sprawiedliwości.

Kilkanaście stopni, a potem zima. Co nas czeka w weekend? Wiadomości
Kilkanaście stopni, a potem zima. Co nas czeka w weekend?

Najpierw odwilż i wiosenne temperatury, a chwilę później nagły powrót zimy. Prognozy IMGW pokazują wyraźnie: ciepły epizod nie potrwa długo, a przed końcem tygodnia czeka nas mocne ochłodzenie i opady śniegu.

Niemiecka rafineria bije na alarm. Sankcje na Rosnieft zagrażają dostawom paliwa pilne
Niemiecka rafineria bije na alarm. Sankcje na Rosnieft zagrażają dostawom paliwa

90 procent paliwa dla Berlina pochodzi z jednego zakładu. Teraz jego kierownictwo ostrzega: amerykańskie sankcje mogą sparaliżować dostawy i uderzyć w cały region.

Wagnerowcy w Bułgarii? Alarm ws. bazy pod Sofią Wiadomości
Wagnerowcy w Bułgarii? Alarm ws. bazy pod Sofią

Uzbrojeni ludzie w rosyjskich mundurach, flaga Federacji Rosyjskiej i silnie strzeżony obiekt w górach nieopodal Sofii. Bułgarskie stowarzyszenie obywatelskie alarmuje: na terytorium państwa NATO może działać baza objętej sankcjami Grupy Wagnera.

Imperium kontratakuje. Nowa afrykańska polityka Trumpa zagraża wpływom Rosji tylko u nas
Imperium kontratakuje. Nowa afrykańska polityka Trumpa zagraża wpływom Rosji

Stany Zjednoczone wracają do gry w Afryce i robią to na twardych zasadach. Administracja Donalda Trumpa stawia na bezpieczeństwo i dostęp do surowców, porzucając dotychczasową politykę wartości. To ruch, który może osłabić rosyjskie wpływy w Sahelu i zmienić układ sił na całym kontynencie.

Miażdżąca krytyka na wysłuchaniu publicznym ws. tzw. ustawy praworządnościowej w Sejmie pilne
Miażdżąca krytyka na wysłuchaniu publicznym ws. tzw. ustawy praworządnościowej w Sejmie

Wtorkowe wysłuchanie publiczne projektu ustawy praworządnościowej pokazało prawdziwe oblicze rządowych eksperymentów z sądownictwem. Zamiast reformy – chaos, zamiast ochrony obywatela – polityczne kalkulacje. Projekt Żurka spotkał się z ostrą krytyką zarówno ze strony ekspertów, jak i środowiska prawniczego.

Dziś setne urodziny Gdyni. IPN otworzył wystawę pt. „Gdynia wczoraj i dziś. Kadry z historii miasta i portu z perspektywy 100-lecia” Wiadomości
Dziś setne urodziny Gdyni. IPN otworzył wystawę pt. „Gdynia wczoraj i dziś. Kadry z historii miasta i portu z perspektywy 100-lecia”

10 lutego 2026 r. w Gdyni otwarto wystawę pt. „Gdynia wczoraj i dziś. Kadry z historii miasta i portu z perspektywy 100-lecia”. W wydarzeniu wziął udział prezes Fundacji Promocji Solidarności Michał Ossowski.

Dziwne zachowanie Czarzastego. Przytulę się do pana... pilne
Dziwne zachowanie Czarzastego. "Przytulę się do pana..."

Zamiast odpowiedzi - spoufalanie i uniki. Gdy dziennikarz TV Republika zapytał Włodzimierza Czarzastego o niewypełnioną ankietę bezpieczeństwa, marszałek Sejmu zareagował w sposób, który wzbudził spore zdziwienie.

Szokujące relacje ks. Olszewskiego. Proces Funduszu Sprawiedliwości pilne
Szokujące relacje ks. Olszewskiego. Proces Funduszu Sprawiedliwości

Po raz pierwszy od początku procesu oskarżeni mogli swobodnie przemówić przed sądem. Podczas trzeciej rozprawy ks. Michał Olszewski opisał, jak był traktowany w trakcie postępowania prowadzonego przez prokuraturę.

Awantura w Sejmie. Żukowska porównała „Burego” do Putina z ostatniej chwili
Awantura w Sejmie. Żukowska porównała „Burego” do Putina

Emocjonalne wystąpienie, ostre oskarżenia i porównanie żołnierza polskiego podziemia niepodległościowego do rosyjskiego dyktatora. Sejmowa debata nad projektem Lewicy zamieniła się w polityczny skandal z Anną Żukowską w roli głównej.

REKLAMA

„Przybywam jako pielgrzym pojednania". Papież spotkał się z władzami Sudanu Płd.

„Przybywam jako pielgrzym pojednania marząc o towarzyszeniu wam w waszej drodze pokoju, drodze uciążliwej, której nie można już jednak odkładać na później” – stwierdził papież Franciszek podczas spotkania z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego w stolicy Sudanu Południowego – Dżubie.
Od lewej: abp Justin Welby, papież Franciszek, prezydent Salva Kiir Mayardit, pastor Iain Greenshields
Od lewej: abp Justin Welby, papież Franciszek, prezydent Salva Kiir Mayardit, pastor Iain Greenshields / EPA/CIRO FUSCO Dostawca: PAP/EPA

Wcześniej, w drodze z lotniska do State House (siedziby południowosudańskich władz), entuzjastycznie pozdrawiały Franciszka dziesiątki tysięcy mieszkańców kraju, którzy zgromadzili się wzdłuż trasy przejazdu, wyrażając swoją radość okrzykami i machaniem chorągiewkami w barwach watykańskich.

State House

W State House prezydent Salva Kiir Mayardit powitał papieża Franciszka, anglikańskiego arcybiskupa Canterbury Justina Welby’ego i moderatora Zgromadzenia Ogólnego prezbiteriańskiego Kościoła Szkocji pastor Iaina Greenshieldsa, z którymi Franciszek odbywa „ekumeniczną pielgrzymkę” do Sudanu Południowego. Wspólnie pozowali do fotografii, a papież wpisał się do księgi pamiątkowej.

Wizyta u prezydenta

Następnie Franciszek złożył prezydentowi wizytę kurtuazyjną. Po ich długiej prywatnej rozmowie, dołączyła do nich rodzina szefa państwa. W tym czasie w sąsiedniej sali wiceprezydenci Sudanu Południowego (Riek Machar Teny Dhurgo, James Wani Igga, Taban Deng Gai, Rebecca Nyandeng Garang i Hussein Abdelbagi) rozmawiali z abp. Welby’m, pastorem Greenshieldsem oraz z delegacją watykańską, z sekretarzem stanu kard. Pietro Parolinem na czele. Po zakończeniu swego spotkania dołączyli do nich prezydent i papież, kontynuując rozmowę w szerszym gronie.

Po jej zakończeniu wszyscy przeszli do ogrodu State House na spotkanie z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego. Obecni byli m.in. królowie plemion Azande i Chollo.

Przemówienie prezydenta Kiira

Witając papieża Franciszka, abp. Welby’ego i pastora Greenshieldsa prezydent Kiir zauważył, że głowa Kościoła katolickiego po raz pierwszy gości w Sudanie Południowym, co dla tego kraju jest historycznym wydarzeniem. Podziękował papieżowi za spełnienie obietnicy przyjazdu i wyraził przekonanie, że ta „ekumeniczna pielgrzymka” pomoże w dążeniu do pokoju i pojednania w Sudanie Południowym. 

Szef państwa przypomniał watykańskie rekolekcje z kwietnia 2019 roku, kiedy to papież ucałował stopy sudańskich polityków, prosząc ich, by żyli ze sobą w pokoju. - Ten rzadki gest pokory nie poszedł na marne – zapewnił Kiir, wskazując, że wspólnie pracują nad wprowadzaniem w życie porozumienia pokojowego z 2018 roku. I choć nie wszyscy są zadowoleni z samego porozumienia i jego realizacji, to „ważne jest to, że my, jako strony porozumienia, współpracujemy w duchu dialogu, aby pokonać wyzwania stojące przed nami i że pozostaniemy zaangażowani, dopóki pokój w Sudanie Południowym nie będzie umocniony”.

Wyjaśnił, że kieruje nimi głębokie pragnienie stworzenia instytucji, w których słyszany będzie głos obywateli. Służy temu przedłużenie o 24 miesiące okresu przejściowego. Dokonały tego same strony porozumienia, co już samo w sobie jest zachęcającym znakiem na drodze do politycznej dojrzałości.

Zniesienie zawieszenia rozmów pokojowych

Kiir ogłosił, że w związku z papieską wizytą i ogłoszeniem roku 2023 Rokiem Pokoju i Pojednania, znosi zawieszenie rozmów pokojowych z ugrupowaniami opozycyjnymi, które nie podpisały porozumienia z 2018 roku. Wyraził nadzieję, że one odwzajemnią ten gest, aby osiągnąć pokój w Sudanie Południowym.

Podziękował anglikańskiemu arcybiskupowi Canterbury i moderatorowi Kościoła Szkocji za ekumeniczną solidarność, jaką okazali temu krajowi. – Niech Bóg wszechmogący błogosławi was wszystkich i nasz kraj – zakończył prezydent.

Papież: mieszkańcy tego kraju potrzebują „ojców, a nie panów"

W swoim przemówieniu Ojciec Święty podkreślił ekumeniczny charakter swej pielgrzymki, odbywanej wspólnie z arcybiskupem Canterbury oraz moderatorem Zgromadzenia Ogólnego Kościoła Szkocji. Zaznaczył, że jest ona reakcją na „krzyk całego ludu, który z wielką godnością opłakuje doświadczaną przemoc, nieustanny brak bezpieczeństwa, dotykające go ubóstwo i szalejące klęski żywiołowe”. Życzył, aby na tej ziemi zakiełkował „pokój, który będzie owocował, niczym ziarna, będące w ziemi zalążkiem życia”.

Zwracając się do rządzących Franciszek przypomniał, że są oni powołani do odrodzenia życia społecznego, dobrobytu i pokoju, a mieszkańcy tego kraju potrzebują „ojców, a nie panów; stabilnych kroków rozwoju, a nie ciągłych upadków”. Przestrzegł, że przemoc cofa bieg historii. Papież nawiązał do wspólnych rekolekcji pokojowych przywódców Sudanu Południowego w kwietniu 2919 roku w Watykanie i stwierdził: „Dość przelewania krwi… dość niszczenia, czas budować! Pozostawmy za sobą okres wojny i niech nastanie okres pokoju!”. Podkreślił, że celem osób sprawujących władzę powinna być służba dobru wspólnemu a zasoby tej ziemi „nie powinny być zarezerwowane dla nielicznych, lecz stanowić dobro wszystkich”.

Ojciec Święty zachęcił przedstawicieli władz Sudanu Południowego do troski o demokratyczny rozwój tego kraju i poszanowanie praw człowieka, zwłaszcza prawa do życia. W tym kontekście wskazał na konieczność wznowienia dialogu. „Niech każdy obywatel zrozumie, że nie czas już dać się ponosić skażonym wodom nienawiści, podziałów plemiennych, regionalizmu i różnic etnicznych; czas żeglować razem ku przyszłości!” – zaapelował papież. Zaznaczył, że trzeba budować cywilizację spotkanie, gdzie ludzie będą postrzegali siebie jako bracia. Zwrócił uwagę na wymóg troski o zapewnienie właściwej edukacji ludziom młodym oraz konieczność poszanowania kobiet, także w procesach politycznych i decyzyjnych. 

Franciszek podkreślił rolę misjonarzy oraz pracowników instytucji humanitarnych, apelując o zapewnienie im bezpieczeństwa. Zauważył zagrożenia dla środowiska naturalnego człowieka. Zachęcił także do walki z korupcją, ubóstwem i do troski o najsłabszych i najbardziej pokrzywdzonych, wymieniając miliony przesiedleńców. Wskazał na konieczność powstrzymania napływu broni, rozwoju odpowiedniej polityki zdrowotnej, potrzebę stworzenia niezbędnej dla życia infrastruktury oraz systemu edukacji.

Papież zachęcił rządzących do pielęgnowania pozytywnych relacji z innymi krajami. Mówiąc o problemach tego regionu zacytował słowa św. Jana Pawła II: „Trzeba znaleźć afrykańskie rozwiązania dla afrykańskich problemów”.

Kończąc swoje przemówienie Franciszek wyraził pragnienie, aby „Sudan Południowy mógł się pojednać i zmienić kurs, aby jego bieg życia nie był już dłużej hamowany przez powódź przemocy, utrudniony przez bagna korupcji i unicestwiony przez nadmiar ubóstwa. Niech Pan nieba, który miłuje tę ziemię, obdarzy ją nowym okresem pokoju i dobrobytu! Niech Bóg błogosławi Republikę Sudanu Południowego!” – stwierdził Ojciec Święty.

Przemówienie arcybiskupa Canterbury

Następnie głos zabrał anglikański arcybiskup Canterbury. – Mój pobyt tutaj jest znakiem wysłuchanej modlitwy, gdyż po raz pierwszy odwiedziłem Sudan Południowy 9 lat temu, widziałem wtedy zniszczony wojną kraj oraz cierpienia i ból, jakie to spowodowało w was – powiedział abp Justin Welby. Dodał, że jednocześnie widział piękno tego państwa, nadzieję jego ludu i obecność Boga w kraju. - I przez lata marzyłem, aby odwiedzić was ponownie – wyznał honorowy zwierzchnik Wspólnoty Anglikańskiej.

Dodał, że bycie tutaj dzisiaj „z drogimi braćmi w Chrystusie: papieżem Franciszkiem i moderatorem Iainem” jest także odpowiedzią na inną jeszcze modlitwę, tak starą jak Kościół, jaką jest Jezusowa modlitwa z 17. rozdziału Ewangelii św. Jana: „aby stanowili jedno”.

Przypomniał, że w 2019 wraz z papieżem i ówczesnym moderatorem Kościoła Szkocji uczestniczył w rekolekcjach w Watykanie dla przywódców południowosudańskich. „Modliliśmy się, aby Duch Święty mógł działać i w tamtym spotkaniu dostrzegliśmy trochę nadziei” – wspominał prymas Wspólnoty Anglikańskiej. Przywołał niezwykły gest Ojca Świętego, który ukląkł i ucałował stopy wszystkich obecnych tam polityków z tego kraju. I oto po niemal 5 latach „jesteśmy znów wśród was, na kolanach, aby obmyć nogi, słuchać, służyć i modlić się razem z wami”.

Wskazał, że celem tej wizyty jest zachęcenie Kościoła do pamiętania o jego ważnej, historycznej pracy na rzecz budowania pokoju i jednoczenia ludzi, słuchanie młodych osób i przekazanie przywódcom ich nadziei na pokój i możliwości oraz uczczenie kobiet, które zaznały strasznych cierpień, a jednak są znakiem odradzającego się życia.

- Pracujący tu dyplomaci dobrze wiedzą, jak łatwo świat zapomina o tym, co wydarzyło się w tym kraju – mówił dalej prymas anglikański. Podziękował im za ich obecność, co może świadczyć o tym, że nie stracili oni nadziei. Ale bliżsi i dalsi sąsiedzi są już zmęczeni tym, że nic się tu nie zmieniło i to zmęczenie widać też na twarzach miejscowego ludu i w słowach wielu organizacji obywatelskich, które wiernie i odważnie próbują reprezentować ich pomimo silnej opozycji – tłumaczył arcybiskup Canterbury.

Zapewnił, iż Bóg kocha naród Sudanu Południowego, zna jego historie i słucha jego modlitw. „Razem będziemy się modlić o pokój Pana, będziemy świadczyć o Chrystusie, który umarł, abyśmy mogli być zbawieni i chcemy wołać do Ducha Świętego, aby zstąpił do serc naszych i tych najbardziej odpowiedzialnych, aby zostało wysłuchane wołanie Chrystusa, aby byli jedno” – powiedział abp Welby.

Przypomniał, że gdy ludzie gromadzą się razem w Imię Jezusa, On jest wśród nich. Zapewnił, że modli się, aby była to wizyta wielkiej nadziei i uzdrowienia, aby był to czas spędzony wspólnie jako rodzina kościelna, idąca za jednym Bogiem, który prowadzi ludzi do coraz większej bliskości między sobą nawzajem i z Nim.

Zwierzchnik Kościoła Szkocji

Jako ostatni przemówił moderator Zgromadzenia Generalnego Kościoła Szkocji pastor Iain Greenshields. Wyjaśnił, że on, papież i anglikański arcybiskup Canterbury przybyli do tego kraju jako pielgrzymi w duchu pokory, jedności i miłości. Choć pochodzą z odmiennych tradycji, znaleźli się tu jako słudzy Chrystusa, chcąc dzielić z miejscową ludnością Jego nadzieję, aby wszyscy byli jedno w Nim oraz aby Kościoły i ludzie współpracowali ze sobą, dając wspólnie świadectwo o lepszej przyszłości dla narodu Sudanu Południowego i całego świata.

- Błogosławieni pokój czyniący, jak powiedział Jezus, który jest Księciem Pokoju – takiego, który niesie z sobą sprawiedliwość dla wszystkich: rodzin, plemion i narodów – przypomniał prezbiterianin. Podkreślił, że dziś wszyscy potrzebują takiego właśnie pokoju, a także Kościołów i przywódców o wielkich sercach, otwartych na miłość i pociąganych łaską Bożą. Potrzeba liderów troszczących się nie tylko o wartości, którymi żyją nasze kraje, ale też o warunki życia ich mieszkańców oraz działających, w imię swojej wiary, na rzecz najbardziej potrzebujących i zmarginalizowanych – przekonywał moderator. Dodał, że to właśnie te czynniki tworzą pokój.

Zwrócił uwagę, że wszystkie ludy są istotnymi współpracownikami Bożego pragnienia świata, w którym wszyscy mogą żyć w pełni. Wyraził przekonanie, że władze i naród Sudanu Południowego są w stanie umacniać wartości sprawiedliwości i współczucia oraz objąć nimi wszystkich mieszkańców tego młodego i optymistycznego kraju, pełnego ludzi gotowych do pracy na rzecz świetlanej i zadowalającej przyszłości.

- Dziś szukamy mądrości i mocy Ducha Świętego, aby pomagać sobie w rozeznawaniu drogi naprzód, aby proponować wszystkim Południowosudańczykom nadzieję na pokój pochodzący od Boga przez Jezusa, pokój, który umożliwi życie, obiecane przez proroka Izajasza: «Zbudują domy i mieszkać w nich będą, zasadzą winnice i będą jedli z nich owoce. (...) Bo na wzór długowieczności drzewa będzie długowieczność mego ludu» – powiedział zwierzchnik Kościoła Szkocji.

Ze State House papież odjechał na kolację i nocleg do budynku nuncjatury apostolskiej.

st, kg, pb (KAI) / Dżuba



 

Polecane