Odpust w parafii pw. bł. Jerzego Popiełuszki

19 października 2021 r. odprawiona została uroczysta Msza Święta odpustowa w kościele parafialnym bł. Jerzego Popiełuszki w Rzeszowie.
/ Region Rzeszowski NSZZ Solidarność

Mszy Świętej przewodniczył Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Kazimierz Górny, a kazanie wygłosił o. Zdzisław Świniarski SSCC:

– Pamiętam tamten październikowy dzień…Ziemia się zakołysała pod nogami…Nie, to niemożliwe…Jak to – porwali ! Dręczyli ?! Zabili ?! Kamień u nóg i do tamy ?! Potem ten proces – farsa, gdzie ofiara była oskarżona…Mógł siedzieć cicho ten klecha przebrzydły ! Władza nie lubi , a więc i nie toleruje krytyki, wskazówek, jak ma postępować. Władza nie jest po to dana, by służyć, lecz by jej służono. Paniatno ?!

Pogrzeb księdza Jerzego…Cała Polska spłynęła łzami…Tych , co Ci towarzyszyli w ostatniej drodze i tych, co w sercach i myślach byli tam, przy Tobie… Zaciśnięte pięści, usta miotające przekleństwa na przemian ze słowami modlitwy…bezsilność…i żądza zemsty – za Twoją męczeńską śmierć, księże Jerzy…

Zaraz, zaraz…jak ty mówiłeś ? Zło dobrem zwyciężaj ? Jakie to trudne ! Przecież Ty byłeś Dobrem – co zrobili ?… Takie było nasze wtedy myślenie, taki bolesny czas… Twoja nauka dojrzewała w naszych umysłach powoli, rana musiała się zabliźnić, choć krwawi i boli do dziś…Cały czas uczymy się trudnej sztuki odpuszczania win…Chroń mnie, Panie, od nienawiści, od pogardy mnie zachowaj… Księże Jerzy, jak to się robi !?

Widzisz naszą udręczoną Ojczyznę ? Gdzie plują na wszystko, co święte, na Męki Pańskiej Krzyż ? Gdzie łajdak i złodziej śmieje się Polakowi w twarz, zbrodniarzowi przypina się Orła Białego ? A nasza Polskość, obśmiana, wyszydzona, wreszcie nienormalnością została nazwana ?!

Kości bohaterów naszych leżą w bezimiennych mogiłach, leśnych dołach, ale poleruje się pomniki oprawców ?! Na śmierć się skazuje głodową tych, co o Wolną Polskę walczyli, bo na śmietnikach szukają chleba ?!

Nasze dzieci się deprawuje, a “Kto ty jesteś, Polak mały” – dla tak wielu brzmi staromodnie, bezsensownie, a najczęściej nie brzmi wcale ?!

Księże Jerzy, jak to się robi?! Jak wybaczyć sprawcom śmierci Naszego Prezydenta i wszystkich, którzy zginęli w smoleńskim błocie ?! Jak bronić Ich przed plugawymi pomówieniami, jak pomóc Ich Rodzinom ?!

Widzisz, że zamykają nam usta, kłamią, szydzą i…mordują ? Każdego niewygodnego, po kolei !? Księże Jerzy, Nasz Przyjacielu…Gdybyś tu był…Ale Ty przecież jesteś…Więc błagam, pomóż, jak wtedy, w tamtej czarnej nocy stanu wojennego, bo ta noc – coraz czarniejsza…   – tak pisze w 2014 r. p. Krystyna Śliwińska – emerytowana nauczycielka z daleki Dusznik, gdzie pobrzmiewają piękne brzmienia nut Fryderyka Chopina.

„On się po to urodził, żeby w roku 1980 zaistnieć i być świadkiem Chrystusa w tamtych czasach.” – powiedział kiedyś o ks. Jerzym Popiełuszce jego dawny kolega z seminarium, ks. Bogdan Liniewski. On również jakby to pod natchnieniem Ducha Św. na obrazku prymicyjnym umieścił: „Posyła mnie Bóg, abym głosił Ewangelię, i leczył rany zbolałych serc” (Łk 4, 18). Tak !!! on się po to urodził w ubogiej rodzinie 14 września 1947 w Okopach na Podlasiu, aby być świadkiem Chrystusa w tamtych trudnych czasach. Tak ! ale każdy przecież człowiek się urodził w określonym celu, bo Pan Bóg nie daje życia człowiekowi bez celu i tylko do zabawy.

„Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie – przed Piłatem mówi Jezus Chrystus i dodaje: „Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”, ale pyta cynicznie Piłat: Cóż to jest prawda? TAK i dzisiaj wielu cynicznie pyta: cóż to jest prawda? (por. J 18, 37 – 38). Ks. Popiełuszko wiedział dokładnie co to jest prawda, bo usłyszał ją z ust Pana Jezusa: „Jam jest drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14, 6) – i wiernie tą drogą szedł pomimo różnych przeszkód i utrudnień. Dlaczego szedł? Gdyż tę ufność Panu Bogu wyniósł ze swego rodzinnego domu – choć ubogiego materialnie, to bogatego duchowo – tam w tym domu Bóg był na pierwszym miejscu i w związku z tym wszystko było na swoim miejscu.

Dlatego 30 sierpnia 1984, tuż przed swoją okrutną śmiercią (zm. 19 października 1984 we Włocławku) mówił: „Naród polski, od ponad tysiąca lat zjednoczony z Chrystusem i z Jego nauką, zawsze był wierny Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. Hasło „Bóg i Ojczyzna” było nierozdzielnym elementem dziejów naszego narodu. Zawsze potrafił polski lud ofiarę życia złączyć z ofiarą Chrystusa, aby dzięki temu zjednoczeniu nic nie zginęło, ale by wszystko stawało się ożywczą substancją dla przyszłych pokoleń”.

TAK, ks. Popiełuszko, w swojej posłudze duszpasterskiej bardzo troszczył się o szczere wychowanie młodych pokoleń Polek i Polaków, którzy by autentycznie kochali Boga i Ojczyznę – sam wychowywał się w rodzinie wielopokoleniowej i od swoich Dzidków uczył się też wierności Panu Bogu i miłości do Polski, dlatego z pokorą wołał: „Prosimy Cię, Ojcze, za tymi, którzy łamią ludzkie sumienia. Sumienie jest – jak powiedział Ojciec Święty – największa świętością, a łamanie sumień jest gorsze od zadawania śmierci fizycznej, od zabijania. Nawet Ty, Boże, nie łamiesz ludzkiego sumienia. Dlatego prosimy, by sumień naszych rodaków nie zniewalano”.  (25 kwietnia 1982).

Z pewnością w ostatnich chwilach ziemskich tortur słyszał w swoich uszach słowa apostoła – „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli…”, dlatego wytrwał aż do końca, nie zaparł się Tego, któremu zaufał bezgranicznie gdy odpowiedział na Jego wezwanie „Pójdź za Mną …”

Kazania ks. Jerzego głoszone były w konkretnym kontekście społeczno-polityczno-kulturowym Polski przełomu lat 70. i 80. były głosem sprzeciwu ale i prawdy wobec ówczesnej sytuacji Polski pod rządami komunistycznymi oraz Polaków, zwłaszcza ze środowisk robotniczych, prześladowanych i internowanych przez władze PRL. Były też głosem ogromnej nadziei i umocnienia dla bardzo wielu ludzi, a nawet przyczyną licznych nawróceń i powrotu do Kościoła po kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu latach. Sam wielokrotnie oczerniany, zastraszany, oskarżany o organizowanie „seansów nienawiści”, aż do poniesienia męczeńskiej śmierci za głoszoną prawdę, do końca żył i był wierny przesłaniu św. Pawła: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 21). Przekazywał słuchaczom swoich homilii tę prawdę, że to od człowieka zależy, czy na doznane zło i niesprawiedliwość odpowie tym samym, czy przeciwnie – ze zła będzie potrafił wyprowadzić dobro, aby to zło pokonać. Po jego słowach, ludzie wychodzili z kościoła wyciszeni, uspokojeni wewnętrznie i skłonni do życzliwego patrzenia nawet na swych wrogów. Tuż przed swoją śmiercią, podczas ostatniego prowadzonego rozważania do tajemnic Różańca, 19 października 1984 roku, w kościele Świętych Polskich Męczenników w Bydgoszczy ten wielki czciciel Maryi, powiedział: „Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy” – tej odwagi i ufności Bogu uczył się od dziecka od Maryi w domu ojczystym.

Przez całe swoje życie szedł z imieniem Maryi na ustach i różańcem w dłoniach> swoją miłość do Maryi zawarł w rozważaniu Drogi Krzyżowej poprowadzonej we wrześniu 1983 r. na wałach Jasnej Góry: „Wola Ojca Niebieskiego było, aby Syn Jego nie czuł się samotny na ziemi, ale miał Matkę. Taka była wola Boga, aby rodzina ludzka nie była samotna, i dlatego Jezus Chrystus na krzyżu oddał swoją Matkę dla nas. Maryja wkroczyła w dzieje naszego Narodu od początku, od chwili kiedy Naród przyjął Chrzest, od chwili kiedy zaczęła się kształtować Polska jako naród. Dzisiaj jesteśmy wdzięczni Bogu za to, że w najtrudniejszych chwilach naszej historii Maryja szła z narodem i zwyciężała. Nie sposób wymienić wszystkich zwycięstw, jakie dokonały się w naszej Ojczyźnie za pośrednictwem Bożej Matki”.

Tak mówił ten kapłan męczennik, który szedł odważnie z różańcem w dłoniach, niczym młody Dawid i uczył nas jak zło zwyciężać dobrem i być głosicielem Bożej prawdy. On sam stał się wielkim znakiem tego zwycięstwa Maryi.

„Grób Kapłana – Męczennika znajdujący się przy kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie, ma kształt różańca. Płaska granitowa płyta w kształcie krzyża przykrywa grób, który, jak paciorki różańca, okala 58 kamieni, ułożonych na podobieństwo granic Polski. Kształt to nieprzypadkowy – w swojej formie jest hołdem złożonym kapłanowi, który nigdy nie rozstawał się z różańcem, który traktował go jako symbol swojej niezłomnej wiary i niezachwianej postawy wierności Kościołowi i Narodowi. Noszenie różańca i odmawianie go w czasach komunistycznego totalitaryzmu nieraz wymagało odwagi. Księdza Jerzego często można było spotkać szepczącego „zdrowaśki” i przesuwającego paciorki swojej koronki. Widziano go nieraz odmawiającego różaniec, w czasie trwających godzinami przesłuchań, w intencji swoich prześladowców. Ks. Popiełuszko szczególnie chętnie posługiwał się różańcem noszonym na palcu, w kształcie pierścienia. W swoim mieszkaniu na żoliborskiej plebanii miał  wiele takich różańców, które chętnie rozdawał przyjaciołom i znajomym, aby „czuwali i modlili się w każdym czasie” aby nie ulec pokusie. (por. Łk 21,36)”.

Przykład bł. Jerzego Popiełuszki jest tak bardzo potrzebny nam szczególnie dziś, gdy zachłysnęliśmy się bogactwem i tzw. wolnością i odeszliśmy od Prawdziwej Wolności jaką jest Bóg. Bożą wolność zamieniliśmy na wolność ludzką – czy to nie to samo? NIE – tak jak Boża Prawda nie jest prawdą ludzką!!!

Na początku wspomniałem o pięknych dźwiękach Chopinowskiej muzyki brzmiących w Dusznikach. Trwa w Warszawie konkurs Chopinowski na którym występują utalentowani pianiści z całego świata. Fryderyk Chopin, to dla wielu Polaków symbol sukcesu – ale niewielu z nas wie, że to również może być symbol „zachłyśniecia się” tzw. Nowoczesnym Zachodnim Światem budowanym na fundamencie z pisku.

Z litu księdza Aleksandra Jełowickiego do Ksawery Grocholskiej z dnia 21 października 1849 r. (4 dni po śmierci Chopina) dowiadujemy się, że jeszcze przed śmiercią nie chciał wyspowiadać się i skorzystać z sakramentów.

„Zawsze słodki i miły, i dowcipem wrzący, a czuły nad miarę, zdawał się już mało należeć do ziemi. Ale niestety, o Niebie nie myślał. Miał on niewiele dobrych przyjaciół, a złych, tj. bez wiary, bardzo wielu; ci zwłaszcza byli jego czcicielami. A triumfy jego w sztuce najwnikliwszej zagłuszyły mu w sercu Ducha Św. jęki niewypowiedziane. Pobożność, którą z łona matki Polki był wyssał, była mu już tylko rodzinnym wspomnieniem. A bezbożność towarzyszów i towarzyszek jego lat ostatnich wsiąkała coraz bardziej w chwytny umysł jego i na duszy jego jak chmurą ołowianą osiadła zwątpieniem….

… Skorzystałem z tej tkliwości jego, aby mu przypomnieć Matkę… i jej wspomnieniem rozbudzić w nim wiarę, której go była nauczyła. „Ach, rozumiem cię, rzekł mi, nie chciałbym umrzeć bez Sakramentów, aby nie zasmucić Matki mej ukochanej; ale ich przyjąć nie mogę, bo już ich nie rozumiem po twojemu. Pojąłbym jeszcze słodycz spowiedzi płynącą ze zwierzenia się przyjacielowi; ale spowiedzi jako Sakramentu zgoła nie pojmuję!

Jednak przyjaciel nie „zrezygnował z duszy” Chopina i wraz z gronem przyjaciół rozpoczął „modlitewny bój” o jego zbawienie, dla niego, dlatego mógł na koniec z radością napisać:

” W końcu on, co zawsze był wykwintnym w mowie, chcąc mi wyrazić całą wdzięczność swoją, oraz i nieszczęście tych, co bez Sakramentów umierają, nie wahał się powiedzieć: „Bez ciebie, mój drogi, byłbym zdechł — jak świnia!”W samym skonaniu jeszcze raz powtórzył Najsłodsze Imiona: Jezus, Maria, Józef, przycisnął krzyż do ust i do serca swego i ostatnim tchnieniem wymówił te słowa: „Jestem już u źródła szczęścia!…” I skonał. Tak umarł Chopin!” – (źródło Narodowy Instytut Fryderyka Chopina).

Każdy człowiek, każdy Naród potrzebuje sumienia i tych, którzy o to sumienie będą się troszczyć. Dziś w kolejną rocznicę bestialskiej zbrodni, chciejmy podziękować Panu Bogu za postać Ks. Jerzego Popiełuszki – że nie przestraszył się „sług ludzkiej prawdy”, o których wiedział do czego są zdolni, bo w 1945 roku jego wujek, żołnierza AK – został również przez nich zamordowany. Podziękujmy za jego posługę oraz za to, że został nam dany jako „sumienie narodu polskiego” i wsłuchujmy się w ten jego głos, który nic nie stracił na aktualności, więcej – dzisiaj w tzw. „Wolnej Polsce” jest wciąż bardzo aktualny i przestrzega nas abyśmy nie budowali swojej przyszłości na fundamencie z piasku, ale na mocnym fundamencie jakim jest Chrystusowa Ewangelia.  AMEN

 

Region Rzeszowski NSZZ “Solidarność” na uroczystości reprezentowała zastępca przewodniczącego Regionu Bogumiła Stec Świderska wraz z pocztem sztandarowym Regionu. Obecne były również sztandary “Solidarności”: Rolników Indywidualnych, Zelmeru, Oświaty i Wychowania, WSK PZL-Rzeszów i Zespołu Szkół Technicznych w Rzeszowie.

19 października 2014 r. biskup rzeszowski Jan Wątroba podpisał dekret erygowania Parafii pod wezwaniem bł. Jerzego Popiełuszki w Rzeszowie, do której należy Region Rzeszowski NSZZ „Solidarność”.


 

POLECANE
Komunikat dla mieszkańców Białegostoku Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Białegostoku

Po kilkunastu dniach siarczystych mrozów miasto podsumowuje zimową akcję pomocową. W centrum Białystok działał specjalny autobus–ogrzewalnia, z którego każdego dnia korzystało ponad 120 osób. Teraz, wraz z poprawą pogody, inicjatywa została zakończona – ale służby wciąż apelują o czujność wobec osób zagrożonych wychłodzeniem.

Igrzyska 2026: Jeden z Polaków zachwycił na dużej skoczni z ostatniej chwili
Igrzyska 2026: Jeden z Polaków zachwycił na dużej skoczni

Kacper Tomasiak zdobył brązowy medal olimpijski w skokach narciarskich na dużym obiekcie w Predazzo. Zwyciężył Słoweniec Domen Prevc, a srebro wywalczył Japończyk Ren Nikaido.

Ten kraj coraz popularniejszy wśród Polaków. Prawie dwa razy więcej turystów Wiadomości
Ten kraj coraz popularniejszy wśród Polaków. Prawie dwa razy więcej turystów

Ruch turystyczny do Wietnamu wyraźnie rośnie, a wśród odwiedzających coraz większą grupę stanowią Polacy. Dane za styczeń 2026 roku pokazują, że kraj w Azji Południowo-Wschodniej odwiedziło 17 240 turystów z Polski. To niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej.

Prognoza pogody. IMGW wydał komunikat na najbliższe dni Wiadomości
Prognoza pogody. IMGW wydał komunikat na najbliższe dni

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że od Atlantyku, przez Półwysep Iberyjski, centralną Europę, po północ Rosji rozciągać się będą układy wysokiego ciśnienia. Resztę kontynentu obejmą aktywne niże z układami frontów atmosferycznych. Przeważający obszar kraju będzie w zasięgu klina wyżu znad południowej Skandynawii i Bałtyku, natomiast nad południowe rejony, z południowego zachodu nasunie się zatoka niżowa wraz z pofalowanym frontem atmosferycznym, związana z niżem znad Włoch. Z północy zacznie napływać powietrze arktyczne.

Niemieccy aktywiści domagają się zamknięcia szwajcarskich elektrowni jądrowych tylko u nas
Niemieccy aktywiści domagają się zamknięcia szwajcarskich elektrowni jądrowych

W obliczu rosnącego niepokoju o bezpieczeństwo energetyki jądrowej, Niemcy coraz głośniej domagają się wyłączenia szwajcarskich elektrowni atomowych (AKW) położonych blisko granicy. Studia i raporty podkreślają ogromne zagrożenia dla Badenii-Wirtembergii i całych Południowych Niemiec w przypadku awarii.

Amerykanie ruszyli po Lewandowskiego. Konkretna oferta na stole Wiadomości
Amerykanie ruszyli po Lewandowskiego. Konkretna oferta na stole

Amerykański Chicago Fire złożył konkretną ofertę Robertowi Lewandowskiemu. Trener Gregg Berhalter poleciał do Barcelony, by osobiście spotkać się z napastnikiem, jego żoną i agentem. Klub z MLS ma też pierwszeństwo w rozmowach - dopóki negocjacje trwają, inne zespoły ligi nie mogą rozpocząć starań o transfer.

Walentynki napędziły turystykę. Zakopane przeżywa prawdziwe oblężenie Wiadomości
Walentynki napędziły turystykę. Zakopane przeżywa prawdziwe oblężenie

Zakopane przeżywa walentynkowe oblężenie. Już od rana na popularnej zakopiance panował wzmożony ruch samochodowy, a w sobotę w mieście pod Giewontem trudno znaleźć wolne miejsce parkingowe. Na ulicach panuje tłok, a Krupówki są wypełnione spacerującymi parami

Dramat znanej polskiej piosenkarki. Jej słowa chwytają za serce Wiadomości
Dramat znanej polskiej piosenkarki. Jej słowa chwytają za serce

Ewa Bem w rozmowie z mediami wróciła do trudnych chwil związanych z chorobą nowotworową i śmiercią męża, Ryszarda Sibilskiego. Artystka przyznała, że przez długi czas była przekonana, iż to ona odejdzie pierwsza.

Przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Zapytano Polaków z ostatniej chwili
Przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Zapytano Polaków

Czy Polska powinna powrócić do obowiązkowej służby wojskowej? Zapytała o to Polaków pracownia Social Changes na zlecenie Telewizji wPolsce24.

Kryptodyktatura dopadła sędziego Dariusza Łubowskiego tylko u nas
Kryptodyktatura dopadła sędziego Dariusza Łubowskiego

Wyrok w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcin Romanowski wywołał burzliwą debatę o granicach niezależności sędziowskiej. Po decyzji sędziego Dariusz Łubowski i użyciu w uzasadnieniu słowa „kryptodyktatura” pojawiły się zmiany w jego obowiązkach służbowych. Czy to zwykła reorganizacja pracy sądu, czy element szerszego sporu o praworządność? Sprawa budzi pytania o relacje między władzą wykonawczą a wymiarem sprawiedliwości.

REKLAMA

Odpust w parafii pw. bł. Jerzego Popiełuszki

19 października 2021 r. odprawiona została uroczysta Msza Święta odpustowa w kościele parafialnym bł. Jerzego Popiełuszki w Rzeszowie.
/ Region Rzeszowski NSZZ Solidarność

Mszy Świętej przewodniczył Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Kazimierz Górny, a kazanie wygłosił o. Zdzisław Świniarski SSCC:

– Pamiętam tamten październikowy dzień…Ziemia się zakołysała pod nogami…Nie, to niemożliwe…Jak to – porwali ! Dręczyli ?! Zabili ?! Kamień u nóg i do tamy ?! Potem ten proces – farsa, gdzie ofiara była oskarżona…Mógł siedzieć cicho ten klecha przebrzydły ! Władza nie lubi , a więc i nie toleruje krytyki, wskazówek, jak ma postępować. Władza nie jest po to dana, by służyć, lecz by jej służono. Paniatno ?!

Pogrzeb księdza Jerzego…Cała Polska spłynęła łzami…Tych , co Ci towarzyszyli w ostatniej drodze i tych, co w sercach i myślach byli tam, przy Tobie… Zaciśnięte pięści, usta miotające przekleństwa na przemian ze słowami modlitwy…bezsilność…i żądza zemsty – za Twoją męczeńską śmierć, księże Jerzy…

Zaraz, zaraz…jak ty mówiłeś ? Zło dobrem zwyciężaj ? Jakie to trudne ! Przecież Ty byłeś Dobrem – co zrobili ?… Takie było nasze wtedy myślenie, taki bolesny czas… Twoja nauka dojrzewała w naszych umysłach powoli, rana musiała się zabliźnić, choć krwawi i boli do dziś…Cały czas uczymy się trudnej sztuki odpuszczania win…Chroń mnie, Panie, od nienawiści, od pogardy mnie zachowaj… Księże Jerzy, jak to się robi !?

Widzisz naszą udręczoną Ojczyznę ? Gdzie plują na wszystko, co święte, na Męki Pańskiej Krzyż ? Gdzie łajdak i złodziej śmieje się Polakowi w twarz, zbrodniarzowi przypina się Orła Białego ? A nasza Polskość, obśmiana, wyszydzona, wreszcie nienormalnością została nazwana ?!

Kości bohaterów naszych leżą w bezimiennych mogiłach, leśnych dołach, ale poleruje się pomniki oprawców ?! Na śmierć się skazuje głodową tych, co o Wolną Polskę walczyli, bo na śmietnikach szukają chleba ?!

Nasze dzieci się deprawuje, a “Kto ty jesteś, Polak mały” – dla tak wielu brzmi staromodnie, bezsensownie, a najczęściej nie brzmi wcale ?!

Księże Jerzy, jak to się robi?! Jak wybaczyć sprawcom śmierci Naszego Prezydenta i wszystkich, którzy zginęli w smoleńskim błocie ?! Jak bronić Ich przed plugawymi pomówieniami, jak pomóc Ich Rodzinom ?!

Widzisz, że zamykają nam usta, kłamią, szydzą i…mordują ? Każdego niewygodnego, po kolei !? Księże Jerzy, Nasz Przyjacielu…Gdybyś tu był…Ale Ty przecież jesteś…Więc błagam, pomóż, jak wtedy, w tamtej czarnej nocy stanu wojennego, bo ta noc – coraz czarniejsza…   – tak pisze w 2014 r. p. Krystyna Śliwińska – emerytowana nauczycielka z daleki Dusznik, gdzie pobrzmiewają piękne brzmienia nut Fryderyka Chopina.

„On się po to urodził, żeby w roku 1980 zaistnieć i być świadkiem Chrystusa w tamtych czasach.” – powiedział kiedyś o ks. Jerzym Popiełuszce jego dawny kolega z seminarium, ks. Bogdan Liniewski. On również jakby to pod natchnieniem Ducha Św. na obrazku prymicyjnym umieścił: „Posyła mnie Bóg, abym głosił Ewangelię, i leczył rany zbolałych serc” (Łk 4, 18). Tak !!! on się po to urodził w ubogiej rodzinie 14 września 1947 w Okopach na Podlasiu, aby być świadkiem Chrystusa w tamtych trudnych czasach. Tak ! ale każdy przecież człowiek się urodził w określonym celu, bo Pan Bóg nie daje życia człowiekowi bez celu i tylko do zabawy.

„Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie – przed Piłatem mówi Jezus Chrystus i dodaje: „Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”, ale pyta cynicznie Piłat: Cóż to jest prawda? TAK i dzisiaj wielu cynicznie pyta: cóż to jest prawda? (por. J 18, 37 – 38). Ks. Popiełuszko wiedział dokładnie co to jest prawda, bo usłyszał ją z ust Pana Jezusa: „Jam jest drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14, 6) – i wiernie tą drogą szedł pomimo różnych przeszkód i utrudnień. Dlaczego szedł? Gdyż tę ufność Panu Bogu wyniósł ze swego rodzinnego domu – choć ubogiego materialnie, to bogatego duchowo – tam w tym domu Bóg był na pierwszym miejscu i w związku z tym wszystko było na swoim miejscu.

Dlatego 30 sierpnia 1984, tuż przed swoją okrutną śmiercią (zm. 19 października 1984 we Włocławku) mówił: „Naród polski, od ponad tysiąca lat zjednoczony z Chrystusem i z Jego nauką, zawsze był wierny Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. Hasło „Bóg i Ojczyzna” było nierozdzielnym elementem dziejów naszego narodu. Zawsze potrafił polski lud ofiarę życia złączyć z ofiarą Chrystusa, aby dzięki temu zjednoczeniu nic nie zginęło, ale by wszystko stawało się ożywczą substancją dla przyszłych pokoleń”.

TAK, ks. Popiełuszko, w swojej posłudze duszpasterskiej bardzo troszczył się o szczere wychowanie młodych pokoleń Polek i Polaków, którzy by autentycznie kochali Boga i Ojczyznę – sam wychowywał się w rodzinie wielopokoleniowej i od swoich Dzidków uczył się też wierności Panu Bogu i miłości do Polski, dlatego z pokorą wołał: „Prosimy Cię, Ojcze, za tymi, którzy łamią ludzkie sumienia. Sumienie jest – jak powiedział Ojciec Święty – największa świętością, a łamanie sumień jest gorsze od zadawania śmierci fizycznej, od zabijania. Nawet Ty, Boże, nie łamiesz ludzkiego sumienia. Dlatego prosimy, by sumień naszych rodaków nie zniewalano”.  (25 kwietnia 1982).

Z pewnością w ostatnich chwilach ziemskich tortur słyszał w swoich uszach słowa apostoła – „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli…”, dlatego wytrwał aż do końca, nie zaparł się Tego, któremu zaufał bezgranicznie gdy odpowiedział na Jego wezwanie „Pójdź za Mną …”

Kazania ks. Jerzego głoszone były w konkretnym kontekście społeczno-polityczno-kulturowym Polski przełomu lat 70. i 80. były głosem sprzeciwu ale i prawdy wobec ówczesnej sytuacji Polski pod rządami komunistycznymi oraz Polaków, zwłaszcza ze środowisk robotniczych, prześladowanych i internowanych przez władze PRL. Były też głosem ogromnej nadziei i umocnienia dla bardzo wielu ludzi, a nawet przyczyną licznych nawróceń i powrotu do Kościoła po kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu latach. Sam wielokrotnie oczerniany, zastraszany, oskarżany o organizowanie „seansów nienawiści”, aż do poniesienia męczeńskiej śmierci za głoszoną prawdę, do końca żył i był wierny przesłaniu św. Pawła: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 21). Przekazywał słuchaczom swoich homilii tę prawdę, że to od człowieka zależy, czy na doznane zło i niesprawiedliwość odpowie tym samym, czy przeciwnie – ze zła będzie potrafił wyprowadzić dobro, aby to zło pokonać. Po jego słowach, ludzie wychodzili z kościoła wyciszeni, uspokojeni wewnętrznie i skłonni do życzliwego patrzenia nawet na swych wrogów. Tuż przed swoją śmiercią, podczas ostatniego prowadzonego rozważania do tajemnic Różańca, 19 października 1984 roku, w kościele Świętych Polskich Męczenników w Bydgoszczy ten wielki czciciel Maryi, powiedział: „Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy” – tej odwagi i ufności Bogu uczył się od dziecka od Maryi w domu ojczystym.

Przez całe swoje życie szedł z imieniem Maryi na ustach i różańcem w dłoniach> swoją miłość do Maryi zawarł w rozważaniu Drogi Krzyżowej poprowadzonej we wrześniu 1983 r. na wałach Jasnej Góry: „Wola Ojca Niebieskiego było, aby Syn Jego nie czuł się samotny na ziemi, ale miał Matkę. Taka była wola Boga, aby rodzina ludzka nie była samotna, i dlatego Jezus Chrystus na krzyżu oddał swoją Matkę dla nas. Maryja wkroczyła w dzieje naszego Narodu od początku, od chwili kiedy Naród przyjął Chrzest, od chwili kiedy zaczęła się kształtować Polska jako naród. Dzisiaj jesteśmy wdzięczni Bogu za to, że w najtrudniejszych chwilach naszej historii Maryja szła z narodem i zwyciężała. Nie sposób wymienić wszystkich zwycięstw, jakie dokonały się w naszej Ojczyźnie za pośrednictwem Bożej Matki”.

Tak mówił ten kapłan męczennik, który szedł odważnie z różańcem w dłoniach, niczym młody Dawid i uczył nas jak zło zwyciężać dobrem i być głosicielem Bożej prawdy. On sam stał się wielkim znakiem tego zwycięstwa Maryi.

„Grób Kapłana – Męczennika znajdujący się przy kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie, ma kształt różańca. Płaska granitowa płyta w kształcie krzyża przykrywa grób, który, jak paciorki różańca, okala 58 kamieni, ułożonych na podobieństwo granic Polski. Kształt to nieprzypadkowy – w swojej formie jest hołdem złożonym kapłanowi, który nigdy nie rozstawał się z różańcem, który traktował go jako symbol swojej niezłomnej wiary i niezachwianej postawy wierności Kościołowi i Narodowi. Noszenie różańca i odmawianie go w czasach komunistycznego totalitaryzmu nieraz wymagało odwagi. Księdza Jerzego często można było spotkać szepczącego „zdrowaśki” i przesuwającego paciorki swojej koronki. Widziano go nieraz odmawiającego różaniec, w czasie trwających godzinami przesłuchań, w intencji swoich prześladowców. Ks. Popiełuszko szczególnie chętnie posługiwał się różańcem noszonym na palcu, w kształcie pierścienia. W swoim mieszkaniu na żoliborskiej plebanii miał  wiele takich różańców, które chętnie rozdawał przyjaciołom i znajomym, aby „czuwali i modlili się w każdym czasie” aby nie ulec pokusie. (por. Łk 21,36)”.

Przykład bł. Jerzego Popiełuszki jest tak bardzo potrzebny nam szczególnie dziś, gdy zachłysnęliśmy się bogactwem i tzw. wolnością i odeszliśmy od Prawdziwej Wolności jaką jest Bóg. Bożą wolność zamieniliśmy na wolność ludzką – czy to nie to samo? NIE – tak jak Boża Prawda nie jest prawdą ludzką!!!

Na początku wspomniałem o pięknych dźwiękach Chopinowskiej muzyki brzmiących w Dusznikach. Trwa w Warszawie konkurs Chopinowski na którym występują utalentowani pianiści z całego świata. Fryderyk Chopin, to dla wielu Polaków symbol sukcesu – ale niewielu z nas wie, że to również może być symbol „zachłyśniecia się” tzw. Nowoczesnym Zachodnim Światem budowanym na fundamencie z pisku.

Z litu księdza Aleksandra Jełowickiego do Ksawery Grocholskiej z dnia 21 października 1849 r. (4 dni po śmierci Chopina) dowiadujemy się, że jeszcze przed śmiercią nie chciał wyspowiadać się i skorzystać z sakramentów.

„Zawsze słodki i miły, i dowcipem wrzący, a czuły nad miarę, zdawał się już mało należeć do ziemi. Ale niestety, o Niebie nie myślał. Miał on niewiele dobrych przyjaciół, a złych, tj. bez wiary, bardzo wielu; ci zwłaszcza byli jego czcicielami. A triumfy jego w sztuce najwnikliwszej zagłuszyły mu w sercu Ducha Św. jęki niewypowiedziane. Pobożność, którą z łona matki Polki był wyssał, była mu już tylko rodzinnym wspomnieniem. A bezbożność towarzyszów i towarzyszek jego lat ostatnich wsiąkała coraz bardziej w chwytny umysł jego i na duszy jego jak chmurą ołowianą osiadła zwątpieniem….

… Skorzystałem z tej tkliwości jego, aby mu przypomnieć Matkę… i jej wspomnieniem rozbudzić w nim wiarę, której go była nauczyła. „Ach, rozumiem cię, rzekł mi, nie chciałbym umrzeć bez Sakramentów, aby nie zasmucić Matki mej ukochanej; ale ich przyjąć nie mogę, bo już ich nie rozumiem po twojemu. Pojąłbym jeszcze słodycz spowiedzi płynącą ze zwierzenia się przyjacielowi; ale spowiedzi jako Sakramentu zgoła nie pojmuję!

Jednak przyjaciel nie „zrezygnował z duszy” Chopina i wraz z gronem przyjaciół rozpoczął „modlitewny bój” o jego zbawienie, dla niego, dlatego mógł na koniec z radością napisać:

” W końcu on, co zawsze był wykwintnym w mowie, chcąc mi wyrazić całą wdzięczność swoją, oraz i nieszczęście tych, co bez Sakramentów umierają, nie wahał się powiedzieć: „Bez ciebie, mój drogi, byłbym zdechł — jak świnia!”W samym skonaniu jeszcze raz powtórzył Najsłodsze Imiona: Jezus, Maria, Józef, przycisnął krzyż do ust i do serca swego i ostatnim tchnieniem wymówił te słowa: „Jestem już u źródła szczęścia!…” I skonał. Tak umarł Chopin!” – (źródło Narodowy Instytut Fryderyka Chopina).

Każdy człowiek, każdy Naród potrzebuje sumienia i tych, którzy o to sumienie będą się troszczyć. Dziś w kolejną rocznicę bestialskiej zbrodni, chciejmy podziękować Panu Bogu za postać Ks. Jerzego Popiełuszki – że nie przestraszył się „sług ludzkiej prawdy”, o których wiedział do czego są zdolni, bo w 1945 roku jego wujek, żołnierza AK – został również przez nich zamordowany. Podziękujmy za jego posługę oraz za to, że został nam dany jako „sumienie narodu polskiego” i wsłuchujmy się w ten jego głos, który nic nie stracił na aktualności, więcej – dzisiaj w tzw. „Wolnej Polsce” jest wciąż bardzo aktualny i przestrzega nas abyśmy nie budowali swojej przyszłości na fundamencie z piasku, ale na mocnym fundamencie jakim jest Chrystusowa Ewangelia.  AMEN

 

Region Rzeszowski NSZZ “Solidarność” na uroczystości reprezentowała zastępca przewodniczącego Regionu Bogumiła Stec Świderska wraz z pocztem sztandarowym Regionu. Obecne były również sztandary “Solidarności”: Rolników Indywidualnych, Zelmeru, Oświaty i Wychowania, WSK PZL-Rzeszów i Zespołu Szkół Technicznych w Rzeszowie.

19 października 2014 r. biskup rzeszowski Jan Wątroba podpisał dekret erygowania Parafii pod wezwaniem bł. Jerzego Popiełuszki w Rzeszowie, do której należy Region Rzeszowski NSZZ „Solidarność”.



 

Polecane