Łukasz Jasina: W sprawie Grenlandii głos odrębny
Co musisz wiedzieć:
- Według autora Polska nie ma interesu w angażowaniu się w ten spór, ponieważ kluczowe dla jej bezpieczeństwa są jednocześnie dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi i z Danią.
- Tekst krytykuje emocjonalne, ideologiczne spory w polskim internecie, wskazując, że nie mają one przełożenia na realną dyplomację.
- Autor podkreśla wagę pragmatyzmu w polityce zagranicznej, ostrzegając przed bezrefleksyjnym popieraniem działań, które mogłyby podważać prawo międzynarodowe i pośrednio zaszkodzić Polsce.
Polska nie ma interesu w zaangażowaniu w ten konflikt
Bądź co bądź nikt nas do rozwiązania tej sprawy nie zaprasza a w przesadnym angażowaniu się także nie ma żadnego polskiego interesu. Wręcz przeciwnie, musimy się od tego migać jak najmocniej się da. Bez dobrych relacji z USA nie ma naszego bezpieczeństwa a Dania to nasz morski sąsiad. Nieważne jakich szaleństw dopuści się Trump - musimy go mieć po swojej stronie. Nie należy jednak przesadzać ze wspieraniem rozbijania przez niego instytucji prawa międzynarodowego - co może na końcu uderzyć i w nas.
Gdybyśmy jeszcze mogli machiavellicznie wykorzystywać nasz głęboki podział polityczny. Prezydent Nawrocki zajmowałby się dbaniem o dobrostan Trumpa a Premier z szefem MSZ - naszych europejskich sąsiadów. Nic jednakże nie wskazuje by ten mechanizm mógł zadziałać.
- Komunikat dla mieszkańców woj. świętokrzyskiego
- Ważny komunikat dla mieszkańców Katowic
- Pilne doniesienia z granicy. Straż graniczna wydała komunikat
- Śledztwo ws. Dr. Oetker się przeciąga
- Rząd się przeliczył? Emerytury mogą wzrosnąć inaczej, niż zapowiadano. GUS podał nowe dane
- Kultowy zespół odwołał trasę koncertową
- Niezwykłe zjawisko nad polskim niebem. Gratka dla miłośników astronomii
- KRUS wydał komunikat dla rolników
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Wielkopolski
- Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Wyłączenia prądu w Warszawie. Komunikat dla mieszkańców
Z Danią więcej na miękko
Z samą Danią nasza polityka międzynarodowa radzi sobie dobrze ale i Dania radzi sobie doskonale z nami. Mimo sowieckich decyzji nigdy nie znaleźliśmy się w stanie wojny choć planowali to stratedzy Układu Warszawskiego. Przez lata w ogóle się nie dostrzegaliśmy mimo tego ze duński Bornholm od polskiego Kołobrzegu dzieli zasadniczo kilkadziesiąt kilometrów. Rozwój polsko-duńskich relacji ignorowanych jeszcze za pierwszej kadencji ministra Sikorskiego, wymusiły okoliczności i wątpliwy dorobek Leszka Millera sprzed lat. Dążąca do dywersyfikacji swoich źródeł energetycznych Polska czasów PiS wróciła do projektu „Baltic Pipe” czyli gazociągu z Norwegii do Polski. Duńczyków udało się nam przekonać rezygnacją z naszych roszczeń morskich. Byli twardzi i bardzo asertywni. Niemniej udało się ich przekonać. Taka jest zresztą współpraca z Duńczykami a jej najlepszym wyobrażeniem jest postać Larsa Løkke Rasmussena - premiera w czasach naszych negocjacji a teraz szefa dyplomacji. To polityk który potrafi przetrwać każdą zmianę i dogadać się z każdym. Robił to dobrze i z Rauem i z Sikorskim. Teraz po raz pierwszy mu się nie udaje - z Rubio.
Trump załatwiłby z Danią więcej „na miękko”. Duńczycy to jak już pisałem, realiści. Teraz jednak mu-szą się Trumpowi postawić - przynajmniej na jakiś czas.
[Autor, Łukasz Jasina to były rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP oraz historyk specjalizujący się w relacjach międzynarodowych]
[Tytuł, sekcja "Co musisz wiedzieć" i śródtytuły od Redakcji]




