Szukaj
Konto

Dyrektywa UE uderzy w kieszenie Polaków. „Te budynki będą musiały być przymusowo remontowane”

Zdjęcie ilustracyjne
Źródło: fot. PAP/Grzegorz Michałowski
– Od przyszłego roku nie będzie już finansowania do pieców gazowych, mimo że do tej pory kazali je państwu kupować i wymieniać te stare – mówi europoseł Suwerennej Polski Patryk Jaki. – Do tego wszystkie budynki będą oznakowane od A do G, które są efektywne energetycznie, a które nie. I te najgorsze będą musiały być przymusowo remontowane energetycznie, wszystko oczywiście z państwa pieniędzy i na państwa koszt – dodaje.

We wtorek Parlament Europejski przegłosował tzw. dyrektywę budynkową EPBD (Energy Performance of Buildings Directive), której celem jest zerowa emisyjność budynków do 2050 r. W głosowaniu wzięło udział 615 parlamentarzystów. 370 było "za", 199 "przeciw", a 46 europosłów wstrzymało się od głosu.

Według tzw. dyrektywy budynkowej nowe budynki muszą być zeroemisyjne od 2030 roku, a nowe budynki zajmowane lub będące własnością władz publicznych muszą być zeroemisyjne od 2028 roku.

Dyrektywa mówi również, że w przypadku budynków mieszkalnych "państwa członkowskie muszą wprowadzić środki zapewniające zmniejszenie średniego poziomu zużywanej energii pierwotniej o co najmniej 16 proc. do 2030 roku i co najmniej 20-22 proc. do 2035 roku".

● CZYTAJ TAKŻE: Niemieckie media i aktywiści ekologiczni na ogłoszeniu wyroku w sprawie Turowa

Przymusowe remonty będą czekały kilka milionów obywateli

O tym, co spowoduje tzw. dyrektywa budynkowa, zwracał uwagę już w styczniu "Dziennik Gazeta Prawna".

Dyrektywa dotycząca charakterystyki energetycznej budynków zakłada redukcję emisji w budownictwie o co najmniej 60 proc. do 2030 roku w porównaniu z rokiem 2015. Osiągnięcie pełnej neutralności klimatycznej ma nastąpić do 2050 roku. To oznacza, że wszystkie nowe budynki, które będą powstawać od 2030 roku, mają być bezemisyjne

- pisała gazeta.

Poinformowano także, iż "istniejące budynki będą musiały być przekształcone na zeroemisyjne do 2050 roku", zaś "do 2040 roku planowane jest wycofanie kotłów na paliwa kopalne z budynków".

Do 2030 roku Bruksela chce przeprowadzić renowację 16 proc. budynków o najgorszej charakterystyce energetycznej i 26 proc. do 2033 roku. Niezależnie od tego, jaki plan przygotuje Polska, przymusowe remonty będą czekały kilka milionów obywateli. Według różnych szacunków oznacza to konieczną modernizację nawet 800 tys. domów jednorodzinnych

- zwracano uwagę.

Patryk Jaki zwraca uwagę na Niemcy

Do całej sprawy postanowił odnieść się w nagraniu umieszczonym na platformie X europoseł Patryk Jaki.

- Od przyszłego roku nie będzie już finansowania do pieców gazowych, mimo że do tej pory kazali je państwu kupować i wymieniać te stare, bo Niemcy mieli dostęp do gazu z Nord Streamu, ale Nord Stream 2 wyleciał w powietrze, więc UE przyjęła nowe przepisy, że gaz już jest nieekologiczny, a ekologiczne są pompy ciepła, które będziecie musieli państwo kupować - stwierdził.

Akurat zupełnie przypadkiem Niemcy otwierają wiele takich zakładów w okolicy. Do tego wszystkie budynki będą oznakowane od A do G, które są efektywne energetycznie, a które nie. I te najgorsze będą musiały być przymusowo remontowane energetycznie, wszystko oczywiście z państwa pieniędzy i na państwa koszt. Za tym głosowali oczywiście posłowie koalicji Tuska, koalicji 13 grudnia. Gratuluję wyboru i witamy w jeszcze bardziej uśmiechniętej Polsce

- zaznaczył.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.03.2024 12:56
Źródło: X (Twitter)