„Lasy Państwowe, nie Mikołajowe!”. Protesty leśników w Warszawie

Tak źle jeszcze nie było – mówią związkowcy z NSZZ „Solidarność” i alarmują, że chodzi o likwidację Lasów Państwowych. Zagrożonych jest dziesiątki tysięcy miejsc pracy.
/ Marcin Żegliński/Tygodnik Solidarność

W piątek, 6 grudnia przed siedzibą Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych i Ministerstwem Klimatu i Środowiska odbyła się akcja protestacyjna NSZZ „Solidarność”, innych związków branżowych oraz myśliwych.

Protestujący najpierw zebrali się pod  Generalną Dyrekcją Lasów Państwowych, gdzie wśród okrzyków, „Nie w tego Mikołaja wierzymy”, „Mikołaju, nie bój się leśników”, „Lasy to ewolucja, nie rewolucja”, „Lasy Państwowe, nie Mikołajowe”, wystosowali wotum nieufności wobec Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych Witolda Kossa.

Protestujący nie zostawili suchej nitki na odpowiadającym za leśnictwo w resorcie klimatu Mikołaju Dorożale. 

W swoje imieniny Mikołaj Dorożała dostał od leśników symboliczna rózgę za złe sprawowanie. Protestujący ustawili też choinkę przystrojoną papierowymi bombkami z wizerunkami kierownictwa Lasów Państwowych i resortu klimatu. 

Czytaj także: Górnicy i hutnicy manifestują przed PreZero Areną Gliwice, gdzie odbywa się konwencja KO

Czytaj także: W Krakowie za dokarmianie dzików będą mandaty

Ważna chwila

- To bardzo ważna dla nas chwila. Protestujemy od siedzibą naszego dyrektora. Będąc na spotkaniu z Dyrektorem Generalnym powiedzieliśmy wprost, „Panie Dyrektorze my jesteśmy nad przepaścią, Lasy Państwowe są nad przepaścią, możemy jeszcze się podnieść, ale potrzeba zasadniczych działań polegających na utrzymaniu gospodarki leśnej i poszanowaniu pracowników w firmie, która obchodzi jubileusz stulecia". Koleżanki i koledzy od początku bieżącego roku jesteśmy świadkami postępującej degradacji doskonalonego od stu lat polskiego modelu leśnictwa, bezpardonowego ataku na łowiectwo oraz wygaszaniu szkolnictwa leśnego. Niekompetentni urzędnicy Ministerstwa Klimatu i Środowiska podejmując ważne dla Polski decyzje kompromitują się, lekceważą naukowców i praktyków. To ludzie silnie zideologizowani, którzy wyznają zasadę, że jeżeli ideologia stoi w sprzeczności z rzeczywistością, to tym gorzej dla rzeczywistości. W Departamencie Leśnictwa i Łowiectwa Ministerstwa Klimatu już zlikwidowano wszystkie wydziały merytoryczne tworząc w ich miejsce posady dla ekoaktywistów działających wbrew interesowi państwa. Branże przemysłu drzewnego i sektora usług leśnych mamione rzekomymi probienesowymi rozwiązaniami metodycznie spychane są w kierunku bankructwa. MkiŚ nie licząc się z nikim wyczulone tylko na lobbing NGO-sów konsekwentnie realizuje zgubny dla Polski w skutkach plan

- mówił do zgromadzonych Przewodniczący Sekcji Pracowników Leśnictwa, Jacek Cichocki.

Czytaj też: Konwencja Trzaskowskiego. Prezes PiS nie przebierał w słowach

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: RAPORT DRAPIEŻNY ZIELONY (NIE)ŁAD

Swoją decyzję uzasadnili brakiem wiarygodności i dotrzymywania słowa przez Dyrektora, uzależnienie polityczne obecnego kierownictwa Lasów Państwowych, negatywny wpływ na sytuację ekonomiczną przedsiębiorstwa oraz poświadczanie nieprawdziwych informacji.

Dyrektor traci zaufanie

Poniżej przedstawiamy główne powody uzasadniające naszą decyzję - czytamy w uchwale:

Brak wiarygodności i dotrzymywania słowa. Dyrektor Generalny wielokrotnie nie dotrzymał obietnic składanych zarówno pracownikom, jak i przedstawicielom związków zawodowych. Zmiana stanowiska w kluczowych kwestiach świadczy o braku konsekwencji i poważania wobec podejmowanych zobowiązań oraz stanowi o braku elementarnych zasad poszanowania wobec przedstawicieli pracowników, którzy to przedstawiciele ukonstytuowani są obowiązującym w Rzeczypospolitej Polskiej prawem.

 Uzależnienie polityczne. Decyzje Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych wielokrotnie były podejmowane w związku z naciskami nakierowanymi na korzyści polityczne, które nie mają związku z dobrem organizacji, jej majątkiem oraz właściwym zarządzaniem, w tym zarządzaniem kapitałem ludzkim. Tego typu działania podważają neutralność zarządczą oraz osłabiają zaufanie nie tylko pracowników, ale również kontrahentów do kadry zarządzającej Lasami Państwowymi.

Czytaj też: Rząd Tuska ma postawić farmy wiatrowe w polskich lasach

Negatywny wpływ na sytuację ekonomiczną przedsiębiorstwa. Podjęte przez Dyrektora Generalnego decyzje zarządcze w sposób bezpośredni doprowadziły w bardzo krótkim czasie do pogorszenia sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. Brak wyraźnej, niezależnej od polityków strategii oraz nieprzemyślane decyzje prowadzą firmę w kierunku destabilizacji ekonomicznej, groźnej dla funkcjonowania trwałej i zrównoważonej gospodarki leśnej w skali całego kraju.

Poświadczanie nieprawdziwych informacji. Istnieją dowody, że Dyrektor Generalny w oficjalnych komunikatach przekazywał informacje niezgodne z rzeczywistością, wprowadzając w błąd zarówno pracowników, interesariuszy, jak i opinię publiczną. Tego rodzaju praktyki są nieakceptowalne i prowadzą do utraty wiarygodności całej organizacji jaką jest Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, nie tylko w skali kraju, ale także poza jego granicami.

- Jesteśmy już na czwartej manifestacji, marcowa pierwsza, majowa druga, lipcowa trzecia i teraz grudniowa i jak widać po okrzykach i frekwencji leśnicy nie są tym zmęczeni. Jesteśmy zdeterminowani, by walczyć o nasze skarby narodowe, jakimi są Lasy Państwowe. Jeżeli zostaną wprowadzone wszystkie pomysły ministerstwa, które wychodzą od ekocentryków, to mamy w zasadzie koniec Lasów Państwowych jakie znamy, nasz unikatowy w skali Europy model leśnictwa, mamy po przemyśle drzewnym i łowiectwie. Zagrożone jest dziesiątki tysięcy miejsc pracy. My chcemy te destrukcję powstrzymać. Najgorsze, że ze strony ministerstwa nie ma żadnej woli rozmowy. Czekam na spotkanie z Panią minister prawie rok i bez rezultatu. Zresztą lekceważone są też głosy naukowców zajmujących się leśnictwem i ponad stuletnie doświadczenia leśników. Zamiast tego pomysły na lasy układane są przez działaczy ekologicznych. Tak źle jeszcze nie było – mówi w rozmowie z portalem Tysol.pl, Zbigniew Kuszlewicz ponownie na czele Rady Sekretariatu Zasobów Naturalnych i Ochrony Środowiska NSZZ „S”.

Czytaj także: Lasy w Polsce stały się poligonem wojen kulturowych

Odpowiadając tez na pytanie o największe zagrożenia wskazał 20 proc. wyłączeń Lasów Państwowych z użytkowania, kolejne 17 proc. ulegną ograniczeniom w gospodarce leśnej, do tego tzw. lasy społeczne, nadleśnictwa puszczańskie kolejne procenty, rezerwaty przyrody kolejne procenty. To ponad 30 proc., czyli około jedna trzecia Lasów Państwowych.

Następnie głos zabierali przedstawiciele poszczególnych związków oraz myśliwi. 

Postulaty

Przenosząc się pod Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiciele leśnych związków zawodowych zanieśli do siedziby resortu Postulaty Leśników, gdzie napisali,

Działając w trosce o polską przyrodę oraz pracowników całego sektora leśno-drzewnego, profesjonalnie i z ponad stuletnim doświadczeniem zarządzającego polskimi lasami, wobec braku analiz skutków przyrodniczych, społecznych i gospodarczych decyzji płynących od kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska:

1.Ponawiamy skierowane do najważniejszych władz w Państwie Polskim, a pozostające wciąż bez odpowiedzi stanowisko branży leśno-drzewnej z 12 kwietnia 2024 roku: Uczestnicy spotkania, reprezentujący organizacje zrzeszające ponad 800 tysięcy osób, poświęconego przyszłości polskiego leśnictwa, zorganizowanego w dniu 12 kwietnia 2024 r. w Sękocinie Starym, wzywają Pana Donalda Tuska - Prezesa Rady Ministrów do podjęcia pilnych, niezbędnych działań zmierzających do zatrzymania destrukcji polskiego leśnictwa, wywołanej decyzjami płynącymi z Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

2. Domagamy się wycofania moratorium na użytkowanie lasów, wprowadzonego w dniu 8 stycznia 2024 r. poleceniem Ministra Klimatu i Środowiska, i poszanowania obowiązującego prawa oraz wycofania zarządzeń Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych dotyczących wyodrębnienia nadleśnictw tzw. Puszczańskich, decyzji o wyłączeniu kolejnych 17% lasów oraz budowy 2,5 tys. wiatraków w LP, o przewidywalnych negatywnych skutkach dla środowiska przyrodniczego lasów.

3. Domagamy się szacunku dla naszej branży i zahamowania destrukcji polskiego sektora leśno- drzewnego oraz powstrzymania, mogącego wkrótce się pojawić w wyniku tej destrukcji, blisko 100-tysięcznego bezrobocia.

4. Domagamy się realnego dialogu z Rządem RP wobec zapowiadanych reform Lasów Państwowych, w kontekście planowanych zmian w sprawnej, dochodowej, sprawdzonej i doskonalonej od 100 lat formy zarządzania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe.

5. Domagamy się wycofania projektu zmiany ustawy o lasach i ustawy o ochronie przyrody, które doprowadzą do paraliżu gospodarki leśnej.

6. Z uwagi na dotychczasowe działania na szkodę Skarbu Państwa i gospodarki narodowej oraz niekompetencję obecnego kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska, brak jakiejkolwiek reakcji strony rządowej na apele, wnioski i postulaty Związków Zawodowych funkcjonujących w PGL LP, wyrażamy swój stanowczy protest i domagamy się natychmiastowej dymisji z pełnionych funkcji Pani Pauliny Hennig- Kloski i Mikołaja Dorożały. Żądamy wycofania się Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z decyzji szkodzących obecnemu funkcjonowaniu i przyszłości PGL LP oraz zatrudnionym w organizacji pracownikom.

- W ministerstwie nie przyjęła nas ani pani minister, ani nikt z jej kierownictwa. Nasza petycję przyjął przedstawiciel pionu medialnego. Wysyłamy zaproszenia Pani minister od początku jej urzędowania, niestety nie spotyka się to z aprobatą z jej strony. W następnych krokach przewidujemy kontynuację protestów, a nawet eskalację. Pierwszy raz doszło tez do tego, że przekazaliśmy w Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych wotum nieufności wobec Pana Dyrektora Generalnego Witolda Kossa. Jezcze tak nie było, by NSZZ „Solidarność” związek zawodowy „Budowlani”, pracownicy leśnictwa i „Solidarność 80” wspólnie wyraziły wotum nieufności wobec Dyrektora. To pokazuje jak skale zagrożeń stojących przed Lasami Państwowymi. Nasz protest poparli myśliwi – Jacek Cichocki.

Na pytanie czy jest jakikolwiek dialog Jacek Cichocki odpowiada, ze nie ma. Powiedziałem Dyrektorowi osobiście, że jesteśmy spychani nad przepaść i to wpisuje się w działania szkodliwe dla państwa, dla gospodarki narodowej – tłumaczy.

Pytamy kto na tym korzysta? - Już widzimy, że na zachodniej ścianie Polski rok do roku polskie przedsiębiorstwa importujmy o 20 proc. więcej drewna. Drewno, które moglibyśmy oferować naszym przedsiębiorcom jest importowane z Niemiec. Leśnictwo, podobnie jak inne gałęzie naszej gospodarki mają nie stanowić konkurencji dla słabnącej gospodarki niemieckiej.

 


 

POLECANE
Dramat znanej polskiej piosenkarki. Jej słowa chwytają za serce Wiadomości
Dramat znanej polskiej piosenkarki. Jej słowa chwytają za serce

Ewa Bem w rozmowie z mediami wróciła do trudnych chwil związanych z chorobą nowotworową i śmiercią męża, Ryszarda Sibilskiego. Artystka przyznała, że przez długi czas była przekonana, iż to ona odejdzie pierwsza.

Przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Zapytano Polaków z ostatniej chwili
Przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Zapytano Polaków

Czy Polska powinna powrócić do obowiązkowej służby wojskowej? Zapytała o to Polaków pracownia Social Changes na zlecenie Telewizji wPolsce24.

Kryptodyktatura dopadła sędziego Dariusza Łubowskiego tylko u nas
Kryptodyktatura dopadła sędziego Dariusza Łubowskiego

Wyrok w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcin Romanowski wywołał burzliwą debatę o granicach niezależności sędziowskiej. Po decyzji sędziego Dariusz Łubowski i użyciu w uzasadnieniu słowa „kryptodyktatura” pojawiły się zmiany w jego obowiązkach służbowych. Czy to zwykła reorganizacja pracy sądu, czy element szerszego sporu o praworządność? Sprawa budzi pytania o relacje między władzą wykonawczą a wymiarem sprawiedliwości.

Pałac Buckingham. Książęca para opublikowała poruszający wpis Wiadomości
Pałac Buckingham. Książęca para opublikowała poruszający wpis

Książę i księżna Walii postanowili uczcić walentynki uroczym czarno-białym zdjęciem, które opublikowali w mediach społecznościowych. „Szczęśliwych walentynek!” – życzyli fanom rodziny królewskiej.

To koniec Polski 2050? Kolejny poseł mówi o odejściu z ostatniej chwili
To koniec Polski 2050? Kolejny poseł mówi o odejściu

– W ciągu kilku dni podejmę decyzję w sprawie przyszłości w partii – poinformowała w rozmowie z Polsat News posłanka Polski 2050 Aleksandra Leo. Wcześniej decyzję o odejściu z partii podjęła Żaneta Cwalina-Śliwowska.

Burza w „Na Wspólnej. Twórcy przygotowali niespodzianki dla widzów Wiadomości
Burza w „Na Wspólnej". Twórcy przygotowali niespodzianki dla widzów

W serialu „Na Wspólnej” niemal każda para przechodzi przez zdrady, konflikty i dramatyczne rozstania. Wyjątkiem wydawała się dotąd rodzina Żbików – pan Włodek i pani Maria. Okazuje się jednak, że w tym wątku jest jeszcze jedna para, którą fani mogą oglądać bez obaw.

Wymazali historyczne upały ze statystyk, a potem je przywrócili. Klimat stał się narzędziem politycznym Wiadomości
Wymazali historyczne upały ze statystyk, a potem je przywrócili. "Klimat stał się narzędziem politycznym"

Królewski Holenderski Instytut Meteorologiczny KNMI w 2016 roku wymazał z rekordów 16 z 23 fal upałów z lat 1901-1950. W tym roku je przywrócono. Instytutowi zarzuca się manipulowanie danymi w celu poparcia teorii o ocieplaniu się klimatu.

Orban: Po wyborach rozprawimy się z Brukselą z ostatniej chwili
Orban: Po wyborach rozprawimy się z Brukselą

– Brukselska machina represji na Węgrzech nadal działa, ale po wyborach się nią zajmiemy – zapowiedział węgierski premier Viktor Orban w wygłoszonym w sobotę w Budapeszcie dorocznym orędziu o stanie państwa, mającym podsumować miniony rok.

Komunikat dla mieszkańców woj. dolnośląskiego Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców woj. dolnośląskiego

W Karkonoszach panują trudne warunki do wędrówek: szlaki są śliskie, oblodzone, temperatura do minus 8 stopni Celsjusza, a widoczność ograniczona do 30 metrów – poinformowali w sobotę ratownicy Karkonoskiej Grupy GOPR.

Komisarz UE ds. obrony: Europejskie siły zbrojne powinny zastąpić wojska amerykańskie z ostatniej chwili
Komisarz UE ds. obrony: Europejskie siły zbrojne powinny zastąpić wojska amerykańskie

„Mówimy o siłach szybkiego reagowania o zdolności 100 000 lub 80 000, które powinny zastąpić siły amerykańskie” - mówił cytowany przez portal Politico komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius.

REKLAMA

„Lasy Państwowe, nie Mikołajowe!”. Protesty leśników w Warszawie

Tak źle jeszcze nie było – mówią związkowcy z NSZZ „Solidarność” i alarmują, że chodzi o likwidację Lasów Państwowych. Zagrożonych jest dziesiątki tysięcy miejsc pracy.
/ Marcin Żegliński/Tygodnik Solidarność

W piątek, 6 grudnia przed siedzibą Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych i Ministerstwem Klimatu i Środowiska odbyła się akcja protestacyjna NSZZ „Solidarność”, innych związków branżowych oraz myśliwych.

Protestujący najpierw zebrali się pod  Generalną Dyrekcją Lasów Państwowych, gdzie wśród okrzyków, „Nie w tego Mikołaja wierzymy”, „Mikołaju, nie bój się leśników”, „Lasy to ewolucja, nie rewolucja”, „Lasy Państwowe, nie Mikołajowe”, wystosowali wotum nieufności wobec Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych Witolda Kossa.

Protestujący nie zostawili suchej nitki na odpowiadającym za leśnictwo w resorcie klimatu Mikołaju Dorożale. 

W swoje imieniny Mikołaj Dorożała dostał od leśników symboliczna rózgę za złe sprawowanie. Protestujący ustawili też choinkę przystrojoną papierowymi bombkami z wizerunkami kierownictwa Lasów Państwowych i resortu klimatu. 

Czytaj także: Górnicy i hutnicy manifestują przed PreZero Areną Gliwice, gdzie odbywa się konwencja KO

Czytaj także: W Krakowie za dokarmianie dzików będą mandaty

Ważna chwila

- To bardzo ważna dla nas chwila. Protestujemy od siedzibą naszego dyrektora. Będąc na spotkaniu z Dyrektorem Generalnym powiedzieliśmy wprost, „Panie Dyrektorze my jesteśmy nad przepaścią, Lasy Państwowe są nad przepaścią, możemy jeszcze się podnieść, ale potrzeba zasadniczych działań polegających na utrzymaniu gospodarki leśnej i poszanowaniu pracowników w firmie, która obchodzi jubileusz stulecia". Koleżanki i koledzy od początku bieżącego roku jesteśmy świadkami postępującej degradacji doskonalonego od stu lat polskiego modelu leśnictwa, bezpardonowego ataku na łowiectwo oraz wygaszaniu szkolnictwa leśnego. Niekompetentni urzędnicy Ministerstwa Klimatu i Środowiska podejmując ważne dla Polski decyzje kompromitują się, lekceważą naukowców i praktyków. To ludzie silnie zideologizowani, którzy wyznają zasadę, że jeżeli ideologia stoi w sprzeczności z rzeczywistością, to tym gorzej dla rzeczywistości. W Departamencie Leśnictwa i Łowiectwa Ministerstwa Klimatu już zlikwidowano wszystkie wydziały merytoryczne tworząc w ich miejsce posady dla ekoaktywistów działających wbrew interesowi państwa. Branże przemysłu drzewnego i sektora usług leśnych mamione rzekomymi probienesowymi rozwiązaniami metodycznie spychane są w kierunku bankructwa. MkiŚ nie licząc się z nikim wyczulone tylko na lobbing NGO-sów konsekwentnie realizuje zgubny dla Polski w skutkach plan

- mówił do zgromadzonych Przewodniczący Sekcji Pracowników Leśnictwa, Jacek Cichocki.

Czytaj też: Konwencja Trzaskowskiego. Prezes PiS nie przebierał w słowach

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: RAPORT DRAPIEŻNY ZIELONY (NIE)ŁAD

Swoją decyzję uzasadnili brakiem wiarygodności i dotrzymywania słowa przez Dyrektora, uzależnienie polityczne obecnego kierownictwa Lasów Państwowych, negatywny wpływ na sytuację ekonomiczną przedsiębiorstwa oraz poświadczanie nieprawdziwych informacji.

Dyrektor traci zaufanie

Poniżej przedstawiamy główne powody uzasadniające naszą decyzję - czytamy w uchwale:

Brak wiarygodności i dotrzymywania słowa. Dyrektor Generalny wielokrotnie nie dotrzymał obietnic składanych zarówno pracownikom, jak i przedstawicielom związków zawodowych. Zmiana stanowiska w kluczowych kwestiach świadczy o braku konsekwencji i poważania wobec podejmowanych zobowiązań oraz stanowi o braku elementarnych zasad poszanowania wobec przedstawicieli pracowników, którzy to przedstawiciele ukonstytuowani są obowiązującym w Rzeczypospolitej Polskiej prawem.

 Uzależnienie polityczne. Decyzje Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych wielokrotnie były podejmowane w związku z naciskami nakierowanymi na korzyści polityczne, które nie mają związku z dobrem organizacji, jej majątkiem oraz właściwym zarządzaniem, w tym zarządzaniem kapitałem ludzkim. Tego typu działania podważają neutralność zarządczą oraz osłabiają zaufanie nie tylko pracowników, ale również kontrahentów do kadry zarządzającej Lasami Państwowymi.

Czytaj też: Rząd Tuska ma postawić farmy wiatrowe w polskich lasach

Negatywny wpływ na sytuację ekonomiczną przedsiębiorstwa. Podjęte przez Dyrektora Generalnego decyzje zarządcze w sposób bezpośredni doprowadziły w bardzo krótkim czasie do pogorszenia sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. Brak wyraźnej, niezależnej od polityków strategii oraz nieprzemyślane decyzje prowadzą firmę w kierunku destabilizacji ekonomicznej, groźnej dla funkcjonowania trwałej i zrównoważonej gospodarki leśnej w skali całego kraju.

Poświadczanie nieprawdziwych informacji. Istnieją dowody, że Dyrektor Generalny w oficjalnych komunikatach przekazywał informacje niezgodne z rzeczywistością, wprowadzając w błąd zarówno pracowników, interesariuszy, jak i opinię publiczną. Tego rodzaju praktyki są nieakceptowalne i prowadzą do utraty wiarygodności całej organizacji jaką jest Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, nie tylko w skali kraju, ale także poza jego granicami.

- Jesteśmy już na czwartej manifestacji, marcowa pierwsza, majowa druga, lipcowa trzecia i teraz grudniowa i jak widać po okrzykach i frekwencji leśnicy nie są tym zmęczeni. Jesteśmy zdeterminowani, by walczyć o nasze skarby narodowe, jakimi są Lasy Państwowe. Jeżeli zostaną wprowadzone wszystkie pomysły ministerstwa, które wychodzą od ekocentryków, to mamy w zasadzie koniec Lasów Państwowych jakie znamy, nasz unikatowy w skali Europy model leśnictwa, mamy po przemyśle drzewnym i łowiectwie. Zagrożone jest dziesiątki tysięcy miejsc pracy. My chcemy te destrukcję powstrzymać. Najgorsze, że ze strony ministerstwa nie ma żadnej woli rozmowy. Czekam na spotkanie z Panią minister prawie rok i bez rezultatu. Zresztą lekceważone są też głosy naukowców zajmujących się leśnictwem i ponad stuletnie doświadczenia leśników. Zamiast tego pomysły na lasy układane są przez działaczy ekologicznych. Tak źle jeszcze nie było – mówi w rozmowie z portalem Tysol.pl, Zbigniew Kuszlewicz ponownie na czele Rady Sekretariatu Zasobów Naturalnych i Ochrony Środowiska NSZZ „S”.

Czytaj także: Lasy w Polsce stały się poligonem wojen kulturowych

Odpowiadając tez na pytanie o największe zagrożenia wskazał 20 proc. wyłączeń Lasów Państwowych z użytkowania, kolejne 17 proc. ulegną ograniczeniom w gospodarce leśnej, do tego tzw. lasy społeczne, nadleśnictwa puszczańskie kolejne procenty, rezerwaty przyrody kolejne procenty. To ponad 30 proc., czyli około jedna trzecia Lasów Państwowych.

Następnie głos zabierali przedstawiciele poszczególnych związków oraz myśliwi. 

Postulaty

Przenosząc się pod Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiciele leśnych związków zawodowych zanieśli do siedziby resortu Postulaty Leśników, gdzie napisali,

Działając w trosce o polską przyrodę oraz pracowników całego sektora leśno-drzewnego, profesjonalnie i z ponad stuletnim doświadczeniem zarządzającego polskimi lasami, wobec braku analiz skutków przyrodniczych, społecznych i gospodarczych decyzji płynących od kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska:

1.Ponawiamy skierowane do najważniejszych władz w Państwie Polskim, a pozostające wciąż bez odpowiedzi stanowisko branży leśno-drzewnej z 12 kwietnia 2024 roku: Uczestnicy spotkania, reprezentujący organizacje zrzeszające ponad 800 tysięcy osób, poświęconego przyszłości polskiego leśnictwa, zorganizowanego w dniu 12 kwietnia 2024 r. w Sękocinie Starym, wzywają Pana Donalda Tuska - Prezesa Rady Ministrów do podjęcia pilnych, niezbędnych działań zmierzających do zatrzymania destrukcji polskiego leśnictwa, wywołanej decyzjami płynącymi z Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

2. Domagamy się wycofania moratorium na użytkowanie lasów, wprowadzonego w dniu 8 stycznia 2024 r. poleceniem Ministra Klimatu i Środowiska, i poszanowania obowiązującego prawa oraz wycofania zarządzeń Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych dotyczących wyodrębnienia nadleśnictw tzw. Puszczańskich, decyzji o wyłączeniu kolejnych 17% lasów oraz budowy 2,5 tys. wiatraków w LP, o przewidywalnych negatywnych skutkach dla środowiska przyrodniczego lasów.

3. Domagamy się szacunku dla naszej branży i zahamowania destrukcji polskiego sektora leśno- drzewnego oraz powstrzymania, mogącego wkrótce się pojawić w wyniku tej destrukcji, blisko 100-tysięcznego bezrobocia.

4. Domagamy się realnego dialogu z Rządem RP wobec zapowiadanych reform Lasów Państwowych, w kontekście planowanych zmian w sprawnej, dochodowej, sprawdzonej i doskonalonej od 100 lat formy zarządzania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe.

5. Domagamy się wycofania projektu zmiany ustawy o lasach i ustawy o ochronie przyrody, które doprowadzą do paraliżu gospodarki leśnej.

6. Z uwagi na dotychczasowe działania na szkodę Skarbu Państwa i gospodarki narodowej oraz niekompetencję obecnego kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska, brak jakiejkolwiek reakcji strony rządowej na apele, wnioski i postulaty Związków Zawodowych funkcjonujących w PGL LP, wyrażamy swój stanowczy protest i domagamy się natychmiastowej dymisji z pełnionych funkcji Pani Pauliny Hennig- Kloski i Mikołaja Dorożały. Żądamy wycofania się Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z decyzji szkodzących obecnemu funkcjonowaniu i przyszłości PGL LP oraz zatrudnionym w organizacji pracownikom.

- W ministerstwie nie przyjęła nas ani pani minister, ani nikt z jej kierownictwa. Nasza petycję przyjął przedstawiciel pionu medialnego. Wysyłamy zaproszenia Pani minister od początku jej urzędowania, niestety nie spotyka się to z aprobatą z jej strony. W następnych krokach przewidujemy kontynuację protestów, a nawet eskalację. Pierwszy raz doszło tez do tego, że przekazaliśmy w Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych wotum nieufności wobec Pana Dyrektora Generalnego Witolda Kossa. Jezcze tak nie było, by NSZZ „Solidarność” związek zawodowy „Budowlani”, pracownicy leśnictwa i „Solidarność 80” wspólnie wyraziły wotum nieufności wobec Dyrektora. To pokazuje jak skale zagrożeń stojących przed Lasami Państwowymi. Nasz protest poparli myśliwi – Jacek Cichocki.

Na pytanie czy jest jakikolwiek dialog Jacek Cichocki odpowiada, ze nie ma. Powiedziałem Dyrektorowi osobiście, że jesteśmy spychani nad przepaść i to wpisuje się w działania szkodliwe dla państwa, dla gospodarki narodowej – tłumaczy.

Pytamy kto na tym korzysta? - Już widzimy, że na zachodniej ścianie Polski rok do roku polskie przedsiębiorstwa importujmy o 20 proc. więcej drewna. Drewno, które moglibyśmy oferować naszym przedsiębiorcom jest importowane z Niemiec. Leśnictwo, podobnie jak inne gałęzie naszej gospodarki mają nie stanowić konkurencji dla słabnącej gospodarki niemieckiej.

 



 

Polecane