Ryszard Czarnecki: Jak zostałem Japończykiem, czyli Radżastan i polska wódka

„Jest Pan Japończykiem, Sir?”- słyszę, ale nie mogę uwierzyć własnym uszom. Brali mnie już za Amerykanina, Anglika, Francuza, ba, Rosjanina - ale za Japończyka, na miły Bóg, nigdy! Nigdy ze względów oczywistych - na Australijczyka czy nawet mieszkańca Nowej Zelandii (choć nie autochtona!) to ja może i wyglądam – mimo, że w takim Auckland w życiu nie byłem - ale jako żywo skośnych oczu nie mam i innych akcesoriów typowych dla synów Kraju Kwitnącej Wiśni również.
/ pexels.com/Walkerssk

 Patrzę zatem ze zdumieniem na kelnera w mieście w północno-zachodnich Indiach, skąd już tylko krok - co prawda duży - żeby znaleźć się w Pakistanie. Czy on Japończyków nie widział? Może żadnego w życiu? Ale przecież mówi potem, że pracował na Goa, a w tej ekskolonii portugalskiej (przestała nią być ledwo 60 lat temu) przybysze z Tokio czy Honsiu zjawiają się regularnie! Byłem co prawda w Japonii pięć razy, ale z faktu przebywania w ich obecnej stolicy czy tej dawnej - Kyoto czy w Suzuka czy Mito czy Hokkaido czy wreszcie Nagasaki (a wszędzie tam byłem, choć szczególnie przeżyłem pobyt w tym ostatnim mieście, związanym z misjonarską posługą świętego Maksymiliana Kolbe) - nie dostaje się skośnych oczu ani żółtej cery. Cóż, przeżyje i to. Odpowiadam, że jestem z Polski. Tak, tak, między Rosją a Niemcami. Z geografii miejscowi są lepsi niż z lingwistyki stosowanej. Nie pyta na szczęście - a zdarzyło mi się to parę razy na różnych kontynentach - czy w Polsce mówi się po rosyjsku... 

Skądinąd to, że szereg razy brano mnie za Rosjanina wynika oczywiście z faktu, że dla osób zwłaszcza z innych kontynentów mających kontakt z rosyjskimi biznesmenami czy turystami język polski przypomina rosyjski (i odwrotnie). To nie lingwiści, subtelnie rozstrzygający różnicę miedzy naszą mową ojczystą a najbliższym jej językiem obcym czyli słowackim. 

Jestem więc w Radżastanie. Następnego dnia przeczytam w gazecie, że od 55 lat nie było tu tak zimno, a więc  niemal tyle co żyje. Ale czy to z powodu, sensacja: ujemnych temperatur (całe minus pół stopnia!) można ze mnie robić rodaka cesarza czy samurajów? Czy ja naprawdę przypominam „Boski Wiatr”- „kamikadze”- samobójców atakujących wraże okręty? Daj spokój, Hindusie! Ale młody krajan Mohandasa Mahatmy Gandhiego rzutem na taśmę przypomina sobie coś, co jest związane z Polską. Rozpaczliwy wysiłek widnieje na jego ciemnej twarzy... Jest! Tak - kiwa głową - a z Polski to jest wódka „Belvedere”, prawda? Potwierdzam, nie wschodząc w szczegóły przemian własnościowych w naszym przemyśle spirytusowym. Widzę ulgę na twarzy rozmówcy.  

Tak, Panie Dzieju, tysiące kilometrów od Polski nie Robert Lewandowski ani nawet polski papież, jeno polska wódka jest ambasadorem Rzeczypospolitej. To tak a propos toastów na Nowy Rok Pański 2020... 

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej” (08.01.2020) 

 


 

POLECANE
Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy z ostatniej chwili
Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy

Straż Graniczna opublikowała najnowsze dane dotyczące sytuacji na granicach Polski. 17 marca 2026 r. Straż Graniczna skontrolowała łącznie ponad 8 tys. osób na granicach z Litwą i Niemcami. Poinformowano też o sytuacji na granicy z Białorusią.

Opluł ołtarz i cisnął krzyżem. Policja opublikowała szokujące nagranie z ostatniej chwili
Opluł ołtarz i cisnął krzyżem. Policja opublikowała szokujące nagranie

W Białymstoku zatrzymano 33-latka, który opluł ołtarz i rzucił krzyżem w tabernakulum. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty, za które grozi mu poważna kara.

Żurek straci immunitet? Jest wniosek do Sądu Najwyższego z ostatniej chwili
Żurek straci immunitet? Jest wniosek do Sądu Najwyższego

Jest wniosek o uchylenie immunitetu prokuratorowi generalnemu Waldemarowi Żurkowi – poinformował w środę rano mec. Bartosz Lewandowski. Stało się to po skierowaniu prywatnego aktu oskarżenia przeciwko Waldemarowi Żurkowi do Sądu Najwyższego.

Ogromny meteoryt eksplodował nad Ohio. Nagrania obiegły sieć z ostatniej chwili
Ogromny meteoryt eksplodował nad Ohio. Nagrania obiegły sieć

Ważący około 7 ton meteoryt przeleciał nad Ohio z prędkością ponad 72 tys. km/godz. i rozpadł się z potężnym hukiem. Nagrania ze zdarzenia obiegły sieć.

Dwutonowe bomby. Potężny atak w pobliżu cieśniny Ormuz z ostatniej chwili
Dwutonowe bomby. Potężny atak w pobliżu cieśniny Ormuz

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że we wtorek amerykańskie siły przeprowadziły atak z wykorzystaniem dwutonowych bomb penetrujących na irańskie, podziemne składy pocisków przeciwokrętowych w pobliżu cieśniny Ormuz.

Media: Rosja dzieli się z Iranem zdjęciami satelitarnymi i technologią dronową z ostatniej chwili
Media: Rosja dzieli się z Iranem zdjęciami satelitarnymi i technologią dronową

„Moskwa rozszerza zakres wymiany informacji wywiadowczych i współpracy wojskowej z Iranem, dostarczając mu zdjęcia satelitarne i udoskonaloną technologię dronową” – napisał we wtorek dziennik „Wall Street Journal”. Ma to pomóc Teheranowi w atakowaniu amerykańskich sił na Bliskim Wschodzie.

USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP pilne
USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP

Jak poinformował portal dw.com, Amerykańskie Archiwum Narodowe udostępnia w sieci pełne kartoteki członków NSDAP. Tymczasem te same materiały w archiwach niemieckich nadal pozostają tajne, oficjalnie ze względu na ochronę danych.

Angela Merkel wywołała wściekłość Niemców, apelując do migrantów, aby głosowali przeciwko AfD z ostatniej chwili
Angela Merkel wywołała wściekłość Niemców, apelując do migrantów, aby głosowali przeciwko AfD

Jak poinformował brytyjski portal Daily Mail, Angela Merkel wywołała gniew w Niemczech po tym, jak apelowała do migrantów, aby głosowali przeciwko skrajnie prawicowej partii AfD.

„Teraz Holland może nazywać polskich żołnierzy «s…synami»”. Oświadczenie Zbigniewa Ziobry po wyroku sądu z ostatniej chwili
„Teraz Holland może nazywać polskich żołnierzy «s…synami»”. Oświadczenie Zbigniewa Ziobry po wyroku sądu

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wydał na platformie X oświadczenie w związku z wyrokiem nakazującym mu przeproszenie reżyser Agnieszki Holland za wypowiedzi porównujące jej film „Zielona granica” do nazistowskiej propagandy, a także przekazanie 50 tys. zł na Stowarzyszenie „Dzieci Holocaustu”.

Blokada cieśniny Ormuz. USA poradzą sobie bez Europy, ale czy Europa poradzi sobie bez USA? tylko u nas
Blokada cieśniny Ormuz. USA poradzą sobie bez Europy, ale czy Europa poradzi sobie bez USA?

Apel prezydenta Donald Trump o wsparcie dla operacji w rejonie Cieśnina Ormuz spotkał się z chłodną reakcją Europy. W tle rośnie napięcie wokół konfliktu z Iran i pytania o przyszłość współpracy w ramach NATO oraz bezpieczeństwo energetyczne kontynentu.

REKLAMA

Ryszard Czarnecki: Jak zostałem Japończykiem, czyli Radżastan i polska wódka

„Jest Pan Japończykiem, Sir?”- słyszę, ale nie mogę uwierzyć własnym uszom. Brali mnie już za Amerykanina, Anglika, Francuza, ba, Rosjanina - ale za Japończyka, na miły Bóg, nigdy! Nigdy ze względów oczywistych - na Australijczyka czy nawet mieszkańca Nowej Zelandii (choć nie autochtona!) to ja może i wyglądam – mimo, że w takim Auckland w życiu nie byłem - ale jako żywo skośnych oczu nie mam i innych akcesoriów typowych dla synów Kraju Kwitnącej Wiśni również.
/ pexels.com/Walkerssk

 Patrzę zatem ze zdumieniem na kelnera w mieście w północno-zachodnich Indiach, skąd już tylko krok - co prawda duży - żeby znaleźć się w Pakistanie. Czy on Japończyków nie widział? Może żadnego w życiu? Ale przecież mówi potem, że pracował na Goa, a w tej ekskolonii portugalskiej (przestała nią być ledwo 60 lat temu) przybysze z Tokio czy Honsiu zjawiają się regularnie! Byłem co prawda w Japonii pięć razy, ale z faktu przebywania w ich obecnej stolicy czy tej dawnej - Kyoto czy w Suzuka czy Mito czy Hokkaido czy wreszcie Nagasaki (a wszędzie tam byłem, choć szczególnie przeżyłem pobyt w tym ostatnim mieście, związanym z misjonarską posługą świętego Maksymiliana Kolbe) - nie dostaje się skośnych oczu ani żółtej cery. Cóż, przeżyje i to. Odpowiadam, że jestem z Polski. Tak, tak, między Rosją a Niemcami. Z geografii miejscowi są lepsi niż z lingwistyki stosowanej. Nie pyta na szczęście - a zdarzyło mi się to parę razy na różnych kontynentach - czy w Polsce mówi się po rosyjsku... 

Skądinąd to, że szereg razy brano mnie za Rosjanina wynika oczywiście z faktu, że dla osób zwłaszcza z innych kontynentów mających kontakt z rosyjskimi biznesmenami czy turystami język polski przypomina rosyjski (i odwrotnie). To nie lingwiści, subtelnie rozstrzygający różnicę miedzy naszą mową ojczystą a najbliższym jej językiem obcym czyli słowackim. 

Jestem więc w Radżastanie. Następnego dnia przeczytam w gazecie, że od 55 lat nie było tu tak zimno, a więc  niemal tyle co żyje. Ale czy to z powodu, sensacja: ujemnych temperatur (całe minus pół stopnia!) można ze mnie robić rodaka cesarza czy samurajów? Czy ja naprawdę przypominam „Boski Wiatr”- „kamikadze”- samobójców atakujących wraże okręty? Daj spokój, Hindusie! Ale młody krajan Mohandasa Mahatmy Gandhiego rzutem na taśmę przypomina sobie coś, co jest związane z Polską. Rozpaczliwy wysiłek widnieje na jego ciemnej twarzy... Jest! Tak - kiwa głową - a z Polski to jest wódka „Belvedere”, prawda? Potwierdzam, nie wschodząc w szczegóły przemian własnościowych w naszym przemyśle spirytusowym. Widzę ulgę na twarzy rozmówcy.  

Tak, Panie Dzieju, tysiące kilometrów od Polski nie Robert Lewandowski ani nawet polski papież, jeno polska wódka jest ambasadorem Rzeczypospolitej. To tak a propos toastów na Nowy Rok Pański 2020... 

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej” (08.01.2020) 

 



 

Polecane