Ryszard Czarnecki: Czarnecki nie będzie mówił o „czarnych koniach”

Polecam lekturę mojego wywiadu na temat wyborów prezydenckich A. D. 2020, który właśnie ukazał się na portalu fronda.pl
/ screen Youtube.com
O tym który z kandydatów ma najwięcej cech prezydenckich, o tym kiedy prezydent Duda rozpoczął kampanię i czy może popełnić błąd zadufania, oraz o tym, czy kto był psychologicznie uzależniony od Donalda Tuska i kogo były premier namaścił w Brukseli na kandydata opozycji na urząd prezydenta RP- w wywiadzie specjalnym dla portalu Fronda.pl mówi Ryszard Czarnecki, polityk Prawa i Sprawiedliwości, deputowany do Parlamentu Europejskiego. 

Fronda.pl: W najnowszym sondażu dla Super Expresu wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska dogania prezydenta Andrzeja Dudę uzyskując hipotetyczny wynik w drugiej turze na poziomie 47% do 53%. Czy szanse kandydatki Platformy Obywatelskiej w wyborach prezydenckich rosną? 
- Ryszard Czarnecki, europoseł PiS: Kandydaci obozu liberalnego, lewicowego w sondażach wypadali powyżej tego, co potem mieli w realnych wynikach wyborczych, a kandydaci obozu patriotycznego, niepodległościowego mieli wyniki w sondażach gorsze lub znacznie gorsze o tego ,co potem mieli w wyborczym realu. Tak było w przypadku i prezydenta Lecha Kaczyńskiego, i ostatnio w przypadku prezydenta Andrzeja Dudy, więc te wyniki nie zaskakują ani nie niepokoją. Potwierdzają tendencję, że to urzędujący prezydent jest faworytem w tym wyścigu prezydenckim, ale o swoją reelekcję musi walczyć i dalej ciężko pracować. Zwycięstwo nie przyjdzie mu wcale łatwo. Ten sondaż pokazuje z jednej strony szanse i możliwości wygranej, a z drugiej strony musi mobilizować naszych zwolenników, dla których takie wartości jak Bóg Honor i Ojczyzna są drogowskazem, ponieważ widać wyraźnie, że to zwycięstwo nie jest oczywiste, nie jest pewne, choć jest prawdopodobne i możliwe. 

Jednak jeszcze kilka tygodni temu pani wicemarszałek Kidawa-Błońska miała w sondażach poparcie na poziomie dwudziestu kilku procent. Tendencja jest wyraźnie wzrostowa a sondażowy dystans do prezydenta Dudy niebezpiecznie się zmniejszył. 
- Przestrzegam przed nadmierną wiarą w sondaże, ale przestrzegam też przed ich lekceważeniem. Z obecnych sondaży należy wysnuć prosty wniosek: będzie druga tura pomiędzy kandydatem obozu patriotycznego, niepodległościowego, obozu Polski solidarnej, czyli z urzędującym prezydentem dr Andrzejem Dudą, a kandydatem obozu liberalno-lewicowego, czyli panią rzecznik rządu Donalda Tuska, panią Kidawą-Błońską. Zwycięstwo prezydenta Rzeczpospolitej zależy od maksymalnej mobilizacji wyborców naszej strony.
Dostrzegam tu pewne rezerwy także w elektoracie, który głosował na niektóre partie opozycyjne w wyborach parlamentarnych w 2019 roku. Podobnie było w 2015 roku, kiedy liderzy PSL-u wzywali do głosowania na Bronisława Komorowskiego ,a elektorat tej partii w większości zagłosował na Andrzeja Dudę i to w bardzo dużym stopniu już w pierwszej turze. Podobnie będzie teraz. Myślę, że również część wyborców Lewicy nie zagłosuje w drugiej turze na kandydata Platformy- duża część zagłosuje na prezydenta Dudę albo nie pójdzie głosować w ogóle. O ile pani Kidawa-Błońska nie ma wielkich szans pozyskania wyborców obozu rządzącego, to prezydent Duda ma szansę walczyć o przepływ elektoratu, który może głosować na niego. 

Czy nie lepszym kandydatem Platformy Obywatelskiej w majowych wyborach byłby prezydent Jacek Jaśkowiak, który w tym samym sondażu traci do urzędującego prezydenta 12 punktów procentowych? 
- Byłoby rzeczą bardzo nieelegancką i absolutnie niewłaściwą, gdyby polityk obozu rządzącego, jak ja, mówiłby opozycji, który kandydat będzie lepszy i bardziej sprosta temu wyzwaniu. Nie będę też mówił z kim prezydentowi byłoby łatwiej wygrać w drugiej turze. Myślę, że pan Jaśkowiak jest bardziej „na lewo” od pani Kidawy-Błońskiej, ale też trudno mówić, że ona jest „na prawo”. Oboje są klasycznymi kandydatami obozu lewicowo-liberalnego, którzy różnią się od siebie na pewno płcią, ale też rozłożeniem akcentów. No i tym, że pan prezydent Jaśkowiak nie jest ubabrany w rządy Donalda Tuska, natomiast pani Kidawa-Błońska była jego rzecznikiem. 

Który z kandydatów opozycji ma więcej typowo prezydenckich cech? 
- Bardzo dobrym prezydentem jest Andrzej Duda. Wierzę, że nim pozostanie i będę wspierał jego kampanię. W moim przekonaniu on nie tylko ma cechy prezydenta, ale przede wszystkim stoi za nim dobra prezydentura i pewien majestat Rzeczpospolitej. 

Prezydent Duda jest na pewno faworytem nadchodzących wyborów, ale w 2015 roku faworytem w wyborach prezydenckich był Bronisław Komorowski. Czy ten scenariusz może się powtórzyć? 
- To jest kompletnie odmienna sytuacja, ponieważ prezydent Komorowski był bardzo zadufany jego doradcy i sztab również. Pamiętamy te słynne twierdzenia profesora Nałęcza, jednego z autorów wyborczej klęski Bronisława Komorowskiego, który mówił z typową dla Platformy Obywatelskiej arogancją, że prezydent Komorowski to mistrz, natomiast Andrzej Duda i inni to czeladnicy. Pan prezydent Duda takim człowiekiem nie jest, takiego błędu arogancji i zadufania nie popełni i będzie traktował każdego z szacunkiem i nie będzie go lekceważył. Prezydent Komorowski swoją kampanię prezydencką rozpoczął dopiero wiosną 2015 r. natomiast prezydent Duda w myśl amerykańskiego powiedzenia, że kampania prezydencka zaczyna się dzień po wyborach, zaczął to robić już od czerwca 2015 r. i czyni to cały czas. Prezydent Duda pracuje już 4,5 roku na swoją reelekcję, a prezydent Komorowski walczył o nią przez zaledwie kilka miesięcy. 

 W 2015 roku pan prezydent Komorowski przegrał wybory na własne życzenie, pokazując swoją prawdziwą twarz zarówno w relacjach dyplomatycznych na szczeblu międzypaństwowym, jak i w bezpośrednich kontaktach z Polakami. Czy w wyborach AD 2020 kluczową rolę mogą odegrać media, które już rozpoczęły negatywną kampanię wymierzoną w urzędującego prezydenta? 
- Na pewno nie będzie gorzej, a myślę, że będzie lepiej niż w kampanii prezydenckiej A. D. 2015. Wtedy wszystkie media, wszystkie telewizje bardzo jednoznacznie sprzyjały panu Komorowskiemu, a wygrał Andrzej Duda, ponieważ ludzie mieli dosyć Platformy, liberałów i kosmopolitów. Media społecznościowe również były za nim. Teraz to się już zrównoważyło. Większość mediów nadal sprzyja kandydatom opozycji, natomiast jednak telewizja publiczna nie będzie ich tubą. 
 Myślę też, że stopień mobilizacji obozu patriotycznego po tym jak opozycja odbiła Senat będzie wyjątkowo duży, bo okazało się, że jest z kim przegrać i zadufanie które było udziałem niektórych naszych zwolenników wyparowało. 

Podobno Donald Tusk namaścił w Brukseli lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza na kandydata opozycji na urząd prezydenta RP. Kogo poprze obecny szef Europejskiej Partii Ludowej? 
- To jest bardzo ciekawa sytuacja, która pokazuje głębokie podziały w opozycji- silne tarcia i w ramach Platformy, a także między dawnymi koalicjantami, tj. Platformą i PSL-em. Rzeczywiście, potwierdzam, Donald Tusk spotkał się na kilkugodzinnej rozmowie w Brukseli z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, po czym pozowali do zdjęć. Spotkanie ze Schetyną było dużo krótsze i chłodniejsze. W kuluarach politycznych mówi się, że przewodniczący Kosiniak-Kamysz był psychologicznie uzależniony i zdominowany przez Donalda Tuska w czasie rządów PO-PSL. Te najtrudniejsze społecznie, najbardziej ryzykowne i kosztowne dla obozu liberalno-ludowego decyzje np. o podwyższeniu wieku emerytalnego brał „na klatę” w sensie medialnym przewodniczący Kosiniak-Kamysz, a Donald Tusk wtedy wyparowywał. Szef Ludowców z rolą złego policjanta się godził. 
 Zwracam też uwagę na wywiad, jakiego udzielił pan Borys Budka, szef klubu parlamentarnego PO w ostatnim tygodniku „Wprost”. Pokazał on obawę o to, że przewodniczący Tusk, mając w EPL’u dwie partie ,a nie tylko jedną, czyli i PO i PSL, będzie grał między tymi kandydatami i nie poprze jednoznacznie kandydata Platformy w pierwszej turze. Zrobi to po to, żeby osłabić Grzegorza Schetynę, z którym prowadzi wieloletnią, wyniszczającą walkę. Jeżeli publicznie mówi o tym szef klubu parlamentarnego PO, to jest to problem dla tej partii. To też pokazuje kolejne podziały w opozycji, których beneficjentem może być prezydent Andrzej Duda. 

Kto może być czarnym koniem tych wyborów? Może ktoś z Lewicy? Ktoś z trójki Biedroń, Zandberg, Czarzasty? 
Czarnecki nie będzie mówił o „czarnych koniach”. Myślę, że te wybory nie będą miały „czarnego konia”, one są dosyć przewidywalne. Chciałbym, żeby obecny prezydent RP wygrał w pierwszej turze, jednak myślę, że będzie to bardzo trudne. Myślę, że dojdzie do drugiej tury, a tam spotka się kandydat obozu Polski solidarnej z kandydatem Polski liberalnej, czyli będzie to starcie „obozu patriotycznego” i „obozu kosmopolitycznego”. Wynik nie jest rozstrzygnięty, jednak uważam, że największe szanse, Bogu Dzięki, ma urzędujący prezydent. 
Dziękuję za rozmowę. 

 
 
 
 

 

POLECANE
Kreml odłączył internet w Moskwie. Zgodnie z prawem z ostatniej chwili
Kreml odłączył internet w Moskwie. "Zgodnie z prawem"

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział we wtorek na spotkaniu z dziennikarzami, że czasowe blokowanie dostępu do mobilnego internetu w Moskwie i innych miastach Rosji było zgodne prawem i wynikało z przyczyn związanych z bezpieczeństwem.

We Lwowie powstała szkoła „Banderowiec”. Polskie MSZ nie widzi powodów do reakcji pilne
We Lwowie powstała szkoła „Banderowiec”. Polskie MSZ nie widzi powodów do reakcji

We Lwowie rozpoczęła działalność szkoła wojskowo-patriotyczna o nazwie „Banderowiec”. Program skierowany jest do młodych osób w wieku od 15 do 25 lat i obejmuje zarówno zajęcia teoretyczne, jak i szkolenia terenowe.

Co wybrać na prezent ślubny? Sprawdź inspiracje Wiadomości
Co wybrać na prezent ślubny? Sprawdź inspiracje

Wybór odpowiedniego prezentu na ślub bywa wyzwaniem, zwłaszcza gdy chcesz podarować młodej parze coś osobistego. Koperta z pieniędzmi nie jest jedyną rzeczą, z której ucieszą się państwo młodzi. Zobacz, jakie podarunki będą eleganckie, a do tego staną się trwałą pamiątką tego wyjątkowego dnia.

Tusk twierdzi, że dotarły do niego informacje ws. decyzji prezydenta. Jestem głęboko poruszony z ostatniej chwili
Tusk twierdzi, że "dotarły do niego informacje" ws. decyzji prezydenta. "Jestem głęboko poruszony"

– Dotarły do mnie informacje, że prezydent zdecydował się zawetować unijny program SAFE – stwierdził we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk. Za kilka godzin szef rządu ma spotkać się z prezydentem Karolem Nawrockim w Pałacu Prezydenckim.

Już od jutra podwyżki na autostradzie A2. Przejazd będzie kosztował nawet 120 zł Wiadomości
Już od jutra podwyżki na autostradzie A2. Przejazd będzie kosztował nawet 120 zł

Od 11 marca kierowcy korzystający z autostrady A2 między Koninem a Nowym Tomyślem zapłacą więcej za przejazd. Nowe stawki oznaczają wyraźny wzrost opłat – szczególnie dla samochodów osobowych i cięższych pojazdów.

Straż Graniczna wydała komunikat. Pilne doniesienia z granicy z ostatniej chwili
Straż Graniczna wydała komunikat. Pilne doniesienia z granicy

Straż Graniczna opublikowała najnowsze dane dotyczące sytuacji na granicach Polski. 9 marca 2026 r. Straż Graniczna skontrolowała łącznie prawie 8 tys. osób na granicach z Litwą i Niemcami. Poinformowano też o sytuacji na granicy z Białorusią.

Wiadomości
Jak wybrać łóżko młodzieżowe, które naprawdę pasuje do pokoju nastolatka?

Urządzanie pokoju nastolatka to moment, w którym zwykłe łóżka dziecięce często przestają wystarczać. Młodzieży zależy na wygodzie, wyglądzie i funkcjonalności. Rodzice z kolei patrzą na trwałość, odpowiedni rozmiar oraz materiały, z których wykonane jest łóżko. Właśnie dlatego dobrze dobrane łóżko młodzieżowe staje się jednym z najważniejszych elementów wyposażenia pokoju młodzieżowego.

Nieoficjalnie: Ewakuacja Warszawy jest skrajnie niemożliwa. Wipler mówi wprost z ostatniej chwili
Nieoficjalnie: "Ewakuacja Warszawy jest skrajnie niemożliwa". Wipler mówi wprost

Sprawna ewakuacja Warszawy w razie wojny lub głębokiego kryzysu może być poważnie utrudniona – wynika z ustaleń serwisu niezalezna.pl. Jednym z kluczowych problemów mają być autobusy elektryczne, które w warunkach blackoutu i chaosu logistycznego tracą swoją użyteczność.

Karol XVI Gustaw przyjechał do Polski. Prezydent Nawrocki powitał parę królewską z ostatniej chwili
Karol XVI Gustaw przyjechał do Polski. Prezydent Nawrocki powitał parę królewską

Król Szwecji Karol XVI Gustaw wraz z królową Sylwią rozpoczęli trzydniową wizytę w Polsce. We wtorek przed południem para królewska została oficjalnie powitana na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego przez prezydenta Karola Nawrockiego i pierwszą damę Martę Nawrocką.

Orlen odkrył nowe złoże. Gaz popłynie do Polski z ostatniej chwili
Orlen odkrył nowe złoże. Gaz popłynie do Polski

Orlen odkrył na Morzu Północnym złoże gazu i kondensatu Frida Kahlo o zasobach szacowanych na 7,2 mln baryłek ekwiwalentu ropy. Wydobycie ma ruszyć w pierwszej połowie 2026 roku – poinformowano w komunikacie Orlenu.

REKLAMA

Ryszard Czarnecki: Czarnecki nie będzie mówił o „czarnych koniach”

Polecam lekturę mojego wywiadu na temat wyborów prezydenckich A. D. 2020, który właśnie ukazał się na portalu fronda.pl
/ screen Youtube.com
O tym który z kandydatów ma najwięcej cech prezydenckich, o tym kiedy prezydent Duda rozpoczął kampanię i czy może popełnić błąd zadufania, oraz o tym, czy kto był psychologicznie uzależniony od Donalda Tuska i kogo były premier namaścił w Brukseli na kandydata opozycji na urząd prezydenta RP- w wywiadzie specjalnym dla portalu Fronda.pl mówi Ryszard Czarnecki, polityk Prawa i Sprawiedliwości, deputowany do Parlamentu Europejskiego. 

Fronda.pl: W najnowszym sondażu dla Super Expresu wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska dogania prezydenta Andrzeja Dudę uzyskując hipotetyczny wynik w drugiej turze na poziomie 47% do 53%. Czy szanse kandydatki Platformy Obywatelskiej w wyborach prezydenckich rosną? 
- Ryszard Czarnecki, europoseł PiS: Kandydaci obozu liberalnego, lewicowego w sondażach wypadali powyżej tego, co potem mieli w realnych wynikach wyborczych, a kandydaci obozu patriotycznego, niepodległościowego mieli wyniki w sondażach gorsze lub znacznie gorsze o tego ,co potem mieli w wyborczym realu. Tak było w przypadku i prezydenta Lecha Kaczyńskiego, i ostatnio w przypadku prezydenta Andrzeja Dudy, więc te wyniki nie zaskakują ani nie niepokoją. Potwierdzają tendencję, że to urzędujący prezydent jest faworytem w tym wyścigu prezydenckim, ale o swoją reelekcję musi walczyć i dalej ciężko pracować. Zwycięstwo nie przyjdzie mu wcale łatwo. Ten sondaż pokazuje z jednej strony szanse i możliwości wygranej, a z drugiej strony musi mobilizować naszych zwolenników, dla których takie wartości jak Bóg Honor i Ojczyzna są drogowskazem, ponieważ widać wyraźnie, że to zwycięstwo nie jest oczywiste, nie jest pewne, choć jest prawdopodobne i możliwe. 

Jednak jeszcze kilka tygodni temu pani wicemarszałek Kidawa-Błońska miała w sondażach poparcie na poziomie dwudziestu kilku procent. Tendencja jest wyraźnie wzrostowa a sondażowy dystans do prezydenta Dudy niebezpiecznie się zmniejszył. 
- Przestrzegam przed nadmierną wiarą w sondaże, ale przestrzegam też przed ich lekceważeniem. Z obecnych sondaży należy wysnuć prosty wniosek: będzie druga tura pomiędzy kandydatem obozu patriotycznego, niepodległościowego, obozu Polski solidarnej, czyli z urzędującym prezydentem dr Andrzejem Dudą, a kandydatem obozu liberalno-lewicowego, czyli panią rzecznik rządu Donalda Tuska, panią Kidawą-Błońską. Zwycięstwo prezydenta Rzeczpospolitej zależy od maksymalnej mobilizacji wyborców naszej strony.
Dostrzegam tu pewne rezerwy także w elektoracie, który głosował na niektóre partie opozycyjne w wyborach parlamentarnych w 2019 roku. Podobnie było w 2015 roku, kiedy liderzy PSL-u wzywali do głosowania na Bronisława Komorowskiego ,a elektorat tej partii w większości zagłosował na Andrzeja Dudę i to w bardzo dużym stopniu już w pierwszej turze. Podobnie będzie teraz. Myślę, że również część wyborców Lewicy nie zagłosuje w drugiej turze na kandydata Platformy- duża część zagłosuje na prezydenta Dudę albo nie pójdzie głosować w ogóle. O ile pani Kidawa-Błońska nie ma wielkich szans pozyskania wyborców obozu rządzącego, to prezydent Duda ma szansę walczyć o przepływ elektoratu, który może głosować na niego. 

Czy nie lepszym kandydatem Platformy Obywatelskiej w majowych wyborach byłby prezydent Jacek Jaśkowiak, który w tym samym sondażu traci do urzędującego prezydenta 12 punktów procentowych? 
- Byłoby rzeczą bardzo nieelegancką i absolutnie niewłaściwą, gdyby polityk obozu rządzącego, jak ja, mówiłby opozycji, który kandydat będzie lepszy i bardziej sprosta temu wyzwaniu. Nie będę też mówił z kim prezydentowi byłoby łatwiej wygrać w drugiej turze. Myślę, że pan Jaśkowiak jest bardziej „na lewo” od pani Kidawy-Błońskiej, ale też trudno mówić, że ona jest „na prawo”. Oboje są klasycznymi kandydatami obozu lewicowo-liberalnego, którzy różnią się od siebie na pewno płcią, ale też rozłożeniem akcentów. No i tym, że pan prezydent Jaśkowiak nie jest ubabrany w rządy Donalda Tuska, natomiast pani Kidawa-Błońska była jego rzecznikiem. 

Który z kandydatów opozycji ma więcej typowo prezydenckich cech? 
- Bardzo dobrym prezydentem jest Andrzej Duda. Wierzę, że nim pozostanie i będę wspierał jego kampanię. W moim przekonaniu on nie tylko ma cechy prezydenta, ale przede wszystkim stoi za nim dobra prezydentura i pewien majestat Rzeczpospolitej. 

Prezydent Duda jest na pewno faworytem nadchodzących wyborów, ale w 2015 roku faworytem w wyborach prezydenckich był Bronisław Komorowski. Czy ten scenariusz może się powtórzyć? 
- To jest kompletnie odmienna sytuacja, ponieważ prezydent Komorowski był bardzo zadufany jego doradcy i sztab również. Pamiętamy te słynne twierdzenia profesora Nałęcza, jednego z autorów wyborczej klęski Bronisława Komorowskiego, który mówił z typową dla Platformy Obywatelskiej arogancją, że prezydent Komorowski to mistrz, natomiast Andrzej Duda i inni to czeladnicy. Pan prezydent Duda takim człowiekiem nie jest, takiego błędu arogancji i zadufania nie popełni i będzie traktował każdego z szacunkiem i nie będzie go lekceważył. Prezydent Komorowski swoją kampanię prezydencką rozpoczął dopiero wiosną 2015 r. natomiast prezydent Duda w myśl amerykańskiego powiedzenia, że kampania prezydencka zaczyna się dzień po wyborach, zaczął to robić już od czerwca 2015 r. i czyni to cały czas. Prezydent Duda pracuje już 4,5 roku na swoją reelekcję, a prezydent Komorowski walczył o nią przez zaledwie kilka miesięcy. 

 W 2015 roku pan prezydent Komorowski przegrał wybory na własne życzenie, pokazując swoją prawdziwą twarz zarówno w relacjach dyplomatycznych na szczeblu międzypaństwowym, jak i w bezpośrednich kontaktach z Polakami. Czy w wyborach AD 2020 kluczową rolę mogą odegrać media, które już rozpoczęły negatywną kampanię wymierzoną w urzędującego prezydenta? 
- Na pewno nie będzie gorzej, a myślę, że będzie lepiej niż w kampanii prezydenckiej A. D. 2015. Wtedy wszystkie media, wszystkie telewizje bardzo jednoznacznie sprzyjały panu Komorowskiemu, a wygrał Andrzej Duda, ponieważ ludzie mieli dosyć Platformy, liberałów i kosmopolitów. Media społecznościowe również były za nim. Teraz to się już zrównoważyło. Większość mediów nadal sprzyja kandydatom opozycji, natomiast jednak telewizja publiczna nie będzie ich tubą. 
 Myślę też, że stopień mobilizacji obozu patriotycznego po tym jak opozycja odbiła Senat będzie wyjątkowo duży, bo okazało się, że jest z kim przegrać i zadufanie które było udziałem niektórych naszych zwolenników wyparowało. 

Podobno Donald Tusk namaścił w Brukseli lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza na kandydata opozycji na urząd prezydenta RP. Kogo poprze obecny szef Europejskiej Partii Ludowej? 
- To jest bardzo ciekawa sytuacja, która pokazuje głębokie podziały w opozycji- silne tarcia i w ramach Platformy, a także między dawnymi koalicjantami, tj. Platformą i PSL-em. Rzeczywiście, potwierdzam, Donald Tusk spotkał się na kilkugodzinnej rozmowie w Brukseli z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, po czym pozowali do zdjęć. Spotkanie ze Schetyną było dużo krótsze i chłodniejsze. W kuluarach politycznych mówi się, że przewodniczący Kosiniak-Kamysz był psychologicznie uzależniony i zdominowany przez Donalda Tuska w czasie rządów PO-PSL. Te najtrudniejsze społecznie, najbardziej ryzykowne i kosztowne dla obozu liberalno-ludowego decyzje np. o podwyższeniu wieku emerytalnego brał „na klatę” w sensie medialnym przewodniczący Kosiniak-Kamysz, a Donald Tusk wtedy wyparowywał. Szef Ludowców z rolą złego policjanta się godził. 
 Zwracam też uwagę na wywiad, jakiego udzielił pan Borys Budka, szef klubu parlamentarnego PO w ostatnim tygodniku „Wprost”. Pokazał on obawę o to, że przewodniczący Tusk, mając w EPL’u dwie partie ,a nie tylko jedną, czyli i PO i PSL, będzie grał między tymi kandydatami i nie poprze jednoznacznie kandydata Platformy w pierwszej turze. Zrobi to po to, żeby osłabić Grzegorza Schetynę, z którym prowadzi wieloletnią, wyniszczającą walkę. Jeżeli publicznie mówi o tym szef klubu parlamentarnego PO, to jest to problem dla tej partii. To też pokazuje kolejne podziały w opozycji, których beneficjentem może być prezydent Andrzej Duda. 

Kto może być czarnym koniem tych wyborów? Może ktoś z Lewicy? Ktoś z trójki Biedroń, Zandberg, Czarzasty? 
Czarnecki nie będzie mówił o „czarnych koniach”. Myślę, że te wybory nie będą miały „czarnego konia”, one są dosyć przewidywalne. Chciałbym, żeby obecny prezydent RP wygrał w pierwszej turze, jednak myślę, że będzie to bardzo trudne. Myślę, że dojdzie do drugiej tury, a tam spotka się kandydat obozu Polski solidarnej z kandydatem Polski liberalnej, czyli będzie to starcie „obozu patriotycznego” i „obozu kosmopolitycznego”. Wynik nie jest rozstrzygnięty, jednak uważam, że największe szanse, Bogu Dzięki, ma urzędujący prezydent. 
Dziękuję za rozmowę. 

 
 
 
 


 

Polecane