"Znajdziemy sposoby, żeby zabolało". Rosja odgraża się USA

Szef komisji obrony rosyjskiej Dumy Andriej Kartapołow zagroził Stanom Zjednoczonym, że jeśli dostarczą Ukrainie rakiety manewrujące Tomahawk, muszą się liczyć z odwetem.
pocisk Tomahawk
pocisk Tomahawk / Wikipedia

Co musisz wiedzieć:

  • Rosja zapowiada ostrą odpowiedź – szef komisji obrony rosyjskiej Dumy Andriej Kartapołow ostrzegł, że Moskwa znajdzie "sposoby, żeby zabolało" państwa przekazujące Ukrainie tomahawki.
  • Waszyngton rozważa przekazanie pocisków – prezydent Donald Trump powiedział, że decyzja "w pewnym sensie już zapadła", ale chce znać szczegóły dotyczące wykorzystania rakiet przez Kijów.
  • Moskwa widzi to jako eskalację – według wiceministra Siergieja Riabkowa i Kremla dostawa tomahawków byłaby "jakościową zmianą" w konflikcie i może doprowadzić do nowego etapu wojny.

Szef komisji obrony rosyjskiej Dumy Andriej Kartapołow ostrzegł, że dostawa amerykańskich rakiet manewrujących Tomahawk Ukrainie spotka się z "ostrym, zróżnicowanym, przemyślanym i asymetrycznym" odwetem. Według niego Moskwa zna te pociski, potrafi je zestrzelić i uderzy w ich dostawców lub użytkowników – podała agencja RIA.

 

Rosja: Tomahawki nie zmienią sytuacji na froncie

Kartapołow stwierdził, że nawet jeśli tomahawki dotrą na Ukrainę, to "kilka, najwyżej kilkadziesiąt" sztuk – jego zdaniem – nie zmieni znacząco układu sił na froncie.

Doskonale znamy te rakiety, wiemy, jak latają, jak je zestrzelić. Strącaliśmy je w Syrii

– podkreślił, ostrzegając, że "problemy będą mieć tylko ci, którzy je dostarczą, i ci, którzy będą ich używać".

Jednocześnie Kartapołow dodał, że Rosja nie zauważyła do tej pory, by Ukraina przygotowywała stanowiska dla wyrzutni tomahawków, ale jeśli takowe się pojawią, zostaną zniszczone przy użyciu dronów lub pocisków.

 

Kreml: "Znacząca eskalacja" i nowe etapy konfliktu

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow zaapelował, by Waszyngton "trzeźwo ocenił sytuację"; uważa, że dostawa tomahawków byłaby jakościową zmianą i znaczącą eskalacją konfliktu.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow podkreślił z kolei, że tomahawki mogą być używane nawet ze zdolnością do przenoszenia ładunków jądrowych, co zwiększa ryzyko eskalacji. Pieskow zaznaczył, że Moskwa będzie obserwować dokładne deklaracje USA co do miejsca i sposobu użycia tych pocisków.

Prezydent FR Władimir Putin również ostrzegał, że podarowanie tych pocisków Ukrainie mogłoby doprowadzić do "nowego etapu eskalacji" oraz poważnie zaszkodzić stosunkom amerykańsko-rosyjskim.

 

USA wahają się, Ukraina naciska

Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że decyzja w sprawie przekazania tomahawków już zapadła "w pewnym sensie", ale potrzebuje jeszcze wyjaśnień co do docelowego miejsca ich użycia przez Ukrainę.

Ukraina z kolei domaga się otrzymania tych pocisków jako narzędzia do uderzania w cele na terytorium Rosji, co – zdaniem Kijowa – mogłoby wywrzeć presję na Moskwę.

 

Dlaczego tomahawki budzą aż taką reakcję?

  • Zasięg około 2500 km pozwala na rażenie celów głęboko w Rosji, co Moskwa postrzega jako strategiczne zagrożenie.
  • Ich precyzja i niska wykrywalność czynią je skutecznym środkiem rażenia strategicznego.
  • Każda nowa dostawa broni dalekiego zasięgu postrzegana jest przez Rosję jako przekroczenie kolejnej "czerwonej linii".

 

POLECANE
Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona Wiadomości
Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona

Nietypowa interwencja służb miała miejsce w Nowy Rok na Mazowszu. W środę po południu strażacy zostali wezwani do zgłoszenia dotyczącego psa, który znajdował się na tafli lodowej rzeki Bug w rejonie miejscowości Kuligów w powiecie wołomińskim. W działaniach brały udział zastępy OSP RW Ślężany, OSP Kołaków oraz dron ratowniczy.

Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat Wiadomości
Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat

Najbliższe dni przyniosą w Polsce typowo zimową aurę, choć bez tak silnych opadów śniegu jak ostatnio. Przez chwilę do kraju napłynie nieco cieplejsze powietrze, jednak już w weekend i na początku przyszłego tygodnia temperatury ponownie spadną, także w ciągu dnia.

Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Podano nowe ustalenia Wiadomości
Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Podano nowe ustalenia

Większość osób rannych wskutek pożaru w Crans-Montana w Szwajcarii ma od 16 do 26 lat - podała w czwartek stacja BBC, powołując się na władze jednego ze szwajcarskich szpitali.

Fascynująca rozmowa z Anonimowym Niemcem: kilka miesięcy temu odebrałem polskie obywatelstwo tylko u nas
Fascynująca rozmowa z Anonimowym Niemcem: kilka miesięcy temu odebrałem polskie obywatelstwo

- Polski deep state, jeśli ma kiedykolwiek powstać, nie może być partyjny ani represyjny. Musi być oparty na jasnej racji stanu, na własnych punktach odniesienia cywilizacyjnych i na lojalności wobec państwa jako dobra wspólnego, a nie wobec ideologii czy obcych struktur. Bez tego Polska zawsze będzie polem gry cudzych deep states - mówi w rozmowie z Cezarym Krysztopą świetnie wykształcony i biegły z zakresie zbiorowej psychologii własnego narodu, jednak proszący o zachowanie anonimowości Niemiec. Ciąg dalszy nastapi.

Samuel Pereira: Na Nowy Rok tylko u nas
Samuel Pereira: Na Nowy Rok

Końcówka roku ma tę dziwną właściwość, że rzeczywistość lubi dopisać własny, ironiczny scenariusz. Gdy premier zapewnia, że „pokój na Ukrainie jest możliwy”, choć sam nie uczestniczył w kluczowych rozmowach i bazuje na relacjach pośredników, w kraju trwa kolejny pokaz chaosu i improwizacji.

Coraz więcej migrantów przeprawia się przez kanał La Manche z ostatniej chwili
Coraz więcej migrantów przeprawia się przez kanał La Manche

Według statystyk brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych (Home Office) 41 472 migrantów pokonało w 2025 roku nielegalnie kanał La Manche na łodziach i pontonach, docierając do Anglii. To o 13 proc. więcej w porównaniu z rokiem 2024 i o 41 proc. więcej niż w 2023 roku.

Wyrwa w wale na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pola, służby w akcji z ostatniej chwili
Wyrwa w wale na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pola, służby w akcji

We wsi Komorowo Żuławskie pod Elblągiem doszło do uszkodzenia wału przeciwpowodziowego na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pobliskie pola, a na miejscu pracują strażacy, którzy zabezpieczają wyrwę i monitorują sytuację hydrologiczną po ostatnich dniach cofki.

Lewandowski w kluczowym momencie kontraktu. Klub wciąż milczy Wiadomości
Lewandowski w kluczowym momencie kontraktu. Klub wciąż milczy

Początek roku to ważny moment dla piłkarzy, których umowy zbliżają się do końca. Zgodnie z przepisami, zawodnik może negocjować z nowym klubem na sześć miesięcy przed wygaśnięciem kontraktu i podpisać umowę bez kwoty odstępnego.

Oscar dla scenarzysty. To nagranie z „Klanu” stało się viralem Wiadomości
"Oscar dla scenarzysty". To nagranie z „Klanu” stało się viralem

Agnieszka Kaczorowska gra Bożenkę w serialu „Klan” od ponad 25 lat. Niecodzienna scena z jej udziałem z najnowszych odcinków szybko obiegła internet.

Drugi konkurs TCS: trzech Polaków awansowało do finału z ostatniej chwili
Drugi konkurs TCS: trzech Polaków awansowało do finału

Trzech Polaków - siódmy Kacper Tomasiak, 18. Kamil Stoch i 20. Maciej Kot - awansowało do serii finałowej drugiego konkursu narciarskiego Turnieju Czterech Skoczni w niemieckim Garmisch-Partenkirchen. Na półmetku prowadzi lider Pucharu Świata i TCS Słoweniec Domen Prevc, który uzyskał 143 m.

REKLAMA

"Znajdziemy sposoby, żeby zabolało". Rosja odgraża się USA

Szef komisji obrony rosyjskiej Dumy Andriej Kartapołow zagroził Stanom Zjednoczonym, że jeśli dostarczą Ukrainie rakiety manewrujące Tomahawk, muszą się liczyć z odwetem.
pocisk Tomahawk
pocisk Tomahawk / Wikipedia

Co musisz wiedzieć:

  • Rosja zapowiada ostrą odpowiedź – szef komisji obrony rosyjskiej Dumy Andriej Kartapołow ostrzegł, że Moskwa znajdzie "sposoby, żeby zabolało" państwa przekazujące Ukrainie tomahawki.
  • Waszyngton rozważa przekazanie pocisków – prezydent Donald Trump powiedział, że decyzja "w pewnym sensie już zapadła", ale chce znać szczegóły dotyczące wykorzystania rakiet przez Kijów.
  • Moskwa widzi to jako eskalację – według wiceministra Siergieja Riabkowa i Kremla dostawa tomahawków byłaby "jakościową zmianą" w konflikcie i może doprowadzić do nowego etapu wojny.

Szef komisji obrony rosyjskiej Dumy Andriej Kartapołow ostrzegł, że dostawa amerykańskich rakiet manewrujących Tomahawk Ukrainie spotka się z "ostrym, zróżnicowanym, przemyślanym i asymetrycznym" odwetem. Według niego Moskwa zna te pociski, potrafi je zestrzelić i uderzy w ich dostawców lub użytkowników – podała agencja RIA.

 

Rosja: Tomahawki nie zmienią sytuacji na froncie

Kartapołow stwierdził, że nawet jeśli tomahawki dotrą na Ukrainę, to "kilka, najwyżej kilkadziesiąt" sztuk – jego zdaniem – nie zmieni znacząco układu sił na froncie.

Doskonale znamy te rakiety, wiemy, jak latają, jak je zestrzelić. Strącaliśmy je w Syrii

– podkreślił, ostrzegając, że "problemy będą mieć tylko ci, którzy je dostarczą, i ci, którzy będą ich używać".

Jednocześnie Kartapołow dodał, że Rosja nie zauważyła do tej pory, by Ukraina przygotowywała stanowiska dla wyrzutni tomahawków, ale jeśli takowe się pojawią, zostaną zniszczone przy użyciu dronów lub pocisków.

 

Kreml: "Znacząca eskalacja" i nowe etapy konfliktu

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow zaapelował, by Waszyngton "trzeźwo ocenił sytuację"; uważa, że dostawa tomahawków byłaby jakościową zmianą i znaczącą eskalacją konfliktu.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow podkreślił z kolei, że tomahawki mogą być używane nawet ze zdolnością do przenoszenia ładunków jądrowych, co zwiększa ryzyko eskalacji. Pieskow zaznaczył, że Moskwa będzie obserwować dokładne deklaracje USA co do miejsca i sposobu użycia tych pocisków.

Prezydent FR Władimir Putin również ostrzegał, że podarowanie tych pocisków Ukrainie mogłoby doprowadzić do "nowego etapu eskalacji" oraz poważnie zaszkodzić stosunkom amerykańsko-rosyjskim.

 

USA wahają się, Ukraina naciska

Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że decyzja w sprawie przekazania tomahawków już zapadła "w pewnym sensie", ale potrzebuje jeszcze wyjaśnień co do docelowego miejsca ich użycia przez Ukrainę.

Ukraina z kolei domaga się otrzymania tych pocisków jako narzędzia do uderzania w cele na terytorium Rosji, co – zdaniem Kijowa – mogłoby wywrzeć presję na Moskwę.

 

Dlaczego tomahawki budzą aż taką reakcję?

  • Zasięg około 2500 km pozwala na rażenie celów głęboko w Rosji, co Moskwa postrzega jako strategiczne zagrożenie.
  • Ich precyzja i niska wykrywalność czynią je skutecznym środkiem rażenia strategicznego.
  • Każda nowa dostawa broni dalekiego zasięgu postrzegana jest przez Rosję jako przekroczenie kolejnej "czerwonej linii".


 

Polecane