Michał Ossowski, red. naczelny TS: Przeszliśmy od polityki sterowanej autorytarnie do polityki niesterowanej w ogóle
Co musisz wiedzieć:
- Autor wskazuje, że gabinet Donalda Tuska rządzi za pomocą chaosu i liczy się dla niego tylko polityczny zysk.
- Prowadzi to do słabości instytucji publicznych i braku zaufania obywateli do państwa.
- Cierpi na tym również polska demokracja, która w tak dalece posuniętej niestabilności traci swój sens.
System nie działa
Rządzenie przez chaos polega na ciągłym mnożeniu sprzecznych komunikatów, prowizorycznych rozwiązań i doraźnych decyzji, które nie tworzą spójnej całości. Prawo zmienia się z dnia na dzień, często bez konsultacji, bez refleksji nad skutkami. W takiej rzeczywistości instytucje publiczne przestają być przewidywalne, a obywatele tracą elementarne poczucie bezpieczeństwa.
Obecny rząd jest najbardziej skrupulatny w tropieniu i karaniu przeciwników politycznych. Robi to często, w sposób wątpliwy traktując prawo i ustalone w społeczeństwie zasady. Brak dialogu społecznego, o którym alarmował nieraz Piotr Duda, jest jednym z przejawów rządzenia za pomocą chaosu. Gdy władza ignoruje prawo, omija procedury i traktuje konsultacje jako zbędny rytuał, wysyła jasny sygnał: reguły nie obowiązują. W efekcie każdy zaczyna czuć się panem własnych działań. Obywatel uczy się omijać system, bo system nie działa. To nie tylko rozkład administracji publicznej, lecz erozja samego państwa.
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- TVN kontra szef Telewizji Republika. Sąd zdecydował
- Komunikat dla mieszkańców Warszawy
- Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego
- PKP Cargo w ciągu dwóch lat pozbyło się prawie 5 tysięcy pracowników. Od dziś spółka ma nowego prezesa
- Tragiczny wypadek na Mazowszu. Nie żyje trzech pacjentów jadących na dializy
- Problemy z KSeF. Jest pilny komunikat
- "Nie ma drugiego takiego w Europie". Polska podpisała umowę na system antydronowy San
- Żurek szykuje zamach na TK? Chce przejąć kontrolę nad Trybunałem w drodze sejmowej uchwały
Logika zysku
Donald Tusk doskonale wie, co robi i jakie decyzje przynoszą mu doraźne korzyści polityczne. Umiejętnie porusza się w konflikcie, potrafi zarządzać emocjami elektoratu i grać na podziałach, które wzmacniają jego pozycję. Problem polega na tym, że ta skuteczność dotyczy wyłącznie logiki politycznego zysku, a nie interesu państwa. To, co pomaga mu utrzymać władzę, nie przekłada się na stabilność instytucji. Państwo na takiej strategii nie ma szansy zyskać – jest jedynie narzędziem w bieżącej grze, a nie celem odpowiedzialnego rządzenia.
W ciągu ostatnich trzydziestu siedmiu lat przeszliśmy długą drogę od polityki sterowanej autorytarnie do polityki niesterowanej w ogóle. Problem polega na tym, że ani w jednej, ani w drugiej nie ma miejsca na szacunek do obywateli. Brak koordynacji, brak odpowiedzialności i brak jasnych celów sprawiają, że demokracja traci swój sens.
Państwo rządzone w ten sposób wystawia się na działania sił, które mu nie sprzyjają. Ale przede wszystkim – rozsypuje się samo.




