Współpracowniczka słynnego rzymskiego egzorcysty: Polacy, jesteście wyjątkowi!

- Kiedy jestem na Jasnej Górze albo nawet kiedy pomyślę o tym miejscu, łzy napływają mi do oczu, mimo że jestem Włoszką, a nie Polką. Jest w was wiele wiary i powagi, wciąż traktujecie Boga serio - mówi siostra Angela Musolesi, tercjarka franciszkańska, długoletnia współpracowniczka O. Gabriela Amortha, oficjalnego egzorcysty watykańskiego, w rozmowie z portalem Tysol.pl.
S. Angela Musolesi podczas tegorocznego pobytu w Polsce Współpracowniczka słynnego rzymskiego egzorcysty: Polacy, jesteście wyjątkowi!
S. Angela Musolesi podczas tegorocznego pobytu w Polsce / Tysol.pl

Jezus jest Panem wszechświata

- Świat i Kościół, a także każde ludzkie serce są areną walki duchowej. Co to oznacza?

- Współczesny świat nie wierzy zbytnio w realną obecność diabła w świecie i w rzeczywistość piekła. Tymczasem św. Faustyna Kowalska pisze w swoim „Dzienniczku”, że kiedy Pan Jezus pokazał jej piekło, znajdowali się tam głównie ludzie, którzy za ziemskiego życia negowali istnienie tej rzeczywistości. Także we współczesnym świecie, kiedy modlimy się wstawienniczo za ludzi, odkrywamy, że bardzo wielu z nich znajduje się pod wpływem złego ducha. Pewnego razu demon powiedział do mnie podczas egzorcyzmów: „Czy nie widzisz, że to ja rządzę światem?”. To oczywiście nieprawda, Jezus odkupił nas Swoją Krwią i to On jest Panem wszechświata. My jako chrześcijanie powinniśmy w to jednak mocniej uwierzyć i żyć zgodnie z tą prawdą. Powinniśmy nie tylko chodzić do lekarza, ale przede wszystkim do Jezusa, bo to On jest najlepszym lekarzem duszy i ciała i w Jego Imieniu jest uzdrowienie. Potrzeba nam jednak wiary. 

- Jest Siostra świadkiem cudownych uzdrowień?

- Oczywiście, wszystko, co działo się za czasów Jezusa, dzieje się także współcześnie. Szczególnie zapadł mi w pamięć przypadek pewnej kobiety, której mąż napisał do mnie z prośbą, abym odwiedziła ją w szpitalu, gdzie była reanimowana. Wzięłam ze sobą olej egzorcyzmowany, poszłam do szpitala, a kiedy tam dotarłam, pomyślałam, że wezwano mnie do martwej osoby. Skóra tej kobiety wyglądała jak skóra osoby nieżyjącej, ciało było sparaliżowane. Ale ponieważ Pan Jezus posyła mnie często do tzw. „przypadków beznadziejnych”, pomyślałam, że być może to właśnie jeden z nich. I zaczęłam się modlić o uwolnienie dla tej kobiety, namaszczać ją olejem i w Imię Jezusa łamać każdy wpływ, jaki zły duch ma na jej życie, ciało, serce, duszę. W Imię Jezusa rozkazywałam, aby odeszły od niej legiony śmierci i zagłady. Kreśliłam znak krzyża na jej rękach, stopach, na szyi, na sercu i na palcu, gdzie nosi się ślubną obrączkę. Poprosiłam jej męża, aby codziennie robił to samo w imię łączącego ich sakramentu małżeństwa. Po półtora miesiąca mąż tej kobiety zadzwonił do mnie i powiedział, że jego żona wyszła ze szpitala i że je już pizzę. Odwiedziłam ją już w jej domu i ponownie nad nią się pomodliłam, a wtedy ujawnił się Lucyfer i zaczął krzyczeć, żebym odeszła. Zadzwoniłam do księdza, który prowadził duchowo tę kobietę i powierzyłam ją jego opiece. Po dwóch latach spotkałyśmy się w kościele, kobieta była już uwolniona, zdrowa i wyglądała pięknie. Padłyśmy sobie w ramiona i obie zaczęłyśmy płakać. Taka jest moc sakramentów i wiary w Jezusa. To jest broń dostępna dla nas wszystkich. Nie musimy czekać na egzorcystę, żeby się modlić o uwolnienie, możemy to robić na mocy naszego chrztu. Ale musimy mieć wiarę.

CZYTAJ TAKŻE: Prof. Ryszard Piotrowski: Nie jesteśmy sługami traktatów i podwładnymi UE

- Kiedy modli się Siostra wstawienniczo, prosi Siostra o pomoc świętych?

- Proszę Pana Jezusa, aby uwalniał mocą Swojej Krwi. Krew Chrystusa ma potężną moc i jest postrachem demonów. Proszę o pomoc Najświętszą Maryję Pannę, która zmiażdżyła głowę węża. Złe duchy bardzo boją się Maryi. Przypominam im więc, że Maryja chroni ludzi, co doprowadza demony do płaczu. Kiedy modlę się za kogoś, wzywał na pomoc świętych szczególnie bliskich sercu osoby proszącej o modlitwę. Często jest to święty Józef, opiekun rodzin, którego boją się duchy związane z niewiernością małżeńską i nieczystością, wzywam św. Charbela, kiedy proszę o uzdrowienie fizyczne, św. Franciszka, św. Ojca Pio, św. Gemmę Galgani, i oczywiście św. Jana Pawła II. Demony go nie znoszą i wyzywają go w wulgarny sposób. 

- Dlaczego egzorcyzmy trwają czasem krócej, a czasem bardzo długo?

- To nie jest sprawa powierzchowna, ale bardzo poważna i wymagająca staranności, często musi trwać odpowiednio długo.

- I zawsze odbywa się po łacinie? Podobno diabeł boi się łaciny jako języka Kościoła.

- Diabeł boi się wiary. Jeśli osoba modląca się ma wiarę, wówczas może modlić się w jakim języku chce. Jednak to prawda, że pewne języki działają na demona w sposób szczególny, diabeł nie lubi języka aramejskiego, w którym mówił Jezus i faktycznie, łaciny także. Szczególnie jednak nie znosi wiary i obecności Maryi. 

- Diabeł zawsze podczas egzorcyzmów kłamie?

- Nie zawsze, czasem z Boskiego rozkazu musi mówić prawdę. Zazwyczaj jednak kłamie i oskarża. Odpowiadam mu wtedy Słowem Bożym, które jest prawdą. Tak czynił Pan Jezus, kiedy był kuszony na pustyni. Przypominam mu też, że to Jezus zwyciężył i go pokonał. On tego nie może w swojej pysze znieść, często po takich komunikatach odchodzi.

- Co jest najważniejsze w walce duchowej?

- Wiara danej osoby i moc autorytetu modlących się. Wszyscy możemy modlić się o swoje zbawienie i uwolnienie, modlitwy ułożone przez ks. Gabriela Amortha albo wspólnie z nim można znaleźć na naszej stronie: www.ifiglidellaluce.it. Są tam dostępne także katechezy. W modlitwie ważne jest także posługiwanie się sakramentaliami – egzorcyzmowaną wodą, solą i olejem. Możemy modlić się o uwolnienie nie tylko w przypadku opętania, ale także wtedy, kiedy z jakiegokolwiek powodu nie żyjemy w Bożej radości, przeżywamy smutek, depresję, kiedy cierpimy na anoreksję czy bulimię, kiedy przeżywamy strach czy udrękę. 

CZYTAJ TAKŻE: Mamy wyrok sądu! Autorskie prawa majątkowe do znaku graficznego „Solidarność” należą do Związku

Diabeł boi się wiary i pobożności

- Czy Msza Święta odprawiana według rytu trydenckiego jest prześladowana właśnie dlatego, że szczególnie nie lubi jej zły duch?

- Tak, ale nie z powodu samej łaciny, ale większej pobożności i szacunku dla Boga okazywanego podczas Mszy w starym rycie. Jest tam więcej świadomości przeżywania Ofiary, dłuższe rytuały, więcej powagi. 

- Jaki był śp. Ojciec Gabriel Amorth?

- Dowcipny, miły, bardzo serio traktujący wiarę. Z charakterem. Był bardzo oddany Maryi i bardzo wielkoduszny, nigdy nie odmawiał nikomu modlitwy i nie odsyłał najpierw do psychologa – jak to się nie raz współcześnie dzieje. Modlitwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła, nawet problem jest bardziej psychologiczny niż duchowy.

- Jak poznała Siostra Ojca Amortha?

- Byłam w grupie posługującej modlitwą wstawienniczą. Kiedy pewnego razu odwiedził nas ks. Amorth, zobaczyłam, że w kościele niektórzy ludzie padali na ziemię i demon przez nich krzyczał. Modliliśmy się o ich uwolnienie. Krewny pewnego bardzo znanego włoskiego polityka podzielił się ze mną swoim doświadczeniem nadprzyrodzonych zjawisk podczas modlitwy prowadzonej przez ks. Amortha. Zaczęłam o tych sprawach więcej czytać, powierzyłam swoje życie Bogu i Maryi oferując gotowość pójścia, dokądkolwiek mnie poślą. I z czasem Pan Jezus zaczął mnie posyłać właśnie do osób zniewolonych. Z początku były to lekkie przypadki, z czasem coraz poważniejsze, Pan Bóg prowadził mnie w tej posłudze stopniowo. Tak właśnie zaczęłam pomagać ks. Amorthowi w jego posłudze egzorcysty. 

- Czy są współcześnie we Włoszech księża podobnego formatu duchowego, jak ks. Amorth?

- Niestety nawet część egzorcystów modli się czasem powierzchownie albo odmawia modlitwy wysyłając do psychologa. Ci ludzie później trafiają do naszej grupy modlitewnej i okazuje się, że jednak problem był duchowy, a nie psychologiczny. 

- Jako Polacy jesteśmy przyzwyczajeni do dumy ze św. Jana Pawła II, do tożsamości katolickiej. Mocno jednak dotykają nas wyzwania współczesności. Jaką radę dałaby Siostra naszemu narodowi?

- Musicie mieć większą świadomość tego, że jesteście wyjątkowi. Kocham Polskę, czuję się tu bardzo dobrze, a podczas obecnej podróży po waszym kraju tak się składa, że wszędzie, gdzie jestem, napotykam figurki Matki Bożej Fatimskiej. Kiedy jestem na Jasnej Górze albo nawet kiedy pomyślę o tym miejscu, łzy napływają mi do oczu, mimo że jestem Włoszką, a nie Polką. Diabeł was atakuje uderzając przede wszystkim w wasz umysł, dlatego musicie chronić wasze myślenie. Atakuje także młode pokolenie, ponieważ młodzi ludzie są szczególnie wrażliwi. Jest w was jednak wiele wiary i powagi, wciąż traktujecie Boga serio. To bardzo dobrze. Z Pana Boga nie wolno żartować i nie wolno żartować także z demona, z diabłem nie ma nigdy niewinnych zabaw. Kiedyś podczas modlitwy o uwolnienie powiedział mi: „jeśli mnie zawołają, to przyjdę”.

- Dlatego tak niebezpieczne duchowo jest np. Halloween?

- Oczywiście. Diabeł nie zna się na żartach i wszelkie rytuały okultystyczne wykorzystuje do tego, aby wejść przez otwartą mu furtkę. Ani z Boga, ani z szatana nie wolno żartować, jednak Bóg wybacza, a szatan nigdy.

Rozmawiała: Agnieszka Żurek

Siostra Angela Musolesi  jest tercjarką franciszkańską należącą do Papieskiej Międzynarodowej Akademii Mariologicznej, założycielką stowarzyszenia I Figli della Luce ("Dzieci Światłości"), które zajmuje się wspieraniem duchowym i materialnym osób najbardziej uciemiężonych, autorką książek o tematyce duchowej. Przez wiele lat towarzyszyła watykańskiemu księdzu egzorcyście Ojcu Gabrielowi Amorthowi w jego posłudze. 

17 maja 2024 roku o godz. 11.00 w Bazylice Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie będzie sprawowana Msza Święta wraz z katechezą Siostry Angeli Musolesi oraz modlitwą wstawienniczą. 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

POLECANE
Kolizja łodzi na Dunaju. Są ofiary śmiertelne i zaginieni z ostatniej chwili
Kolizja łodzi na Dunaju. Są ofiary śmiertelne i zaginieni

Dwie osoby zginęły, a pięć innych uznano za zaginione zapewne w wyniku zderzenia małej motorówki ze statkiem wycieczkowym na Dunaju na północ od Budapesztu, które miało miejsce w sobotę późnym wieczorem – podała węgierska policja.

To skandal. Znany pięściarz wyprowadzony z samolotu z ostatniej chwili
"To skandal". Znany pięściarz wyprowadzony z samolotu

Były zawodowy mistrz świata wagi ciężkiej Tomasz Adamek opowiedział, co spotkało go w samolocie. Znany pięściarz zaplanował powrót do domu w Stanach Zjednoczonych, kiedy spotkała go niemiła przygoda.

Zamach na premiera Słowacji. Nowy trop śledczych z ostatniej chwili
Zamach na premiera Słowacji. Nowy trop śledczych

Ministrowie spraw wewnętrznych i obrony Słowacji Matusz Szutaj Esztok i Robert Kaliniak powiedzieli w niedzielę, że policja zaczęła pracować nad nową wersją śledczą.

Katastrofa lotnicza w Iranie. Na pokładzie prezydent Ebrahim Raisi z ostatniej chwili
Katastrofa lotnicza w Iranie. Na pokładzie prezydent Ebrahim Raisi

Trwają poszukiwania śmigłowca z prezydentem Iranu Ebrahimem Raisim na pokładzie po wypadku w pobliżu Dżolfy w irańskiej prowincji Azerbejdżan Wschodni - przekazała telewizja Al_Dżazira, powołując się na irańskie media państwowe.

Dobrze, że umiem karate. Dramat Anny Lewandowskiej na lotnisku z ostatniej chwili
"Dobrze, że umiem karate". Dramat Anny Lewandowskiej na lotnisku

Anna Lewandowska, żona słynnego piłkarza opowiedziała, co niedawno spotkało ją na lotnisku w Barcelonie. Wystarczyła chwila nieuwagi, by trenerka padła ofiarą ataku.

Uderzenie w całą gospodarkę. Prezes PiS ostrzega przed euro w Polsce z ostatniej chwili
"Uderzenie w całą gospodarkę". Prezes PiS ostrzega przed euro w Polsce

Wprowadzenie euro w Polsce będzie uderzeniem w stopę życiową i w popyt, czyli uderzeniem w całą gospodarkę – ocenił w niedzielę w Tomaszowie Mazowieckim prezes PiS Jarosław Kaczyński. Tak dla polskiej złotówki, to jest część polskiej racji stanu – powiedział.

Nie żyje dziennikarka CNN. Miała 58 lat z ostatniej chwili
Nie żyje dziennikarka CNN. Miała 58 lat

Media obiegły wieści o śmierci znanej prezenterki i dziennikarki CNN. Alicia Steward odeszła w wieku 58 lat. Okoliczności jej śmierci badają służby.

Czarnek ostro odpowiada Tuskowi: Niech Pan nie robi z siebie klauna z ostatniej chwili
Czarnek ostro odpowiada Tuskowi: "Niech Pan nie robi z siebie klauna"

Nie milkną echa niedzielnej awantury, która miała miejsce na antenie Polsat News. Były minister edukacji i poseł PiS Przemysław Czarnek w ostrych słowach odniósł się do wpisu Donalda Tuska.

Jarosław Kaczyński ogłosił plan Siedem razy tak z ostatniej chwili
Jarosław Kaczyński ogłosił plan "Siedem razy tak"

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił w niedzielę na konwencji PiS plan "Siedem razy tak", wymieniając na pierwszym miejscu potrzebę działań na rzecz rozwoju Polski. Podkreślił, że to konieczność realizowania wielkich inwestycji, takich jak Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Gorąco w Izraelu. Demonstranci blokują wjazd do Jerozolimy z ostatniej chwili
Gorąco w Izraelu. Demonstranci blokują wjazd do Jerozolimy

Grupa demonstrantów zablokowała w niedzielę główny wjazd do Jerozolimy, domagając się przeprowadzenia w Izraelu ogólnokrajowych wyborów - poinformował dziennik "Harec".

REKLAMA

Współpracowniczka słynnego rzymskiego egzorcysty: Polacy, jesteście wyjątkowi!

- Kiedy jestem na Jasnej Górze albo nawet kiedy pomyślę o tym miejscu, łzy napływają mi do oczu, mimo że jestem Włoszką, a nie Polką. Jest w was wiele wiary i powagi, wciąż traktujecie Boga serio - mówi siostra Angela Musolesi, tercjarka franciszkańska, długoletnia współpracowniczka O. Gabriela Amortha, oficjalnego egzorcysty watykańskiego, w rozmowie z portalem Tysol.pl.
S. Angela Musolesi podczas tegorocznego pobytu w Polsce Współpracowniczka słynnego rzymskiego egzorcysty: Polacy, jesteście wyjątkowi!
S. Angela Musolesi podczas tegorocznego pobytu w Polsce / Tysol.pl

Jezus jest Panem wszechświata

- Świat i Kościół, a także każde ludzkie serce są areną walki duchowej. Co to oznacza?

- Współczesny świat nie wierzy zbytnio w realną obecność diabła w świecie i w rzeczywistość piekła. Tymczasem św. Faustyna Kowalska pisze w swoim „Dzienniczku”, że kiedy Pan Jezus pokazał jej piekło, znajdowali się tam głównie ludzie, którzy za ziemskiego życia negowali istnienie tej rzeczywistości. Także we współczesnym świecie, kiedy modlimy się wstawienniczo za ludzi, odkrywamy, że bardzo wielu z nich znajduje się pod wpływem złego ducha. Pewnego razu demon powiedział do mnie podczas egzorcyzmów: „Czy nie widzisz, że to ja rządzę światem?”. To oczywiście nieprawda, Jezus odkupił nas Swoją Krwią i to On jest Panem wszechświata. My jako chrześcijanie powinniśmy w to jednak mocniej uwierzyć i żyć zgodnie z tą prawdą. Powinniśmy nie tylko chodzić do lekarza, ale przede wszystkim do Jezusa, bo to On jest najlepszym lekarzem duszy i ciała i w Jego Imieniu jest uzdrowienie. Potrzeba nam jednak wiary. 

- Jest Siostra świadkiem cudownych uzdrowień?

- Oczywiście, wszystko, co działo się za czasów Jezusa, dzieje się także współcześnie. Szczególnie zapadł mi w pamięć przypadek pewnej kobiety, której mąż napisał do mnie z prośbą, abym odwiedziła ją w szpitalu, gdzie była reanimowana. Wzięłam ze sobą olej egzorcyzmowany, poszłam do szpitala, a kiedy tam dotarłam, pomyślałam, że wezwano mnie do martwej osoby. Skóra tej kobiety wyglądała jak skóra osoby nieżyjącej, ciało było sparaliżowane. Ale ponieważ Pan Jezus posyła mnie często do tzw. „przypadków beznadziejnych”, pomyślałam, że być może to właśnie jeden z nich. I zaczęłam się modlić o uwolnienie dla tej kobiety, namaszczać ją olejem i w Imię Jezusa łamać każdy wpływ, jaki zły duch ma na jej życie, ciało, serce, duszę. W Imię Jezusa rozkazywałam, aby odeszły od niej legiony śmierci i zagłady. Kreśliłam znak krzyża na jej rękach, stopach, na szyi, na sercu i na palcu, gdzie nosi się ślubną obrączkę. Poprosiłam jej męża, aby codziennie robił to samo w imię łączącego ich sakramentu małżeństwa. Po półtora miesiąca mąż tej kobiety zadzwonił do mnie i powiedział, że jego żona wyszła ze szpitala i że je już pizzę. Odwiedziłam ją już w jej domu i ponownie nad nią się pomodliłam, a wtedy ujawnił się Lucyfer i zaczął krzyczeć, żebym odeszła. Zadzwoniłam do księdza, który prowadził duchowo tę kobietę i powierzyłam ją jego opiece. Po dwóch latach spotkałyśmy się w kościele, kobieta była już uwolniona, zdrowa i wyglądała pięknie. Padłyśmy sobie w ramiona i obie zaczęłyśmy płakać. Taka jest moc sakramentów i wiary w Jezusa. To jest broń dostępna dla nas wszystkich. Nie musimy czekać na egzorcystę, żeby się modlić o uwolnienie, możemy to robić na mocy naszego chrztu. Ale musimy mieć wiarę.

CZYTAJ TAKŻE: Prof. Ryszard Piotrowski: Nie jesteśmy sługami traktatów i podwładnymi UE

- Kiedy modli się Siostra wstawienniczo, prosi Siostra o pomoc świętych?

- Proszę Pana Jezusa, aby uwalniał mocą Swojej Krwi. Krew Chrystusa ma potężną moc i jest postrachem demonów. Proszę o pomoc Najświętszą Maryję Pannę, która zmiażdżyła głowę węża. Złe duchy bardzo boją się Maryi. Przypominam im więc, że Maryja chroni ludzi, co doprowadza demony do płaczu. Kiedy modlę się za kogoś, wzywał na pomoc świętych szczególnie bliskich sercu osoby proszącej o modlitwę. Często jest to święty Józef, opiekun rodzin, którego boją się duchy związane z niewiernością małżeńską i nieczystością, wzywam św. Charbela, kiedy proszę o uzdrowienie fizyczne, św. Franciszka, św. Ojca Pio, św. Gemmę Galgani, i oczywiście św. Jana Pawła II. Demony go nie znoszą i wyzywają go w wulgarny sposób. 

- Dlaczego egzorcyzmy trwają czasem krócej, a czasem bardzo długo?

- To nie jest sprawa powierzchowna, ale bardzo poważna i wymagająca staranności, często musi trwać odpowiednio długo.

- I zawsze odbywa się po łacinie? Podobno diabeł boi się łaciny jako języka Kościoła.

- Diabeł boi się wiary. Jeśli osoba modląca się ma wiarę, wówczas może modlić się w jakim języku chce. Jednak to prawda, że pewne języki działają na demona w sposób szczególny, diabeł nie lubi języka aramejskiego, w którym mówił Jezus i faktycznie, łaciny także. Szczególnie jednak nie znosi wiary i obecności Maryi. 

- Diabeł zawsze podczas egzorcyzmów kłamie?

- Nie zawsze, czasem z Boskiego rozkazu musi mówić prawdę. Zazwyczaj jednak kłamie i oskarża. Odpowiadam mu wtedy Słowem Bożym, które jest prawdą. Tak czynił Pan Jezus, kiedy był kuszony na pustyni. Przypominam mu też, że to Jezus zwyciężył i go pokonał. On tego nie może w swojej pysze znieść, często po takich komunikatach odchodzi.

- Co jest najważniejsze w walce duchowej?

- Wiara danej osoby i moc autorytetu modlących się. Wszyscy możemy modlić się o swoje zbawienie i uwolnienie, modlitwy ułożone przez ks. Gabriela Amortha albo wspólnie z nim można znaleźć na naszej stronie: www.ifiglidellaluce.it. Są tam dostępne także katechezy. W modlitwie ważne jest także posługiwanie się sakramentaliami – egzorcyzmowaną wodą, solą i olejem. Możemy modlić się o uwolnienie nie tylko w przypadku opętania, ale także wtedy, kiedy z jakiegokolwiek powodu nie żyjemy w Bożej radości, przeżywamy smutek, depresję, kiedy cierpimy na anoreksję czy bulimię, kiedy przeżywamy strach czy udrękę. 

CZYTAJ TAKŻE: Mamy wyrok sądu! Autorskie prawa majątkowe do znaku graficznego „Solidarność” należą do Związku

Diabeł boi się wiary i pobożności

- Czy Msza Święta odprawiana według rytu trydenckiego jest prześladowana właśnie dlatego, że szczególnie nie lubi jej zły duch?

- Tak, ale nie z powodu samej łaciny, ale większej pobożności i szacunku dla Boga okazywanego podczas Mszy w starym rycie. Jest tam więcej świadomości przeżywania Ofiary, dłuższe rytuały, więcej powagi. 

- Jaki był śp. Ojciec Gabriel Amorth?

- Dowcipny, miły, bardzo serio traktujący wiarę. Z charakterem. Był bardzo oddany Maryi i bardzo wielkoduszny, nigdy nie odmawiał nikomu modlitwy i nie odsyłał najpierw do psychologa – jak to się nie raz współcześnie dzieje. Modlitwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła, nawet problem jest bardziej psychologiczny niż duchowy.

- Jak poznała Siostra Ojca Amortha?

- Byłam w grupie posługującej modlitwą wstawienniczą. Kiedy pewnego razu odwiedził nas ks. Amorth, zobaczyłam, że w kościele niektórzy ludzie padali na ziemię i demon przez nich krzyczał. Modliliśmy się o ich uwolnienie. Krewny pewnego bardzo znanego włoskiego polityka podzielił się ze mną swoim doświadczeniem nadprzyrodzonych zjawisk podczas modlitwy prowadzonej przez ks. Amortha. Zaczęłam o tych sprawach więcej czytać, powierzyłam swoje życie Bogu i Maryi oferując gotowość pójścia, dokądkolwiek mnie poślą. I z czasem Pan Jezus zaczął mnie posyłać właśnie do osób zniewolonych. Z początku były to lekkie przypadki, z czasem coraz poważniejsze, Pan Bóg prowadził mnie w tej posłudze stopniowo. Tak właśnie zaczęłam pomagać ks. Amorthowi w jego posłudze egzorcysty. 

- Czy są współcześnie we Włoszech księża podobnego formatu duchowego, jak ks. Amorth?

- Niestety nawet część egzorcystów modli się czasem powierzchownie albo odmawia modlitwy wysyłając do psychologa. Ci ludzie później trafiają do naszej grupy modlitewnej i okazuje się, że jednak problem był duchowy, a nie psychologiczny. 

- Jako Polacy jesteśmy przyzwyczajeni do dumy ze św. Jana Pawła II, do tożsamości katolickiej. Mocno jednak dotykają nas wyzwania współczesności. Jaką radę dałaby Siostra naszemu narodowi?

- Musicie mieć większą świadomość tego, że jesteście wyjątkowi. Kocham Polskę, czuję się tu bardzo dobrze, a podczas obecnej podróży po waszym kraju tak się składa, że wszędzie, gdzie jestem, napotykam figurki Matki Bożej Fatimskiej. Kiedy jestem na Jasnej Górze albo nawet kiedy pomyślę o tym miejscu, łzy napływają mi do oczu, mimo że jestem Włoszką, a nie Polką. Diabeł was atakuje uderzając przede wszystkim w wasz umysł, dlatego musicie chronić wasze myślenie. Atakuje także młode pokolenie, ponieważ młodzi ludzie są szczególnie wrażliwi. Jest w was jednak wiele wiary i powagi, wciąż traktujecie Boga serio. To bardzo dobrze. Z Pana Boga nie wolno żartować i nie wolno żartować także z demona, z diabłem nie ma nigdy niewinnych zabaw. Kiedyś podczas modlitwy o uwolnienie powiedział mi: „jeśli mnie zawołają, to przyjdę”.

- Dlatego tak niebezpieczne duchowo jest np. Halloween?

- Oczywiście. Diabeł nie zna się na żartach i wszelkie rytuały okultystyczne wykorzystuje do tego, aby wejść przez otwartą mu furtkę. Ani z Boga, ani z szatana nie wolno żartować, jednak Bóg wybacza, a szatan nigdy.

Rozmawiała: Agnieszka Żurek

Siostra Angela Musolesi  jest tercjarką franciszkańską należącą do Papieskiej Międzynarodowej Akademii Mariologicznej, założycielką stowarzyszenia I Figli della Luce ("Dzieci Światłości"), które zajmuje się wspieraniem duchowym i materialnym osób najbardziej uciemiężonych, autorką książek o tematyce duchowej. Przez wiele lat towarzyszyła watykańskiemu księdzu egzorcyście Ojcu Gabrielowi Amorthowi w jego posłudze. 

17 maja 2024 roku o godz. 11.00 w Bazylice Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie będzie sprawowana Msza Święta wraz z katechezą Siostry Angeli Musolesi oraz modlitwą wstawienniczą. 



Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

Polecane
Emerytury
Stażowe