Groźny pożar w samolocie SAS. Płonął powerbank
Co musisz wiedzieć:
- Awaryjne lądowanie samolotu SAS w Trondheim
- Pożar wywołany usterką powerbanku
- Cztery osoby hospitalizowane po zatruciu dymem
Sygnał „mayday” po 20 minutach lotu
Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu. Samolot linii SAS leciał z lotniska Oslo Gardermoen do Tromsø, gdy około 20 minut po starcie w kabinie pojawił się dym.
Załoga nadała sygnał „mayday” i rozpoczęła procedurę awaryjną. Próby obniżenia temperatury uszkodzonego urządzenia nie przyniosły efektu, dlatego kapitan zdecydował o natychmiastowym przerwaniu rejsu.
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- NFZ wydał pilny komunikat
- Komunikat dla mieszkańców Lublina
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Warszawy
- Szokujące relacje ks. Olszewskiego. Proces Funduszu Sprawiedliwości
- Gwiazda TVN przeszła do TVP. Będzie miała własny program
- Polskie szkoły muszą zaakceptować ideologię gender. Jest wyrok sądu
- "Nadajecie się tylko do tępienia ludzi!". Pracownicy Silesii pikietowali w obronie miejsc pracy
Bezpieczne lądowanie w Trondheim
Maszyna skierowała się na lotnisko w Trondheim, gdzie bezpiecznie wylądowała. Źródłem problemu okazał się wadliwy powerbank, który doprowadził do pożaru na pokładzie.
Uszkodzonym sprzętem zajęła się straż pożarna.
Cztery osoby w szpitalu
W wyniku zdarzenia cztery osoby zostały przewiezione do szpitala z objawami lekkiego zatrucia dymem. Pozostali pasażerowie opuścili samolot bez poważniejszych obrażeń.




