[wywiad] Rzecznik KEP rozmawia z kard. Rysiem: Pragnę iść za tym, jak nas Duch prowadzi w Kościele

Nie mam żadnych nadziei poza tym, by iść za tym, jak nas Duch prowadzi w Kościele i Jemu się poddać. Jest to najbezpieczniejszy i najbardziej twórczy sposób funkcjonowania w Kościele – powiedział kard. Grzegorz Ryś, metropolita łódzki, w wywiadzie, którego udzielił rzecznikowi Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszkowi Gęsiakowi SJ tuż po kreacji kardynalskiej.
Papież Franciszek i kard. Grzegorz Ryś
Papież Franciszek i kard. Grzegorz Ryś / EPA/GIUSEPPE LAMI Dostawca: PAP/EPA

Ks. Leszek Gęsiak SJ: Eminencjo, mówił mi dzisiaj Ksiądz Kardynał tuż przed liturgią, że udzielił w ostatnim czasie ok. 40 wywiadów. Rozmowa nasza odbywa się jednak tuż po otrzymaniu biretu kardynalskiego. Zapytam więc o pierwsze wrażenia po kreacji kardynalskiej. Bo choć widać zmianę na zewnątrz, to czy taka zmiana następuje też wewnątrz?

Kard. Grzegorz Ryś: Nic o tym jeszcze nie wiem. Starałem się dzisiaj bardzo uważnie słuchać tego, co mówił Ojciec Święty. A Ojciec Święty mówił, że zanim się zostanie kardynałem, to się przychodzi od Medów, Partów, Greków, Rzymian, to znaczy, że każdy u siebie uczył się wiary, której słuchał w swoim własnym języku czy dialekcie. Papież chciał w ten sposób podkreślić różnorodność doświadczeń wiary. Ta różnorodność winna być teraz przełożona na jedność Kościoła i to jest wielkie dzieło Ducha Świętego. To się dzieje w trwającej nieustannie Pięćdziesiątnicy. Pan Bóg czyni nas uczestnikami tego wydarzenia.

Niesłychanie ważnym momentem było też dla mnie wysłuchanie formuły, którą Ojciec Święty wypowiada przy wręczaniu pierścienia kardynalskiego: „wiedz, że poprzez miłość pierwszego z Apostołów wzmacnia się twoja miłość do Kościoła”. Dobrze jest to usłyszeć i zobaczyć tego Piotra, który jest zakochany w Jezusie, który mówi: „Ty wiesz, że Cię kocham”, zakochany w Kościele aż po męczeństwo. To jest taka miłość, która może mnie wspierać.

- Poza formułą, którą wypowiada Ojciec Święty, było też przyrzeczenie, deklaracja: Pozostanę wierny Chrystusowi i Jego Ewangelii. O tym świadczy również czerwony kolor szat kardynalskich, który nawiązuje do męczeństwa. Co to tak naprawdę znaczy? Czy to wiele zmienia w życiu biskupa?

- Odczytuję to w świetle dzisiejszej Ewangelii, która mówi o męczeństwie Jezusa. Pan Jezus zapowiada po raz drugi swoją śmierć. To jest bardzo charakterystyczne, kiedy mówi do uczniów, by wzięli sobie do serca to, że Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Nie mówi, że będzie wydany na krzyż, tylko w ręce ludzi. Muszę przyznać, że to uczyniło w moich oczach purpurę bardziej konkretną. To męczeństwo nie musi wcale oznaczać przelania krwi, natomiast musi oznaczać pełną dyspozycyjność w relacjach z ludźmi. To nie jest łatwe być wydanym w ręce ludzi, bo o wiele łatwiejsze jest trzymać ludzi w garści. Świat tak działa, by mieć kontrolę nad ludźmi, trzymać ich w ręku. A tu chodzi o to, by dać ludziom prawo do trzymania w ręku siebie samego. To jest trudne.

- W tej formule przyrzeczenia, Księże Kardynale, jest też zdanie, które mówi o nieustannym posłuszeństwie świętemu apostolskiemu Kościołowi rzymskiemu, świętemu Piotrowi w osobie papieża Franciszka i jego kanonicznie wybranym następcom. Ale życie pokazuje, że z papieżem spierają się też duchowni, biskupi i kardynałowie. Nie wszyscy podzielają te same opinie. A jednak Ewangelia jest jedna. Jak to rozumieć i jak pokonać te wątpliwości?

- Papież Franciszek wyraźnie pokazuje od jedenastu lat, że zależy mu na Kościele, który jest w dialogu, w rozmowie, w poczuciu współodpowiedzialności. Jednocześnie Papież pokazuje, że on jest Piotrem. To jest to, co powinniśmy wiedzieć: jest przestrzeń do rozmowy, może nawet do sporu, aczkolwiek trudno mi o tym mówić, gdyż mam w sobie raczej postawę słuchania Papieża, aniżeli spierania się z nim. Jednakże on niewątpliwie otwiera przestrzeń do rozmowy, po czym jest czas, kiedy podejmuje decyzje, gdyż taka jest rola Piotra. Z Piotrem po prostu trzeba być.

- Wielu komentatorów mówi, że ta nominacja kardynalska to dowartościowanie i wyniesienie archidiecezji łódzkiej w osobie Księdza Kardynała, ale to także dostrzeżenie Polski i naszego Kościoła. Czy Kościół w Polsce potrzebuje takiego impulsu, który pozwoli mu na nowo i inaczej spojrzeć na coś, co być może jest już bardzo mocno ugruntowane w naszej tradycji kościelnej?

- Nie chodzi o to, aby wynosić osobę czy Kościół, gdyż to nie są kategorie ewangeliczne. Pan Jezus mówi: „nie tak będzie między wami”, oraz „ostatni będą pierwszymi”. Rozważanie w kategoriach godności, wyniesienia, książąt apostolskich to jest dawny język. Natomiast osobiście widzę te nominacje tak, że pochodzą one z całego świata, ze wszystkich możliwych kultur. W lipcu, po ogłoszeniu nominacji, Papież napisał do nas list, w którym podkreślał tę wielokulturowość, wielonarodowość, tę powszechność Kościoła. Pisał o tym, że Kościół potrzebuje ewangelizacji kultur, ale też inkulturacji, w każdą możliwą kulturę na świecie. Tego potrzebujemy, zamiast myśleć o tym, czy jesteśmy wyniesieni. Powinniśmy skupić się na tym, czego możemy uczyć się od innych Kościołów, także od tych, które są mniejszościowe, albo od tych, które obecnie bardzo się rozrastają, jak Kościoły azjatyckie czy afrykańskie. Dawniej ich przedstawiciele przyjeżdżali do Polski, by dowiedzieć się, w jaki sposób sprawić, by Kościół był tak liczny, tak obfitujący w powołania. Dzisiaj my potrzebujemy tej lekcji. Temu właśnie będzie służył Synod. Cieszę się bardzo na możliwość słuchania innych, jak żyją tą samą Ewangelią, jak ona owocuje.

- Wspomniał Ksiądz Kardynał o Synodzie. Czy ten Synod jest zdaniem Księdza Kardynała miejscem, gdzie może zrodzić się nowe spojrzenie na Kościół? Wszyscy mówią o szukaniu głosu Ducha Świętego, o nowym powiewie. W jakim kierunku idziemy?

- Obyśmy poszli tam, gdzie idzie Duch. Papież nie bez powodu mówił dzisiaj o tej trwającej Pięćdziesiątnicy i o Duchu protagoniście. O tym się łatwo mówi, ale trudniej Mu się podporządkować, zwłaszcza kiedy nie wiemy, w jaką stronę nas prowadzi. Są rzeczy w Kościele niezmienne i nic ich nie naruszy, natomiast my żyjemy w epoce zmian i Duch jest gotowy przeprowadzić nas przez tę epokę zmian, bylebyśmy pozwolili mu się prowadzić.

- Mówiąc o epoce zmian, ma Ksiądz Kardynał na myśli to, że przechodzimy kryzys? Czy te wszystkie głosy o kryzysie, o słabości Kościoła – także bardzo często słyszane w Polsce – mają rację bytu?

- Mają, ale jest również pojęcie „kryzysu wzrostu”. Z kryzysu albo wychodzi się mocniejszym, albo osłabionym. Dlaczego mielibyśmy wyjść osłabieni, a nie wzmocnieni? Trzeba słuchać Ducha Świętego, czytać znaki czasu. Ks. prof. Halík prowadził w Łodzi rekolekcje, podczas których ukazywał to, że możemy stać się Kościołem mniejszościowym, że dookoła nas jest zsekularyzowana rzeczywistość, że jest coraz więcej ludzi, którzy określają się jako bezwyznaniowi – to wszystko mogą być znaki od Boga. Albo będziemy je widzieć tylko w kategoriach utyskiwania, że może być już tylko gorzej, albo będziemy je odczytywać w kategoriach znaków czasu.

- Kard. Stanisław Dziwisz mówił dzisiaj, że kardynał to człowiek, który jest dany całemu Kościołowi. Czy jest to dla Księdza Kardynała wyzwaniem? Bo rzeczywiście, liczba kardynałów jest ograniczona, mają także rozbudowane zadania poza swoimi diecezjami. Co to znaczy „być dla Kościoła powszechnego”?

- To nie jest nowość, gdyż każdy biskup jest też członkiem kolegium biskupów. Natomiast jeśli chodzi o bycie kardynałem, to będę się tego dopiero uczył. Jednakże ta perspektywa odpowiedzialności za Kościół powszechny jest perspektywą dość przejmującą.

- Kończąc tę rozmowę: jaka jest największa nadzieja, którą widzi dzisiaj Ksiądz Kardynał dla Łodzi, dla Polski i dla Kościoła powszechnego?

- Nie mam żadnych nadziei poza tym, by iść za tym, jak nas Duch prowadzi w Kościele i Jemu się poddać. Jest to najbezpieczniejszy i najbardziej twórczy sposób funkcjonowania w Kościele.

- Bardzo dziękuję za tę rozmowę. Życzę dużo sił, wytrwania i łaski od Tego, któremu Ksiądz Kardynał służy. Wszystkiego dobrego.

- Dziękuję bardzo. Szczęść Boże.

BP KEP / Rzym


 

POLECANE
ESET: Nieudany cyberatak na polską sieć energetyczną dziełem Rosjan z ostatniej chwili
ESET: Nieudany cyberatak na polską sieć energetyczną dziełem Rosjan

Grudniowy cyberatak przeciwko polskiej infrastrukturze energetycznej był dziełem rosyjskich hakerów z grupy Sandworm znanych z podobnych ataków w przeszłości – podała zajmująca się cyberbezpieczeństwem firma ESET. Nie ma informacji, by atak spowodował jakiekolwiek szkody.

Pierwszy Prezes SN zaskarżyła do TK wymóg kontrasygnaty premiera w obszarze wymiaru sprawiedliwości z ostatniej chwili
Pierwszy Prezes SN zaskarżyła do TK wymóg kontrasygnaty premiera w obszarze wymiaru sprawiedliwości

Korzystając ze swoich konstytucyjnych kompetencji, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego dr hab. Małgorzata Manowska skierowała w dniu 20 stycznia 2026 r. do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą takiego rozumienia przepisów ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2024 r. poz. 622 ze zm.), ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 334 ze zm.) oraz ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1267), które zakłada, że akty urzędowe Prezydenta RP dotyczące obsady stanowisk w wymiarze sprawiedliwości wymagają dla swojej ważności podpisu (kontrasygnaty) Prezesa Rady Ministrów.

Jarosław Kaczyński o nowelizacji ustawy o KRS: Tutaj chodzi o konstruowanie w Polsce dyktatury z ostatniej chwili
Jarosław Kaczyński o nowelizacji ustawy o KRS: Tutaj chodzi o konstruowanie w Polsce dyktatury

„Prezydent powinien zawetować ustawę o KRS” - uważa prezes PiS Jarosław Kaczyński, który swoją opinię w tej sprawie wyraził na platformie X.

Wyłączenia prądu w Warszawie. Komunikat dla mieszkańców z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu w Warszawie. Komunikat dla mieszkańców

Mieszkańcy Warszawy muszą przygotować się na planowane przerwy w dostawie prądu. Sprawdź, gdzie w styczniu 2026 r. nastąpią wyłączenia.

Jarosław Kaczyński: Polska powinna być w Radzie Pokoju z ostatniej chwili
Jarosław Kaczyński: Polska powinna być w Radzie Pokoju

„O ile zostaną uzyskane warunki i zgodzi się na to rząd i zaasygnuje ten 1 mld dolarów, bo nie ma sensu, żeby Polska wchodziła jako państwo biedne, to powinniśmy być w Radzie Pokoju” - napisał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński na platformie X.

Sejm uchwalił kontrowersyjną nowelę ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa z ostatniej chwili
Sejm uchwalił kontrowersyjną nowelę ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa

Sejm uchwalił w piątek nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz powiązaną z nią zmianę Kodeksu wyborczego. Sędziów - członków KRS - mają wybierać w bezpośrednich i tajnych wyborach organizowanych przez PKW wszyscy sędziowie, a nie - jak obecnie – Sejm.

Tȟašúŋke Witkó: Nasza chata z kraja z ostatniej chwili
Tȟašúŋke Witkó: Nasza chata z kraja

Od dłuższego czasu zastanawiam się, jak lapidarnie opisać Europę Zachodnią, tę z 2. połowy 3. dekady XXI wieku? Czy lepsze będzie wyświechtane andersenowskie powiedzenie: „Król jest nagi”, czy może – bardziej brutalne i nieco dłuższe zdanie – „Kontynent przyłapany ze spodniami opuszczonymi do kostek”?

Sejm za wydłużeniem zakazu sprzedaży ziemi rolnej z państwowego zasobu do 2036 r. z ostatniej chwili
Sejm za wydłużeniem zakazu sprzedaży ziemi rolnej z państwowego zasobu do 2036 r.

Sejm uchwalił w piątek ustawę, która o kolejne 10 lat, czyli do 2036 roku wydłuża czas, w którym wstrzymana będzie sprzedaż ziemi rolnej z państwowego zasobu. Nowe przepisy zwiększają też areał ziemi państwowej, który będzie można sprzedać rolnikowi bez wyrażania na to zgody ministra rolnictwa.

Prezydenci Polski, Ukrainy i Litwy będą rozmawiali o bezpieczeństwie i negocjacjach pokojowych z ostatniej chwili
Prezydenci Polski, Ukrainy i Litwy będą rozmawiali o bezpieczeństwie i negocjacjach pokojowych

Aktualna sytuacja bezpieczeństwa oraz toczące się negocjacje pokojowe dotyczące Ukrainy, będą głównymi tematami rozmów prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentami Ukrainy i Litwy - poinformował PAP prezydencki minister Marcin Przydacz. Rozmowy przywódców odbędą się w sobotę i w niedzielę.

Kontrowersje wokół procesu Żurka. Dlaczego w cywilnej sprawie uczestniczy prokuratura? z ostatniej chwili
Kontrowersje wokół procesu Żurka. Dlaczego w cywilnej sprawie uczestniczy prokuratura?

Jak poinformował portal Niezależna.pl, przed Sądem Okręgowym w Tarnowie toczy się proces z udziałem obecnego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka i jego byłej żony. Chodzi o pozew o zapłatę. Na dzisiaj zaplanowano kolejną rozprawę. Zdumiewające jest, że w sprawie cywilnej uczestniczy... prokuratura. Prokuratura, która podlega prokuratorowi generalnemu, czyli Waldemarowi Żurkowi.

REKLAMA

[wywiad] Rzecznik KEP rozmawia z kard. Rysiem: Pragnę iść za tym, jak nas Duch prowadzi w Kościele

Nie mam żadnych nadziei poza tym, by iść za tym, jak nas Duch prowadzi w Kościele i Jemu się poddać. Jest to najbezpieczniejszy i najbardziej twórczy sposób funkcjonowania w Kościele – powiedział kard. Grzegorz Ryś, metropolita łódzki, w wywiadzie, którego udzielił rzecznikowi Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszkowi Gęsiakowi SJ tuż po kreacji kardynalskiej.
Papież Franciszek i kard. Grzegorz Ryś
Papież Franciszek i kard. Grzegorz Ryś / EPA/GIUSEPPE LAMI Dostawca: PAP/EPA

Ks. Leszek Gęsiak SJ: Eminencjo, mówił mi dzisiaj Ksiądz Kardynał tuż przed liturgią, że udzielił w ostatnim czasie ok. 40 wywiadów. Rozmowa nasza odbywa się jednak tuż po otrzymaniu biretu kardynalskiego. Zapytam więc o pierwsze wrażenia po kreacji kardynalskiej. Bo choć widać zmianę na zewnątrz, to czy taka zmiana następuje też wewnątrz?

Kard. Grzegorz Ryś: Nic o tym jeszcze nie wiem. Starałem się dzisiaj bardzo uważnie słuchać tego, co mówił Ojciec Święty. A Ojciec Święty mówił, że zanim się zostanie kardynałem, to się przychodzi od Medów, Partów, Greków, Rzymian, to znaczy, że każdy u siebie uczył się wiary, której słuchał w swoim własnym języku czy dialekcie. Papież chciał w ten sposób podkreślić różnorodność doświadczeń wiary. Ta różnorodność winna być teraz przełożona na jedność Kościoła i to jest wielkie dzieło Ducha Świętego. To się dzieje w trwającej nieustannie Pięćdziesiątnicy. Pan Bóg czyni nas uczestnikami tego wydarzenia.

Niesłychanie ważnym momentem było też dla mnie wysłuchanie formuły, którą Ojciec Święty wypowiada przy wręczaniu pierścienia kardynalskiego: „wiedz, że poprzez miłość pierwszego z Apostołów wzmacnia się twoja miłość do Kościoła”. Dobrze jest to usłyszeć i zobaczyć tego Piotra, który jest zakochany w Jezusie, który mówi: „Ty wiesz, że Cię kocham”, zakochany w Kościele aż po męczeństwo. To jest taka miłość, która może mnie wspierać.

- Poza formułą, którą wypowiada Ojciec Święty, było też przyrzeczenie, deklaracja: Pozostanę wierny Chrystusowi i Jego Ewangelii. O tym świadczy również czerwony kolor szat kardynalskich, który nawiązuje do męczeństwa. Co to tak naprawdę znaczy? Czy to wiele zmienia w życiu biskupa?

- Odczytuję to w świetle dzisiejszej Ewangelii, która mówi o męczeństwie Jezusa. Pan Jezus zapowiada po raz drugi swoją śmierć. To jest bardzo charakterystyczne, kiedy mówi do uczniów, by wzięli sobie do serca to, że Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Nie mówi, że będzie wydany na krzyż, tylko w ręce ludzi. Muszę przyznać, że to uczyniło w moich oczach purpurę bardziej konkretną. To męczeństwo nie musi wcale oznaczać przelania krwi, natomiast musi oznaczać pełną dyspozycyjność w relacjach z ludźmi. To nie jest łatwe być wydanym w ręce ludzi, bo o wiele łatwiejsze jest trzymać ludzi w garści. Świat tak działa, by mieć kontrolę nad ludźmi, trzymać ich w ręku. A tu chodzi o to, by dać ludziom prawo do trzymania w ręku siebie samego. To jest trudne.

- W tej formule przyrzeczenia, Księże Kardynale, jest też zdanie, które mówi o nieustannym posłuszeństwie świętemu apostolskiemu Kościołowi rzymskiemu, świętemu Piotrowi w osobie papieża Franciszka i jego kanonicznie wybranym następcom. Ale życie pokazuje, że z papieżem spierają się też duchowni, biskupi i kardynałowie. Nie wszyscy podzielają te same opinie. A jednak Ewangelia jest jedna. Jak to rozumieć i jak pokonać te wątpliwości?

- Papież Franciszek wyraźnie pokazuje od jedenastu lat, że zależy mu na Kościele, który jest w dialogu, w rozmowie, w poczuciu współodpowiedzialności. Jednocześnie Papież pokazuje, że on jest Piotrem. To jest to, co powinniśmy wiedzieć: jest przestrzeń do rozmowy, może nawet do sporu, aczkolwiek trudno mi o tym mówić, gdyż mam w sobie raczej postawę słuchania Papieża, aniżeli spierania się z nim. Jednakże on niewątpliwie otwiera przestrzeń do rozmowy, po czym jest czas, kiedy podejmuje decyzje, gdyż taka jest rola Piotra. Z Piotrem po prostu trzeba być.

- Wielu komentatorów mówi, że ta nominacja kardynalska to dowartościowanie i wyniesienie archidiecezji łódzkiej w osobie Księdza Kardynała, ale to także dostrzeżenie Polski i naszego Kościoła. Czy Kościół w Polsce potrzebuje takiego impulsu, który pozwoli mu na nowo i inaczej spojrzeć na coś, co być może jest już bardzo mocno ugruntowane w naszej tradycji kościelnej?

- Nie chodzi o to, aby wynosić osobę czy Kościół, gdyż to nie są kategorie ewangeliczne. Pan Jezus mówi: „nie tak będzie między wami”, oraz „ostatni będą pierwszymi”. Rozważanie w kategoriach godności, wyniesienia, książąt apostolskich to jest dawny język. Natomiast osobiście widzę te nominacje tak, że pochodzą one z całego świata, ze wszystkich możliwych kultur. W lipcu, po ogłoszeniu nominacji, Papież napisał do nas list, w którym podkreślał tę wielokulturowość, wielonarodowość, tę powszechność Kościoła. Pisał o tym, że Kościół potrzebuje ewangelizacji kultur, ale też inkulturacji, w każdą możliwą kulturę na świecie. Tego potrzebujemy, zamiast myśleć o tym, czy jesteśmy wyniesieni. Powinniśmy skupić się na tym, czego możemy uczyć się od innych Kościołów, także od tych, które są mniejszościowe, albo od tych, które obecnie bardzo się rozrastają, jak Kościoły azjatyckie czy afrykańskie. Dawniej ich przedstawiciele przyjeżdżali do Polski, by dowiedzieć się, w jaki sposób sprawić, by Kościół był tak liczny, tak obfitujący w powołania. Dzisiaj my potrzebujemy tej lekcji. Temu właśnie będzie służył Synod. Cieszę się bardzo na możliwość słuchania innych, jak żyją tą samą Ewangelią, jak ona owocuje.

- Wspomniał Ksiądz Kardynał o Synodzie. Czy ten Synod jest zdaniem Księdza Kardynała miejscem, gdzie może zrodzić się nowe spojrzenie na Kościół? Wszyscy mówią o szukaniu głosu Ducha Świętego, o nowym powiewie. W jakim kierunku idziemy?

- Obyśmy poszli tam, gdzie idzie Duch. Papież nie bez powodu mówił dzisiaj o tej trwającej Pięćdziesiątnicy i o Duchu protagoniście. O tym się łatwo mówi, ale trudniej Mu się podporządkować, zwłaszcza kiedy nie wiemy, w jaką stronę nas prowadzi. Są rzeczy w Kościele niezmienne i nic ich nie naruszy, natomiast my żyjemy w epoce zmian i Duch jest gotowy przeprowadzić nas przez tę epokę zmian, bylebyśmy pozwolili mu się prowadzić.

- Mówiąc o epoce zmian, ma Ksiądz Kardynał na myśli to, że przechodzimy kryzys? Czy te wszystkie głosy o kryzysie, o słabości Kościoła – także bardzo często słyszane w Polsce – mają rację bytu?

- Mają, ale jest również pojęcie „kryzysu wzrostu”. Z kryzysu albo wychodzi się mocniejszym, albo osłabionym. Dlaczego mielibyśmy wyjść osłabieni, a nie wzmocnieni? Trzeba słuchać Ducha Świętego, czytać znaki czasu. Ks. prof. Halík prowadził w Łodzi rekolekcje, podczas których ukazywał to, że możemy stać się Kościołem mniejszościowym, że dookoła nas jest zsekularyzowana rzeczywistość, że jest coraz więcej ludzi, którzy określają się jako bezwyznaniowi – to wszystko mogą być znaki od Boga. Albo będziemy je widzieć tylko w kategoriach utyskiwania, że może być już tylko gorzej, albo będziemy je odczytywać w kategoriach znaków czasu.

- Kard. Stanisław Dziwisz mówił dzisiaj, że kardynał to człowiek, który jest dany całemu Kościołowi. Czy jest to dla Księdza Kardynała wyzwaniem? Bo rzeczywiście, liczba kardynałów jest ograniczona, mają także rozbudowane zadania poza swoimi diecezjami. Co to znaczy „być dla Kościoła powszechnego”?

- To nie jest nowość, gdyż każdy biskup jest też członkiem kolegium biskupów. Natomiast jeśli chodzi o bycie kardynałem, to będę się tego dopiero uczył. Jednakże ta perspektywa odpowiedzialności za Kościół powszechny jest perspektywą dość przejmującą.

- Kończąc tę rozmowę: jaka jest największa nadzieja, którą widzi dzisiaj Ksiądz Kardynał dla Łodzi, dla Polski i dla Kościoła powszechnego?

- Nie mam żadnych nadziei poza tym, by iść za tym, jak nas Duch prowadzi w Kościele i Jemu się poddać. Jest to najbezpieczniejszy i najbardziej twórczy sposób funkcjonowania w Kościele.

- Bardzo dziękuję za tę rozmowę. Życzę dużo sił, wytrwania i łaski od Tego, któremu Ksiądz Kardynał służy. Wszystkiego dobrego.

- Dziękuję bardzo. Szczęść Boże.

BP KEP / Rzym



 

Polecane