Rafał Woś: Przemysł stalowy ucieka tam gdzie nie torturują klimatycznymi daninami

Polska, która niegdyś należała do europejskich potęg hutniczych, dziś zmaga się z dramatycznym spadkiem produkcji stali, a polityki klimatyczne i wieloletnia dezindustrializacja pogłębiają kryzys strategicznego sektora gospodarki.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Polska produkcja stali spadła z 15 mln ton rocznie przed 1989 r. do mniej niż połowy tej wartości dziś.
  • W tekście znajdziemy opinię, że deindustrializacja oraz unijne mechanizmy klimatyczne (zwłaszcza system ETS) znacząco obniżają konkurencyjność polskiego hutnictwa.
  • Mimo globalnych kryzysów i rosnącej potrzeby strategicznych surowców państwo wciąż nie odwraca procesów wygaszania produkcji stali.

 

Co się stało z naszą stalą?

Przed rokiem 1989 w Polsce produkowano 15 mln ton stali rocznie. Dziś krajowa produkcja to mniej niż połowa tego, co było kiedyś. A przecież to nie jest tak, że nasz świat stał się nagle bezstalowy, a zapotrzebowanie na nią gwałtownie spadło. To nie tak. Stal pozostaje fundamentem produkcji wielu dóbr, bez których nie można sobie wyobrazić życia, do jakiego przywykliśmy. Bez hutnictwa nie byłoby ani budowli, w których mieszkamy czy pracujemy, ani uzbrojenia, bez którego bylibyśmy zdani na łaskę i niełaskę dowolnego wroga.

Dziś widać to wszystko nawet lepiej niż w pierwszych latach polskiego zachłyśnięcia kapitalizmem. Wtedy z cielęcą wręcz naiwnością wielu zdawało się wierzyć, że nowoczesne gospodarki oparte będą na czystych i schludnych usługach oraz finansach. A wszystkie stare, brudne i cuchnące gałęzie – pożal się Boże – przemysłu ciężkiego to nieestetyczny brzuszek, który musimy czym prędzej zgubić, chcąc uchodzić za pełnowartościowych Europejczyków. Na swoje pocieszenie mamy to, że wiele krajów i społeczeństw zachodnich popadło w tamtym czasie w podobne halucynacje. To wówczas Europa zaczęła osuwać się w straszliwe uzależnienie od dostaw rosyjskiego gazu, a Stany Zjednoczone pozwoliły Chinom zdominować rynek wydobycia i przetwórstwa metali ziem rzadkich. Ale to tylko częściowe pocieszenie, bo przecież u nas procesy dezindustrializacji zaszły najszybciej w całej Europie – no, może z wyjątkiem Wielkiej Brytanii.

 

Unia versus węgiel

Najgorsze jest jednak to, że w branżach takich jak hutnictwo procesy wygaszania mocy wytwórczych wcale nie zostały w Polsce odwrócone. Przeciwnie – logika unijnych polityk klimatycznych opiera się przecież na wymuszaniu dekarbonizacji. Głównie poprzez mechanizm ETS, czyli handlu pozwoleniami na emisje. Dziś rządzący Polską liberałowie każą nam ich wielbić za to, że – być może – uda im się załatwić przesunięcie startu ETS2 o rok. Tymczasem ETS1 jak niszczył, tak niszczy dalej polski przemysł stalowy, czyniąc jego wytwory droższymi i mniej konkurencyjnymi od tych powstających w innych częściach świata, w których klimatycznych danin do torturowania własnej wytwórczości się nie stosuje.

Co jeszcze musi się wydarzyć, by doszło do zmiany kursu? Wojna? Już jest. Zerwanie łańcuchów dostaw? Było w czasie covidu i potem. Kryzys globalizacji? Trwa przecież w najlepsze! Rzeczywistość już od dawna woła do naszych decydentów, by chuchać i dmuchać na rodzimą produkcję takich surowców jak stal, a nie ją radośnie wygaszać.

[Tytuł, niektóre śródtytuły, lead i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Tajemnicza śmierć aktorki. Nowe informacje w sprawie Magdaleny Majtyki Wiadomości
Tajemnicza śmierć aktorki. Nowe informacje w sprawie Magdaleny Majtyki

Śledczy wyjaśniają okoliczności śmierci aktorki Magdaleny Majtyki. Ciało 41-letniej artystki odnaleziono w piątek w Biskupicach Oławskich. Prokuratura prowadzi postępowanie w tej sprawie, a sekcja zwłok ma zostać przeprowadzona najwcześniej w poniedziałek. Na tym etapie śledztwa nie wiadomo jeszcze, czy w zdarzeniu brały udział osoby trzecie.

IMGW wydał nowy komunikat. Prognoza pogody na najbliższe dni Wiadomości
IMGW wydał nowy komunikat. Prognoza pogody na najbliższe dni

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, nad Europą dominować będą układy wysokiego ciśnienia, jedynie częściowo Skandynawia oraz Wyspy Brytyjskie znajdą się pod wpływem niżów. Polska będzie w zasięgu rozległego wyżu z centrum nad Białorusią, w ciepłym i dość suchym powietrzu polarnym.

Przemysław Czarnek kandydatem na premiera. Jest decyzja Komitetu Politycznego PiS z ostatniej chwili
Przemysław Czarnek kandydatem na premiera. Jest decyzja Komitetu Politycznego PiS

Po zakończeniu konwencji PiS w Krakowie Komitet Polityczny partii jednogłośnie udzielił poparcia wiceprezesowi ugrupowania Przemysławowi Czarnkowi jako kandydatowi na premiera - przekazał poseł PiS Jacek Sasin.

Sześciu Polaków w konkursie PŚ w Lahti. Stoch najlepszy w kwalifikacjach Wiadomości
Sześciu Polaków w konkursie PŚ w Lahti. Stoch najlepszy w kwalifikacjach

Sześciu polskich skoczków narciarskich awansowało do sobotniego konkursu Pucharu Świata w fińskim Lahti. W kwalifikacjach Kamil Stoch zajął 15. miejsce, Paweł Wąsek był 23., Dawid Kubacki - 29., Maciej Kot - 31., Kacper Tomasiak - 42., a Piotr Żyła - 47.

Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Jest komentarz Tuska z ostatniej chwili
Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Jest komentarz Tuska

Premier Donald Tusk odniósł się do decyzji Jarosława Kaczyńskiego, który podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie wskazał Przemysława Czarnka jako kandydata partii na premiera w wyborach parlamentarnych w 2027 roku.

Lewandowski w czołówce najlepszych napastników XXI wieku według BBC Wiadomości
Lewandowski w czołówce najlepszych napastników XXI wieku według BBC

Robert Lewandowski został wyróżniony w rankingu najlepszych środkowych napastników XXI wieku przygotowanym przez brytyjską stację BBC. Kapitan reprezentacji Polski zajął wysokie, piąte miejsce w zestawieniu obejmującym wyłącznie zawodników grających głównie na pozycji klasycznej „dziewiątki”. Cristiano Ronaldo i Lionel Messi nie zostali uwzględnieni, ponieważ przez większą część kariery grali na skrzydłach lub w bardziej cofniętych rolach ofensywnych.

Przemysław Czarnek: Żadne OZE-sroze. My mamy nasz węgiel z ostatniej chwili
Przemysław Czarnek: Żadne OZE-sroze. My mamy nasz węgiel

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek ocenił, że przedstawiciele silnego państwa powinni pojechać do Brukseli i wypowiedzieć m.in. unijny ETS, odnawialne źródła energii czy Zielony Ład. – My mamy nasz węgiel, nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich – dodał.

Kultowy teleturniej wraca do Polsatu. Ibisz mówi o zmianach Wiadomości
Kultowy teleturniej wraca do Polsatu. Ibisz mówi o zmianach

Popularny teleturniej Awantura o kasę wraca na antenę Polsat. Nowe odcinki będzie można oglądać w każdą sobotę i niedzielę o godz. 17:30. Program ponownie poprowadzi Krzysztof Ibisz.

Przemysław Czarnek: Mam być maszynistą, a prezes Kaczyński kierownikiem pociągu z ostatniej chwili
Przemysław Czarnek: Mam być maszynistą, a prezes Kaczyński kierownikiem pociągu

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek podkreślił w sobotę w Krakowie, że partia wsiada do znakomicie naoliwionego pociągu szybkich prędkości, po to, żeby wybrać dla Polski. Dodał, że ma być maszynistą tego pociągu, a prezes Jarosław Kaczyński kierownikiem.

Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Lawina komentarzy z ostatniej chwili
Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Lawina komentarzy

Podczas sobotniej konwencji w Krakowie prezes Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem PiS na premiera będzie Przemysław Czarnek. W sieci pojawiła się lawina komentarzy.

REKLAMA

Rafał Woś: Przemysł stalowy ucieka tam gdzie nie torturują klimatycznymi daninami

Polska, która niegdyś należała do europejskich potęg hutniczych, dziś zmaga się z dramatycznym spadkiem produkcji stali, a polityki klimatyczne i wieloletnia dezindustrializacja pogłębiają kryzys strategicznego sektora gospodarki.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Polska produkcja stali spadła z 15 mln ton rocznie przed 1989 r. do mniej niż połowy tej wartości dziś.
  • W tekście znajdziemy opinię, że deindustrializacja oraz unijne mechanizmy klimatyczne (zwłaszcza system ETS) znacząco obniżają konkurencyjność polskiego hutnictwa.
  • Mimo globalnych kryzysów i rosnącej potrzeby strategicznych surowców państwo wciąż nie odwraca procesów wygaszania produkcji stali.

 

Co się stało z naszą stalą?

Przed rokiem 1989 w Polsce produkowano 15 mln ton stali rocznie. Dziś krajowa produkcja to mniej niż połowa tego, co było kiedyś. A przecież to nie jest tak, że nasz świat stał się nagle bezstalowy, a zapotrzebowanie na nią gwałtownie spadło. To nie tak. Stal pozostaje fundamentem produkcji wielu dóbr, bez których nie można sobie wyobrazić życia, do jakiego przywykliśmy. Bez hutnictwa nie byłoby ani budowli, w których mieszkamy czy pracujemy, ani uzbrojenia, bez którego bylibyśmy zdani na łaskę i niełaskę dowolnego wroga.

Dziś widać to wszystko nawet lepiej niż w pierwszych latach polskiego zachłyśnięcia kapitalizmem. Wtedy z cielęcą wręcz naiwnością wielu zdawało się wierzyć, że nowoczesne gospodarki oparte będą na czystych i schludnych usługach oraz finansach. A wszystkie stare, brudne i cuchnące gałęzie – pożal się Boże – przemysłu ciężkiego to nieestetyczny brzuszek, który musimy czym prędzej zgubić, chcąc uchodzić za pełnowartościowych Europejczyków. Na swoje pocieszenie mamy to, że wiele krajów i społeczeństw zachodnich popadło w tamtym czasie w podobne halucynacje. To wówczas Europa zaczęła osuwać się w straszliwe uzależnienie od dostaw rosyjskiego gazu, a Stany Zjednoczone pozwoliły Chinom zdominować rynek wydobycia i przetwórstwa metali ziem rzadkich. Ale to tylko częściowe pocieszenie, bo przecież u nas procesy dezindustrializacji zaszły najszybciej w całej Europie – no, może z wyjątkiem Wielkiej Brytanii.

 

Unia versus węgiel

Najgorsze jest jednak to, że w branżach takich jak hutnictwo procesy wygaszania mocy wytwórczych wcale nie zostały w Polsce odwrócone. Przeciwnie – logika unijnych polityk klimatycznych opiera się przecież na wymuszaniu dekarbonizacji. Głównie poprzez mechanizm ETS, czyli handlu pozwoleniami na emisje. Dziś rządzący Polską liberałowie każą nam ich wielbić za to, że – być może – uda im się załatwić przesunięcie startu ETS2 o rok. Tymczasem ETS1 jak niszczył, tak niszczy dalej polski przemysł stalowy, czyniąc jego wytwory droższymi i mniej konkurencyjnymi od tych powstających w innych częściach świata, w których klimatycznych danin do torturowania własnej wytwórczości się nie stosuje.

Co jeszcze musi się wydarzyć, by doszło do zmiany kursu? Wojna? Już jest. Zerwanie łańcuchów dostaw? Było w czasie covidu i potem. Kryzys globalizacji? Trwa przecież w najlepsze! Rzeczywistość już od dawna woła do naszych decydentów, by chuchać i dmuchać na rodzimą produkcję takich surowców jak stal, a nie ją radośnie wygaszać.

[Tytuł, niektóre śródtytuły, lead i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane