Pierwszy taki przypadek. Groziło jej 25 lat za krytykę ideologii gender, uciekła do Europy wschodniej

25 lat więzienia za sprzeciw wobec ideologii gender – brzmi jak teoria spiskowa? Tak jednak wygląda rzeczywistość pewnej działaczki z Brazylii, która musiała uciekać z własnej ojczyzny. Powód? Feministka nazwała transseksualistę... mężczyzną. W Brazylii taka forma „transfobii” to surowo karany „rasizm społeczny”.
Więźniarka. Ilustracja poglądowa
Więźniarka. Ilustracja poglądowa / pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Pod rządami skrajnie lewicowego i oskarżanego o korupcję prezydenta Luiza Inácio Lula da Silva, Brazylia zmienia się w totalitarną satrapię
  • W kraju obowiązuje cenzura opinii wykraczających poza "progresywny" kanon
  • Pierwszą Brazylijką i pierwszym człowiekiem na świecie, który musiał uciekać przed prześladowaniami związanymi z krytyką ideologii geneder jest... feministka Isabella Cêpa

 

Liczba krajów, w których można trafić przed sąd za tzw. "transfobię", znacznie wzrosła w ostatnich latach. W Niemczech, na przykład, "transfobia", podlega karom wynikającym z ogólnych przepisów dotyczących przestępstw z nienawiści oraz z nowego prawa o samostanowieniu płci („Selbstbestimmungsgesetz”), które weszło w życie 1 listopada 2024 roku. Niezgadzanie się więc z ideologią gender może skutkować za Odrą poważnymi konsekwencjami. Za nazywanie prawdziwej płci transseksualisty lub ujawnianie poprzedniego imienia sprzed „tranzycji” można dostać nawet grzywnę do 10 000 euro. Jeszcze poważniejsze kary grożą np. w Brazylii, z której uciekać musiała właśnie pewna feministka. Powód? Kobieta nazwała transseksualnego polityka mężczyzną, a nie kobietą.

 

Fakty nienawiści

W bezprecedensowej sprawie, która rzuca nowe światło na debatę o wolności słowa, Isabella Cêpa, brazylijska feministka i działaczka na rzecz praw kobiet, otrzymała status uchodźcy w jednym z krajów wschodniej Europy. Kobieta uciekła z Brazylii, gdzie groziło jej nawet 25 lat więzienia za nazwanie transseksualnego deputowanego, „Eriki” Hilton „mężczyzną” w mediach społecznościowych. Ćwierć wieku za kratami za poprawne określenie płci drugiego człowieka!

Wszystko zaczęło się w 2020 roku, gdy Isabella Cêpa, znana z walki z przemocą wobec kobiet i krytyki ideologii tożsamości płciowej, opublikowała na Instagramie wideo, w którym wyraziła rozczarowanie nowymi doniesieniami prasowymi. Media opisywały wtedy Erikę Hilton, radnego São Paulo z Partii Socjalizmu i Wolności (PSOL; sic!), jako „najczęściej wybieraną kobietę” w lokalnych wyborach. Hilton, mężczyzna identyfikujący się jako kobieta, został wybrany w 2020 roku i dwa lata później na deputowanego federalnego. W Brazylii federalny deputowany (deputado federal) to członek niższej izby parlamentu, czyli Izby Deputowanych (Câmara dos Deputados), która jest częścią Kongresu Narodowego. W polskim systemie parlamentarnym odpowiednikiem tej funkcji jest poseł na Sejm.

Cêpa stwierdziła natomiast w swoim poście:

„Zawiodłam się, gdy usłyszałam, że najbardziej wybieraną (na posłankę) kobietą w São Paulo – później dowiedziałam się, że w całym kraju – był mężczyzna”.

Te słowa wywołały burzę. Poseł Hilton złożył więc skargę na policję, oskarżając Cêpę o „rasizm społeczny”.

„Rasizm społeczny” to pojęcie w brazylijskim prawie, które od 2019 roku budzi zrozumiałe spory. Termin ten pochodzi z Ustawy nr 7.716 z 1989 roku, penalizującej dyskryminację na tle rasowym, etnicznym czy religijnym. W 2019 roku Sąd Najwyższy Brazylii rozszerzył jego definicję, uznając homofobię i "transfobię" za przestępstwa równoznaczne z rasizmem, co pozwala piętnować homo- i "transfobów" karą więzienia od 1 roku do 5 lat. Prokuratura w São Paulo postawiła Cêpie łącznie pięć zarzutów, z których każdy mógł skutkować karą od dwóch do pięciu lat więzienia, co w sumie dawało potencjalnie 25 lat pozbawienia wolności.

 

Ucieczka z ojczyzny

W lipcu 2024 roku Cêpa podjęła próbę opuszczenia Brazylii, udając się do Hiszpanii. Na lotnisku w Salvadorze działaczka została jednak zatrzymana przez policję federalną. Funkcjonariusze, po przeanalizowaniu jej sprawy, uznali zaś, że kobieta jest ofiarą prześladowań politycznych we własnym kraju. Zalecono więc linii lotniczej, by nie odlatywała bez niej, a Cêpa została eskortowana na pokład samolotu. Funkcjonariusze doradzili jej dodatkowo, by nie wracała do Brazylii.

Po dotarciu do Europy w czerwcu 2025 roku Cêpa złożyła wniosek o azyl polityczny, wspierany przez Agencję Unii Europejskiej ds. Azylu (EUAA). Wniosek został rozpatrzony w rekordowym tempie – w ciągu miesiąca przyznano jej status uchodźcy, co czyni ją pierwszą osobą na świecie, która otrzymała azyl z powodu prześladowań za krytykę ideologii gender. Kraj, który udzielił jej schronienia, nie został ujawniona ze względów bezpieczeństwa.

 

Azyl

 - Czuję ulgę, strach i wdzięczność. Musiałam opuścić ojczyznę, ale cieszę się, że znalazłam schronienie.

– tak komentowała później sprawę w mediach, dodając, że jej sprawa to „precedens na skalę świata, jeżeli chodzi o ochronę feministki prześladowanej za sprzeciw wobec ideologii gender”.

Cêpa nie jest natomiast jedyną osobą z Brazylii prześladowaną za opór wobec skrajnej lewicy. Inne, podobne przypadki w Brazylii potwierdzają problem z wolnością słowa w tym kraju. Na przykład: tamtejsza aktywistka na rzecz praw kobiet, Karen Mizuno, jest obecnie ścigana za żart w mediach społecznościowych, w którym zakpiła z twierdzenia, że archeolodzy są „transfobiczni”, ponieważ orzekają często o płci szkieletów na podstawie budowy kości. Mizuno grozi do trzech lat więzienia.

W innym przypadku sprzątaczka i administrator z Federalnego Uniwersytetu Paraíba w Brazylii zostali oskarżeni o „rasizm społeczny” za poproszenie studenta i transseksualisty o opuszczenie damskiej toalety i okazanie dokumentów potwierdzających zmianę płci. Sprawa jest nadal rozpatrywana przez brazylijski Sąd Najwyższy, a jej wynik może wpłynąć na przyszłe orzeczenia dotyczące wolności słowa i praw (przywilejów?) transseksualistów.

W międzyczasie Cêpa zapowiedziała natomiast, że będzie kontynuować swoją działalność, korzystając z bezpieczeństwa, jakie daje jej azyl.

„Nie przestanę mówić prawdy”

– napisała na Instagramie, wyrażając nadzieję, że jej przypadek zainspiruje inne kobiety do walki o swoje prawa.  


 

POLECANE
Nocna akcja przy granicy. Komunikat wojska pilne
Nocna akcja przy granicy. Komunikat wojska

Polskie systemy obrony powietrznej po raz kolejny zostały postawione w stan gotowości. W nocy z 31 stycznia na 1 lutego w polską przestrzeń powietrzną wleciały obiekty o charakterze balonów, które nadleciały od strony Białorusi.

Wybory na szefa Polski 2050. Jest nazwisko zwycięzcy z ostatniej chwili
Wybory na szefa Polski 2050. Jest nazwisko zwycięzcy

Wybory na nową przewodniczącą Polski2050 wygrała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Nowa przewodnicząca podziękowała za wybór.

„Poczuł się oszukany”. Dziennikarka ujawnia kulisy sytuacji Hołowni Wiadomości
„Poczuł się oszukany”. Dziennikarka ujawnia kulisy sytuacji Hołowni

Dziennikarka Polsat News Dorota Gawryluk ujawniła, że Szymon Hołownia przeżywał „bardzo głęboki kryzys zdrowotny”. - „We wrześniu 2025 roku Szymon Hołownia przeżywał bardzo głęboki kryzys zdrowotny, na tyle głęboki, że był na silnych lekach i rzeczywiście potrzebował mocnej pomocy” - powiedziała Gawryluk.

Nawet –25°C w nocy. IMGW ostrzega przed silnym mrozem Wiadomości
Nawet –25°C w nocy. IMGW ostrzega przed silnym mrozem

W nocy z soboty na niedzielę temperatura w kraju wyniesie od minus 25 do minus 8 st. C. Stopniowego ocieplenia można się spodziewać od wtorku. Służby apelują o zwracanie uwagi na osoby zagrożone wychłodzeniem.

Balony nad Podlasiem. Straż Graniczna wydała komunikat Wiadomości
Balony nad Podlasiem. Straż Graniczna wydała komunikat

Sąd aresztował w sobotę na trzy miesiące dwóch Białorusinów w związku z przemytem balonami meteorologicznymi papierosów z Białorusi do Polski - poinformował Podlaski Oddział Straży Granicznej w Białymstoku.

Pod miastem powstał 100-tonowy korek. Eksperci ostrzegają przed kosztownym błędem Wiadomości
Pod miastem powstał 100-tonowy korek. Eksperci ostrzegają przed kosztownym błędem

Pod jedną z dzielnic Londynu służby odkryły ogromny zator w kanalizacji. Składał się głównie z zestalonego tłuszczu i oleju wylewanego do zlewów. Ważył około 100 ton i miał blisko 100 metrów długości. Przez ten korek ścieki nie mogły swobodnie odpływać, co sparaliżowało kanalizację w okolicy.

Konkurs PŚ w Willingen rozstrzygnięty. Polacy daleko w konkursie Pucharu Świata Wiadomości
Konkurs PŚ w Willingen rozstrzygnięty. Polacy daleko w konkursie Pucharu Świata

Aleksander Zniszczoł zajął 28. miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w niemieckim Willingen. Triumfował z dużą przewagą lider klasyfikacji generalnej PŚ Słoweniec Domen Prevc, odnosząc dziesiąte zwycięstwo w sezonie.

Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego

Oświęcim rozbuduje Park Pokoju. Prezydent miasta Janusz Chwierut poinformował, że samorząd otrzymał na ten cel 24 mln zł z funduszy UE. Całość ma kosztować 27 mln zł. W parku, którego pierwszą część otwarto pięć lat temu, przybędą m.in. tężnia oraz część sportowa.

„Bomba meteorologiczna” nad wschodnim wybrzeżem USA Wiadomości
„Bomba meteorologiczna” nad wschodnim wybrzeżem USA

Wschodnie stany USA znalazły się pod wpływem wyjątkowo groźnego układu pogodowego, który z dnia na dzień staje się coraz silniejszy. Zimowa burza Gianna przynosi intensywne opady śniegu, porywisty wiatr i bardzo niskie temperatury, a eksperci alarmują, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć.

Gasiuk-Pihowicz zaatakowała Ozdobę. Cięta riposta europosła PiS z ostatniej chwili
Gasiuk-Pihowicz zaatakowała Ozdobę. Cięta riposta europosła PiS

"'Chrumkanie' to najmniej chamskie zachowanie pana Ozdoby. Wielokrotnie ten jegomość publicznie obrażał mnie i moje koleżanki. Wstyd takiego wysyłać za granicę” - napisała Kamila Gasiuk-Pihowicz na platformie X odnosząc się do skargi na polskich europosłów złożonej przez irlandzką eurodeputowaną. Ozdoba w odpowiedzi nie brał jeńców.

REKLAMA

Pierwszy taki przypadek. Groziło jej 25 lat za krytykę ideologii gender, uciekła do Europy wschodniej

25 lat więzienia za sprzeciw wobec ideologii gender – brzmi jak teoria spiskowa? Tak jednak wygląda rzeczywistość pewnej działaczki z Brazylii, która musiała uciekać z własnej ojczyzny. Powód? Feministka nazwała transseksualistę... mężczyzną. W Brazylii taka forma „transfobii” to surowo karany „rasizm społeczny”.
Więźniarka. Ilustracja poglądowa
Więźniarka. Ilustracja poglądowa / pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Pod rządami skrajnie lewicowego i oskarżanego o korupcję prezydenta Luiza Inácio Lula da Silva, Brazylia zmienia się w totalitarną satrapię
  • W kraju obowiązuje cenzura opinii wykraczających poza "progresywny" kanon
  • Pierwszą Brazylijką i pierwszym człowiekiem na świecie, który musiał uciekać przed prześladowaniami związanymi z krytyką ideologii geneder jest... feministka Isabella Cêpa

 

Liczba krajów, w których można trafić przed sąd za tzw. "transfobię", znacznie wzrosła w ostatnich latach. W Niemczech, na przykład, "transfobia", podlega karom wynikającym z ogólnych przepisów dotyczących przestępstw z nienawiści oraz z nowego prawa o samostanowieniu płci („Selbstbestimmungsgesetz”), które weszło w życie 1 listopada 2024 roku. Niezgadzanie się więc z ideologią gender może skutkować za Odrą poważnymi konsekwencjami. Za nazywanie prawdziwej płci transseksualisty lub ujawnianie poprzedniego imienia sprzed „tranzycji” można dostać nawet grzywnę do 10 000 euro. Jeszcze poważniejsze kary grożą np. w Brazylii, z której uciekać musiała właśnie pewna feministka. Powód? Kobieta nazwała transseksualnego polityka mężczyzną, a nie kobietą.

 

Fakty nienawiści

W bezprecedensowej sprawie, która rzuca nowe światło na debatę o wolności słowa, Isabella Cêpa, brazylijska feministka i działaczka na rzecz praw kobiet, otrzymała status uchodźcy w jednym z krajów wschodniej Europy. Kobieta uciekła z Brazylii, gdzie groziło jej nawet 25 lat więzienia za nazwanie transseksualnego deputowanego, „Eriki” Hilton „mężczyzną” w mediach społecznościowych. Ćwierć wieku za kratami za poprawne określenie płci drugiego człowieka!

Wszystko zaczęło się w 2020 roku, gdy Isabella Cêpa, znana z walki z przemocą wobec kobiet i krytyki ideologii tożsamości płciowej, opublikowała na Instagramie wideo, w którym wyraziła rozczarowanie nowymi doniesieniami prasowymi. Media opisywały wtedy Erikę Hilton, radnego São Paulo z Partii Socjalizmu i Wolności (PSOL; sic!), jako „najczęściej wybieraną kobietę” w lokalnych wyborach. Hilton, mężczyzna identyfikujący się jako kobieta, został wybrany w 2020 roku i dwa lata później na deputowanego federalnego. W Brazylii federalny deputowany (deputado federal) to członek niższej izby parlamentu, czyli Izby Deputowanych (Câmara dos Deputados), która jest częścią Kongresu Narodowego. W polskim systemie parlamentarnym odpowiednikiem tej funkcji jest poseł na Sejm.

Cêpa stwierdziła natomiast w swoim poście:

„Zawiodłam się, gdy usłyszałam, że najbardziej wybieraną (na posłankę) kobietą w São Paulo – później dowiedziałam się, że w całym kraju – był mężczyzna”.

Te słowa wywołały burzę. Poseł Hilton złożył więc skargę na policję, oskarżając Cêpę o „rasizm społeczny”.

„Rasizm społeczny” to pojęcie w brazylijskim prawie, które od 2019 roku budzi zrozumiałe spory. Termin ten pochodzi z Ustawy nr 7.716 z 1989 roku, penalizującej dyskryminację na tle rasowym, etnicznym czy religijnym. W 2019 roku Sąd Najwyższy Brazylii rozszerzył jego definicję, uznając homofobię i "transfobię" za przestępstwa równoznaczne z rasizmem, co pozwala piętnować homo- i "transfobów" karą więzienia od 1 roku do 5 lat. Prokuratura w São Paulo postawiła Cêpie łącznie pięć zarzutów, z których każdy mógł skutkować karą od dwóch do pięciu lat więzienia, co w sumie dawało potencjalnie 25 lat pozbawienia wolności.

 

Ucieczka z ojczyzny

W lipcu 2024 roku Cêpa podjęła próbę opuszczenia Brazylii, udając się do Hiszpanii. Na lotnisku w Salvadorze działaczka została jednak zatrzymana przez policję federalną. Funkcjonariusze, po przeanalizowaniu jej sprawy, uznali zaś, że kobieta jest ofiarą prześladowań politycznych we własnym kraju. Zalecono więc linii lotniczej, by nie odlatywała bez niej, a Cêpa została eskortowana na pokład samolotu. Funkcjonariusze doradzili jej dodatkowo, by nie wracała do Brazylii.

Po dotarciu do Europy w czerwcu 2025 roku Cêpa złożyła wniosek o azyl polityczny, wspierany przez Agencję Unii Europejskiej ds. Azylu (EUAA). Wniosek został rozpatrzony w rekordowym tempie – w ciągu miesiąca przyznano jej status uchodźcy, co czyni ją pierwszą osobą na świecie, która otrzymała azyl z powodu prześladowań za krytykę ideologii gender. Kraj, który udzielił jej schronienia, nie został ujawniona ze względów bezpieczeństwa.

 

Azyl

 - Czuję ulgę, strach i wdzięczność. Musiałam opuścić ojczyznę, ale cieszę się, że znalazłam schronienie.

– tak komentowała później sprawę w mediach, dodając, że jej sprawa to „precedens na skalę świata, jeżeli chodzi o ochronę feministki prześladowanej za sprzeciw wobec ideologii gender”.

Cêpa nie jest natomiast jedyną osobą z Brazylii prześladowaną za opór wobec skrajnej lewicy. Inne, podobne przypadki w Brazylii potwierdzają problem z wolnością słowa w tym kraju. Na przykład: tamtejsza aktywistka na rzecz praw kobiet, Karen Mizuno, jest obecnie ścigana za żart w mediach społecznościowych, w którym zakpiła z twierdzenia, że archeolodzy są „transfobiczni”, ponieważ orzekają często o płci szkieletów na podstawie budowy kości. Mizuno grozi do trzech lat więzienia.

W innym przypadku sprzątaczka i administrator z Federalnego Uniwersytetu Paraíba w Brazylii zostali oskarżeni o „rasizm społeczny” za poproszenie studenta i transseksualisty o opuszczenie damskiej toalety i okazanie dokumentów potwierdzających zmianę płci. Sprawa jest nadal rozpatrywana przez brazylijski Sąd Najwyższy, a jej wynik może wpłynąć na przyszłe orzeczenia dotyczące wolności słowa i praw (przywilejów?) transseksualistów.

W międzyczasie Cêpa zapowiedziała natomiast, że będzie kontynuować swoją działalność, korzystając z bezpieczeństwa, jakie daje jej azyl.

„Nie przestanę mówić prawdy”

– napisała na Instagramie, wyrażając nadzieję, że jej przypadek zainspiruje inne kobiety do walki o swoje prawa.  



 

Polecane