"Skończymy kiedy Niemcy zapłacą". #ReparationsForPoland

Akcja #ReparationsForPoland jest oddolną kampanią informacyjną mającą na celu uświadomienie międzynarodowej opinii publicznej skali zbrodni dokonanych przez Niemców na Polakach w okresie II wojny światowej oraz unaocznienie wymiaru strat, które państwo polskie poniosło w wyniku niemieckiej agresji.
/ Wikipedia

Co musisz wiedzieć?

  • Akcja #ReparationsForPoland jest prowadzona w mediach społecznościowych, głównie na platformie X.
  • Polska nigdy formalnie nie zrzekła się roszczeń reparacyjnych, ponieważ deklaracja z 1953 r. została wymuszona na polskich władzach przez ZSRR.
  • Prawo międzynarodowe nie uznaje przedawnienia zbrodni wojennych ani zbrodni przeciwko ludzkości.

 

Polska nie zrzekła się reparacji

Jej zaplecze merytoryczne stanowi grupa ekspertów z różnych dziedzin (historii, demografii, socjologii, ekonomii etc.), która opracowała także raport opisujący wielowymiarowe poniesione przez Polskę w okresie II wojny światowej. Inicjatorzy akcji #ReparationsForPoland domagają się od Niemiec zadośćuczynienia na poziomie materialnym (szacując straty na około 6 bilionów złotych), przypominając, że Polska nigdy formalnie nie zrzekła się roszczeń reparacyjnych, ponieważ deklaracja z 1953 roku została wymuszona na polskich władzach przez ZSRR.

Kampania #ReparationsForPoland prowadzona jest anonimowo przez internautów działających non profit. Zaangażowała się w nią Polonia, zwłaszcza w USA i w Wielkiej Brytanii. Informacje o niemieckich zbrodniach i polskich stratach wojennych zostały przetłumaczone na 24 języki, a posty zawierające relacje rodzin ofiar niemieckich zbrodni stały się popularne w przestrzeni internetowej. 1 września 2018 roku hasztag #ReparationsForPoland został wyświetlony ponad 100 milionów razy. Konta twórców kampanii były blokowane po zgłoszeniach płynących z Niemiec, co jednak tylko zwiększyło zainteresowanie publikowanymi treściami. Rekordowe pół miliarda interakcji kampania osiągnęła we wrześniu 2022 roku. Było to spowodowane podjęciem tego tematu na szczeblu politycznym m.in. przez posła PiS Arkadiusza Mularczyka, opublikowaniem raportu rządu PiS o stratach wojennych oraz wystosowaniem noty dyplomatycznej do Niemiec w tej sprawie. O kampanii pisały wówczas media takie jak BBC i DW. Obecnie zainteresowanie akcją rośnie z uwagi na wizytę prezydenta Karola Nawrockiego w Berlinie i jego stanowisko, w którym domaga się reparacji od Niemiec.

Akcja #ReparationsForPoland ma realny wpływ na zwiększenie świadomości społecznej na temat skali strat poniesionych przez Polskę w czasie II wojny światowej. Miała ona wpływ nie tylko na polską politykę, ale znalazła także oddźwięk w Unii Europejskiej, inspirując np. Grecję do podjęcia podobnych działań. Przeprowadzony przez Instytut Pamięci Narodowej sondaż pokazał wzrost poparcia dla działań mających na celu uzyskanie odszkodowań od Niemiec aż o 20% (z ok. 40% w roku 2017 do ponad 60% pięć lat później).

 

Niepowetowane straty

W działania twórców akcji wpisuje się opublikowany w języku angielskim raport opisujący wojenne straty Polski. W pracach nad nim wzięli udział m.in. prof. Włodzimierz Suleja, prof. Mirosław Kłusek, prof. Konrad Wnęk i inni. Autorzy zwracają uwagę na fakt, że w czasie II wojny światowej Polska poniosła największe straty ludzkie i materialne spośród wszystkich krajów europejskich w stosunku do całkowitej liczby ludności i bogactwa narodowego.

„Straty te były wynikiem nie tylko działań wojennych, ale także niemieckiej polityki okupacyjnej, motywowanej przekonaniem o rasowej niższości obywateli polskich. Niemcy w sposób celowy i zorganizowany eksterminowali ludność polską na terenach okupowanych oraz intensywnie eksploatowali społeczeństwo polskie, zarówno poprzez przymusową pracę, jak i celowe niszczenie mienia, w tym zburzenie stolicy państwa – Warszawy oraz tysięcy polskich miast i wsi. Szkody i straty spowodowane przez Niemców podczas II wojny światowej oraz utrzymujące się negatywne skutki tych szkód i strat nigdy nie zostały zrekompensowane. Polska wezwała Niemcy do rozpoczęcia rozmów w celu ostatecznego rozwiązania tej bolesnej przeszłości i rozpoczęcia procesu pojednania, jednak Niemcy odmawiają podjęcia tego tematu” – wskazują autorzy raportu opublikowanego na stronie reparations-for-poland.com.

Akcja #ReparationsForPoland miała realny wpływ na zwiększenie świadomości społecznej na temat skali strat poniesionych przez Polskę w czasie II wojny światowej.

Na poziomie politycznym sprawę nagłośniła powołana 29 września 2017 r. (za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości) grupa parlamentarna ds. oszacowania kwoty odszkodowania należnego Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone podczas II wojny światowej. Jej członkowie przypomnieli, że Polska i Niemcy nie zawarły traktatu kończącego II wojnę światową, dlatego też kwestia reparacji pozostaje otwarta.

Autorzy raportu o stratach wojennych wskazali, iż rozpoczynając II wojnę światową, Niemcy naruszyły postanowienia konwencji haskiej z 1907 r., która w art. 3 stanowi: „Strona wojująca, która narusza postanowienia niniejszego regulaminu, będzie w razie potrzeby zobowiązana do wypłaty odszkodowania. Odpowiada ona za wszystkie czyny popełnione przez osoby wchodzące w skład jej sił zbrojnych”. Zaznaczyli także, iż prawo międzynarodowe nie uznaje przedawnienia zbrodni wojennych ani zbrodni przeciwko ludzkości. „Konwencja z 1968 r. o nieprzedawnialności zbrodni wojennych stanowi, że żadne przedawnienie nie ma zastosowania do zbrodni wojennych ani zbrodni przeciwko ludzkości, niezależnie od daty ich popełnienia. Oznacza to, że zbrodnie wojenne popełnione podczas II wojny światowej również są objęte tym przepisem” – cytują.

 

„Skończymy, kiedy Niemcy zapłacą”

Autorzy raportu wymieniają różne obszary, w których Polska poniosła dotkliwe straty w wyniku II wojny światowej. Wskazują m.in. na zmiany granic naszego kraju, straty demograficzne, utratę życia i zdrowia obywateli, straty materialne i utratę dóbr kultury, straty w bankowości i ubezpieczeniach oraz straty Skarbu Państwa. Co oczywiste, najbardziej dotkliwą i niepowetowaną stratę stanowią wymordowani przez Niemców polscy obywatele. „Podczas II wojny światowej zginęło 5 219 000 obywateli Polski. 21% tej liczby stanowiły dzieci poniżej 10. roku życia. Jednakże, jeśli chodzi o populację Polski, w latach 1939–1946 liczba ludności kraju zmniejszyła się o 11,2 miliona. Z wyjątkiem niewielkiej grupy Polaków, którzy na początku lat 90. otrzymali symboliczne odszkodowanie finansowe, strata potencjału ludzkiego nie została zrekompensowana. Nie jest możliwe ustalenie dokładnej liczby Żydów zamordowanych w Holokauście ani Polaków i przedstawicieli innych narodowości zamordowanych w niemieckich obozach śmierci w Polsce. Szacuje się, że liczba zabitych wyniosła ponad 3,2 miliona. Ponad 2,1 miliona obywateli polskich zostało wywiezionych za granicę do pracy niewolniczej, a ponad 200 000 niemieckich przedsiębiorstw i gospodarstw rolnych, m.in. Siemens, Allianz, Audi, BMW, Deutsche Bank, Mercedes-Benz, Opel, Porsche i Volkswagen AG, czerpało korzyści z pracy polskich robotników przymusowych. Nie da się oszacować liczby ludzi zmuszanych do niewolniczej pracy, którzy zginęli, pozostali w Niemczech lub powrócili do Polski. Niemcy wybrali 196 000 polskich dzieci, które miały zostać wysłane do Niemiec w celu germanizacji. Tylko 30 000 dzieci powróciło. Niemcy bardzo szybko postawili sobie za cel eliminację polskiej inteligencji, tj. lekarzy, prawników, nauczycieli, duchownych i urzędników, ponieważ grupy te były postrzegane jako potencjalni przywódcy Polaków, którzy mogliby poprowadzić ich do walki z okupantem. W niemieckich operacjach likwidacji polskiej inteligencji zginęło co najmniej 100 000 osób. Niemiecka polityka ograniczania racjonowania żywności dla ludności Polski miała dramatyczny wpływ na liczbę urodzeń. W 1943 r. odnotowano o 22% mniej urodzeń w porównaniu z 1938 rokiem. Niemiecka polityka była również wymierzona w dzieci, które przyszły na świat, poprzez ograniczanie dostępności produktów spożywczych, aby osłabić małe dzieci i zwiększyć ich śmiertelność” – wskazują autorzy raportu.

Kampania #ReparationsForPoland jest przykładem, jak skuteczne mogą być oddolne działania prowadzone przez grupę patriotów. Koordynatorzy akcji wybrali nieujawnianie swojej tożsamości, chcąc w ten sposób zapewnić sobie wolność od nacisków politycznych i ograniczyć możliwość blokowania ich kont w mediach społecznościowych. Generowane przez nich treści zyskują szybki rozgłos dzięki popularyzowaniu ich przez środowiska patriotyczne, polityków, aktywistów i przedstawicieli organizacji pozarządowych. Do kampanii dołączyły tysiące „zwykłych” użytkowników mediów społecznościowych, w tym przedstawicieli Polonii, którzy dzielili się relacjami o niemieckich zbrodniach dokonanych na członkach ich rodzin.

Koordynatorzy akcji wybrali nieujawnianie swojej tożsamości, chcąc w ten sposób zapewnić sobie wolność od nacisków politycznych.

Główny koordynator akcji pozostaje anonimowy, a jedynym medium, któremu udało się do niego dotrzeć, jest „Tygodnik Solidarność”. W wywiadzie udzielonym 1 września br. portalowi Tysol.pl osoba ta pytana o to, do kiedy będzie prowadzona kampania #ReparationsForPoland, zadeklarowała krótko: „Skończymy, kiedy Niemcy zapłacą”.


 

POLECANE
Kontrola poselska w MRiRW: „Łącznie ministrowie z PSL na promocję wydali ponad 27 milionów złotych!” z ostatniej chwili
Kontrola poselska w MRiRW: „Łącznie ministrowie z PSL na promocję wydali ponad 27 milionów złotych!”

Poseł Dariusz Matecki (PiS) przedstawił na platformie X wyniki kontroli poselskiej w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Przewodnicząca KRS: SAFE budzi poważne wątpliwości konstytucyjne gorące
Przewodnicząca KRS: SAFE budzi poważne wątpliwości konstytucyjne

Przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka napisała na platformie X, że program SAFE „budzi poważne wątpliwości konstytucyjne”.

Samochód wjechał w dom, 13 osób ewakuowanych z ostatniej chwili
Samochód wjechał w dom, 13 osób ewakuowanych

13 mieszkańców musiało opuścić minionej nocy budynek w Zabrzu, w który wjechał samochód, uszkadzając skrzynkę gazową. Kierowca auta został zabrany do szpitala, lokatorzy wrócili już do swoich mieszkań – podały w sobotę rano służby kryzysowe wojewody śląskiego.

Komunikat IMGW i GDDKiA. Wydano alerty z ostatniej chwili
Komunikat IMGW i GDDKiA. Wydano alerty

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w sobotę ostrzeżenia I stopnia przed intensywnymi opadami śniegu dla pięciu województw na południu kraju. Z kolei Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad apeluje o ostrożną jazdę z powodu warunków atmosferycznych.

Dariusz Matecki: „Andrzej Domański wydał prawie 8 mln zł na promocję!” pilne
Dariusz Matecki: „Andrzej Domański wydał prawie 8 mln zł na promocję!”

„Andrzej Domański wydał prawie 8 milionów złotych na promocję! W czasach kiedy brakuje na wszystko, a kobiety są zmuszane do rodzenia na SOR!” - napisał na platformie X poseł PiS Dariusz Matecki publikując wyniki kontroli poselskiej w Ministerstwie Finansów.

Rekordowo niski poziom wody w Bałtyku Wiadomości
Rekordowo niski poziom wody w Bałtyku

Instytut Oceanologii PAN (IO PAN) poinformował, że w pierwszych tygodniach lutego br. Morze Bałtyckie doświadczyło bezprecedensowego spadku poziomu wody — średnie poziomy są obecnie blisko 67 cm poniżej normy. Głównym czynnikiem jest stały i silny wschodni wiatr, który wypycha wodę z Bałtyku przez cieśniny duńskie.

Tȟašúŋke Witkó: Poganiacze niewolników XXI wieku tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: Poganiacze niewolników XXI wieku

Tuż przed Bożym Narodzeniem roku 1990, kiedy byłem w III klasie technikum, do mej szkoły przybył ówczesny minister pracy i polityki socjalnej, Jacek Kuroń. Oficjel wystąpił w swej charakterystycznej niebieskiej koszuli i przez cały czas spotkania miętosił w palcach niezapalonego papierosa pewnej marki, reklamowanej w tamtych latach przez kowboja, posiadacza kwadratowej szczęki i z lassem dzierżonym w dłoni.

Niespodzianka w M jak miłość. Specjalny odcinek dla widzów Wiadomości
Niespodzianka w "M jak miłość". Specjalny odcinek dla widzów

W Grabinie zrobi się gorąco w walentynki. Specjalny odcinek „M jak miłość”, który zostanie wyemitowany 14 lutego o godz. 17.20 w TVP2, przyniesie sporo emocji, zaskoczeń i niespodziewanych zwrotów akcji.

Polskie szkoły muszą zaakceptować ideologię gender. Jest wyrok sądu tylko u nas
Polskie szkoły muszą zaakceptować ideologię gender. Jest wyrok sądu

Aktywiści gender świętują od wczoraj w Polsce. W Rzeszowie zapadł bowiem prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego, który zmusza szkoły do uznawania "tożsamości płciowej" uczniów niezależnie od ich dokumentów. Wyrok budzi, rzecz jasna, poważne wątpliwości każdego, kto nie kupuje pomysłów o „zmianach płci”. Czy polski system oświaty ma teraz ugiąć się pod ciężarem ideologicznych trendów?

Trump: Rosja chce zawrzeć układ, Zełenski musi się ruszyć Wiadomości
Trump: Rosja chce zawrzeć układ, Zełenski musi się ruszyć

Rosja chce zawrzeć układ, a prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski musi się ruszyć, bo straci wielką okazję - powiedział w piątek prezydent USA Donald Trump. Odpowiedział w ten sposób na pytanie o presję wywieraną przez administrację USA na władze Ukrainy.

REKLAMA

"Skończymy kiedy Niemcy zapłacą". #ReparationsForPoland

Akcja #ReparationsForPoland jest oddolną kampanią informacyjną mającą na celu uświadomienie międzynarodowej opinii publicznej skali zbrodni dokonanych przez Niemców na Polakach w okresie II wojny światowej oraz unaocznienie wymiaru strat, które państwo polskie poniosło w wyniku niemieckiej agresji.
/ Wikipedia

Co musisz wiedzieć?

  • Akcja #ReparationsForPoland jest prowadzona w mediach społecznościowych, głównie na platformie X.
  • Polska nigdy formalnie nie zrzekła się roszczeń reparacyjnych, ponieważ deklaracja z 1953 r. została wymuszona na polskich władzach przez ZSRR.
  • Prawo międzynarodowe nie uznaje przedawnienia zbrodni wojennych ani zbrodni przeciwko ludzkości.

 

Polska nie zrzekła się reparacji

Jej zaplecze merytoryczne stanowi grupa ekspertów z różnych dziedzin (historii, demografii, socjologii, ekonomii etc.), która opracowała także raport opisujący wielowymiarowe poniesione przez Polskę w okresie II wojny światowej. Inicjatorzy akcji #ReparationsForPoland domagają się od Niemiec zadośćuczynienia na poziomie materialnym (szacując straty na około 6 bilionów złotych), przypominając, że Polska nigdy formalnie nie zrzekła się roszczeń reparacyjnych, ponieważ deklaracja z 1953 roku została wymuszona na polskich władzach przez ZSRR.

Kampania #ReparationsForPoland prowadzona jest anonimowo przez internautów działających non profit. Zaangażowała się w nią Polonia, zwłaszcza w USA i w Wielkiej Brytanii. Informacje o niemieckich zbrodniach i polskich stratach wojennych zostały przetłumaczone na 24 języki, a posty zawierające relacje rodzin ofiar niemieckich zbrodni stały się popularne w przestrzeni internetowej. 1 września 2018 roku hasztag #ReparationsForPoland został wyświetlony ponad 100 milionów razy. Konta twórców kampanii były blokowane po zgłoszeniach płynących z Niemiec, co jednak tylko zwiększyło zainteresowanie publikowanymi treściami. Rekordowe pół miliarda interakcji kampania osiągnęła we wrześniu 2022 roku. Było to spowodowane podjęciem tego tematu na szczeblu politycznym m.in. przez posła PiS Arkadiusza Mularczyka, opublikowaniem raportu rządu PiS o stratach wojennych oraz wystosowaniem noty dyplomatycznej do Niemiec w tej sprawie. O kampanii pisały wówczas media takie jak BBC i DW. Obecnie zainteresowanie akcją rośnie z uwagi na wizytę prezydenta Karola Nawrockiego w Berlinie i jego stanowisko, w którym domaga się reparacji od Niemiec.

Akcja #ReparationsForPoland ma realny wpływ na zwiększenie świadomości społecznej na temat skali strat poniesionych przez Polskę w czasie II wojny światowej. Miała ona wpływ nie tylko na polską politykę, ale znalazła także oddźwięk w Unii Europejskiej, inspirując np. Grecję do podjęcia podobnych działań. Przeprowadzony przez Instytut Pamięci Narodowej sondaż pokazał wzrost poparcia dla działań mających na celu uzyskanie odszkodowań od Niemiec aż o 20% (z ok. 40% w roku 2017 do ponad 60% pięć lat później).

 

Niepowetowane straty

W działania twórców akcji wpisuje się opublikowany w języku angielskim raport opisujący wojenne straty Polski. W pracach nad nim wzięli udział m.in. prof. Włodzimierz Suleja, prof. Mirosław Kłusek, prof. Konrad Wnęk i inni. Autorzy zwracają uwagę na fakt, że w czasie II wojny światowej Polska poniosła największe straty ludzkie i materialne spośród wszystkich krajów europejskich w stosunku do całkowitej liczby ludności i bogactwa narodowego.

„Straty te były wynikiem nie tylko działań wojennych, ale także niemieckiej polityki okupacyjnej, motywowanej przekonaniem o rasowej niższości obywateli polskich. Niemcy w sposób celowy i zorganizowany eksterminowali ludność polską na terenach okupowanych oraz intensywnie eksploatowali społeczeństwo polskie, zarówno poprzez przymusową pracę, jak i celowe niszczenie mienia, w tym zburzenie stolicy państwa – Warszawy oraz tysięcy polskich miast i wsi. Szkody i straty spowodowane przez Niemców podczas II wojny światowej oraz utrzymujące się negatywne skutki tych szkód i strat nigdy nie zostały zrekompensowane. Polska wezwała Niemcy do rozpoczęcia rozmów w celu ostatecznego rozwiązania tej bolesnej przeszłości i rozpoczęcia procesu pojednania, jednak Niemcy odmawiają podjęcia tego tematu” – wskazują autorzy raportu opublikowanego na stronie reparations-for-poland.com.

Akcja #ReparationsForPoland miała realny wpływ na zwiększenie świadomości społecznej na temat skali strat poniesionych przez Polskę w czasie II wojny światowej.

Na poziomie politycznym sprawę nagłośniła powołana 29 września 2017 r. (za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości) grupa parlamentarna ds. oszacowania kwoty odszkodowania należnego Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone podczas II wojny światowej. Jej członkowie przypomnieli, że Polska i Niemcy nie zawarły traktatu kończącego II wojnę światową, dlatego też kwestia reparacji pozostaje otwarta.

Autorzy raportu o stratach wojennych wskazali, iż rozpoczynając II wojnę światową, Niemcy naruszyły postanowienia konwencji haskiej z 1907 r., która w art. 3 stanowi: „Strona wojująca, która narusza postanowienia niniejszego regulaminu, będzie w razie potrzeby zobowiązana do wypłaty odszkodowania. Odpowiada ona za wszystkie czyny popełnione przez osoby wchodzące w skład jej sił zbrojnych”. Zaznaczyli także, iż prawo międzynarodowe nie uznaje przedawnienia zbrodni wojennych ani zbrodni przeciwko ludzkości. „Konwencja z 1968 r. o nieprzedawnialności zbrodni wojennych stanowi, że żadne przedawnienie nie ma zastosowania do zbrodni wojennych ani zbrodni przeciwko ludzkości, niezależnie od daty ich popełnienia. Oznacza to, że zbrodnie wojenne popełnione podczas II wojny światowej również są objęte tym przepisem” – cytują.

 

„Skończymy, kiedy Niemcy zapłacą”

Autorzy raportu wymieniają różne obszary, w których Polska poniosła dotkliwe straty w wyniku II wojny światowej. Wskazują m.in. na zmiany granic naszego kraju, straty demograficzne, utratę życia i zdrowia obywateli, straty materialne i utratę dóbr kultury, straty w bankowości i ubezpieczeniach oraz straty Skarbu Państwa. Co oczywiste, najbardziej dotkliwą i niepowetowaną stratę stanowią wymordowani przez Niemców polscy obywatele. „Podczas II wojny światowej zginęło 5 219 000 obywateli Polski. 21% tej liczby stanowiły dzieci poniżej 10. roku życia. Jednakże, jeśli chodzi o populację Polski, w latach 1939–1946 liczba ludności kraju zmniejszyła się o 11,2 miliona. Z wyjątkiem niewielkiej grupy Polaków, którzy na początku lat 90. otrzymali symboliczne odszkodowanie finansowe, strata potencjału ludzkiego nie została zrekompensowana. Nie jest możliwe ustalenie dokładnej liczby Żydów zamordowanych w Holokauście ani Polaków i przedstawicieli innych narodowości zamordowanych w niemieckich obozach śmierci w Polsce. Szacuje się, że liczba zabitych wyniosła ponad 3,2 miliona. Ponad 2,1 miliona obywateli polskich zostało wywiezionych za granicę do pracy niewolniczej, a ponad 200 000 niemieckich przedsiębiorstw i gospodarstw rolnych, m.in. Siemens, Allianz, Audi, BMW, Deutsche Bank, Mercedes-Benz, Opel, Porsche i Volkswagen AG, czerpało korzyści z pracy polskich robotników przymusowych. Nie da się oszacować liczby ludzi zmuszanych do niewolniczej pracy, którzy zginęli, pozostali w Niemczech lub powrócili do Polski. Niemcy wybrali 196 000 polskich dzieci, które miały zostać wysłane do Niemiec w celu germanizacji. Tylko 30 000 dzieci powróciło. Niemcy bardzo szybko postawili sobie za cel eliminację polskiej inteligencji, tj. lekarzy, prawników, nauczycieli, duchownych i urzędników, ponieważ grupy te były postrzegane jako potencjalni przywódcy Polaków, którzy mogliby poprowadzić ich do walki z okupantem. W niemieckich operacjach likwidacji polskiej inteligencji zginęło co najmniej 100 000 osób. Niemiecka polityka ograniczania racjonowania żywności dla ludności Polski miała dramatyczny wpływ na liczbę urodzeń. W 1943 r. odnotowano o 22% mniej urodzeń w porównaniu z 1938 rokiem. Niemiecka polityka była również wymierzona w dzieci, które przyszły na świat, poprzez ograniczanie dostępności produktów spożywczych, aby osłabić małe dzieci i zwiększyć ich śmiertelność” – wskazują autorzy raportu.

Kampania #ReparationsForPoland jest przykładem, jak skuteczne mogą być oddolne działania prowadzone przez grupę patriotów. Koordynatorzy akcji wybrali nieujawnianie swojej tożsamości, chcąc w ten sposób zapewnić sobie wolność od nacisków politycznych i ograniczyć możliwość blokowania ich kont w mediach społecznościowych. Generowane przez nich treści zyskują szybki rozgłos dzięki popularyzowaniu ich przez środowiska patriotyczne, polityków, aktywistów i przedstawicieli organizacji pozarządowych. Do kampanii dołączyły tysiące „zwykłych” użytkowników mediów społecznościowych, w tym przedstawicieli Polonii, którzy dzielili się relacjami o niemieckich zbrodniach dokonanych na członkach ich rodzin.

Koordynatorzy akcji wybrali nieujawnianie swojej tożsamości, chcąc w ten sposób zapewnić sobie wolność od nacisków politycznych.

Główny koordynator akcji pozostaje anonimowy, a jedynym medium, któremu udało się do niego dotrzeć, jest „Tygodnik Solidarność”. W wywiadzie udzielonym 1 września br. portalowi Tysol.pl osoba ta pytana o to, do kiedy będzie prowadzona kampania #ReparationsForPoland, zadeklarowała krótko: „Skończymy, kiedy Niemcy zapłacą”.



 

Polecane