Jestem numerem dwa z Warszawy i "obwarzanka"

To bardzo duże wyzwanie, stolica Państwa Polskiego, bardzo silna konkurencja, słyszymy o starcie pani Kopacz i pana Cimoszewicza, więc myślę, że bardzo ciężka praca mnie czeka, ale ja pracę lubię i wierzę, że tutaj PiS także dzięki mojej pomocy i całej mocnej dziesiątce kandydatów osiągnie dobry wynik.

Proponuję lekturę zapisu mojego wywiadu radiowego dla „Sygnałółw  Dnia” Programu Pierwszego Polskiego Radia. Rozmowę przeprowadził red. Piotr Gociek.

 

Ryszard Czarnecki, europoseł PiS gościem „Sygnałów Dnia” i Radiowej  Jedynki, witam. 

 Witam Pana, witam Państwa, spotykamy się w 52 dniu roku i mamy 52 mandaty dla Polski do europarlamentu. 

 Z których Prawo i Sprawiedliwość zamierza wziąć… połowę, zgadłem? 

 W wyborach 5 lat temu uzyskaliśmy najlepszy dotychczas wynik- mandatów 19, chcemy ten wynik poprawić. 

 Według sondażu przedstawionym przez Parlament Europejski na 24 mandaty może PiS w tych wyborach liczyć, ale to oczywiście będzie zależało od kampanii i tego, kto na tych listach się znajdzie. Wiemy już o miejscach pierwszych i drugich w poszczególnych okręgach- ta informacja już wczoraj do nas dotarła i tu niespodzianka, nasz gość, Ryszard Czarnecki, który dotąd startował z Wielkopolski, tym razem z Warszawy z miejsca nr 2. Skąd ta zmiana Panie Pośle? 

To prawda, pan prezes Jarosław Kaczyński podjął taką decyzję i zaproponował to władzom Prawa i Sprawiedliwości, które jednomyślnie to zaakceptowały, za co dziękuję, także za zaufanie prezesowi Kaczyńskiemu i kierownictwu PiS. To bardzo duże wyzwanie, stolica Państwa Polskiego, bardzo silna konkurencja, słyszymy o starcie pani Kopacz i pana Cimoszewicza, więc myślę, że bardzo ciężka praca mnie czeka, ale ja pracę lubię i wierzę, że tutaj PiS także dzięki mojej pomocy i całej mocnej dziesiątce kandydatów osiągnie dobry wynik. 

Dużym zaskoczeniem dla komentatorów była informacja o tym, że Joachim Brudziński, szef resortu spraw wewnętrznych ma kandydować z okręgu zachodniopomorskiego. Co to oznacza dla układu sił wewnątrz partii Pana zdaniem? 

To oznacza, że jest mocny sygnał, że chcemy zwycięstwa w wyborach europejskich,ze tworzymy najmocniejsze listy w dziejach wyborów europejskich ze strony PiS, że rzeczywiście prawdziwi liderzy są liderami tych list w 13 okręgach, a to, że Joachim Brudziński startuje w trudnym okręgu, złożonym z dwóch województw: zachodnio-pomorskiego i lubuskiego, to oznacza, że przywiązujemy bardzo dużą wagę do tego okręgu i tych wyborów. 

Zaczęły się od razu spekulacje co to może oznaczać dla sukcesji wewnątrz PiS, ale o tym jeszcze będzie okazja porozmawiać – jak będzie o czym, ale pytanie o rekonstrukcje rządu, bo naprawdę wielu ministrów i wiceministrów na te listy trafia, znamy miejsca jeden i dwa, ale te listy będą dłuższe i będą inni znani politycy, których się jeszcze nie wymienia, a są też znani ze stron gazet. Całkiem sporą część rządu będzie trzeba wymienić? 

Pan użył słów „wielu”, „sporo”, a to wyborcy decydują kogo Polacy wybiorą do Parlamentu Europejskiego. Mamy 52 mandaty, natomiast wielu to nie, według mojej wiedzy raptem troje ministrów konstytucyjnych na ponad 20 w rządzie, jeszcze kilku wiceministrów, więc w sumie nie tak wielu. Ale myślę, że to jest rzecz powszechna w wielu krajach, że wystawia się liderów, w tym ministrów . 

Beata Szydło premier, Beata Kempa minister, Anna Zalewska minister, Elżbieta Rafalska prawdopodobnie też będzie startować – minister, Joachim Brudziński minister, już się pięciu czy sześciu naliczyło… 

Nie, Pan mówi o sekretarzach stanu również, a ja o ministrach konstytucyjnych, tych jest według mojej wiedzy troje-czworo. Ale również tak było poprzednio, przypomnę, premier Donald Tusk pojechał na stanowisko do Brukseli, wicepremier Elżbieta Bieńkowska pojechała na stanowisko do Brukseli, że minister z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Paweł Graś pojechał na stanowisko w Brukseli… 

…i ja pamiętam jak Prawo i Sprawiedliwość krytykowała premiera Tuska, że porzuca polskie sprawy. 

Co do premiera, to zostawmy polskie realia, ja pamiętam jak premier Finlandii Jyrki Katainen po prostu się przesiadł ze stanowisko premiera rządu w Helsinkach na stanowisko komisarza i wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, a krytyka w Finlandii była powszechna, że stanowisko premiera to jest coś specjalnego, a premier Mateusz Morawiecki do Brukseli jeździ tylko na szczyty do Brukseli, nie walczy o stanowisko komisarza czy o europarlament. 

A Koalicja Obywatelska się zbiera do walki, jednoczy i zbiera kolejne podmioty, nie jest Pan zaniepokojony? W miniony weekend SLD dołączyło do koalicji, w tym tygodniu decyzję ma podjąć PSL. Tymczasem i bez tych mniejszych ugrupowań, jak się patrzyło ostatnio na sondaże, to różnica między PiS a PO to różnica 8-6-4%, więc to pokazuje, że nie będzie łatwo wygrać w tych wyborach. 

Tendencja sondażowa jest jednoznaczna, PiS jest liderem. Czy to jest 8% czy mniej, czy więcej, to ważne, że jesteśmy na pierwszym miejscu. Ale sondaże sondażami, ważne, by być na pierwszym miejscu po wyborach w wyniku wyborów, o to będziemy walczyć. Na pewno będzie to trudna rywalizacja, ale my z pełną pokorą będziemy zabiegać o głosy naszych i potencjalnie naszych wyborców, ciężko pracowaliśmy przez 4 lata w rządzie, przez 5 lat nasi europosłowie pracowali w europarlamencie, mamy konkretne rezultaty. Myślę, że wyborcy docenią ciężką pracę naszego rządu, bo w wielu krajach wybory europejskie są także taką okazją, żeby wyborcy wypowiedzieli się, jak oceniają prace rządu – czy jest pracowity, czy nie. 

Jesienią prócz Koalicji Europejskiej może też wystartować podmiot pod inną nazwą, to znaczy „Ruch 4 czerwca”, ruch, którego patronem i cichym organizatorem ma być Donald Tusk. Jak Pan to ocenia? 

Dla mnie 4 czerwca kojarzy się także z dramatycznym wydarzeniem, jakim było odwołanie rządu Jana Olszewskiego. Ta śmierć naszego byłego premiera w ostatnich dniach i ta żałoba przypomniała nam te przykre wydarzenia dla Polski, więc 4 czerwca może się z tym kojarzyć, a nie z 4 czerwca 1989. Natomiast Donald Tusk chce zaistnieć w krajowej polityce, jest duża rywalizacja między nim a szefem PO Grzegorzem Schetyną. Nie obchodzą nas te kłótnie w opozycji, ale są one faktem. Jednego dnia się opozycja dzieli, innego łączy, ale jak widzimy, nie łączy się cała, bo partia Biedronia Wiosna idzie osobno, partia Zandberga Razem też idzie osobno. Opozycja więc zjednoczona i skonsolidowana nie jest. Ale my zajmujemy się rządzeniem dla dobra Polski i Polaków, myślę, że będzie to docenione. 

 Mówił to Ryszard Czarnecki, europoseł PiS, gość „Sygnałów Dnia” i radiowej Jedynki, w tych wyborach nr 2 na liście PiS w okręgu w Warszawie. Dziękuję bardzo. 

Dziękuję bardzo.

 


 

POLECANE
Karol Nawrocki: Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy wideo
Karol Nawrocki: Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy

„Wypowiadam te słowa z poczuciem wielkiego zaszczytu i wdzięczności, ale i odpowiedzialności – bo ten urząd nie jest nagrodą, jest przede wszystkim zobowiązaniem” - mówił prezydent Karol Nawrocki.

Jan Krzysztof Ardanowski: Żądałem i żądam skierowania sprawy do sądu tylko u nas
Jan Krzysztof Ardanowski: Żądałem i żądam skierowania sprawy do sądu

„Prokuratorzy od praktycznie 6 lat prowadzą śledztwo, które wcześniej prowadziło je Centralne Biuro Antykorupcyjne. Dla mnie cała sprawa ma cel polityczny, mianowicie Kamiński i Wąsik wymyślili nieistniejącą aferę po to, by zamknąć mi usta, bym nie wypowiadał się w sprawach politycznych, a tym bardziej, bym nie wyrażał się krytycznie o polityce Prawa i Sprawiedliwości, a może i prezesa Kaczyńskiego” - mówi portalowi Tysol.pl Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa.

Akt oskarżenia przeciwko działaczowi Ruchu Obrony Granic Robertowi B. z ostatniej chwili
Akt oskarżenia przeciwko działaczowi Ruchu Obrony Granic Robertowi B.

Prokurator skierował w środę do sądu akt oskarżenia przeciwko działaczowi Ruchu Obrony Granic Robertowi B., któremu zarzucił cztery przestępstwa, w tym znieważenie funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej – podała w środę Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim.

Pociąg „Mazury” utknął w Nidzicy. Oblodzone drzewa runęły na linię trakcyjną z ostatniej chwili
Pociąg „Mazury” utknął w Nidzicy. Oblodzone drzewa runęły na linię trakcyjną

Zerwana sieć trakcyjna i unieruchomiony skład PKP Intercity. Pasażerowie pociągu „Mazury” zostali ewakuowani, a ruch kolejowy na ważnej trasie wstrzymano bez podania terminu wznowienia.

Grafzero: Najlepsze i najgorsze książki 2025! z ostatniej chwili
Grafzero: Najlepsze i najgorsze książki 2025!

Grafzero vlog literacki o najlepszych i najgorszych książkach 2025. Co się udało, co w przyszłym roku, jak wyszedł start wydawnictwa Centryfuga?

Tusk podczas sztabu kryzysowego o „niedobrych numerach” pogody. Rząd szykuje się na czarne scenariusze z ostatniej chwili
Tusk podczas sztabu kryzysowego o „niedobrych numerach” pogody. Rząd szykuje się na czarne scenariusze

Rząd zakłada najgorsze scenariusze, a służby zostały postawione w stan zwiększonej gotowości. Podczas sztabu kryzysowego Donald Tusk przyznał, że pogoda „wykręciła niedobre numery”, a sytuacja w części kraju nadal pozostaje poważna.

Energiewende na zakręcie. Deutsche Bank apeluje o zmianę kursu tylko u nas
Energiewende na zakręcie. Deutsche Bank apeluje o zmianę kursu

Deutsche Bank ostrzega, że niemiecka transformacja energetyczna Energiewende nie przebiega zgodnie z planem. W nowym raporcie bank wskazuje, że bez korekty polityki energetycznej, lepszego dopasowania OZE do sieci i magazynów oraz kontroli kosztów, Niemcy nie osiągną neutralności klimatycznej w 2045 roku, a ceny energii pozostaną wysokie.

W Elblągu ogłoszono pogotowie powodziowe. Służby w gotowości z ostatniej chwili
W Elblągu ogłoszono pogotowie powodziowe. Służby w gotowości

Sytuacja hydrologiczna na północy Polski staje się coraz poważniejsza. Obowiązują ostrzeżenia III stopnia, wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe, a służby monitorują poziomy wód na kluczowych rzekach i zbiornikach.

Bloomberg: Majątek 500 najbogatszych ludzi świata wzrósł w 2025 roku o 2,2 bln dolarów z ostatniej chwili
Bloomberg: Majątek 500 najbogatszych ludzi świata wzrósł w 2025 roku o 2,2 bln dolarów

Majątek 500 najbogatszych ludzi świata zwiększył się w upływającym roku o rekordowe 2,2 biliona dolarów, osiągając kwotę 11,9 biliona dolarów dzięki wzrostom na rynkach akcji, metali, kryptowalut i innych aktywów – przekazała w środę agencja Bloomberga.

Blokada Trumpa wystawiona na próbę. Gigantyczny chiński supertankowiec zmierza do Wenezueli pilne
Blokada Trumpa wystawiona na próbę. Gigantyczny chiński supertankowiec zmierza do Wenezueli

Tankowiec Thousand Sunny, od lat obsługujący transport ropy z Wenezueli do Chin, kieruje się w stronę objętego amerykańską blokadą kraju. Jednostka nie zmieniła kursu mimo zapowiedzi „całkowitej i kompletnej” blokady ogłoszonej przez Waszyngton. Liczy 330 metrów długości i 60 wysokości.

REKLAMA

Jestem numerem dwa z Warszawy i "obwarzanka"

To bardzo duże wyzwanie, stolica Państwa Polskiego, bardzo silna konkurencja, słyszymy o starcie pani Kopacz i pana Cimoszewicza, więc myślę, że bardzo ciężka praca mnie czeka, ale ja pracę lubię i wierzę, że tutaj PiS także dzięki mojej pomocy i całej mocnej dziesiątce kandydatów osiągnie dobry wynik.

Proponuję lekturę zapisu mojego wywiadu radiowego dla „Sygnałółw  Dnia” Programu Pierwszego Polskiego Radia. Rozmowę przeprowadził red. Piotr Gociek.

 

Ryszard Czarnecki, europoseł PiS gościem „Sygnałów Dnia” i Radiowej  Jedynki, witam. 

 Witam Pana, witam Państwa, spotykamy się w 52 dniu roku i mamy 52 mandaty dla Polski do europarlamentu. 

 Z których Prawo i Sprawiedliwość zamierza wziąć… połowę, zgadłem? 

 W wyborach 5 lat temu uzyskaliśmy najlepszy dotychczas wynik- mandatów 19, chcemy ten wynik poprawić. 

 Według sondażu przedstawionym przez Parlament Europejski na 24 mandaty może PiS w tych wyborach liczyć, ale to oczywiście będzie zależało od kampanii i tego, kto na tych listach się znajdzie. Wiemy już o miejscach pierwszych i drugich w poszczególnych okręgach- ta informacja już wczoraj do nas dotarła i tu niespodzianka, nasz gość, Ryszard Czarnecki, który dotąd startował z Wielkopolski, tym razem z Warszawy z miejsca nr 2. Skąd ta zmiana Panie Pośle? 

To prawda, pan prezes Jarosław Kaczyński podjął taką decyzję i zaproponował to władzom Prawa i Sprawiedliwości, które jednomyślnie to zaakceptowały, za co dziękuję, także za zaufanie prezesowi Kaczyńskiemu i kierownictwu PiS. To bardzo duże wyzwanie, stolica Państwa Polskiego, bardzo silna konkurencja, słyszymy o starcie pani Kopacz i pana Cimoszewicza, więc myślę, że bardzo ciężka praca mnie czeka, ale ja pracę lubię i wierzę, że tutaj PiS także dzięki mojej pomocy i całej mocnej dziesiątce kandydatów osiągnie dobry wynik. 

Dużym zaskoczeniem dla komentatorów była informacja o tym, że Joachim Brudziński, szef resortu spraw wewnętrznych ma kandydować z okręgu zachodniopomorskiego. Co to oznacza dla układu sił wewnątrz partii Pana zdaniem? 

To oznacza, że jest mocny sygnał, że chcemy zwycięstwa w wyborach europejskich,ze tworzymy najmocniejsze listy w dziejach wyborów europejskich ze strony PiS, że rzeczywiście prawdziwi liderzy są liderami tych list w 13 okręgach, a to, że Joachim Brudziński startuje w trudnym okręgu, złożonym z dwóch województw: zachodnio-pomorskiego i lubuskiego, to oznacza, że przywiązujemy bardzo dużą wagę do tego okręgu i tych wyborów. 

Zaczęły się od razu spekulacje co to może oznaczać dla sukcesji wewnątrz PiS, ale o tym jeszcze będzie okazja porozmawiać – jak będzie o czym, ale pytanie o rekonstrukcje rządu, bo naprawdę wielu ministrów i wiceministrów na te listy trafia, znamy miejsca jeden i dwa, ale te listy będą dłuższe i będą inni znani politycy, których się jeszcze nie wymienia, a są też znani ze stron gazet. Całkiem sporą część rządu będzie trzeba wymienić? 

Pan użył słów „wielu”, „sporo”, a to wyborcy decydują kogo Polacy wybiorą do Parlamentu Europejskiego. Mamy 52 mandaty, natomiast wielu to nie, według mojej wiedzy raptem troje ministrów konstytucyjnych na ponad 20 w rządzie, jeszcze kilku wiceministrów, więc w sumie nie tak wielu. Ale myślę, że to jest rzecz powszechna w wielu krajach, że wystawia się liderów, w tym ministrów . 

Beata Szydło premier, Beata Kempa minister, Anna Zalewska minister, Elżbieta Rafalska prawdopodobnie też będzie startować – minister, Joachim Brudziński minister, już się pięciu czy sześciu naliczyło… 

Nie, Pan mówi o sekretarzach stanu również, a ja o ministrach konstytucyjnych, tych jest według mojej wiedzy troje-czworo. Ale również tak było poprzednio, przypomnę, premier Donald Tusk pojechał na stanowisko do Brukseli, wicepremier Elżbieta Bieńkowska pojechała na stanowisko do Brukseli, że minister z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Paweł Graś pojechał na stanowisko w Brukseli… 

…i ja pamiętam jak Prawo i Sprawiedliwość krytykowała premiera Tuska, że porzuca polskie sprawy. 

Co do premiera, to zostawmy polskie realia, ja pamiętam jak premier Finlandii Jyrki Katainen po prostu się przesiadł ze stanowisko premiera rządu w Helsinkach na stanowisko komisarza i wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, a krytyka w Finlandii była powszechna, że stanowisko premiera to jest coś specjalnego, a premier Mateusz Morawiecki do Brukseli jeździ tylko na szczyty do Brukseli, nie walczy o stanowisko komisarza czy o europarlament. 

A Koalicja Obywatelska się zbiera do walki, jednoczy i zbiera kolejne podmioty, nie jest Pan zaniepokojony? W miniony weekend SLD dołączyło do koalicji, w tym tygodniu decyzję ma podjąć PSL. Tymczasem i bez tych mniejszych ugrupowań, jak się patrzyło ostatnio na sondaże, to różnica między PiS a PO to różnica 8-6-4%, więc to pokazuje, że nie będzie łatwo wygrać w tych wyborach. 

Tendencja sondażowa jest jednoznaczna, PiS jest liderem. Czy to jest 8% czy mniej, czy więcej, to ważne, że jesteśmy na pierwszym miejscu. Ale sondaże sondażami, ważne, by być na pierwszym miejscu po wyborach w wyniku wyborów, o to będziemy walczyć. Na pewno będzie to trudna rywalizacja, ale my z pełną pokorą będziemy zabiegać o głosy naszych i potencjalnie naszych wyborców, ciężko pracowaliśmy przez 4 lata w rządzie, przez 5 lat nasi europosłowie pracowali w europarlamencie, mamy konkretne rezultaty. Myślę, że wyborcy docenią ciężką pracę naszego rządu, bo w wielu krajach wybory europejskie są także taką okazją, żeby wyborcy wypowiedzieli się, jak oceniają prace rządu – czy jest pracowity, czy nie. 

Jesienią prócz Koalicji Europejskiej może też wystartować podmiot pod inną nazwą, to znaczy „Ruch 4 czerwca”, ruch, którego patronem i cichym organizatorem ma być Donald Tusk. Jak Pan to ocenia? 

Dla mnie 4 czerwca kojarzy się także z dramatycznym wydarzeniem, jakim było odwołanie rządu Jana Olszewskiego. Ta śmierć naszego byłego premiera w ostatnich dniach i ta żałoba przypomniała nam te przykre wydarzenia dla Polski, więc 4 czerwca może się z tym kojarzyć, a nie z 4 czerwca 1989. Natomiast Donald Tusk chce zaistnieć w krajowej polityce, jest duża rywalizacja między nim a szefem PO Grzegorzem Schetyną. Nie obchodzą nas te kłótnie w opozycji, ale są one faktem. Jednego dnia się opozycja dzieli, innego łączy, ale jak widzimy, nie łączy się cała, bo partia Biedronia Wiosna idzie osobno, partia Zandberga Razem też idzie osobno. Opozycja więc zjednoczona i skonsolidowana nie jest. Ale my zajmujemy się rządzeniem dla dobra Polski i Polaków, myślę, że będzie to docenione. 

 Mówił to Ryszard Czarnecki, europoseł PiS, gość „Sygnałów Dnia” i radiowej Jedynki, w tych wyborach nr 2 na liście PiS w okręgu w Warszawie. Dziękuję bardzo. 

Dziękuję bardzo.

 



 

Polecane